22.04.2007 Wybrzeże Gdańsk - TŻ Lublin
Ogolnie nie jest zle, zwlaszcza, ze sklad mamy zlozony z wychowankow - niespelnionych gwiazd zuzla. Sami "prawie" mistrzowie [od najmlodszego Klimka po najstarszego Sledzia] a jednak swoje pojechali, trudno od nich wymagac wiecej w meczach wyjazdowych z druzynami typu Gdansk [inny poziom zawodnikow Chrzanek, Pedersen to polka/dwie wyzej a ich druga linia Knapp, Jabol to poziom naszych liderow - inny poziom finansowy i sprzetowy]...
A Jatamana serdecznie pozdrawiam, przesylam uklony i wyrazy
A Jatamana serdecznie pozdrawiam, przesylam uklony i wyrazy
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
jakie wyrazy?
hehh
hehh
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Wypowiedzi trenerów po dzisiejszym spotkaniu (przegladzuzlowy.pl):
Romuald ÅoÅ› (trener Lotosu GdaÅ„sk):
Wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na torze. Zespoł z Lublina pokazał się z dobrej strony, podjęli walkę. Przynajmniej trochę oszczędzili w ten sposób naszą księgową, a kibice zobaczyli ciekawe zawody. Rywale imponowali zwłaszcza szybki startami. Zaskoczył mnie dziś Andy Smith, który pokazał klasę.
Janusz Stachyra (trener TÅ» Sipma Lublin):
Przed meczem obawiałem się, że nie uda się nam zdobyć nawet 30 punktów. Zdobyliśmy 37 "oczek" i mogę być zadowolony. Tomasz Piszcz i Sebastian Trumiński znają dobrze tor w Gdańsku i dziś to zaprocentowało. Obaj zaprezentowali się zupełnie przyzwoicie. Żałuję jedynie, że Sebastian nie wykorzystał w pełni "jokera" w 11. wyścigu.
Romuald ÅoÅ› (trener Lotosu GdaÅ„sk):
Wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na torze. Zespoł z Lublina pokazał się z dobrej strony, podjęli walkę. Przynajmniej trochę oszczędzili w ten sposób naszą księgową, a kibice zobaczyli ciekawe zawody. Rywale imponowali zwłaszcza szybki startami. Zaskoczył mnie dziś Andy Smith, który pokazał klasę.
Janusz Stachyra (trener TÅ» Sipma Lublin):
Przed meczem obawiałem się, że nie uda się nam zdobyć nawet 30 punktów. Zdobyliśmy 37 "oczek" i mogę być zadowolony. Tomasz Piszcz i Sebastian Trumiński znają dobrze tor w Gdańsku i dziś to zaprocentowało. Obaj zaprezentowali się zupełnie przyzwoicie. Żałuję jedynie, że Sebastian nie wykorzystał w pełni "jokera" w 11. wyścigu.
chyba do roboty
Na meczu z Ostrowem nie mozna sobie pozwolic, zeby ktos pojechal na mizernym poziomie - tak jak dzisiaj np Dawid, tak jak Trumna z Poznaniem. Iskra jest do pokonania tymbardziej, ze moga Nas postraszyc jedynie 3-ka zawodnikow (Max, Karlsson, Wegrzyk). My wystawiajac sklad seniorski wyrownany i solidnie punktujacy odrazu zyskujemy przewage kilku punktow nad nimi.
Jak na razie Stachyra moze byc pierwszy do odstrzalu, ale wedlug mnie powinno sie zaprosic naszych obcokrajowcow na trening i sprawdzic ich forme. Te pieniadze moga sie zwrocic, bo jestem pewien, ze w przypadku zwyciestwa z Iskra frekwencja na kolejnym meczu wzrosnie. W przypadku porazki moze byc roznie.
Dzisiejszy wynik bralbym w ciemno i jestem pozytywnie zaskoczony podjeciem walki przez naszych zawodnikow. Nie taki Gdansk straszny, to i nie taka Iskra straszna.
Na meczu z Ostrowem nie mozna sobie pozwolic, zeby ktos pojechal na mizernym poziomie - tak jak dzisiaj np Dawid, tak jak Trumna z Poznaniem. Iskra jest do pokonania tymbardziej, ze moga Nas postraszyc jedynie 3-ka zawodnikow (Max, Karlsson, Wegrzyk). My wystawiajac sklad seniorski wyrownany i solidnie punktujacy odrazu zyskujemy przewage kilku punktow nad nimi.
Jak na razie Stachyra moze byc pierwszy do odstrzalu, ale wedlug mnie powinno sie zaprosic naszych obcokrajowcow na trening i sprawdzic ich forme. Te pieniadze moga sie zwrocic, bo jestem pewien, ze w przypadku zwyciestwa z Iskra frekwencja na kolejnym meczu wzrosnie. W przypadku porazki moze byc roznie.
Dzisiejszy wynik bralbym w ciemno i jestem pozytywnie zaskoczony podjeciem walki przez naszych zawodnikow. Nie taki Gdansk straszny, to i nie taka Iskra straszna.
Ferjan to przypadkiem w Gorzowie nie jezdzi?I Loram, i Ferjan. Nie widze sensu sugerowac sie dzisiejszym wynikiem Ostrowa.
Ostatnio zmieniony 22 kwietnia 2007, o 22:21 przez luCas, łącznie zmieniany 1 raz.
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
- marcin_lub
- Junior
- Posty: 456
- Rejestracja: 21 maja 2004, o 19:00
- Lokalizacja: Lublin
-
Michael
Fotki z meczu
http://www.lotosgdansk.pl/foto/thumbs/100
Paskudny ten Jelenia kevlar...jakis zielony
Barwy niebieskie o wiele ladniejsze sa
http://www.lotosgdansk.pl/foto/thumbs/100
Paskudny ten Jelenia kevlar...jakis zielony
Barwy niebieskie o wiele ladniejsze sa
- marcin_lub
- Junior
- Posty: 456
- Rejestracja: 21 maja 2004, o 19:00
- Lokalizacja: Lublin
- SKALOR
- Szkółkowicz
- Posty: 158
- Rejestracja: 24 listopada 2006, o 15:59
- Lokalizacja: Sygnał Lublin
- Kontakt:
marcin_lub pisze:wiec jeśli chodzi o starty to było całkiem nieźle, ale później chyba fury mieli wolniejsze od gdańskich
A ja na miejscu naszych dzialaczy,nakazałbym sedziemu sprawdzenie parametrow silnika i paliwa w zbiorniku Andy Smitha!!
To jest dla mnie naprawde zdumiewające jak kieszonkowy Andy pojechał!
Nie wygladalo mi to na czystÄ… gre. Tak dobrze to on dawno nie jezdzil.
Ciekawe!
Kiedys bylo tak ze wszyscy zawodnicy w trakie meczu musieli korzystac z jednego zbiornika z paliwem.

Ta kolejka pokazała, że nie ma dużych różnic między zespołami w 1 lidze i chyba będzie ciężko o wyniki, w których jedna drużyna nie zdobywa 30 punktów.
Nie ma co ukrywać, że ewentualna nasza wygrana w Gdańsku byłaby sensacją sezonu. Trudno cieszyć się z przegranej, ale też trudno nie spojrzeć na to optymistycznie.
Mamy przyzwoity skład, który może poza Stachyrą nie zawodzi.
Nawiązaliśmy walkę, nawet nie tyle co z Gdańskiem jako zespołem, ale z zawodnikami takimi jak Chrzanowski czy Pedersen, co musi cieszyć. Widać, że teraz zawodnikom zależy, że istnieje zespół, może bez nazwisk ale z ambicją. Przeciwnie do zeszłego sezonu. Myślę, że to właściwa droga do uratowania 1 ligi.
Martwią mnie natomiast dwa defekty Sebastiana... mam nadzieję, że nic złego się nie stało. Wie ktoś na których pozycjach był wtedy Trumna?
Nie ma co ukrywać, że ewentualna nasza wygrana w Gdańsku byłaby sensacją sezonu. Trudno cieszyć się z przegranej, ale też trudno nie spojrzeć na to optymistycznie.
Mamy przyzwoity skład, który może poza Stachyrą nie zawodzi.
Nawiązaliśmy walkę, nawet nie tyle co z Gdańskiem jako zespołem, ale z zawodnikami takimi jak Chrzanowski czy Pedersen, co musi cieszyć. Widać, że teraz zawodnikom zależy, że istnieje zespół, może bez nazwisk ale z ambicją. Przeciwnie do zeszłego sezonu. Myślę, że to właściwa droga do uratowania 1 ligi.
Martwią mnie natomiast dwa defekty Sebastiana... mam nadzieję, że nic złego się nie stało. Wie ktoś na których pozycjach był wtedy Trumna?
no i wrocilismy... wrazenia pozytywne. co prawda nie udalo sie nam wygrac ale pokazalismy, ze w tym sezonie nie bedziemy chlopcami do bicia. Seba obydwa defekty zanotowal na ostatnich pozycjach ale juz wtedy widac bylo, ze cos jest nie tak. najgorsze jest to, ze rozsypaly sie dwa silniki (w tym ten "swiezo" odebrany). nie czekajac wiele Trumna zapakowal sprzet w busa i wyruszyl do... Danii. poza wymienionym na slowa uznania zasluguje "Rybka", Tomek i Lars. reszta ponizej oczekiwan. zauwazyc mozna jednak coraz lepsze starty u Rafala. najgorsze jest to, ze wypracowanych po starcie miejsc zawodnicy nie potrafili dowiezc do wyjscia z luku. inna sprawa to tor... taki beton, ze szkoda gadac. na dodatek gospodarze oszczedzaja wode, a pozniej kurzy sie niemilosiernie. reasumujac... podjelismy walke z jednym z kandytatow do awansu i pokazalismy charakter. nalezy wspomniec rowniez o grupie (4 osoby) kibicow z Lublina, ktorzy dzielnie dopingowali zawodnikom, za co ci ostatni podziekowali im po zawodach. to tak na goraco... pozdrawiam!
carpe diem!
No to kolej na mnie. Ponieważ wiekszość została już powiedziana to zajmę się szczegółami.
Dawidowi dzisiaj mecz zupełnie nie wyszedł. W drugim biegu wyszli z Sebą na 5-1 i nawet nie wiem kiedy znalazł sie na końcu stawki. Chyba musi zapłacić frycowe za jeżdżenie w pierwszym składzie.
Seba poczatek rewelacyjny. Zupełnie nie łapany. Ale z biegiem czasu coś się zaczęło dziać. Po 4 biegach silnik stanął. Silnik dopiero co odebranmy. Ręce opadają. Za chwilę drugi silnik też stanął. I Seba pojechał po meczu do Danii...
Tomek też nie ustrzegł się błędów. Pierwszy bieg beznadziejny ale potem już lepiej. Szkoda niesamowitego biegu z Darkiem kiedy wieźli Bjarne na 5-1 i na skutek złego zrozumienia Pedersen minął na kresce Darka. Nie wiem jakim cudem też puścił Pedersena w kolejnym biegu, pod łokciem. Mówił, ze myślał, ze po szerokiej mu przyklei, a tam akurat stanął i Dun minął go bez walki. Szkoda.
Daniel pierwszy bieg nieporozumienie. W drugim przeszkodzili sobie z Tomkiem i już nie było czasu na kolejne sprawdzania. poszły rezerwy taktyczne i Daniel nie pojeździł. Za to w ostatnim biegu pokazał Jeleni ( ?) Pazur. Wygrał starta. Co prawda Pedersen szybko go minął ale Jabol męczył się z nim okrutnie i kiedy go minął na trzecim kółku zwątpiłem, a wtedy Jelonek wykonał jakąś przedziwną akcję i minął fantastycznie Jabola i dowiózł 2 punkciki. Myślę, że może być tylko lepiej.
Darek jak na krajowego lidera zrobił swoje. Gdyby lepiej ( !!!) wychodził ze startu to w ogóle byłoby extra. Na trasie był bardzo szybki ale dzisiaj ten tor nie dawał żadnych możliwości.
Lars w pierwszym biegu ładnym atakiem minął Barańskiego a później jeździł w bezpośrednim kontakcie nieustannie nękając rywali. I na koniec jeszcze przeprosił, ze tak słabo pojechał
.
Rafał też daleko nie odstawał a w ostatnim biegu wygrał starta i albo niedoświadczenie, albo złe ustawienie silnika spowodowało, że skończył na końcu.
Ogólnie nie było źle. Myślę, że stać nas było na dowiezienie 42-44 punktów. Liczyłem, ze zostaniemy zlekceważeni i nie pojedzie Bjarne. Niestety, pojechał i na dokładkę wzięli tego kurdupla, który jakimś cudem był najlepszy dzisiaj. Gdyby za nich pojechał Franek i Pietrzyk mielibyśmy szanse nawet na wygraną, ale cóż, pięknie się gdyba.
Myślę, ze jak uporamy się z podstawowymi problemami będzie nas stać na niejedną niespodziankę, czego sobie i wam życzę.
Dawidowi dzisiaj mecz zupełnie nie wyszedł. W drugim biegu wyszli z Sebą na 5-1 i nawet nie wiem kiedy znalazł sie na końcu stawki. Chyba musi zapłacić frycowe za jeżdżenie w pierwszym składzie.
Seba poczatek rewelacyjny. Zupełnie nie łapany. Ale z biegiem czasu coś się zaczęło dziać. Po 4 biegach silnik stanął. Silnik dopiero co odebranmy. Ręce opadają. Za chwilę drugi silnik też stanął. I Seba pojechał po meczu do Danii...
Tomek też nie ustrzegł się błędów. Pierwszy bieg beznadziejny ale potem już lepiej. Szkoda niesamowitego biegu z Darkiem kiedy wieźli Bjarne na 5-1 i na skutek złego zrozumienia Pedersen minął na kresce Darka. Nie wiem jakim cudem też puścił Pedersena w kolejnym biegu, pod łokciem. Mówił, ze myślał, ze po szerokiej mu przyklei, a tam akurat stanął i Dun minął go bez walki. Szkoda.
Daniel pierwszy bieg nieporozumienie. W drugim przeszkodzili sobie z Tomkiem i już nie było czasu na kolejne sprawdzania. poszły rezerwy taktyczne i Daniel nie pojeździł. Za to w ostatnim biegu pokazał Jeleni ( ?) Pazur. Wygrał starta. Co prawda Pedersen szybko go minął ale Jabol męczył się z nim okrutnie i kiedy go minął na trzecim kółku zwątpiłem, a wtedy Jelonek wykonał jakąś przedziwną akcję i minął fantastycznie Jabola i dowiózł 2 punkciki. Myślę, że może być tylko lepiej.
Darek jak na krajowego lidera zrobił swoje. Gdyby lepiej ( !!!) wychodził ze startu to w ogóle byłoby extra. Na trasie był bardzo szybki ale dzisiaj ten tor nie dawał żadnych możliwości.
Lars w pierwszym biegu ładnym atakiem minął Barańskiego a później jeździł w bezpośrednim kontakcie nieustannie nękając rywali. I na koniec jeszcze przeprosił, ze tak słabo pojechał
Rafał też daleko nie odstawał a w ostatnim biegu wygrał starta i albo niedoświadczenie, albo złe ustawienie silnika spowodowało, że skończył na końcu.
Ogólnie nie było źle. Myślę, że stać nas było na dowiezienie 42-44 punktów. Liczyłem, ze zostaniemy zlekceważeni i nie pojedzie Bjarne. Niestety, pojechał i na dokładkę wzięli tego kurdupla, który jakimś cudem był najlepszy dzisiaj. Gdyby za nich pojechał Franek i Pietrzyk mielibyśmy szanse nawet na wygraną, ale cóż, pięknie się gdyba.
Myślę, ze jak uporamy się z podstawowymi problemami będzie nas stać na niejedną niespodziankę, czego sobie i wam życzę.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski