Maciek Michaluk

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#101 Postautor: Torsen » 8 lutego 2007, o 00:15

Regdal pisze:
$korzen$ pisze:Powtorze sie prawdopodobnie poraz setny, powinnismy do dzis plakac ze tak a nie inaczej skonczyla sie zuzlowa przygoda Kacpra Kepy. Chlopak po 3 miesiacach treningu byl Klimka na glowe pod kazdym zuzlowym wzgledem, to sie nazywa talent. No ale coz, pozostaje powiedziec trudno.

Z tego co napisałeś widać,że jesteś zagorzałym fanem K.Kępy,no cóż twoje prawo,ale wydaje mi się ,że K.Kępa nic w tym sporcie nie osiągnął,i raczej już nie osiągnie,więc pisanie na jego temat nie ma już sensu.

Być może z tego, co ja napiszę, też widać, że jestem, a ściślej byłem fanem Kacpra Kępy, ale to nic. Chyba nie ma w tym nic złego?
W mojej ocenie powyższa wypowiedź jest trochę śmieszna. Omija meritum, czyli FAKT, że Rafał był znacznie słabszy od Kacpra już wtedy, gdy ten dziesiąty raz w swoim życiu dosiadł żużlówki. Pisanie o tym wcale nie jest bez sensu, ponieważ daje punkt odniesienia dla oceny Rafała, przynajmniej na pewnym etapie rozwoju jego kariery, nie tak znowu odległym. Natomiast wypominanie Kacprowi, że "nic w żużlu nie osiągnął i pewnie nie osiągnie" uważam za niesmaczne i uważam, że trudno przejść nad takim komentarzem do porządku dziennego. Bogu dziękujcie, że nikt nie wsadził Rafała w płot tak, by połamał kości czaszki i ledwo uszedł z życiem, zamiast cynicznie podsumowywać krótką i smutną karierę, która, śmiem twierdzić, zapowiadała się nie gorzej niż Waszego Pupila. Bardziej utalentowanym należy się szacunek, a nie żenujące komenatrze, Panie Menedżerze, tym bardziej, gdy spotkało ich nieszczęście. Dziwię się, że coś takiego w ogóle przechodzi przez usta (palce) osoby związanej z żużlem, która powinna wiedzieć, że od glorii i chwały do kalectwa jest w tym fachu bardzo blisko.
CzujÄ™ siÄ™ zawiedziony.
Ostatnio zmieniony 8 lutego 2007, o 00:19 przez Torsen, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#102 Postautor: Cooper » 8 lutego 2007, o 00:16

Tak, skonczyl kariere, ale jak to sie mowi, bylo widac ze ma jaja do tego sportu. Moze nie chodzi tu o oszalamiajaca technike, ale o cos co nazywam "no fear" (przy okazji to cytat z siodelka Franciszka 8) )
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
DonKamizi
Senior
Posty: 629
Rejestracja: 2 czerwca 2003, o 15:57
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#103 Postautor: DonKamizi » 8 lutego 2007, o 00:32

A ja bez słodzenia sobie napisze.
Skończ Regdal tu pierd....na temat Kacpra bo chłpopak na głowe bił Rafała po kilku miesiącach jeżdżenia.
Zamiast podsumowywać karierę Kępy szukaj dalej sponsorów dla swojego zawodnika.
Perła ponad wszystko :) :)
Pozdrowienia dla Krzyżaków
GG 4113059


http://www.otwieramy.pl/?p=89413

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

#104 Postautor: Regdal » 8 lutego 2007, o 07:38

Widzę,że jest tutaj kilku entuzjastów K.Kępy,którzy bronić będą jego osiągnięć na torze do upadłego,trudno ja nie będę z wami się spierał,każdy ma prawo do własnego zdania,i wy i ja.
Pragnę zwrócić uwagę na kilka znaczących faktów:
Po pierwsze to K.Kępa przychodząc do żużla miał za sobą kilkuletnią karierę jazdy na motocyklu.
Po drugie 15-letni Klimek zlał kilka razy starszego o kilka lat od siebie K.K.,a ten w zamian nie pozostał jemu dłużny.
Po trzecie,były to tylko jazdy treningowe.
Po czwarte ,ten który wysunął się na prowadzenie nie odjeżdżał na 30 metrów lecz było to prowadzenie na styku.
Po piąte różnice sprzętowe między nimi były kolosalne (K.K. nowe motocykle JAWA oraz GM,Rafał Klimek wyparchane osiołki typu jawa standard).
Po szóste, to wszystko jest i tak już bez znaczenia,ponieważ K.K. już nie jeździ,a dalsze gdybanie na ten temat nie ma sensu.
Rzecz jasna K.K. był swgo rodzaju talentem,ale nie robiłbym z nego bóstwa jak co niektórzy,po prostu chłopak jak wielu,wielu innych.Każdy ma swoje zdanie na ten temat.

A ja bez słodzenia sobie napisze.
Skończ Regdal tu pierd....na temat Kacpra bo chłpopak na głowe bił Rafała po kilku miesiącach jeżdżenia.


DonKamizi - szkoda,że twoje poglądy są nadwyczaj tendencyjne,życzę więcej obiektywizmu.

Zamiast podsumowywać karierę Kępy szukaj dalej sponsorów dla swojego zawodnika.


Czy mówisz to poważnie,czy tylko żartujesz ?
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański

www.wolinski.com.pl

Pebas
Szkółkowicz
Posty: 233
Rejestracja: 19 maja 2005, o 13:56

#105 Postautor: Pebas » 8 lutego 2007, o 09:22

Regdal pisze:Widzę,że jest tutaj kilku entuzjastów K.Kępy,którzy bronić będą jego osiągnięć na torze do upadłego,trudno ja nie będę z wami się spierał,każdy ma prawo do własnego zdania,i wy i ja.
Pragnę zwrócić uwagę na kilka znaczących faktów:
Po pierwsze to K.Kępa przychodząc do żużla miał za sobą kilkuletnią karierę jazdy na motocyklu.


A rafał klimek wypadł sroce spod ogona? Tyle sie bebni ze jexdzi od małego. na stronie jest napisane ze zaczal jezdzic w wieku 5 lat. mial wiec za soba 10 lat jazdy na motocyklu z czego kilka na torze zuzlowym.


Po drugie 15-letni Klimek zlał kilka razy starszego o kilka lat od siebie K.K.,a ten w zamian nie pozostał jemu dłużny.
Po trzecie,były to tylko jazdy treningowe.
Po czwarte ,ten który wysunął się na prowadzenie nie odjeżdżał na 30 metrów lecz było to prowadzenie na styku.


ale nie rozumiesz o co chodzi. chodzi o to, ze rafal nie jest jakims wybitnie uzdolnionym chlopakiem skoro przyszedl inny chlopak z pojeciem o jezdzie i zlal go po kilku treningach. tylko o to.

Po piąte różnice sprzętowe między nimi były kolosalne (K.K. nowe motocykle JAWA oraz GM,Rafał Klimek wyparchane osiołki typu jawa standard).


ktos tu kłamie. tyle sie mowi ze ojciec rafala wydal kilkaset tysiecy zlotych na sprzet. ja slyszalem o kwocie 300 tyś. czy wiec mozliwe aby za taka kwotę synek bogatego tatusia jezdzil na jak to nazwales osiolkach? nie chce mi sie w to wierzyc. zreszta z tym sprzetem tez nie przesadzaj. na treningach dochodzilo do niezlych awantur kiedy rafal przyjezdzal za kacprem. sam pamietam jak tatus klimek darl sie przez parking zeby zakladac nowe opony na jazdy treningowe, co jest chora praktyka.

Po szóste, to wszystko jest i tak już bez znaczenia,ponieważ K.K. już nie jeździ,a dalsze gdybanie na ten temat nie ma sensu.
Rzecz jasna K.K. był swgo rodzaju talentem,ale nie robiłbym z nego bóstwa jak co niektórzy,po prostu chłopak jak wielu,wielu innych.Każdy ma swoje zdanie na ten temat.


ale tu nikt nie gdyba. mowie ci drugi raz, inni forumowicze tez pisali. chodzi o to ze rafal nie jest takim ogromnym talentem skoro zjawil sie chlopak praktycznie z ulicy i po kilku reningach z nim wygral. na potwierdzenie tego masz takiego larsa hansena, ktory tez z nim wygral. rafal pewnie osiagnie jakies znaczace sukcesy, dojdzie do tego praca ale nie talentem. bo ten jak widac jest dosc przecietny. i ma szczescie ze dalej jest w lublinie bo moglby dosc szybko zostac sprowadzonym na ziemie. i sugeruje wiecej pokory. nie zycze zle ale oby pisanie w takim ironicznym tonie o tragedi Kacpra jest nie na miejscu. Tak jak ktos pisal, od chwaly do kalectwa bardzo krotka droga.

Awatar użytkownika
vadik
Junior
Posty: 451
Rejestracja: 20 czerwca 2006, o 09:46
Lokalizacja: lbn

#106 Postautor: vadik » 8 lutego 2007, o 09:37

co tu sie sprzeczać... Kacper K. udowodnił na torze że ma większe papiery na jazde niz Rafał, pokazał to na kazdym treningu i meczu itd. i nie ma co gadać że Rafał miał gorszy sprzet...bo wychodzi na to ze Rafał w poprzednim sezonie wygrywał tylko dlatego ze miał lepszy sprzęt od swoich rówieśników!! i ztego co pamietam to ich wyscigi nie konczyły sie na styku, gdzie Kacper miał za soba ze 3miechy jazdy a Rafał...

ivan.m
Posty: 103
Rejestracja: 23 sierpnia 2005, o 12:13
Lokalizacja: Lbn

#107 Postautor: ivan.m » 8 lutego 2007, o 10:16

Pebas Kacper nie przyszedl z ulicy tylko mial za soba wiele lat jazdy na crossie.


A poza tym to jest temat MACIEK MICHALUK a nie kacper vs. rafal

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#108 Postautor: Torsen » 8 lutego 2007, o 10:42

Regdal pisze:Widzę,że jest tutaj kilku entuzjastów K.Kępy,którzy bronić będą jego osiągnięć na torze do upadłego

Osiągnięć na torze nikt nie broni, bo te niestety nie zdążyły przyjść, ale bronimy dobrego imienia jako bardzo zdolnego żużlowca, które niektórzy, z jakichś względów, chcą zszargać, albo przynajmniej chcą spuścić na temat bardzo zdolnego chłopaka, którego spotkało nieszczęście, zasłonę lekceważącego milczenia.
Po pierwsze to K.Kępa przychodząc do żużla miał za sobą kilkuletnią karierę jazdy na motocyklu.

Cóż z tego, skoro jedynym, co ten motocykl miał wspólnego z żużlówką, był fakt posiadania dwóch kół? Kępa był oswojony z szybkością, umiał utrzymać równowagę i nie bał się - tak bym podsumował pozytywny wpływ jego startów w motocrocsie. Cała reszta była nowym doświadczeniem i została opanowana w stopniu pozwalającym na regularne wygrywanie z Klimkiem już po kilku tygodniach. Z Klimkiem, który od lat jeździł motocyklem żużlowym.
Po drugie 15-letni Klimek zlał kilka razy starszego o kilka lat od siebie K.K.,a ten w zamian nie pozostał jemu dłużny.

Jeśli ktoś próbuje mnie przekonać, że żużel jest sportem bardziej siłowym, niż technicznym, to mu z reguły nie wierzę. Natomiast nic mne nie przekona, że na poziomie szkółkowiczów najważniejsza w żużlu jest siła. Kacper jest starszy i na pewno był wtedy bardziej rozwinięty fizycznie od Rafała, który był jeszcze dzieckiem, ale Kacper mężczyzną też wtedy jeszcze nie był. Poza tym, Rafał regularnie ćwiczył - sam pamiętam, jak tu, na forum, informował, że ma w domu do własnej dyspozycji siłownię zakupioną przez ojca. Na pewno miał więc wystarczająco dużo siły, by utrzymać swój motocykl. Obaj mieli więc tyle siły, ile to było konieczne do jazdy na ich poziomie. Fakt, że Kępa był silniejszy nic nie zmienia, bo ta nadwyżka na nic nie mogła wpływać, bo niby na co? Przewrotnie można by też argumentować, że Klimek był wtedy dobre 15 kg lżejszy i mogłoby się szybko okazać, że fakt ten miał donioślejsze znaczenie, niż handicap siły.
Po trzecie,były to tylko jazdy treningowe.

Chcesz przez to powiedzieć, że team Klimków i sam Rafał traktował je przez to mniej poważnie? Polemizowałbym. Jest wiele dowodów na to, że było dokładnie odwrotnie.
Po piąte różnice sprzętowe między nimi były kolosalne (K.K. nowe motocykle JAWA oraz GM,Rafał Klimek wyparchane osiołki typu jawa standard).

To jakim cudem Papa wystawiał za to wszystko klubowi rachunek na 200.000 zł, czy ile tam?
Motocykl, który miał Kacper, kosztował trzydzieści parę tysięcy złotych i wątpię, by był tuningowany.
Rzecz jasna K.K. był swgo rodzaju talentem,ale nie robiłbym z nego bóstwa jak co niektórzy,po prostu chłopak jak wielu,wielu innych.

Kim wobec tego jest Rafał, że się tak głupio spytam?

Awatar użytkownika
vadik
Junior
Posty: 451
Rejestracja: 20 czerwca 2006, o 09:46
Lokalizacja: lbn

#109 Postautor: vadik » 8 lutego 2007, o 10:48

nic dodać nic ująć 8)

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#110 Postautor: kdsz » 8 lutego 2007, o 10:49

Pebas Kacper nie przyszedl z ulicy tylko mial za soba wiele lat jazdy na crossie.

To prawda, śmigał z sukcesami na crossie, natomiast nie wiem jakie doświadczenia z tego sportu mógł wykorzystać w jeździe na żużlu? Umiejętność radzenia sobie w tłoku, obycie z prędkością? Nie wiem co więcej. A jednak po kilku jazdach przy Zygmuntowskich potrafił wygrywać z Rafałem, więc talent miał niezaprzeczalny. Z kolei Rafał, kreowany przez wielu (a przede wszystkim swoje otoczenie) na prawdziwy brylancik i nadzieję rodzimego speedway'a, w pierwszym sezonie zawodowej kariery pokazał zdecydowanie mniej niż można było oczekiwać. Naprawdę polska liga żużlowa pamięta wiele bardziej imponujących debiutanckich sezonów.

A wracając do tematu wątku - Maciek to chłopak z charakterem, o czym przekonał chociażby podczas egzaminu na licencję (jechał wówczas ze złamaną ręką, o ile sobie przypominam), więc nie skreślałbym go już dzisiaj. Dotychczas nie miał zbyt wielu okazji do podnoszenia umiejętności (brak trenera i treningów, mało jazd w zawodach młodzieżowych), więc nic dziwnego, że prezentuje taki poziom jaki prezentuje. Początki są trudne, o czym przekonali chociażby Tomasz Piszcz, Staszek Burza, czy nawet Jerzy Głogowski ;)
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#111 Postautor: Gelo » 8 lutego 2007, o 10:52

Naprawdę dziwię się jak można pisać bzdury typu, że kilka lat na crossie dało Kacprowi jakiś handicap. Każdy kto śledził rozwój kariery Kacpra widział, że mimo braków w technice jest zadziorny. Jedyne co ma wspolnego cross z żużlem (co zresztą wielokrotnie podkreslał sam Kacper) to obycie z prędkością - i nic więcej. Po prostu tempo w jakim robił postępy na żużlu było oszałamiające. Co do sprzętu - nie będę wnikał w szczegóły ale zdaje się, że jak na treningu Marek wlał Stachyrze Trumińskiemu i Jeleniowi, była to fabryczna jawa, bez przeróbek.

Awatar użytkownika
maestro76
Zawodowiec
Posty: 1113
Rejestracja: 23 listopada 2003, o 16:56
Lokalizacja: Åšwidnik

#112 Postautor: maestro76 » 8 lutego 2007, o 12:09

i zapewne nie bez znaczenia byly rady ojca
never ride faster than your angel can fly

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#113 Postautor: Gelo » 8 lutego 2007, o 12:13

maestro76 pisze:i zapewne nie bez znaczenia byly rady ojca

Zapewne miały kluczowe znaczenie. W tym układzie byłoby nierozsądne nie skorzystać z jego rad.

Awatar użytkownika
DonKamizi
Senior
Posty: 629
Rejestracja: 2 czerwca 2003, o 15:57
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#114 Postautor: DonKamizi » 8 lutego 2007, o 12:17

Regdal pisze:Po trzecie,były to tylko jazdy treningowe.?


Na które młody zawodnik bez licencji zakładał NOWE opony żeby tylko wygrać z Kacprem.

Regdal pisze:Po piąte różnice sprzętowe między nimi były kolosalne (K.K. nowe motocykle JAWA oraz GM,Rafał Klimek wyparchane osiołki typu jawa standard).


W takim razie w co inwestuje te wielkie pieniądze tata Rafała ??

Regdal pisze:DonKamizi - szkoda,że twoje poglądy są nadwyczaj tendencyjne,życzę więcej obiektywizmu.


Odezwał się ktoś wielce obiektywny kiedy pisze się o Rafałe Klimku.
Perła ponad wszystko :) :)
Pozdrowienia dla Krzyżaków
GG 4113059


http://www.otwieramy.pl/?p=89413

Awatar użytkownika
vadik
Junior
Posty: 451
Rejestracja: 20 czerwca 2006, o 09:46
Lokalizacja: lbn

#115 Postautor: vadik » 8 lutego 2007, o 12:18

nie zapominajmy ze tamtego czasu tez podpowiadał Danielowi J.

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#117 Postautor: Fork » 8 lutego 2007, o 18:44

Niech tu ktoÅ› porozbija wszystkie kliki :!: 8)
trening czyni mistrza.

ivan.m
Posty: 103
Rejestracja: 23 sierpnia 2005, o 12:13
Lokalizacja: Lbn

#118 Postautor: ivan.m » 8 lutego 2007, o 19:38


janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

#119 Postautor: janek » 27 marca 2007, o 15:31

Na niedzielnym treningu Maciek jeździł na "nowym" motocyklu.
Czy to nie sprzęt po Jurku Mordelu czy K. Kępie??

K.A.M.I.L.
Zawodowiec
Posty: 1210
Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
Lokalizacja: Southampton
Kontakt:

#120 Postautor: K.A.M.I.L. » 27 marca 2007, o 15:38

Po derkach ( nie wiem czy to się tak nazywa ? :wink: ) można chyba stwierdzić, że motor jest z Tarnowa. Chociaż nie jestem tego pewny.


Pozdrawiam
MOTOR LUBLIN

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

#121 Postautor: Hans » 27 marca 2007, o 15:49

Dokładnie Grześka Rempały patrząc po derkach :) A cóż tam za silnik był to niewiem :D

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#122 Postautor: Fork » 27 marca 2007, o 16:11

Derki, derkami ale.. Maciek mulił niesamowicie.. mam nadzieje, ze to dopiero pierwsze jazdy i juz za jakis czas bedzie lepiej..
trening czyni mistrza.

Awatar użytkownika
MIERZWIN
Senior
Posty: 643
Wiek: 46
Rejestracja: 21 marca 2007, o 11:34
Lokalizacja: Lublin

#123 Postautor: MIERZWIN » 28 marca 2007, o 08:02

Już nie mogę się doczekać na pojedynki Mroczka-Michaluk 2007 :P

Gołym okiem widać postępy, jakie Mroczka w tamtym roku - pomiędzy pierwszym i drugim meczem z Grudziądzem - poczynił w swoim debiutanckim roku startów.
Chociażby na jego tle, Maciek (jeżdżący już parę lat) wypada dość blado. :(

Niestety wychodzi tutaj syndrom, znany jako: SZKÓŁKA PANA RYSIA BIELECKIEGO

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#124 Postautor: kdsz » 28 marca 2007, o 08:35

MIERZWIN pisze:Niestety wychodzi tutaj syndrom, znany jako: SZKÓŁKA PANA RYSIA BIELECKIEGO
Nie znam tego syndromu. Mógłbyś łaskawie przybliżyć...

Awatar użytkownika
MIERZWIN
Senior
Posty: 643
Wiek: 46
Rejestracja: 21 marca 2007, o 11:34
Lokalizacja: Lublin

#125 Postautor: MIERZWIN » 28 marca 2007, o 09:06

Niestety wydaje mi się, że sympatyczny pan Rysio od czasów jeszcze Motoru nie był/nie jest w stanie wyszkolić dobrego zawodnika. Ostatnimi talentami, którzy wyszli spod jego ręki byli śp. Dadi, Staszek czy zawodnik, który bardzo dobrze się zapowiadał na treningach, ale przez ciężką kontuzję stanął w miejscu - M. Nowoszyński (T. Piszcz wykorzystał szansę jaka wytworzyła się po odejściu Dadiego i Staszka i ciężką pracą rozwinął swoje umiejętności).
Pozostali zawodnicy, których Pan Rysio miał okazję uczyć podstaw żużlowego rzemiosła prezenowali/prezentują mizerny poziom i charakteryzuje ich zbliżony "styl" jazdy - żywcem wyjęty z lat siedemdziesiątych: M.Knap, M.Pawłowski, D.Lipniacki, M.Stolarz, K.Kurtz, K.Wrona, S.Bałabuch, K.Polak, M.Michaluk i inne gwiazdy Lublina i okolic.
Po prostu jestem zdania, że pan Rysio nie jest na bieżąco z tym co się dzieje w żużlu - chodzi mi tylko o naukę jazdy, technikę prowadzenia motocykla, umiejętności dopasowania do warunków torowych itp. - pomijam sprawy sprzętowe i czysto finansowe. Różnicę widać choćby w stylu i technice jazdy R.Klimka, który z tego co wiem korzystał z rad innych trenerów i wolał od pana Rysia trzymać się z daleka. :idea:
Oprócz pojętnego UCZNIA musi niestety być również NAUCZYCIEL potrafiący i chcący przekazywać swoją wiedzę oraz śledzący na bieżąco zmiany w swojej specyficznej dziedzinie pracy.