Rafał Klimek
Głupoty wypisujesz aż głowa bolilepiej kontraktowac Hansenów a nie tam szkolenie w glowach
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
No a co żle ? Kurde Klimek wyrósl na talent spory pochodzi z Lublina i pewnie ucieknie do mojrzeszowa bo lepsza kasa tak jak bylo z ŚP.Dadim czy Staszkiem tylko ze poszli do Grudziadza, to zostawić już szkolenie w kit i szukać brylanicków już gotowych do jazdy po za Polską podpisać z nimi na 10 lat i będzie cacy.
Czy ja wiem czy głupoty? Nadeszły takie czasy, że zamiast rozpieszczać "lokalnych matadorów" lepiej ściągnąć chłopaków, którzy mają ambicje, chęci i cokolwiek, a nie wyciągają łapę po jałmużnę przed sezonem i którzy nie robią szumu wokół siebie niewspólmiernego do umiejętności. Żeby było jasne - Klimek powinien zostać w Lublinie - ale dla swojego dobra W rzeszowie mają Messinga i Lesia - obaj są lepsi od Rafała. Więc za wiele sobie nie pojeździ. Ale to w koncu nie moje grabki i łopatka.
Dadi ze Staszkiem odeszli bo nie było wiadomo czy w Lublinie w ogóle będzie żużel - to raz, a dwa - dzięki temu transferowi RKS mógł spłacić sporą część długów. Sami się nie wyrywali... Zresztą niewielu jest takich nastolatków, którzy chcą zmieniać klub nawet jeśli ktoś im chce więcej zapłacić (może jeśli jest to 100% więcej, bo na pewno nie jeśli 20 czy 30%).
Inna rzecz - jak będziesz porządnie szkolił to co roku będziesz miał trzech takich "Klimków" i mało prawdopodobne, że wszyscy od razu pouciekają (czy tak się dzieje w Rybniku, Toruniu, Gorzowie
).
Wreszcie - last but not least - jak sobie wyobrażasz polski żużel za kilkanaście lat jak wszystkie kluby wyjdą z tego bzdurnego założenia, że lepiej ściągać przytsłowiowych "Hansenów"

Inna rzecz - jak będziesz porządnie szkolił to co roku będziesz miał trzech takich "Klimków" i mało prawdopodobne, że wszyscy od razu pouciekają (czy tak się dzieje w Rybniku, Toruniu, Gorzowie
Wreszcie - last but not least - jak sobie wyobrażasz polski żużel za kilkanaście lat jak wszystkie kluby wyjdą z tego bzdurnego założenia, że lepiej ściągać przytsłowiowych "Hansenów"
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- marcin_lub
- Junior
- Posty: 456
- Rejestracja: 21 maja 2004, o 19:00
- Lokalizacja: Lublin
Ja nie jestem przekonany tak do tej kasy... dostanie pewnie więcej na przygotowanie się do sezonu albo kupią mu maszynę napewno na wysokim poziomie ale... napewno mają większe przywiązanie do wychowanka Lesia i jeśli będą jeżdzić na podobnym poziomie to wystawiany będzie Leś. Wątpie że dostanie gwarancje startów, co za tym idzie będzie musiał być ZNACZACO lepszy od Lesia żeby zostać wystawionym w meczu ligowym.
W Lublinie miałby ciepłe miejsce w składzie.
W Lublinie miałby ciepłe miejsce w składzie.
Ponieważ zdecydowanie za dużo się tu pisze więc trochę rozjaśnię. Rafał ( a właściwie jego ojciec) chcą koniecznie podpisać umowę warszawską w Rzeszowie, żeby mieć czas potem na spokojne przyjrzenie się co się dzieje w naszym klubie, bo nie mają pewności jak to będzie wyglądać. Ale generalnie z panem menedżerem doszliśmy do dużego zbliżenia stanowisk. Pytanie czy zostanie to zaakceptowane przez Papę.
Oczywiście gdybyśmy wystartowali przejście akurat do Rzeszowa byłoby przejawem skrajnej głupoty i na 90% zakończeniem kariery. W Rzeszowie na ten moment jest 4 juniorów ( Polaków) i jeszcze ze 2 w drodze ( w tym jeden podobno super talent). Dlatego oni nie specjalnie będą i inwestować i interesować się "obcym". Szczególnie jak przywiezie ze dwa razy czapkę śliwek. Znając realia od razu zostanie odstawiony na bok i wszyscy o nim zapomną. Nie mając lokalnych sponsorów i nie mając w związku z tym żadnego poparcia zrobi się olbrzymi problem. Oczywiście nie należy zapominać, ze przy takiej konkurencji juniorów, Rafał będzie dla nich największym wrogiem i nie zdziwiłbym się specjalnie gdyby nagle silniki mu się pozacierały bo w baku by się cukier znalazł...
Oczywiście scenariusz nie musi tak wyglądać ale trzeba wziąć to mocno pod uwagę.
Jeszcze co do pieniędzy. W Rzeszowie raczej nie dostanie pieniędzy tylko fury a sprzęt będzie mu przygotowywał lokalny mechanik. Ale on będzie robił takie same fury dla wszystkich. O pieniądzach za punkty - są takie same jak nie mniejsze niż w Lublinie bo pani Marta wychodzi ze słusznego założenia, ze za uczenie się to ona nie będzie płacić.
Oczywiście gdybyśmy wystartowali przejście akurat do Rzeszowa byłoby przejawem skrajnej głupoty i na 90% zakończeniem kariery. W Rzeszowie na ten moment jest 4 juniorów ( Polaków) i jeszcze ze 2 w drodze ( w tym jeden podobno super talent). Dlatego oni nie specjalnie będą i inwestować i interesować się "obcym". Szczególnie jak przywiezie ze dwa razy czapkę śliwek. Znając realia od razu zostanie odstawiony na bok i wszyscy o nim zapomną. Nie mając lokalnych sponsorów i nie mając w związku z tym żadnego poparcia zrobi się olbrzymi problem. Oczywiście nie należy zapominać, ze przy takiej konkurencji juniorów, Rafał będzie dla nich największym wrogiem i nie zdziwiłbym się specjalnie gdyby nagle silniki mu się pozacierały bo w baku by się cukier znalazł...
Oczywiście scenariusz nie musi tak wyglądać ale trzeba wziąć to mocno pod uwagę.
Jeszcze co do pieniędzy. W Rzeszowie raczej nie dostanie pieniędzy tylko fury a sprzęt będzie mu przygotowywał lokalny mechanik. Ale on będzie robił takie same fury dla wszystkich. O pieniądzach za punkty - są takie same jak nie mniejsze niż w Lublinie bo pani Marta wychodzi ze słusznego założenia, ze za uczenie się to ona nie będzie płacić.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
harry pisze: Rafał ( a właściwie jego ojciec) chcą koniecznie podpisać umowę warszawską w Rzeszowie, żeby mieć czas potem na spokojne przyjrzenie się co się dzieje w naszym klubie, bo nie mają pewności jak to będzie wyglądać.
Nie bardzo rozumiem. Po co podpisywać umowę warszawską w Rzeszowie, jak równie dobrze można to zrobić w Lublinie? A gdyby tutaj zaczęło się wszystko w marcu walić pójść do Rzeszowa czy gdzieś indziej. Przecież taka umowa do niczego nie zobowiązuje, więc czemu akurat ten Rzeszów?
meesha pisze:Dadi ze Staszkiem odeszli bo nie było wiadomo czy w Lublinie w ogóle będzie żużel - to raz, a dwa - dzięki temu transferowi RKS mógł spłacić sporą część długów. Sami się nie wyrywali... Zresztą niewielu jest takich nastolatków, którzy chcą zmieniać klub nawet jeśli ktoś im chce więcej zapłacić (może jeśli jest to 100% więcej, bo na pewno nie jeśli 20 czy 30%).
Inna rzecz - jak będziesz porządnie szkolił to co roku będziesz miał trzech takich "Klimków" i mało prawdopodobne, że wszyscy od razu pouciekają (czy tak się dzieje w Rybniku, Toruniu, Gorzowie).
Wreszcie - last but not least - jak sobie wyobrażasz polski żużel za kilkanaście lat jak wszystkie kluby wyjdą z tego bzdurnego założenia, że lepiej ściągać przytsłowiowych "Hansenów"![]()
I otóż to w Lublinie zawsze byla nędza nawet za czasów Hansa Nielsena gdzie w 91 roku w Bydgoszczy rozlecial się silnik Stenki gdzie póżniej była zbierana kasa wśród kibicow na meczach na nowy silnik gdyż w klubie nie bylo nic grosza mimo ze na stadionie zasiadały tłumy a wtedy zawodnicy jeżdzili dla przyjemności nie dla pieniędzy a klimek jest przykladem ze pieniadz się dla niego liczy bo w Lublinie nie ma nic i każdy ucieka z tej dziury bo to tylko jedna amatorszczyzna i nikt nie umie temu zaradzić.
W Rybniku,Toruniu czy Gorzowie masz rozwój talentu co chwile slychać ze a to ten jest dobry czy ten jest dobry to wszystko zalezy od kasy kasy i jeszcze raz kasy a w Lublinie co slychac wiecznie ? nie ma pieniędzy nie ma pieniędzy i nie ma pięniedzy a ze Klimek się wybil bo ojciec placil za wszystko i nasi juniorzy poprostu uciekają gdzie jest lepiej są pieniądze itd.
Uważam że trzeba zlikwidować startowania juniorów zagranicznych w skladach a napewno znajdą sie zastępcy Golloba a wtedy powinna ruszyć pelną para szkolenie mlodzieży gdyż powoli jej brak.
Czyli rozumiem, że po podpisaniu umowy warszawskiej, w grę wchodzi jedynie wypozyczenie do Lublina?
Czyli szanse na jazde Rafała u nas są raczej niewielkie, no chyba, że znajdzie się stosowny argument, który jednak obudzi wiarę w Papie Klimku.
Trochę może nie ten temat, ale nie będę osobnego posta pisał - oznacza to, że jeszcze start Lublina w lidze nie jest jeszcze potwierdzony?
harry pisze: Bo w Lublinie nikomu już pan Klimek nie wierzy
Czyli szanse na jazde Rafała u nas są raczej niewielkie, no chyba, że znajdzie się stosowny argument, który jednak obudzi wiarę w Papie Klimku.
harry pisze: Oczywiście gdybyśmy wystartowali
Trochę może nie ten temat, ale nie będę osobnego posta pisał - oznacza to, że jeszcze start Lublina w lidze nie jest jeszcze potwierdzony?
cytat z gazeta.pl do pytania Kolegi
Wczoraj TŻ Lublin otrzymał warunkową licencje na starty w I lidze w sezonie 2007. Oznacza to, że lubelscy kibice przynajmniej do 31 marca nie muszą się martwić o byt żużla w naszym mieście.
Zespół ds. licencji dla klubów I i II- ligowych przyznał lublinianom warunkowe prawo startu w tegorocznych rozgrywkach. Oznacza to, że zarząd TŻ, by wystartować w I lidze, musi do 31 marca uregulować wszelkie zaległości, jakie narosły w minionym sezonie.
Sledzio pisze:Uważam że trzeba zlikwidować startowania juniorów zagranicznych w skladach a napewno znajdą sie zastępcy Golloba a wtedy powinna ruszyć pelną para szkolenie mlodzieży gdyż powoli jej brak.
Absolutnie siÄ™ z tym nie zgadzam.
Największe sukcesy polski żużel osiągał ostatnimi czasy za czasów Szczakieli, Plechów i Jancarzy, poza wyjątkiem który potwierdza regułę czyli Gollobem.
Wtedy nie było żadnych przywilejów dla młodzieży. Musieli oni jezdzić i ścigać się z seniorami. Wchodzili od razu - jak na tamte czasy- w profesjonalizm. Odkąd zaczęło się rozpościeranie parasola ochronnego nad naszymi juniorami to owszem są wyniki w młodzieżówce ale dalej to plaża przerywana pojedynczymi wyskokami.
Na zachodzie już dawno przestano się z nimi cackać. Owszem był dołek ale później zaczęła wyrastać bardzo ciekawa młodzież, która nie ma problemu z profesjonalnym podejściem do sportu i z płynnym wejściem w dorosły żużel.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
harry pisze:Absolutnie siÄ™ z tym nie zgadzam.
Największe sukcesy polski żużel osiągał ostatnimi czasy za czasów Szczakieli, Plechów i Jancarzy, poza wyjątkiem który potwierdza regułę czyli Gollobem.
Wtedy nie było żadnych przywilejów dla młodzieży. Musieli oni jezdzić i ścigać się z seniorami. Wchodzili od razu - jak na tamte czasy- w profesjonalizm.
Tylko, że w tych czasach jeśli klub nie wychował sobie juniorów to błyskawicznie leciał na dół tabeli. Doświadczeni kończyli kariery i nie można było ot tak kupić sobie Hampela, Gapińskiego czy Słabonia. Nie mówiąc już o podpisaniu kontraktów z grupą juniorów z zagranicy. Dlatego mimo że ochornki nie było, to zawodnicy młodzi mieli duże szanse na częste starty i co za tym idzie rozwój. Po prostu inne podejście wynikłe z innej sytuacji.
Na zachodzie już dawno przestano się z nimi cackać. Owszem był dołek ale później zaczęła wyrastać bardzo ciekawa młodzież, która nie ma problemu z profesjonalnym podejściem do sportu i z płynnym wejściem w dorosły żużel.
Tylko że na zachodzie ta młodzież ma gdzie i na czym startować. A jakie szanse przebicia mają Michaluk, Polak czy inni jeśli na wejście klub w nich nie zainwestuje. U nas nie ma zachodu i przeciętnego rodzica nie stać na kupienie sprzętu dziecku, żeby się pobawiło w żużel trochę. Poza tym nawet wtedy jeśli nie ma profesjonalnego szkolenia taki młokos ma małe szanse się wybić. I dlatego w takiej Anglii, Niemczech, Słowenii, Włoszech talentów na poziomie w przeciągu ostatnich 10 lat pojawiło się od 0 do 5.
Jeżeli chodzi o szkolenie do tej pory staliśmy w miarę równo z Danią i Szwecją. Obecnie zniżamy się do poziomu wcześniej wymienionych państw.
RavLit pisze:Jeżeli chodzi o szkolenie do tej pory staliśmy w miarę równo z Danią i Szwecją.
Naprawdę ? Chłopaki pięknie brylowali po torach do 21 roku życia, a później słuch u nich zaginął. Natomiast Ci młodzi skandynawowie, lani przez naszych w juniorce, nagle zaczęli jeździć na poziomie nie osiągalnym dla polacos.
Czemu taki spadek rozwoju? Bo skończyła się dla nich ochronka i musieli radzić sobie sami. A tego ich nikt nie nauczył. Skończmy w końcu produkować dziesiątki ligowych wyrobników. Czas na mistrzów świata.
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu, prezes Półtorak Marta, naszego klubu „Marma”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają jej szpilki. To nie ludzie – to wilki!
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
To błąd, jaki często popełnia się w Polsce. Juniorzy funkcjonują na specjalnych prawach. Otoczeni zbyt dużą opieką ze strony klubów, nie radzą sobie sami, kiedy osiągają wiek seniora. Zderzenie z rzeczywistością jest dla niektórych wyjątkowo brutalne. Dlatego Emilowi będziemy pomagać, ale w rozsądny sposób. Nauczymy go wszystkiego, tak, by za kilka lat sam podejmował najważniejsze decyzje i umiał pokierować swoją karierą. Nie można również nastawiać się od razu na zarabianie wielkich pieniędzy. Sport rządzi się prawami biznesu. Jeśli chcesz osiągnąć sukces, przez pierwszych kilka lat musisz nieustannie inwestować.
Caly artykul tutaj:
http://pomorska.pl/apps/pbcs.dll/articl ... 1/70119004
$korzen$ pisze:Sport rządzi się prawami biznesu. Jeśli chcesz osiągnąć sukces, przez pierwszych kilka lat musisz nieustannie inwestować.
Wszyscy z "Klimek-Team" powinni wymawiac ten cytat co najmniej po 5 razy dziennie, tak samo jak kazdy Muzulmanin piec filarow islamu z wyznaniem wiary na czele.
I tak też się dzieje,skoro zasugerowałeś jedno to proszę o drugie czyli - skąd na te inwestycje brać ?
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl

