Działalność klubu - kłopotów cd....

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#776 Postautor: Torsen » 12 stycznia 2007, o 19:26

rob7 pisze:chyba nie wierzysz w to, że SSA zarobi
dla akcjonariuszy na dewidendę działając w sporcie żużlowym.

Oczywiście, że nie wierzę, dlatego nie planuję inwestycji :) Co więcej, nie bardzo sobie wyobrażam, by ktoś chciał w to włożyć większe pieniądze.
Nie znam regulacji dotyczących sportowych spółek akcyjnych, ale podejrzewam, że nie mają one pełnej swobody co do przedmiotu działalności, za pewne za cenę pewnych uproszczeń (zaraz sobie poczytam). Obawiam się jednak, że jeśli działalność będzie się ograniczała do prowadzenia drużyny i szkółki, to efekt finansowy będzie fatalny. O sponsorów będzie trudno, bo ci, którzy są zainteresowani żużlem, zainwestują w akcje i uznają, że swoje zrobili. Co więcej, po pierwszych stratach w panice się z tego wycofają.
A co do akcjonariuszy; to nieważne czy jeden inwestor
kupi 5000 akcji czy 500 inwestorów kupi po 10 akcji,
kapitał założycielski w obu przypadkach będzie 500 000 zł

Nie może być! ;)
Zapewniam Cię, że fakt, czy akcjonariat jest rozdrobniony, czy nie, ma dla spółki OGROMNE znaczenie. Zarówno na poziomie właścicielskim, nadzorczym, jak i zarządczym.

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#777 Postautor: rob7 » 12 stycznia 2007, o 19:35

znaczenie ma wyłącznie dla zarządu, przy rozproszeniu wiodącą role ma zarząd przy koncentracji akcji właściciel (rada nadzorcza) ot cała różnica

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#778 Postautor: Łoptymista » 12 stycznia 2007, o 19:59

[quote="Torsen"]
(zaraz sobie poczytam)
i cos wyczytał?

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#779 Postautor: ravajas » 12 stycznia 2007, o 20:49

Cooper pisze: Wiec za przeproszeniem, nie chrzan Torsen, ze sponsorow do SSa moze przyciagnac perspektywa profitow.


gdzie powiedział coś nie tak? Twoim zdaniem do SSA co moze przyciągnąć UDZIAŁOWCÓW (a nie - jak napisałeś - sponsorów) jesli nie profity? Torsen - jak jeden z niewielu wypowiada się ciekawie i rzeczowo. Moim zdaniem ma rację. klubowi, na tym etapie funkcjonowania potrzebny jest jakiś Business Angel.
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#780 Postautor: Cooper » 13 stycznia 2007, o 00:22

Sorry, ale na pewno nie jest w stanie przyciagnac ich profit w postaci zysku finansowego. Nikt trzezwo myslacy nie zainwestowalby kasy opierajac ewentualny zysk na 8 facetach, ktorych zajeciem jest jazda w kolko. Zatem co moze przyciagnac innego? Otoz: reklama, prestiz, sentyment, korzysci towarzyskie, kontakty, czyli w wiekszosci (moze poza reklama) korzysci, ktore ciezko przeliczyc na zysk. Poza tym, zeby mialy one rzeczywiscie duza wartosc, potrzebna jest promocja zuzla jako dyscypliny, nakrecenie boomu na zuzel w calej Polsce.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#781 Postautor: Torsen » 13 stycznia 2007, o 00:28

Łoptymista pisze:
Torsen pisze: (zaraz sobie poczytam)

i cos wyczytał?

Ano żem wyczytał to, co żem już dawno podejrzewał :) choć poprzedni post tego nie potwierdza. Nie istnieje coś takiego, jak sportowa spółka akcyjna. Kluby uczestniczące w rozgrywkach ligi zawodowej mają mieć formę spółki akcyjnej. Nie utworzono zatem żadnego wyłomu dla klubów w stosunku do Kodeksu spółek handlowych. I bardzo dobrze. Oznacza to, że trzeba rozszerzać działalność na co się rzewnie podoba, może być nawet chów i hodowla zwierząt, byle przynosiła zyski.
Troszkę więcej TUTAJ (przystępnie).
rob7 pisze:znaczenie ma wyłącznie dla zarządu, przy rozproszeniu wiodącą role ma zarząd przy koncentracji akcji właściciel (rada nadzorcza) ot cała różnica

Bardzo się mylisz. Nikogo tu nie interesuje na czym ten błąd polega, więc zostawmy to. Jeśli chcesz się wymienić poglądami w temacie prawa handlowego, to zapraszam na PW.


EDIT

Cooper, to, o czym piszesz, to sport amatorski, oparty na działalności w formie stowarzyszeń.
Ostatnio zmieniony 13 stycznia 2007, o 00:32 przez Torsen, łącznie zmieniany 1 raz.

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#782 Postautor: Koper » 13 stycznia 2007, o 00:32

Cooper pisze:Otoz: reklama, prestiz, sentyment, korzysci towarzyskie, kontakty, czyli w wiekszosci (moze poza reklama) korzysci, ktore ciezko przeliczyc na zysk. Poza tym, zeby mialy one rzeczywiscie duza wartosc, potrzebna jest promocja zuzla jako dyscypliny, nakrecenie boomu na zuzel w calej Polsce.
Pod tym wzgledem bedziemy na pewno kopciuszkiem przy dyscyplinie takiej jak pilka nozna niezaleznie od prezentowanego poziomu przez zawodnikow grajacych w noge w naszym kraju, ale w Polsce rzeczywiscie jest szansa aby wytwarzac dobry klimat wokol zuzla i kazda ku temu okazje nalezy wykorzystywac. Niestety znanych jest wiele niekorzystnych dla zuzla dzialan GKSZ, zobaczymy jak sprawdzi sie w dzialaniu na rzecz speedwaya w Polsce Extraliga S.A.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#783 Postautor: Cooper » 13 stycznia 2007, o 00:38

Torsen pisze:
Cooper, to, o czym piszesz, to sport amatorski, oparty na działalności w formie stowarzyszeń.


Wybacz, ale jednak bede obstawal przy tym, ze lepiej wiem, co pisze 8) Nie chce sie wdawac w dyskusje z Toba w temacie organizacji spolek itd., bo wydaje mi sie, ze jestes w tym troszke lepszy :wink: chodzi mi bardziej o to jaki sens jest nabycia akcji SSA, a takze rzowija sie tu watek postrzegania zuzla jako dyscypliny atrakcyjne lub nie.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#784 Postautor: Torsen » 13 stycznia 2007, o 00:59

Cooper pisze:
Torsen pisze:Cooper, to, o czym piszesz, to sport amatorski, oparty na działalności w formie stowarzyszeń.

Wybacz, ale jednak bede obstawal przy tym, ze lepiej wiem, co pisze 8)

Co do intencji na pewno, co do meritum nie koniecznie :) Szczerze powiedziawszy, podałeś wręcz definicję sportu amatorskiego.
Nie chce sie wdawac w dyskusje z Toba w temacie organizacji spolek itd., bo wydaje mi sie, ze jestes w tym troszke lepszy :wink: chodzi mi bardziej o to jaki sens jest nabycia akcji SSA, a takze rzowija sie tu watek postrzegania zuzla jako dyscypliny atrakcyjne lub nie.

Sens jest taki, jak napisałem i czego, najwyraźniej, nie dostrzegłeś, bo dalej piszesz "SSA". Nie ma czegoś takiego jak SSA. Jest S.A. Kluby sportowe występujące w ligach zawodowych mają mieć formę prawną spółki akcyjnej, kropka. Reżim organizacyjny jest więc identyczny dla profesjonalnego klubu sportowego, jak dla rozwiniętego przedsiębiorstwa. W efekcie spółka może prowadzić działalność wieloprzedmiotową. Klub, oprócz prowadzenia wspomnianych ośmiu szaleńców i kilkunastu nieletnich dzieci innych szaleńców może mieć też bardzo dochodową fabrykę zabawek dla dzieci normalnych, hutę szkła i kopalnię diamentów. I tu pojawia się nadzieja na zysk, nawet jeśli przyjąć - czego jakoś nie przyjmuję - że na samym żużlu nie dałoby się zarobić.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#785 Postautor: Cooper » 13 stycznia 2007, o 01:09

Z otwieraniem innego rodzaju dzialalnosci masz racje, ale wytlumacz mi w taki razie po co wtedy w takiej spolce cos takiego jak klub sportowy, ktory raczej generuje straty a nie zyski 8)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#786 Postautor: Torsen » 13 stycznia 2007, o 02:00

Cooper pisze:Z otwieraniem innego rodzaju dzialalnosci masz racje, ale wytlumacz mi w taki razie po co wtedy w takiej spolce cos takiego jak klub sportowy, ktory raczej generuje straty a nie zyski 8)

Zadaniem przedsiębiorcy jest generowanie zysków. Jeśli działalność główna nie przynosi zysków, to trzeba kombinować.
Moim zdaniem, spółka na starcie powinna zgromadzić środki wystarczające do tego, by mieć zysk z samej działalności sportowej i okołosportowej. Wydaje mi się, że jest to możliwe. Kwestia promocji zawodów, odpowiedniego (nie przesądzam, jakiego) doboru zawodników i... cierpliwości, czyli zdolności do tego, by na zysk poczekać.
Kto był na siatkówce w Świdniku i na meczu Ligi Światowej, ten wie, jak różne oblicza może mieć ta sama dyscyplina sportu. Z żużlem można zrobić identycznie. Kwestia kasy.

Awatar użytkownika
maestro76
Zawodowiec
Posty: 1113
Rejestracja: 23 listopada 2003, o 16:56
Lokalizacja: Åšwidnik

#787 Postautor: maestro76 » 13 stycznia 2007, o 09:58

o przepraszam-na siatkowce w swidniku zawsze jest fantastyczna atmosfera 8)
never ride faster than your angel can fly

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#788 Postautor: Cooper » 13 stycznia 2007, o 10:54

Torsen pisze:Zadaniem przedsiębiorcy jest generowanie zysków. Jeśli działalność główna nie przynosi zysków, to trzeba kombinować.
Moim zdaniem, spółka na starcie powinna zgromadzić środki wystarczające do tego, by mieć zysk z samej działalności sportowej i okołosportowej. Wydaje mi się, że jest to możliwe. Kwestia promocji zawodów, odpowiedniego (nie przesądzam, jakiego) doboru zawodników i... cierpliwości, czyli zdolności do tego, by na zysk poczekać.


Czyli tak czy inaczej udzialowcow do SA musi w tym przypadku przyciagnac cos innego niz tylko potencjalny zysk. Bo co to za inwestycja w spolke, ktorej glowna dzialalnosc wydaje sie watpliwa jesli chodzi o zysk i musi kombinowac jak tu cokolwiek zarobic. Przeciez, teoretyzujac: mamy SA Klub Zuzlowy, nie osiaga on zyskow. Zarzad wiec kombinuje, wpada na pomysl otwarcia sklepu. Sklep zaczyna przynosic zyski, jednak glowna dzialalnosc dalej straty. Co wtedy robi zarzad? Skoro celem jest generowanie zyskow. Rezygnuje z glownej dzialalnosci, bo co ma z tego, ze zyski z pobocznej pokrywaja straty z glownej? To oczyiscie fikcja, ale tak powinno sie zrobic jesli chcemy calkowicie przenosic reguly z biznesu do sporto i inwestowania/sponsorowania sportu.

Tak wiec rozwiazania sa dwa. Pierwsze, mniej realne, stworzenie SA Klubu tak dobrze zorganizowanego i stabilnego, ze zyski sa tylko kwestia czasu (ale nikt gwarancji i tak nie da, bo np. w sezonie moze sie 6 zawodnikow polamac i co wtedy?), albo rozwiazanie drugie, czyli przyciagniecie udzialowco, czyms co okresle w skrocie jako "moda na zuzel", a co rozwinalem w postach powyzej.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#789 Postautor: mikas » 13 stycznia 2007, o 12:11

Ale przecież Perła , Sipma i Arkady mają zyski i na uparetego można przyjąć że to są właśnie te sektory w których spółka zarabia i jak mi sie wydaje na takim właśnie założeniu trzeba sie opierac jeśli chodzi o spółki akcyjne w sporcie ;) (Zdaje sobie sprawę ze jest to pod względem prawnym całkiem co innego niż to o czym mowicie i tak naprawdę ze sobą praktycznie nie ma związku ale chodzi mi tylko o zobrazowanie sytuacji). Jasne że ideałem byłoby aby spółka akcyjna Motor Lublin sama na siebie zarabiała np. poprzez sprzedaż gadzetów czy rozwój innych źródeł utrzymania itd. jak to robia wielkie kluby jak Barcelona czy Real (pomijam fakt że ta działalnośc i tak tam nie wystarcza na pokrycie kosztów utrzymania klubu), ale do tego bardzo daleka droga i jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji gdy np. Sipma, Perła i Arkady budują razem np. galerie handlową i postanawiają ze wszystkie zyski z jej działalności są przeznaczane na klub. Takie rzeczy trzeba raczej traktowac póki co w kategoriach science fiction.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
prt
Junior
Posty: 313
Rejestracja: 22 lipca 2004, o 16:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#792 Postautor: prt » 15 stycznia 2007, o 10:17

wydaje mi się, że Torsen chciał jedynie zasugerować, że powoływanie spółki z myślą "jakoś to będzie, paru maniaków posypie. siądziemy se z Mieciem, Julkiem i Heniem i zrobimy spółkę a zyski zostawmy byznesmenom i ich firmom" jest klasycznym przykładem samobója.
znam kilka określeń ludzi, którzy ciężko zarobione pieniądze wykładają w dużych ilościach na coś, co w założeniach ma przynosić straty. czytają to forum dzieci, więc sami Państwo sobie dokończcie.

Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.

http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl

Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#795 Postautor: Torsen » 16 stycznia 2007, o 00:26

:lol:
Pokemon pisze: :shock:
Z takim podejściem Torsen, to obawiam się o kłopoty z pozyskaniem sponsorów!

Z takim podejściem czyim, moim? A co ja mam do pozyskiwania sponsorów?
Poza tym, nie bardzo rozumiem, co Ci się nie podoba w tym podejściu - perspektywa zysków?
Najlepszym sponsorem (inwestorem) jest taki, który lubi tą dyscyplinę

Bzdura po dwakroć. Po pierwsze, sponsor i inwestor to zupełnie inne sprawy - tak mi się przynajmniej wydaje. Jak wspomniałem, kluby zawodowe mają mieć formę spółek akcyjnych, a zatem całość regulacji ich ustroju znajduje się w kodeksie spółek handlowych. Ustawa ta bardzo szczegółowo i wyczerpująco reguluje prawa i obowiązku akcjonariuszy (tj. inwestorów) i próżno tam szukać prawa do reklamowania się w zamian za wkłady. A właśnie reklama za pieniądze jest istotą umowy sponsorskiej.
Nie wiem, jak w praktyce działa "sportowa spółka akcyjna", niewykluczone, że ktoś wpadnie na tak karkołomny pomysł, moim zdaniem jednak nie ma to żadnego punktu zaczepienia w prawie. Do tego byłaby potrzebna oddzielna umowa. Dlatego, póki co, nie mylmy: inwestor, czyli akcjonariusz, to "właściciel". Sponsor to kontrahent spółki, osoba zewnętrzna, która wykłada pieniądze w zamian za coś zupełnie innego niż akcje. Nie posiada z tego tytułu ani praw majątkowych (np. do dywidendy) ani korporacyjnych (np. do udziału w walnym zgromadzeniu).
Drugą bzdurą jest uznanie za najlepszego takiego akcjonariusza, który jest zainteresowany przedmiotem działalności spółki. Nie ma to żadnego uzasadnienia.
Kiedyś Harry i spółka powiedzieli znamienne słowa, że najlepszym sponsorem lubelskiego Klubu są poprostu kibice i wpływy z biletów.

Słyszałeś o socjotechnice? To tylko taki tekst, żeby kogoś połechtać, żeby się poczuł ważny (jak widać działa).
Jeśli nawet Harry wierzy w te słowa, to popełnia błąd. Kibice nie są sposorami. Brak tu roszczenia o świadczenie zamienne w postaci reklamy. Posiadacz biletu może się jedynie domagać wejścia na stadion, a nie to jest istotą sponsoringu.
Chodzi z pewnością o to, że wpływy z biletów są największym źródłem gotówki dla klubu, nic więcej. I dobrze to i źle. Źle, bo jeśli lista sponsorów sięga kilkudziesięciu pozycji, to powinni oni wykładać więcej niż 3,5 tys ludzi razy 10 czy 15 meczów. Dobrze - bo tak, moim zdaniem, powinno to wyglądać. Bogate społeczeństwo, drogie bilety za widowisko na światowym poziomie i klub bogacący się na jego organizowaniu. Wiadomo jednak, że żadna z tych trzech przesłanek nie jest obecnie spełniona, więc pozytywna ocena zależności budżetu od biletów jest iluzją. Stan ten oznacza raczej porażkę zarządzania.
Dzisiaj nawet chętnych do wsparcia Klubu nazywasz "popierdółkami" :x

Powiedz, proszę, że żartowałeś.
Jesteś beznadziejny ze swoim podejściem

A Ty łamiesz regulamin forum i powinieneś dostać ostrzeżenie za wycieczki osobiste.
Twoje wnioski są wynikiem nieporozumienia. Cieszę się jednak, że najwyraźniej...
Pokemon pisze:OK. Niech tak będzie.
...przyjłąeś udzielone Ci przez innych wyjaśnienia.
i powiem szczerze, że czuję się obrażony tym co napisałeś,

Twoja obraza jest urojona, bo nie tylko nie napisałem nic obraźliwego, ale w ogóle nie napisałem nic pod Twoim adresem.
Chodzi o to, że to co wypisuje się na tym forum tworzy pewną otoczkę wokół Klubu i albo Klub zostaje postawiony w dobrym świetle, albo złym i powiem szczerze, że jak się czyta niektóre wpisy, poparte wzajemnym obrzucaniem się błotem, to nie jest to dobra otoczka i wizerunek Klubu, bo podstawowym pytaniem pozostaje "dla kogo to i komu ma służyć", więc wnioski nasuwają się same.

To bardzo ciekawe. Twierdzisz, że klub jest postrzegany przez pryzmat anonimowych wypowiedzi na forum? A możesz wyjaśnić, przez kogo i w jakim zakresie? Może przez potencjalnych akcjonariuszy? :lol:
wypisujesz tu, że Hampel to popierdółka bo zainwestował 1000 zł w akcje Unii? :shock:

Rzeczywiście, szokujące. A zatem REKIN BIZNESU. Teraz lepiej pasuje?
Nie mam nic do Ciebie jako człowieka, nawet kibica (choć mógłbyś bardziej frasobliwie wypowiadać się w tym temacie), ale mam nadzieję, że inni nie myślą tak jak Ty, a szczególnie władze naszego Klubu :x

No cóż, ja natomiast swojej odpowiedzialności za losy klubu nie dostrzegam, zaś co do postrzegania "tych spraw" przez władze klubu, to osobiście wolałbym, by były one nastawione na zysk, a nie na stratę. Zwłaszcza, gdybym rozważał zainwestowanie w to swoich pieniędzy.
Pozdrawiam również


EDIT

Przemyślałem jeszcze sprawę i dochodzę do wniosku, że nic nie stoi na przeszkodzie, by statut przyznawał akcjonariuszom - wszystkim lub niektórym - prawo reklamowania się na meczach drużyny prowadzonej przez spółkę. Można by to załatwić przez emisję akcji uprzywilejowanych, których cena emisyjna byłaby wyższa. Efekt byłby tu jednak ten sam. Gdyby jednak wszystkie akcje miały być akcjami zwykłymi, to ze sponsorami trzeba by podpisywać oddzielne umowy. W ich gronie mogą być także akcjonariusze. Można się zastanawiać, czy jakaś spółka będzie chciała płacić "na żużel" dwa razy, jednak w żadnym budżecie nie ma pozycji "na żużel". Jest za to "sponsoring" oraz "inwestycje" i nic nie stoi na przeszkodzie, by zarówno sponsoring, jak i inwestycje, poszły w tym samym kierunku :) A klub nie powinien brac kasy jeden raz za dwojakiego rodzaju świadczenia (za akcje i za reklamę) i mam nadzieję, że tego nie zrobi.
Tak jak mówiłem, sposób funkcjonowania "sportowych" spółek akcyjnych nie jest mi znany i mogę tylko spekulować, jak to wszystko przebiega w praktyce tam, gdzie takie podmioty już funkcjonują.

auganoff
Szkółkowicz
Posty: 235
Rejestracja: 20 kwietnia 2005, o 19:04
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#797 Postautor: auganoff » 16 stycznia 2007, o 18:21

Pokemon pisze:Być może ktoś uzna że się czepiam, ale to że tak dotychczas było, że ktoś się przyzwyczaił do pyskówek itd. to wcale nie znaczy że to jest dobre i że tak musi być.


Pokemon, ale czy Ty aby naprawdę się nie czepiasz? Nie wypowiadam się co do meritum dyskusji, bo nie jestem kompetentny, ale nie sądzę, żeby wypowiedzi Torsena mogły w jakikolwiek sposób klubowi zaszkodzić. Stawia konkretne pytania i sygnalizuje konkretne problemy, nad którymi warto się zastanowić teraz a nie płakać potem nad rozlanym mlekiem. Jeśli nawet nie ma racji to przecież zadawanie pytań dotyczących bardzo istotnych przecież kwestii trudno uznać za robienie złej otoczki. Torsen raczej zawyża poziom dyskusji na tym forum niż odwrotnie. :wink:
Pzdr

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#798 Postautor: Torsen » 16 stycznia 2007, o 21:20

maestro76 pisze:o przepraszam-na siatkowce w swidniku zawsze jest fantastyczna atmosfera 8)

Ja wiem :) Ale mimo wszystko trochę się różni od tej, która panuje podczas meczów kadry :)
Cooper pisze:Czyli tak czy inaczej udzialowcow do SA musi w tym przypadku przyciagnac cos innego niz tylko potencjalny zysk.

Zobacz, jak funkcjonuje giełda. Ja się na tym nie znam, ale widzę, co się publikuje: tabelki z wynikami, wykresy, wskaźniki, indeksy. Bardziej wnikliwi docierają też do sprawozdań zarządów, głównie sprawozdań finansowych. Czy gdziekolwiek jest mowa o przedmiocie działalności? Nie. Istotne są tylko "cyferki", to na ich podstawie podejmuje się decyzje odnośnie akcji, w które zainwestuje się pieniądze. Bardziej po Twojemu jest przy obejmowaniu nowych akcji, ale i tak najważniejsza jest perspektywa finansowa spółki.
teoretyzujac: mamy SA Klub Zuzlowy, nie osiaga on zyskow. Zarzad wiec kombinuje, wpada na pomysl otwarcia sklepu. Sklep zaczyna przynosic zyski, jednak glowna dzialalnosc dalej straty. Co wtedy robi zarzad? Skoro celem jest generowanie zyskow. Rezygnuje z glownej dzialalnosci, bo co ma z tego, ze zyski z pobocznej pokrywaja straty z glownej?

Wybór przedmiotu działalności spółki, w sensie określenia jej granic, odbywa się na poziomie walnego zgromadzenia, czyli właścicielskim - w tym względzie masz trochę racji co do tego, że akcjonariusze, czy też kandydaci na nich, mogą wyrażać zainteresowanie przedmiotem działalności spółki. Tak naprawdę jednak istotne jest to wyłącznie dla założycieli spółki, którzy tworzą ją w jakimś celu i dla zarządu, który będzie prowadził przedsiębiorstwo spółki w granicach określonych w statucie (pierwotnie przez założycieli spółki, dalej przez walne zgromadzenie, czyli przez akcjonariuszy).
Założyciele obierają więc jakiś cel i przyjmują jakiś plan działania. Reszta patrzy, w zasadzie, na perspektywy finansowe.
W Twoim przykładzie doszło do odwrócenia kota ogonem. Spółka powstała w celu prowadzenia sklepu. Dopóki, przy zaangażowaniu dodatkowych rodzajów działalności, opłaca się go prowadzić, spółka powinna istnieć i prowadzić sklep. Jego likwidacja będzie sprzeczna z celem, dla którego powołano spółkę. Wbrew pozorom, praktyka zna bardzo wiele takich przypadków, w których kontynuuje się pierwotną działalność, mimo że inne rodzaje działalności stały się bardziej dochodowe i lepiej promują markę - choćby Rolls Royce, którego głównym przedmiotem działalności jest produkcja silników odrzutowych, a znany jest z czegoś zupełnie innego. Mimo to, do dziś produkuje silniki do samolotów.
Oczywiście, akcjonariusze mogą zmienić przedmiot działalności spółki, jeśli tylko posiadają odpowiednią większość na walnym zgromadzeniu i dodatkowe rezerwy finansowe. K.s.h. przewiduje bowiem dla uchwały istotnie zmieniającej przedmiot działalności spółki nie tylko większość kwalifikowaną 2/3 głosów, ale pozbawia przywilejów akcje uprzywilejowane co do głosu (wszystkie mają 1 głos), a do tego skuteczność uchwały zależy od wykupienia akcji tych akcjonariuszy, którzy nie zgadzają się na zmianę.
mikas pisze:Ale przecież Perła , Sipma i Arkady mają zyski i na uparetego można przyjąć że to są właśnie te sektory w których spółka zarabia i jak mi sie wydaje na takim właśnie założeniu trzeba sie opierac jeśli chodzi o spółki akcyjne w sporcie ;)

Nie wiem, na ile upraszczasz, na ile żartujesz, a na ile mówisz poważnie, ale na wszelki wypadek napiszę, że spółka akcyjna nie jest związkiem spółek, tylko jest odrębnym podmiotem. Zyski i straty jej akcjonariuszy nie są jej zyskami i stratami.
Jasne że ideałem byłoby aby spółka akcyjna Motor Lublin sama na siebie zarabiała np. poprzez sprzedaż gadzetów czy rozwój innych źródeł utrzymania itd.

Przede wszystkim przez sprzedaż biletów i karnetów :)
jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji gdy np. Sipma, Perła i Arkady budują razem np. galerie handlową i postanawiają ze wszystkie zyski z jej działalności są przeznaczane na klub.

Nie te trzy spółki, ale spółka "żużlowa". Nie wiem, dlaczego miałby to być takie niesamowite. Spółka mogłaby np. zawrzeć tzw. umowę franchisingową i być częścią znanej sieci, choćby McDonald's. Nie trzeba działać pod własnym szyldem :) Można, dodatkowo, na stadionie urządzić bar z prawdziwego zdarzenia, z licznymi stoiskami, z dobrym jedzeniem, z piwem.
sting126 pisze:nie do konca sie zgodze z Torsenem,ze musi to byc bezposredni zysk finansowy z akcji. Moze to byc tez korzysc w postaci promocji marki, a co za tym idzie wieksza sprzedaz i w konsekwencji wiekszy zysk dla przedsiebiorstwa.

Akcjonariusze to nie sponsorzy. Mogą być sponsorami, ale nie następuje to z automatu. Promocję marki uzyskają więc na podstawie umowy sponsorskiej za dodatkowe pieniądze. Sensem nabycia akcji są zaś wyłącznie związane z nimi prawa korporacyjne i majątkowe.Co do reszty pełna zgoda.
Pokemon pisze:Być może forum przeglądają nie tylko sponsorzy. Być może forum nie przeglądają w ogóle sponsorzy. Dodatkowo zwróć uwagę, że większość wpisów pochodzi od jednych i tych samych osób. Dlaczego tak się stało na przełomie kilku lat? Ja nie odpowiem na to pytanie, ale odpowiedź jest też odpowiedzią na pytanie dlaczego na tym forum jestem w mniejszości. Jak napisał kolega prt- to forum czytają dzieci, więc sobie proszę resztę dopowiedzieć samemu.

A można prosić jaśniej?
Byłem i zawsze będę wiernym kibicem żużla, ale też mam inne zajęcia, więc mogę bardziej albo mniej się żużlem zajmować i interesować. Mogę dobrze albo źle o Klubie mówić. Mogę zainwestowac w bilet, program, karnet albo akcje, ale nie muszę! Więc zrozum Torsen (i inni którzy ewentualnie tak myślą), że ta tzw. "otoczka" ma jednak znaczenie,
a przez nieumyślne gadanie można zrobić dużo złego.
Być może ktoś uzna że się czepiam, ale to że tak dotychczas było, że ktoś się przyzwyczaił do pyskówek itd. to wcale nie znaczy że to jest dobre i że tak musi być. Decyzja oczywiście nadal należy do was drodzy kibice. Pozdro dla wszystkich 8)

Wyluzuj. Nikt nie podejmie decyzji o sponsoringu, a tym bardziej o zapisie na akcje, w oparciu o dyskusje w internecie Pokemonów i Torsenów. Otoczka jest ważna, ale taka dyskusja nie jest otoczką klubu, mającą jakiekolwiek znaczenie.

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#799 Postautor: ravajas » 16 stycznia 2007, o 22:25

sting126 pisze:(choc tu nie do konca sie zgodze z Torsenem,ze musi to byc bezposredni zysk finansowy z akcji. Moze to byc tez korzysc w postaci promocji marki, a co za tym idzie wieksza sprzedaz i w konsekwencji wiekszy zysk dla przedsiebiorstwa)..


a to nie to samo? przeciez własnie z tego powodu akcje zyskują wartość.
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#800 Postautor: ravajas » 16 stycznia 2007, o 22:39

Torsen pisze:Nie wiem, na ile upraszczasz, na ile żartujesz, a na ile mówisz poważnie, ale na wszelki wypadek napiszę, że spółka akcyjna nie jest związkiem spółek, tylko jest odrębnym podmiotem. Zyski i straty jej akcjonariuszy nie są jej zyskami i stratami.


chyba, że spółka żużlowa będzie spółką-córką którejś z tych spółek. ale nawet wtedy nie może to być spółka-córka wszystkich trzech spółek-udziałowców. jej zyski lub straty będą tylko zyskami lub stratami spółki matki. ztcw nie mozna mieć trzech "matek" :)
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks