Jeszcze troche i prezydent Pruszkowski z braku wiekszych dokonan bedzie przecinal wstege po zalaniu pierwszej lepszej dziury w miejskiej ulicy

A ile okazji by bylo
Co do hali i artykulu w "Kurierze" - nie dziwi mnie, ze hala nie spelnia wymogow. Lubelskie wladze od dawna rownaja w dol - to raz. Dwa - nie bardzo nasze wladze obchodzi, co maja do powiedzenia kibice. Hala byla robiona "na sztuke" - i mamy hale "sztuke jedna". A ze nie bedzie duzych imprez - kogo to obchodzi, decydenci z ratusza widocznie rzadko pasjonuja sie sportem, stac ich na lepsze rozrywki. Do hal czy na stadiony rzadko zagladaja - no chyba ze zbliza sie kampania i trzeba sie pokazac przed wieksza publika.
Obawiam sie, ze podobnie bedzie ze stadionem - szczegolnie, jezeli Pruszkowski wygra. Ratusz juz pokazal, ze realizuje swe "swiatle" wizje w oderwaniu od rzeczywistosci, bez proby szerokich konsultacji ze srodowiskiem kibicow. Wielokrotnie na tym forum upominalismy sie o spoleczne konsultacje - bez efektu. Stadion tez zbuduja/wyremontuja byle jak. Okaze sie, ze nie da sie rozegrac wiekszej imprezy to znow uslyszymy, ze "obiekt nie jest taki tragiczny choc zdajemy sobie sprawe, ze trzeba bedzie zrobic cos dodatkowego". Jak napiszemy, zeby zadaszyc tor to uslyszymy ze to mrzonki bo nikt w Polsce tego nie ma. Gdyby 120 lat temu pan Pruszkowski byl merem Paryza, to nie powstalaby wieza Eiffla - mer Pruszkowski puknalby sie w czolo i odpowiedzial projektantowi, ze cos takiego nie jest potrzebne i nikt czegos takiego nie buduje. I Eiffla by nie zbudowano.
Panu Pruszkowskiemu na ostatnie dni kadencji proponuje cos, co mu najlepiej wychodzi - czyli wycieczki zagraniczne. Pozytek z niego zaden, moglby wyjechac za granice, ale tym razem za swoje - przy okazji wykorzystalby troche urlopu, za ktorzy szykuje mu sie kosmiczny ekwiwalent. A tak miejska kasa bedzie troche mniej wydrenowana. Pozdrawiam. Forumowiczow - zeby nie bylo watpliwosci.