Ge(L)o pisze:O właśnie. Chwilę przed złożeniem się w wiraż. A nie w momencie wejścia w łuk (wiraż).
Właśnie tego niuansu niektórzy nie chcą zrozumieć. Mówimy tu o wielkościach szybkozmiennych i chwilowych, więc bądźmy dokładni.
Przypominam sobie pewien "błotny" mecz w 2 lidze z Wandą czy Rawiczem, kiedy to mało znany żużlowiec Andrzej Rożek się nie złożył pod zegarem i trochę się pobrudził. Podobno zacięła mu się manetka i pojechał na pełnym gazie prosto.
Zgadnijcie, dlaczego się nie złożył? Może miał trochę za dużą prędkość?
Wiem, że to był początkujący zawodnik, ale złożyć się umiał, gdyby w tym momencie mógł przymknąć gaz.
Proponuję, żeby w tym "temacie nie na temat" wypowiedział się ktoś, kto jeździ lub jeździł.