Wiadomo skąd - z Lublina. A czy tragiczny... kwestia gustu - Twój niekoniecznie jest dobry.
Twój również niekoniecznie jest dobry... jak lubisz taką muzykę.
Słyszałem wiele gatunków ale tak tragicznej jeszcze nie... Nie jest to tylko moja opinia, koło mnie ludzie bluzgali, że takie coś bo nie wiem jak to nazwać (może wydzieranie mordy??) jest puszczane.
Naprawde jest teraz tyle muzyki, że możnaby wiele wybrać.
Tiger pasuje do żużla tak samo, jak to nazywasz "przydzumiająca piosenka", czyli nijak.
Tiger jest podbudowywujący i w niektórych momentach nawet dreszczyk przechodzi i ciarki po plecach jak np. jest ważny wyścig i przed nim leci tiger... a przy tych piosenkach to albo spać albo płakać.
CoÅ› klubowego - to zapraszam do MC a nie na stadion.
Może jednak coś dla ludzi przyjemnego dla ucha, a nie puszczać wydzieranie. Zużel to nie golf, tylko szybka ostra jazda i myślę że muzyka powinna być odbiciem tego co dzieje się na torze. Na torze jest walka i muzyka powinna mieć chociaż cokolwiek z tym związanego...
Pozdrawiam