TŻ Motor Lublin- Stal Gorzów Wlkp. (25.06.2006)
Wrocilem z meczu i powiem tak wygralismy bo rywale byli jeszcze słabsi od naszych anty zuzlowcow
tak jak wszystkie w tym roku nudne zawody.
A co do wyniku to radzę miarkować bardziej ten optymizm. Skład, którym pojechała dziś Stal miał ogromny wpływ na wynik. Z Klingbergiem i Kylmaekorpim nie byłoby zarówno bonusa jak i dwóch punktów
Te sa wyłapane z ostatniej strony
..........
- staleczkaaa
- Posty: 34
- Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
- Lokalizacja: Gorzow / Poznan
- Kontakt:
Czy wy nie zauważyliście, że Motor też jechał w okrojonym składzie
Na tym polega sport drużynowy, że ustalonego dnia spotykają się dwie drużyny i każda wystawia taki skład na jaki ją w danym dniu stać I po co to pisanie "gdyby to, gdyby tamto..." Mecz się odbył, zdobyliśmy 3 punkty i kropka
Tylko niektorzy patrza w przyszlosc.. a nie tylko to co bylo dzis i kropka
A Klingberg - 9 srednia I ligi i Kylmaekorpi 11 srednia I ligi to jednak jest wieksze oslabienie niz Louis 32 srednia i Tomicek 38.. o innych Swistach nie wspominam bo to by bylo bardziej wzmocnienie Stali
Choc Lublin moze liczyc na awans do pierwszej 4.. najwazniejszy bedzie mecz w Gnieznie...
Pozdro
staleczkaaa pisze:Tylko niektorzy patrza w przyszlosc.. a nie tylko to co bylo dzis i kropka
No to jednak organizujemy grupowe lamenty z powodu przegranego meczu?? Gdybac mozna tylko jest to tak nudne i denerwujace ze az smieszne. Co do oslabien to my caly sezon nie odjechalismy meczu gdzie mozna bylo wybierac sposrod calego skladu, rozumiem ze szukasz wytlumaczenia porazki bo to jest normalne, tylko po co nas tym raczysz??

meesha pisze:A ja już nie mogę czytać tego marudzeniaLudzie, czy was kiedyś cokolwiek zadowoliło
To był naprawdę mecz "o wszystko". Całe szczęście że "chłopacy"
potrafili się zmobilizować i wygrać tak wysoko. Czy wy nie zauważyliście, że Motor też jechał w okrojonym składzie
![]()
![]()
Na tym polega sport drużynowy, że ustalonego dnia spotykają się dwie drużyny i każda wystawia taki skład na jaki ją w danym dniu stać![]()
I po co to pisanie "gdyby to, gdyby tamto..." Mecz się odbył, zdobyliśmy 3 punkty i kropka
![]()
A gdyby babka miała wąsy to by sprzedawała browar na stadionie w Rzeszowie
Nie narzekam ale podkreślam tylko że nie ma racjonalnych powodów żeby cieszyć się jak młody pies z pierwszych pcheł...
Wygraliśmy wg mnie nie dzięki znacznej poprawie dyspozycji drużyny tylko dzięki takiemu a nie innemu składowi. To nie my wygraliśmy tylko Stal przegrała.
Swoją drogą dziwię się Chomskiemu że nie wprowadził ZZ za Klingberga.(o ile to prawda że jest chory
- staleczkaaa
- Posty: 34
- Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
- Lokalizacja: Gorzow / Poznan
- Kontakt:
rozumiem ze szukasz wytlumaczenia porazki bo to jest normalne, tylko po co nas tym raczysz??
To nie jest szukanie wytlumaczenia.. to jest prawda.
Swoją drogą dziwię się Chomskiemu że nie wprowadził ZZ za Klingberga.(o ile to prawda że jest chory - tak wyczytałem na forum gorzowskim) Przecież w momencie gdy nie ma Kylmaekorpiego to własnie Klingberg ma trzecią średnią.
Zeby nie mogl pojechac w meczu z Zielona Gora? Raczej nie.. podziekujemy
Staleczkaaa..gdybys Ty natomiast popatrzył w przeszlosc,to wiedzialbyś,ze gdyby nie kontuzje w naszym zespole,to dzisiaj przed meczem mielibysmy wiecej niż 4 pkt...prawda?
Mozliwe... ja nie mowie ze Gorzow wygralby takze dzis z Klingbergiem i Kylmaekorpim.. tylko ze to nie byla pelna sila druzyny i wielki hurra optymizm z waszej strony moze okazac sie zgubny.. a w kolejnych meczach np. z Ostrowem bedzie o wiele trudniej.
Pozdro
-
meridol
czy moze mi ktos powiedziec dlaczego sedzia kazal powtorzyc start do 1 biegu??? przeicez Klimek byl szybszy od tasmy i tyle. sedzia nie zlapal go na tasme i na jakiej podstawie kazal powtorzyc bieg?
Podobno taśma nie równo wystartowała, a z resztą Głuchy zaliczył upadek na pierwszym łuku, więc bieg i tak był by przerwany.

staleczkaaa pisze:Mozliwe... ja nie mowie ze Gorzow wygralby takze dzis z Klingbergiem i Kylmaekorpim.. tylko ze to nie byla pelna sila druzyny i wielki hurra optymizm z waszej strony moze okazac sie zgubny.. a w kolejnych meczach np. z Ostrowem bedzie o wiele trudniej
OK. A gdyby jechał Tomiczek zamiast np. Messinga to by było 5 punktów więcej, gdyby gołębiarz nie robił sobie jaj i solidnie podszedł do swoich obowiązków to jadąc zamiast Shieldsa zrobiłby 6 pkt więcej. Gdyby Norris się nie wypiął (tak jak Joonas na was dzisiaj - jednak coś mu zostało z sympatii do Lublina
A gdyby babka miała wąsy to by sprzedawała browar na stadionie w Rzeszowie
Rozumiesz o co mi chodzi
Tak mi się skojarzyło:
Hjertelig welkommen til Lublin by
Ostatnio zmieniony 25 czerwca 2006, o 21:03 przez meesha, łącznie zmieniany 3 razy.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
meridol pisze:czy moze mi ktos powiedziec dlaczego sedzia kazal powtorzyc start do 1 biegu??? przeicez Klimek byl szybszy od tasmy i tyle. sedzia nie zlapal go na tasme i na jakiej podstawie kazal powtorzyc bieg?
Sędziowie często mylą lwstrzelenie się w taśmę z lotnym startem. A regualmin mówi wyraźnie że sędzia może przerwać bieg po lotnym starcie. Jednak w przypadku Klimka nie było żadnego czołgania się pod taśmą. Po prostu chłopak ma kosmiczny refleks
Morrison pisze:
. Jednak w przypadku Klimka nie było żadnego czołgania się pod taśmą. Po prostu chłopak ma kosmiczny refleks
a może jest po prostu prorokiem
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Może to nie było "czołganie się" ale jadnak startował na raty. Po pierwszym zwolnieniu sprzęgła (za wcześnie) dojechał do taśmy i z mojej perspektywy wyglądało nawet, że jej dotknął. Po chwili taśma poszła w górę na dodatek zahaczając o kask Rafała. Gdyby się "wstrzelił" to na pewno nie wyszedłby ze startu na 2. czy 3. miejscu 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
-
meridol
Marcinex pisze:czy moze mi ktos powiedziec dlaczego sedzia kazal powtorzyc start do 1 biegu??? przeicez Klimek byl szybszy od tasmy i tyle. sedzia nie zlapal go na tasme i na jakiej podstawie kazal powtorzyc bieg?
Podobno taśma nie równo wystartowała, a z resztą Głuchy zaliczył upadek na pierwszym łuku, więc bieg i tak był by przerwany.
no wlasnie tasma poszla idealnie rowno a gdyby przerwal z powodu upadku gluchego to jechalibysmy bez niego i dlatego sie pytam co ten sedzia sobie wymyslil???
po "jednym z najdziwniejszych biegów ostanich 30 lat" (kiedy dwóch z trzech startujących zawodników nie zorientowało się, że taśma poszła w górę) spiker podał czas 70.20 sek.
czy tylko mi się zdawało, że ten "rowerowy" bieg zakończył się po trzech okrężeniach czy on wcale nie był rowerowy?
czy tylko mi się zdawało, że ten "rowerowy" bieg zakończył się po trzech okrężeniach czy on wcale nie był rowerowy?
mg
Mi sie wydaje, ze zawody byly bardzo ciekawe. Raz, ze zawodnicy, ktorych lubie najbardziej pokazali sie z dobrej strony [popularny Dany i Grzesio Terminator
] - dwa, ze bylo naprawde na co popatrzec a nawet z czego sie posmiac. Oczywiscie moglo byc wiecej walki. Oczywiscie zwyciestwo moglo byc wyzsze. Ale to wlasnie takie mecze ciesza i zapadaja w pamiec. Pierwsze zwyciestwo biegowe Klimka w lidze, Shields spiacy na starcie, pogon Jelenia, kilka naprawde mocnych mijanek. Naprawde bylo fajnie.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Zwyciestwo cieszy, jeszcze bardziej jego rozmiary - przedluzaja (moze i zludna) nadzieje na awans do pierwszej czworki. W kazdym razie jeszcze nie czas na "gaszenie swiatla" - jeszcze trzeba powalczyc. Pytanie tylko - dla kogo? Pojawia sie odpowiedz, ze dla tych najwierniejszych i najcierpliwszych - dzisiejsza frekwencja byla przerazajaca. Nie wiem, czy w Lublinie skonczylo sie zapotrzebowanie na zuzel, czy kibice uznali, ze przypadki Swista odmawiajacego wystepu czy Louisa ktory nie znalazl sie w skladzie oznaczaja, ze juz po zawodach i poddajemy sie.
Nie wiem, czy zostane zakwalifikowany do grona malkontentow, ale pamietajmy, w jakich warunkach zwyciestwo zostalo osiagniete - brak w zespole gosci Klingberga i Kylmaekorpiego ulatwil nam zadania; nie trzeba na tym forum nikogo przekonywac, ze Brzozowski, Rajkowski czy Lukaszewski to zawodnicy z duzo nizszej polki niz w/w duet skandynawski. Moim nieobiektywnym zdaniem Stal brakien Niklasa i Joonasa stracila wiecej, niz my brakiem Chrisa i Lubosa.
Wykluczenie znakomicie jezdzacego Ruuda za czas 2 min przy przewadze 10 punktow tez nam ulatwilo zadanie. Nam sie punkty przydaly, ale nawiasem mowiac wolalbym, zeby w podobnych sytuacjach sedziowie nie zabijali ducha sportu i nie wykluczali pechowca ktoremu na starcie defektuje sprzet za podjazd pod tasme o sekunde czy 4 sekundy za pozno. No ale to temat na calkiem inny watek.
Andrzej Gluchy majacy znakomity sezon u nas nie blysnal - wydaje mi sie, ze duzy wplyw na to mial upadek w pierwszym biegu. Zetkniecie z podstawa bandy z pewnoscia mlody gorzowianin odczul.
Co do toru, to nie byl idealny, na pierwszym luku rzucilo i Rempale i podnioslo Shieldsa, ale w stosunku do meczu z Zielonka byl troche lepszy.
Z druzyny nie czepiam sie nikogo: pojechali dobrze. Adam troche nierowno, 2*,0,1,2*. W 5 biegu porazka z najlepsza para gosci, w 10 smieszna sprawa z zagapieniem na starcie. W 12 Adam pojechal chyba na wielkiej sportowej zlosci, bo ze startu poszedl jak rakieta a po problemach z opanowaniem motocykla na 1 luku - szybko i zdecydowanie rozprawil sie z Paluchem i dolaczyl do prowadzacego Brhela. Pytanie - czy Adam jezdzi na sprzecie specjalnym na polska lige czy na sprzecie "szwedzkim"?
Sportowe jaja w biegu 14- warto bylo to zobaczyc
Jelen najpierw namawia sie z Grzechem, a potem okazuje sie, ze zapomina odkrecic kraniki
Odkreca, rusza z duuuza strata ktora zmniejsza z kazdym okrazeniem i na ostatnim luku objezdza Dabrowskiego jak furmanke
Slowa uznania rzecz jasna dla Rafala - zwyciestwo w ligowym debiucie to duza sprawa, do tego zwyciestwo po walce! Styl wygranej zrobil wrazenie. Oby zawsze Rafal mial taki refleks na starcie, aby kaskiem muskal tasme startowa
Pozdrawiam 
Nie wiem, czy zostane zakwalifikowany do grona malkontentow, ale pamietajmy, w jakich warunkach zwyciestwo zostalo osiagniete - brak w zespole gosci Klingberga i Kylmaekorpiego ulatwil nam zadania; nie trzeba na tym forum nikogo przekonywac, ze Brzozowski, Rajkowski czy Lukaszewski to zawodnicy z duzo nizszej polki niz w/w duet skandynawski. Moim nieobiektywnym zdaniem Stal brakien Niklasa i Joonasa stracila wiecej, niz my brakiem Chrisa i Lubosa.
Wykluczenie znakomicie jezdzacego Ruuda za czas 2 min przy przewadze 10 punktow tez nam ulatwilo zadanie. Nam sie punkty przydaly, ale nawiasem mowiac wolalbym, zeby w podobnych sytuacjach sedziowie nie zabijali ducha sportu i nie wykluczali pechowca ktoremu na starcie defektuje sprzet za podjazd pod tasme o sekunde czy 4 sekundy za pozno. No ale to temat na calkiem inny watek.
Andrzej Gluchy majacy znakomity sezon u nas nie blysnal - wydaje mi sie, ze duzy wplyw na to mial upadek w pierwszym biegu. Zetkniecie z podstawa bandy z pewnoscia mlody gorzowianin odczul.
Co do toru, to nie byl idealny, na pierwszym luku rzucilo i Rempale i podnioslo Shieldsa, ale w stosunku do meczu z Zielonka byl troche lepszy.
Z druzyny nie czepiam sie nikogo: pojechali dobrze. Adam troche nierowno, 2*,0,1,2*. W 5 biegu porazka z najlepsza para gosci, w 10 smieszna sprawa z zagapieniem na starcie. W 12 Adam pojechal chyba na wielkiej sportowej zlosci, bo ze startu poszedl jak rakieta a po problemach z opanowaniem motocykla na 1 luku - szybko i zdecydowanie rozprawil sie z Paluchem i dolaczyl do prowadzacego Brhela. Pytanie - czy Adam jezdzi na sprzecie specjalnym na polska lige czy na sprzecie "szwedzkim"?
Sportowe jaja w biegu 14- warto bylo to zobaczyc
Slowa uznania rzecz jasna dla Rafala - zwyciestwo w ligowym debiucie to duza sprawa, do tego zwyciestwo po walce! Styl wygranej zrobil wrazenie. Oby zawsze Rafal mial taki refleks na starcie, aby kaskiem muskal tasme startowa
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
- staleczkaaa
- Posty: 34
- Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
- Lokalizacja: Gorzow / Poznan
- Kontakt:
Rozumiesz o co mi chodzi
Ni hooya
Andrzej Gluchy majacy znakomity sezon u nas nie blysnal - wydaje mi sie, ze duzy wplyw na to mial upadek w pierwszym biegu. Zetkniecie z podstawa bandy z pewnoscia mlody gorzowianin odczul.
Dodam tylko ze Andrju mial wypadek podczas polfinalu MPPK w Gorzowie.. i bol plecow jeszcze dawal mu znac niedawno. Taki upadek w pierwszym biegu na pewno nie pomogl
To po Ostrowie Staleczkooo popłaczemy, a dzisiaj pozwol nam sie cieszyc.
Zyczac wam zwyciestwa w meczu z ZG popatrze sobie na przystojnych Portugalczyków.
Oki.. juz nic nie mowie
Ostatnio zmieniony 25 czerwca 2006, o 22:23 przez staleczkaaa, łącznie zmieniany 1 raz.
No i w końcu dobrze gadasz, tylko po co ten "staleczkaaa pisze:Do nastepnego spotkania... w play-off - pierwszej czworce
Pozdrawiam i do zobaczenia.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: m
facett pisze:1500 osob na meczu,widac teraz jak na dłoni ze sytuacja na zuzlu idzie w strone pilki.
Do metalu chyba.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: m
Ja bym nie popadał od razy w taki dół. Ot po prostu pierwszy weekend wakacji + piękna słoneczna pogoda + wczesna godzina rozpoczęcia meczu + dezinformacja w mediach nt. godz. rozpoczęcia + WM Deutschland 2006 i = 1500facett pisze:1500 osob na meczu,widac teraz jak na dłoni ze sytuacja na zuzlu idzie w strone pilki.
Ci co nie byli niech żałują - to jeden z meczów, które pamięta się przez lata
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
