TŻ Motor Lublin- Stal Gorzów Wlkp. (25.06.2006)

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
max3
Zawodowiec
Posty: 1242
Rejestracja: 20 listopada 2002, o 23:16
Lokalizacja: lublin

#226 Postautor: max3 » 25 czerwca 2006, o 20:19

Brawo Tz w koncu w tym sezonie cos sie udalo.Bardzo dobze pojechal caly zespol,ale na Ostrow bym jednak sprowadzil Louisa lub sprawidzil w koncu Swista.

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1182
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

#227 Postautor: InDorka » 25 czerwca 2006, o 20:23

Wrocilem z meczu i powiem tak wygralismy bo rywale byli jeszcze słabsi od naszych anty zuzlowcow


tak jak wszystkie w tym roku nudne zawody.


A co do wyniku to radzę miarkować bardziej ten optymizm. Skład, którym pojechała dziś Stal miał ogromny wpływ na wynik. Z Klingbergiem i Kylmaekorpim nie byłoby zarówno bonusa jak i dwóch punktów


Te sa wyłapane z ostatniej strony

.......... :( .........

Awatar użytkownika
staleczkaaa
Posty: 34
Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
Lokalizacja: Gorzow / Poznan
Kontakt:

#228 Postautor: staleczkaaa » 25 czerwca 2006, o 20:23

Czy wy nie zauważyliście, że Motor też jechał w okrojonym składzie
Na tym polega sport drużynowy, że ustalonego dnia spotykają się dwie drużyny i każda wystawia taki skład na jaki ją w danym dniu stać I po co to pisanie "gdyby to, gdyby tamto..." Mecz się odbył, zdobyliśmy 3 punkty i kropka


Tylko niektorzy patrza w przyszlosc.. a nie tylko to co bylo dzis i kropka :D

A Klingberg - 9 srednia I ligi i Kylmaekorpi 11 srednia I ligi to jednak jest wieksze oslabienie niz Louis 32 srednia i Tomicek 38.. o innych Swistach nie wspominam bo to by bylo bardziej wzmocnienie Stali :D

Choc Lublin moze liczyc na awans do pierwszej 4.. najwazniejszy bedzie mecz w Gnieznie...

Pozdro :wink:

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1182
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

#229 Postautor: InDorka » 25 czerwca 2006, o 20:29

Tylko niektorzy patrza w przyszlosc.. a nie tylko to co bylo dzis i kropka



Staleczkaaa..gdybys Ty natomiast popatrzył w przeszlosc,to wiedzialbyś,ze gdyby nie kontuzje w naszym zespole,to dzisiaj przed meczem mielibysmy wiecej niż 4 pkt...prawda?

...... :D ......

Awatar użytkownika
wojtas
Junior
Posty: 466
Rejestracja: 24 listopada 2004, o 21:06
Lokalizacja: Wrotkow

#230 Postautor: wojtas » 25 czerwca 2006, o 20:31

staleczkaaa pisze:Tylko niektorzy patrza w przyszlosc.. a nie tylko to co bylo dzis i kropka :D


No to jednak organizujemy grupowe lamenty z powodu przegranego meczu?? Gdybac mozna tylko jest to tak nudne i denerwujace ze az smieszne. Co do oslabien to my caly sezon nie odjechalismy meczu gdzie mozna bylo wybierac sposrod calego skladu, rozumiem ze szukasz wytlumaczenia porazki bo to jest normalne, tylko po co nas tym raczysz??
Obrazek

Awatar użytkownika
Speedway
Trener
Posty: 2740
Rejestracja: 23 września 2005, o 23:14
Lokalizacja: Łęczna

#231 Postautor: Speedway » 25 czerwca 2006, o 20:32

meesha pisze:A ja już nie mogę czytać tego marudzenia :shock: Ludzie, czy was kiedyś cokolwiek zadowoliło :?: To był naprawdę mecz "o wszystko". Całe szczęście że "chłopacy" :wink: potrafili się zmobilizować i wygrać tak wysoko. Czy wy nie zauważyliście, że Motor też jechał w okrojonym składzie :?: :shock:
Na tym polega sport drużynowy, że ustalonego dnia spotykają się dwie drużyny i każda wystawia taki skład na jaki ją w danym dniu stać :!: :!: I po co to pisanie "gdyby to, gdyby tamto..." Mecz się odbył, zdobyliśmy 3 punkty i kropka :!:

A gdyby babka miała wąsy to by sprzedawała browar na stadionie w Rzeszowie :twisted:



Nie narzekam ale podkreślam tylko że nie ma racjonalnych powodów żeby cieszyć się jak młody pies z pierwszych pcheł...

Wygraliśmy wg mnie nie dzięki znacznej poprawie dyspozycji drużyny tylko dzięki takiemu a nie innemu składowi. To nie my wygraliśmy tylko Stal przegrała.

Swoją drogą dziwię się Chomskiemu że nie wprowadził ZZ za Klingberga.(o ile to prawda że jest chory :roll: - tak wyczytałem na forum gorzowskim) Przecież w momencie gdy nie ma Kylmaekorpiego to własnie Klingberg ma trzecią średnią. Poza tym w odwodzie pozostawał Kim Jansson.

Awatar użytkownika
staleczkaaa
Posty: 34
Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
Lokalizacja: Gorzow / Poznan
Kontakt:

#232 Postautor: staleczkaaa » 25 czerwca 2006, o 20:45

rozumiem ze szukasz wytlumaczenia porazki bo to jest normalne, tylko po co nas tym raczysz??


To nie jest szukanie wytlumaczenia.. to jest prawda.

Swoją drogą dziwię się Chomskiemu że nie wprowadził ZZ za Klingberga.(o ile to prawda że jest chory - tak wyczytałem na forum gorzowskim) Przecież w momencie gdy nie ma Kylmaekorpiego to własnie Klingberg ma trzecią średnią.


Zeby nie mogl pojechac w meczu z Zielona Gora? Raczej nie.. podziekujemy :D Derby sa jednak dla nas wazniejsze :D

Staleczkaaa..gdybys Ty natomiast popatrzył w przeszlosc,to wiedzialbyś,ze gdyby nie kontuzje w naszym zespole,to dzisiaj przed meczem mielibysmy wiecej niż 4 pkt...prawda?


Mozliwe... ja nie mowie ze Gorzow wygralby takze dzis z Klingbergiem i Kylmaekorpim.. tylko ze to nie byla pelna sila druzyny i wielki hurra optymizm z waszej strony moze okazac sie zgubny.. a w kolejnych meczach np. z Ostrowem bedzie o wiele trudniej.

Pozdro :wink:

meridol

#233 Postautor: meridol » 25 czerwca 2006, o 20:56

czy moze mi ktos powiedziec dlaczego sedzia kazal powtorzyc start do 1 biegu??? przeicez Klimek byl szybszy od tasmy i tyle. sedzia nie zlapal go na tasme i na jakiej podstawie kazal powtorzyc bieg?

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1182
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

#234 Postautor: InDorka » 25 czerwca 2006, o 20:58

np. z Ostrowem bedzie o wiele trudniej.


To po Ostrowie Staleczkooo popłaczemy,a dzisiaj pozwol nam sie cieszyc.

Zyczac wam zwyciestwa w meczu z ZG popatrze sobie na przystojnych Portugalczyków.

....... :) .......

Awatar użytkownika
Marcinex
Senior
Posty: 726
Rejestracja: 25 listopada 2005, o 19:19
Lokalizacja: Lublin

#235 Postautor: Marcinex » 25 czerwca 2006, o 20:58

czy moze mi ktos powiedziec dlaczego sedzia kazal powtorzyc start do 1 biegu??? przeicez Klimek byl szybszy od tasmy i tyle. sedzia nie zlapal go na tasme i na jakiej podstawie kazal powtorzyc bieg?

Podobno taśma nie równo wystartowała, a z resztą Głuchy zaliczył upadek na pierwszym łuku, więc bieg i tak był by przerwany.
Obrazek

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#236 Postautor: meesha » 25 czerwca 2006, o 21:00

staleczkaaa pisze:Mozliwe... ja nie mowie ze Gorzow wygralby takze dzis z Klingbergiem i Kylmaekorpim.. tylko ze to nie byla pelna sila druzyny i wielki hurra optymizm z waszej strony moze okazac sie zgubny.. a w kolejnych meczach np. z Ostrowem bedzie o wiele trudniej

OK. A gdyby jechał Tomiczek zamiast np. Messinga to by było 5 punktów więcej, gdyby gołębiarz nie robił sobie jaj i solidnie podszedł do swoich obowiązków to jadąc zamiast Shieldsa zrobiłby 6 pkt więcej. Gdyby Norris się nie wypiął (tak jak Joonas na was dzisiaj - jednak coś mu zostało z sympatii do Lublina :lol: ) i jeździł tak jak w Anglii ostatnio to z dychę by dorzucił

A gdyby babka miała wąsy to by sprzedawała browar na stadionie w Rzeszowie :twisted: (Chyba się powtarzam ale tam naprawdę babka z wąsami browar polewa :lol: )

Rozumiesz o co mi chodzi :?:

Tak mi się skojarzyło:
Hjertelig welkommen til Lublin by :D :wink:
Ostatnio zmieniony 25 czerwca 2006, o 21:03 przez meesha, łącznie zmieniany 3 razy.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#237 Postautor: Torsen » 25 czerwca 2006, o 21:00

meridol pisze:czy moze mi ktos powiedziec dlaczego sedzia kazal powtorzyc start do 1 biegu??? przeicez Klimek byl szybszy od tasmy i tyle. sedzia nie zlapal go na tasme i na jakiej podstawie kazal powtorzyc bieg?

Za lotny start. W takiej sytuacji zarządza się powtórkę.

Awatar użytkownika
Morrison
Posty: 79
Rejestracja: 16 kwietnia 2006, o 18:32
Lokalizacja: East
Kontakt:

#238 Postautor: Morrison » 25 czerwca 2006, o 21:00

meridol pisze:czy moze mi ktos powiedziec dlaczego sedzia kazal powtorzyc start do 1 biegu??? przeicez Klimek byl szybszy od tasmy i tyle. sedzia nie zlapal go na tasme i na jakiej podstawie kazal powtorzyc bieg?


Sędziowie często mylą lwstrzelenie się w taśmę z lotnym startem. A regualmin mówi wyraźnie że sędzia może przerwać bieg po lotnym starcie. Jednak w przypadku Klimka nie było żadnego czołgania się pod taśmą. Po prostu chłopak ma kosmiczny refleks :lol:

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#239 Postautor: ravajas » 25 czerwca 2006, o 21:07

Morrison pisze:
. Jednak w przypadku Klimka nie było żadnego czołgania się pod taśmą. Po prostu chłopak ma kosmiczny refleks :lol:


a może jest po prostu prorokiem :)
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#240 Postautor: meesha » 25 czerwca 2006, o 21:08

Może to nie było "czołganie się" ale jadnak startował na raty. Po pierwszym zwolnieniu sprzęgła (za wcześnie) dojechał do taśmy i z mojej perspektywy wyglądało nawet, że jej dotknął. Po chwili taśma poszła w górę na dodatek zahaczając o kask Rafała. Gdyby się "wstrzelił" to na pewno nie wyszedłby ze startu na 2. czy 3. miejscu :P
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

meridol

#241 Postautor: meridol » 25 czerwca 2006, o 21:10

Marcinex pisze:
czy moze mi ktos powiedziec dlaczego sedzia kazal powtorzyc start do 1 biegu??? przeicez Klimek byl szybszy od tasmy i tyle. sedzia nie zlapal go na tasme i na jakiej podstawie kazal powtorzyc bieg?

Podobno taśma nie równo wystartowała, a z resztą Głuchy zaliczył upadek na pierwszym łuku, więc bieg i tak był by przerwany.

no wlasnie tasma poszla idealnie rowno a gdyby przerwal z powodu upadku gluchego to jechalibysmy bez niego i dlatego sie pytam co ten sedzia sobie wymyslil???

mariuszg
Posty: 27
Rejestracja: 24 kwietnia 2006, o 14:24
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#242 Postautor: mariuszg » 25 czerwca 2006, o 21:56

po "jednym z najdziwniejszych biegów ostanich 30 lat" (kiedy dwóch z trzech startujących zawodników nie zorientowało się, że taśma poszła w górę) spiker podał czas 70.20 sek.
czy tylko mi się zdawało, że ten "rowerowy" bieg zakończył się po trzech okrężeniach czy on wcale nie był rowerowy?
mg

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#243 Postautor: bkapusta » 25 czerwca 2006, o 22:08

Mi sie wydaje, ze zawody byly bardzo ciekawe. Raz, ze zawodnicy, ktorych lubie najbardziej pokazali sie z dobrej strony [popularny Dany i Grzesio Terminator ;-)] - dwa, ze bylo naprawde na co popatrzec a nawet z czego sie posmiac. Oczywiscie moglo byc wiecej walki. Oczywiscie zwyciestwo moglo byc wyzsze. Ale to wlasnie takie mecze ciesza i zapadaja w pamiec. Pierwsze zwyciestwo biegowe Klimka w lidze, Shields spiacy na starcie, pogon Jelenia, kilka naprawde mocnych mijanek. Naprawde bylo fajnie.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#244 Postautor: boxing » 25 czerwca 2006, o 22:16

Zwyciestwo cieszy, jeszcze bardziej jego rozmiary - przedluzaja (moze i zludna) nadzieje na awans do pierwszej czworki. W kazdym razie jeszcze nie czas na "gaszenie swiatla" - jeszcze trzeba powalczyc. Pytanie tylko - dla kogo? Pojawia sie odpowiedz, ze dla tych najwierniejszych i najcierpliwszych - dzisiejsza frekwencja byla przerazajaca. Nie wiem, czy w Lublinie skonczylo sie zapotrzebowanie na zuzel, czy kibice uznali, ze przypadki Swista odmawiajacego wystepu czy Louisa ktory nie znalazl sie w skladzie oznaczaja, ze juz po zawodach i poddajemy sie.

Nie wiem, czy zostane zakwalifikowany do grona malkontentow, ale pamietajmy, w jakich warunkach zwyciestwo zostalo osiagniete - brak w zespole gosci Klingberga i Kylmaekorpiego ulatwil nam zadania; nie trzeba na tym forum nikogo przekonywac, ze Brzozowski, Rajkowski czy Lukaszewski to zawodnicy z duzo nizszej polki niz w/w duet skandynawski. Moim nieobiektywnym zdaniem Stal brakien Niklasa i Joonasa stracila wiecej, niz my brakiem Chrisa i Lubosa.

Wykluczenie znakomicie jezdzacego Ruuda za czas 2 min przy przewadze 10 punktow tez nam ulatwilo zadanie. Nam sie punkty przydaly, ale nawiasem mowiac wolalbym, zeby w podobnych sytuacjach sedziowie nie zabijali ducha sportu i nie wykluczali pechowca ktoremu na starcie defektuje sprzet za podjazd pod tasme o sekunde czy 4 sekundy za pozno. No ale to temat na calkiem inny watek.

Andrzej Gluchy majacy znakomity sezon u nas nie blysnal - wydaje mi sie, ze duzy wplyw na to mial upadek w pierwszym biegu. Zetkniecie z podstawa bandy z pewnoscia mlody gorzowianin odczul.

Co do toru, to nie byl idealny, na pierwszym luku rzucilo i Rempale i podnioslo Shieldsa, ale w stosunku do meczu z Zielonka byl troche lepszy.

Z druzyny nie czepiam sie nikogo: pojechali dobrze. Adam troche nierowno, 2*,0,1,2*. W 5 biegu porazka z najlepsza para gosci, w 10 smieszna sprawa z zagapieniem na starcie. W 12 Adam pojechal chyba na wielkiej sportowej zlosci, bo ze startu poszedl jak rakieta a po problemach z opanowaniem motocykla na 1 luku - szybko i zdecydowanie rozprawil sie z Paluchem i dolaczyl do prowadzacego Brhela. Pytanie - czy Adam jezdzi na sprzecie specjalnym na polska lige czy na sprzecie "szwedzkim"?

Sportowe jaja w biegu 14- warto bylo to zobaczyc :!: :D Jelen najpierw namawia sie z Grzechem, a potem okazuje sie, ze zapomina odkrecic kraniki :lol: Odkreca, rusza z duuuza strata ktora zmniejsza z kazdym okrazeniem i na ostatnim luku objezdza Dabrowskiego jak furmanke :D

Slowa uznania rzecz jasna dla Rafala - zwyciestwo w ligowym debiucie to duza sprawa, do tego zwyciestwo po walce! Styl wygranej zrobil wrazenie. Oby zawsze Rafal mial taki refleks na starcie, aby kaskiem muskal tasme startowa :wink: Pozdrawiam :D
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Awatar użytkownika
staleczkaaa
Posty: 34
Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
Lokalizacja: Gorzow / Poznan
Kontakt:

#245 Postautor: staleczkaaa » 25 czerwca 2006, o 22:17

Rozumiesz o co mi chodzi


Ni hooya :D Powiedz lepiej gdzie widzisz w moim przypadku gdybanie? :D Przeciez wyraznie napisalem ze nawet z obco moglibysmy przegrac, a nie ze gdyby jechali to bysmy wygrali :D ale tak przy ich braku ciezko okreslic czy to Wasi zawodnicy poprawili sie.. zgadzam sie z Speedway :D Dobra nie wazne... :D

Andrzej Gluchy majacy znakomity sezon u nas nie blysnal - wydaje mi sie, ze duzy wplyw na to mial upadek w pierwszym biegu. Zetkniecie z podstawa bandy z pewnoscia mlody gorzowianin odczul.


Dodam tylko ze Andrju mial wypadek podczas polfinalu MPPK w Gorzowie.. i bol plecow jeszcze dawal mu znac niedawno. Taki upadek w pierwszym biegu na pewno nie pomogl :D

To po Ostrowie Staleczkooo popłaczemy, a dzisiaj pozwol nam sie cieszyc.

Zyczac wam zwyciestwa w meczu z ZG popatrze sobie na przystojnych Portugalczyków.


Oki.. juz nic nie mowie :D gratuluje wygranej i pozdrawiam... :) Do nastepnego spotkania... w play-off - pierwszej czworce :wink: / :)
Ostatnio zmieniony 25 czerwca 2006, o 22:23 przez staleczkaaa, łącznie zmieniany 1 raz.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#246 Postautor: meesha » 25 czerwca 2006, o 22:21

staleczkaaa pisze:Do nastepnego spotkania... w play-off - pierwszej czworce :wink:
No i w końcu dobrze gadasz, tylko po co ten " :wink: " na końcu :?: :P

Pozdrawiam i do zobaczenia.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

facett
Posty: 70
Rejestracja: 7 marca 2006, o 21:32

m

#247 Postautor: facett » 25 czerwca 2006, o 22:23

1500 osob na meczu,widac teraz jak na dłoni ze sytuacja na zuzlu idzie w strone pilki.

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: m

#248 Postautor: bkapusta » 25 czerwca 2006, o 22:25

facett pisze:1500 osob na meczu,widac teraz jak na dłoni ze sytuacja na zuzlu idzie w strone pilki.


Do metalu chyba.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: m

#249 Postautor: Torsen » 25 czerwca 2006, o 22:26

facett pisze:1500 osob na meczu

:shock: Myślę, że nie było nawet tysiąca, ale oczywiście mogę się mylić. Jakkolwiek, drużyna na taką frekwencję sama sobie zasłużyła.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: m

#250 Postautor: meesha » 25 czerwca 2006, o 22:28

facett pisze:1500 osob na meczu,widac teraz jak na dłoni ze sytuacja na zuzlu idzie w strone pilki.
Ja bym nie popadał od razy w taki dół. Ot po prostu pierwszy weekend wakacji + piękna słoneczna pogoda + wczesna godzina rozpoczęcia meczu + dezinformacja w mediach nt. godz. rozpoczęcia + WM Deutschland 2006 i = 1500 :?

Ci co nie byli niech żałują - to jeden z meczów, które pamięta się przez lata :)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...