meridol pisze:mysle ze wyjazd do bani z kilku powodow. nasi zawodnicy fatalnie i nie ma usprawiedliwien!!!
kierowcy... szkoda gadac, ale to co wyprawiali "chuligani" TÅ» w czasie drogi to komedia. jak podczas wycieczki w podstawowce. Co 20KM siku i zakupki... aha jeszcze jedno, Wieszacie psy na kibicach pilkarskich Motoru ale ich piosenki to spiewacie bardzo chetnie!!! zdecydujcie sie czy to jest TÅ» czy Motor??? smieszni jestescie...
ochrona i policja w Grudziadzu katastrofa!!! wypuszczaja najpierw wszystkich ze stadionu a pozniej usiluja jakos nad nimi zapanowac nie majac pojecia czy sie uda... trzeba bylo najpierw nas wypuscic i po sprawie, barany!!!
konkluzja jest prosta... wiecej autokarem nie jade
To spoko, że więcej nie wybierasz się autokarem na wyjazd. Może zamiast ciebie pojedzie ktoś bardziej imprezowy i będzie jeszcze weselej po drodze.
Chyba można przewidzieć, że piwko i ew. mocniejsze trunki będą sie lały w autokarze i będą potrzebne postoje co jakiś czas. I tak uważam, że wszysktko odbywało sie w miarę sprawnie. To nie pielgrzymka tylko wyjazd na meczyk.
Hmm a co złego w śpiewaniu piosenek Motoru. W końcu żużel w Lublinie kojarzy się przede wszystkim z Motorem. Kibice żużla nie akceptują pewnych zachowań pseudokibiców piłkarskich, ale nie oznacza to, że muszą automatycznie odcinać się od wyszystkiego co się z Motorem kojarzy (m. in. haseł i piosenek).
Tak zazwyczaj jest, że kibice gości muszą poczekać ma opuszczenie stadionu. Dlaczego niby kilka tysiecy osób ma czekać aż 60wyjdzie. 90% osób na stadionie było normalnych i czemu przez bande debili, którzy chcieli dostać od nas w łeb
Pozdro wesołej części ekipy z autokaru
no i oczywiście pozdrówki dla towarzyszy nocnej podróży po Wawie

