Jaki znów beton? Było sucho, bo słońce świeciło bardzo ładnie. Było kilka ładnych mijanek na torze, oczywiście mijanymi byli zawodnicy lubelscy

Pozwolę sobie na mały komentarz "waszych":
Brhel - Tak sobie, bez błysku, tego sie spodziewałem
Świst - chwilami wydawało się, że chciał, ogólnie bardzo średnio
Louis - kolejny nierówny wasz zawodnik, błysnął tylko w jednym biegu, gdzie wygrał z dużą przewagą
Shields - pierwszy bieg poprawnie, później słabszy start i zapoznanie się z nawierzchnią na 1 łuku, bez niczyjej winy, upadek mało groźny, ale skutki jak słyszymy nieciekawe
Rempała - początek niemrawy, później bardzo szybki
Michaluk - nie zwróciłem uwagi

chyab daleko z tyłu
Tomicek - raz pięknie objechany przez Aloszę, później ładne zwycięstwo, a dalej go po prostu nie było
Suchanek - dopełnił statystykę
Ogólnie niczym nie zaimponowały "wasze" nazwiska
Co do meczu to dość ciekawy przy takim suchym torze, jakby polewaczka jeszcze mocniej zraszała tor mogłoby być jeszcze ciekawiej.
Oprawa - pirotechnika na medal
Kibice - to, że bywały gwizdy to nic wielkiego, usłyszałem także jeb.. Lublin, jeb.., zdarza się to wszędzie, sensacji bym nie robił
Wasi kibice spokojnie sobie spacerowali w klubowych koszulkach i szalach po stadionie, więc nie widzę problemu, ale zapamiętałem dwóch po minięciu sektoru szalikowców GKM-u zaczęli śpiewać: teżet teżet teżeeeet teżeeeeet itd.

Newermajnd
Pozdrowienia z Polski Północnej