Żużlowa Spółka Akcyjna
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
Obraź się obraź
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
w ogóle omijanie kontaktu z kibicami
Niedawno pan Sprawka spotkał się z kibicami, żeby sobie o paru sprawach pogadać. Tylko tu trzeba odróżnić kibiców od forumowych pieniaczy
Powiedz meesha szczerze z ręką na sercu, że nasz klub funkcjonuje w 100% profesjonalnie, a prezes Sprawka dobrze radzi sobie na swoim stanowisku.
W 100% na pewno nie, a czy prezes Sprawka sobie dobrze radzi? Nie wiem, nie jestem jego asystentem i nie mam po prostu wystarczającej wiedzy do wydawania publicznie takich osądów. Na całe szczęście 99% forumowiczów wie to doskonale i bez skrępowania obwieszcza "urbi et orbi"
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
http://www.youtube.com/watch?v=MjPrbJpPz9I
http://www.youtube.com/watch?v=bAFg3BRB ... re=related
Niektorzy zblizaja sie szybko do tego poziomu
.
http://www.youtube.com/watch?v=bAFg3BRB ... re=related
Niektorzy zblizaja sie szybko do tego poziomu
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: ŻSA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
Torsen pisze:W akcyjnej członkowie zarządu nie ponoszą odpowiedzialności za długi spółki.Tobuls pisze:PS Nie złożenie przez zarząd wniosku o upadłość w terminie rodzi szereg konsekwencji dla zarządu
Prawo upadłościowe :
Art. 373. 1. Sąd może orzec pozbawienie na okres od trzech do dziesięciu lat prawa prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, reprezentanta lub pełnomocnika w spółce handlowej, przedsiębiorstwie państwowym, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszeniu osoby, która ze swej winy:
1) będąc do tego zobowiązana z mocy ustawy, nie złożyła w terminie dwóch tygodni od dnia powstania podstawy do ogłoszenia upadłości wniosku o ogłoszenie upadłości albo ......
i jeszcze :
Art. 21. 1. Dłużnik jest obowiązany, nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości.
2. Jeżeli dłużnikiem jest osoba prawna albo inna jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, obowiązek, o którym mowa w ust. 1, spoczywa na każdym, kto ma prawo go reprezentować sam lub łącznie z innymi osobami.
3. Osoby, o których mowa w ust. 1 i 2, ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie określonym w ust. 1.
i ksh
Art. 483. § 1. Członek zarządu, rady nadzorczej oraz likwidator odpowiada wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami statutu spółki, chyba że nie ponosi winy. § 2. Członek zarządu, rady nadzorczej oraz likwidator powinien przy wykonywaniu swoich obowiązków dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności.
to tak na szybko i zawsze jeszcze 415 kc pozostaje , mało nie jest , chyba wystarczy
Zawsze najlepszy - Hans Nielsen
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
Zmusiłem się pierwszy raz od dawna żeby przeczytać ten temat. Najważniejsze jest to, że SA w organizacji jest przedsiębiorcą bez żadnych znaczących ograniczeń. Oznacza to, że nie musi być w KRSie, żeby wystawić drużynę w lidze. Niewielki kapitał zakładowy może być w każdej chwili podniesiony, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby było to na początku tylko 100000. Wszystko da się jeszcze przed nowym sezonem zrobić, tylko musi być do tego wola "polityczna"
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: ŻSA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
Oczywiście, są to jakieś "konsekwencje dla zarządu", o jakich pisałeś na początku, trudno to jednak nazwać osobistą odpowiedzialnością za zobowiązania, o której z kolei pisałem ja. Trudno to więc uznać za argument w dyskusji, skoro nie odnosi się do zarzutu.Tobuls pisze:Torsen pisze:W akcyjnej członkowie zarządu nie ponoszą odpowiedzialności za długi spółki.Tobuls pisze:PS Nie złożenie przez zarząd wniosku o upadłość w terminie rodzi szereg konsekwencji dla zarządu
Prawo upadłościowe :
Art. 373. 1. Sąd może orzec pozbawienie na okres od trzech do dziesięciu lat prawa prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, reprezentanta lub pełnomocnika w spółce handlowej, przedsiębiorstwie państwowym, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszeniu osoby, która ze swej winy:
1) będąc do tego zobowiązana z mocy ustawy, nie złożyła w terminie dwóch tygodni od dnia powstania podstawy do ogłoszenia upadłości wniosku o ogłoszenie upadłości albo ......
To jest odpowiedzialność odszkodowawcza, a nie odpowiedzialność za cudze (np. spółki) zobowiązania. Nie wiem, na ile się orientujesz (wygląda na to, że całkiem nieźle), ale jest to zupełnie co innego, inny reżim odpowiedzialności, inne przesłanki, trudniejsze dowody i zawsze mniejsze kwoty. Na podstawie tego przepisu nigdy nie uzyskasz tytułu na całą kwotę zobowiązania spółki, tylko co najwyżej na różnicę między kwotą, jaką wierzyciel uzyskałby, gdyby wszczęto postępowanie upadłościowe we właściwym czasie, a kwotą, jaką uzyskał w ramach postępowania prowadzonego później.Osoby, o których mowa w ust. 1 i 2, ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie określonym w ust. 1.
Jak wyżej - odpowiedzialność odszkodowawcza, a nie za cudze zobowiązania. Trzeba udowodnić szkodę, winę, związek przyczynowy itd.i ksh
Art. 483. § 1. Członek zarządu, rady nadzorczej oraz likwidator odpowiada wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami statutu spółki, chyba że nie ponosi winy.
Porównaj przepisy KSH o odpowiedzialności cywilnoprawnej członków zarządu spółki z o.o. i akcyjnej. W przepisach dotyczących S.A. nie ma odpowiednika 299, co oznacza, że członkowie zarządu spółki akcyjnej nie mogą odpowiadać za jej zobowiązania. W tym wypadku brak regulacji jest właśnie uregulowaniem. Nie można więc, moim zdaniem, korzystać z 415 KC dla łatania luki, bo luki tej po prostu nie ma.zawsze jeszcze 415 kc pozostaje
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
Piszecie, że Sprawka nie zrobił nic, a wszystko zawdzięczamy Dzikowskiemu. A czyją zasługą jest to, że takiego trenera właśnie mamy? Spadł z nieba?
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
Na pewno nie Sprawki. Sprawka do samego końca bardzo mocno bronił Wilka i chciał żeby dalej był trenerem - było już o tym nieraz na forum.
-
mariusz1987
- Junior
- Posty: 398
- Rejestracja: 4 września 2010, o 11:14
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
no a trener Dzikowski z nad samego morza zobaczył problemy LW KMŻ i natychmiast przyjechał z własną inicjatywą pomocy
Panowie Konkrety jeśli nie Sprawka to komu mamy dziękować?? 
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
Tobuls pisze:Torsen pisze:W akcyjnej członkowie zarządu nie ponoszą odpowiedzialności za długi spółki.Tobuls pisze:PS Nie złożenie przez zarząd wniosku o upadłość w terminie rodzi szereg konsekwencji dla zarządu
Nie będę cytował całości. Oczywiście zgadzam się, że jest to inna odpowiedzialność itd, ale starałem się wykazać, że jednak zarząd S.A. również odpowiada i ma nad głową bat, który ostatnimi czasy jest całkiem często wykorzystywany.
Jeżeli chodzi jeszcze do odpowiedzialności członków zarządu S.A. , to jest przypadek kiedy odpowiadają za długi spółki całym swoim majątkiem, mianowicie za zobowiązania podatkowe spółki, jeżeli egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna w całości lub w części, a zarząd nie złożył w terminie ( przypomnę 14 dni !!! ) wniosku o upadłość.
Zawsze najlepszy - Hans Nielsen
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
Nie rozumiem o co Ci chodzi. Przecież nie brak tu osób, które właśnie Dariuszowi Sprawce chciałyby już podziękować.mariusz1987 pisze:Panowie Konkrety jeśli nie Sprawka to komu mamy dziękować??
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
Misionis Twoje ironiczne pytanie nie jest pozbawione sensu. Bo faktycznie wyszło to tak, jakby trener Dzikowski spadł nam z nieba. Po jego przyjściu wszystko ułożyło się rewelacyjnie z różnych oczywiście względów, ale się jednak ułożyło. Myślisz że prezes miał choćby pojęcie o istnieniu trenera Dzikowskiego? Nie bądźmy śmieszni. Wiesz dlaczego tyle osób obawiało się przyjścia Jasia Stachyry do Lublina? Bo był jedyną osoba jaką znał pan Sprawka, nie licząc innych przepraszam za stwierdzenie "lubelskich wynalazków", a wiedział też, że ściąganie go do Lublina jest to pomysł co najwyżej średni i w razie niepowodzenia, które i tak było bardzo prawdopodobne już bez względu kto by poprowadziła tą drużynę spadną na niego gromy z nieba. Prawda jest taka, że pan Darek miał na naukę całe trzy długie lata. Nie nauczył się niczego, choćby ogłady, dyplomacji i paru podstawowych zasad jakimi trzeba się kierować zarządzając już nie mówiąc nawet klubem sportowym, a czymkolwiek.istred pisze:Na pewno nie Sprawki. Sprawka do samego końca bardzo mocno bronił Wilka i chciał żeby dalej był trenerem - było już o tym nieraz na forum.Misionis pisze:Piszecie, że Sprawka nie zrobił nic, a wszystko zawdzięczamy Dzikowskiemu. A czyją zasługą jest to, że takiego trenera właśnie mamy? Spadł z nieba?
Bogu, przypadkowi, szczęśliwemu zbiegowi okoliczności..jak kto woli.mariusz1987 pisze:no a trener Dzikowski z nad samego morza zobaczył problemy LW KMŻ i natychmiast przyjechał z własną inicjatywą pomocyPanowie Konkrety jeśli nie Sprawka to komu mamy dziękować??
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
-
mariusz1987
- Junior
- Posty: 398
- Rejestracja: 4 września 2010, o 11:14
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
dobra,piszecie, że za wynik, klub odpowiada prezes bo on zatrudnia zawodników, trenera itp. w przypadku kiepskiego wyniku prezia wywozicie na taczce tak?? a w przypadku sukcesu wiele osób składa się na niego, widzę tu w praktyce działanie przysłowia: Sukces ma wielu ojców a porażka jest sierotą...
Re: SA w Lublinie, czyli Sprawka znow cos kreci...
Widać od jakiegoś czasu ,że klub ma w dupie spółke akcyjną i Bogdanka to widzi jak i My kibice.Dlatego trzeba się cieszyć,że wogóle Bogdanka coś chce dać .Prezes jaki jest to jest,ale udowodnił to nam kilkakrotnie swoimi wypowiedziami i działaniami,że nie nadaje się na najwyższy w klubie fotel.Z takimi komentarzami jak ostatnio to zrobił ,zrobił z nas kibiców i sponsorów pośmiewisko na całą Polskę.Od roku nie postarał się o żadnego sponsora konkretniejszego co dałby na klub te kilkadziesiąt tysięcy złotych,a tych małych sam przegania.Ktoś jak daje 1000zł ,możnaby oleje zakupić dla wszystkich zawodników na mecz lub inne tego rodzaju rzeczy,ale po co ????
"Nigdy nie rozmawiaj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem".
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Żużlowa Spółka Akcyjna
istred pisze:Przede wszystkim potrzebne są chęci. Jeśli ich brakuje, a w tym przypadku brakuje, to nie ma o czym dyskutować.
Zresztą... nie ma co się upierać żeby koniecznie była to spółka akcyjna (choć najlepiej żeby tak właśnie było). Jeśli nie ma chętnych do objęcia akcji, wyłożenia na kapitał zakładowy i ogólnie sfinansowania tego przedsięwzięcia to może warto się pokusić o założenie choćby spółki z o.o. Taki kompromis pomiędzy kosztami (S.A.) a transparentnością (stowarzyszenie).
Kiedyś był wymóg aby kluby sportowe działały albo w formie stowarzyszenia, albo S.A. Dziś już tego ograniczenia nie ma i spokojnie można działać na zasadzie spółki z o.o. Zresztą, o ile dobrze kojarzę, kilka klubów żużlowych w takiej formie już działa...
Nie wiem czy to byłoby najlepsze rozwiązanie. Powołanie S.A. powinno wiązać się z budowaniem budżetu na miarę awansu do extraligi, a z tym awansem i tak związana byłaby konieczność przekształcenia się w spółkę akcyjną, więc nie widzę sensu aby robić to na dwa razy, chociaż sam kiedyś uważałem że taka opcja nie byłaby zła. Co do spółki z o.o. to zdaje się taka powstała w Poznaniu, a niedługo po tym klub przeżył bardzo poważne problemy finansowe a ostatecznie degradację do II ligi.
Re: Żużlowa Spółka Akcyjna
Oczywiście, że tak byłoby najlepiej.Nie wiem czy to byłoby najlepsze rozwiązanie. Powołanie S.A. powinno wiązać się z budowaniem budżetu na miarę awansu do extraligi
Ale Dariusz sam mówił, że przez najbliższych kilka lat ekstraliga nam nie grozi. Z drugiej strony S.A. boi się jak jakiegoś demona i tłumaczy się brakiem chętnych do objęcia akcji... no to spółka z o.o. jest jakimś rozwiązaniem.
Oprócz Poznania, w tym sezonie Rybnik zgłosił klub w formie spółki z o.o. do II ligi. ...tylko, że to kompletnie niczego nie dowodzi.
Re: Żużlowa Spółka Akcyjna
Z prawnego punktu widzenia spółka zoo jest bezpieczniejsza dla Pana DS. Gdyż według prawa zarząd takowej spółki nie odpowiada za zobowiązania spółki swoim majątkiem tylko majątkiem spółki. Jak wiadomo aby powstała spółka trzeba wnieś wkład w wysokości 5000 złotych lub w postaci Aportu "udziału" który minimalnie wynosi 50 zł. jednakże równowartość 5000zł. musi być wniesiony przed zarejestrowanie jej w KRS
"Nic tak nie zakłóca rywalizacji co chęć zysku"
Re: Żużlowa Spółka Akcyjna
Oczywiście, że założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest w tym wypadku rozwiązanie o wiele lepszym, bo z jednej strony znacznie, znacznie tańszym, a z drugiej spełniającym wymagania dotyczące transparentności działań.
Kwota 100.000 zł, jaką trzeba by zebrać w przypadku powołania spółki akcyjnej to tylko minimalna wartość kapitału zakładowego, nie uwzględniająca różnych dodatkowych kosztów, notariusza, ogłoszeń, opinii biegłych rewidentów itd.
Z drugiej strony, wcale nie jest tak, że cały kapitał zakładowy musi być pokryty przed zarejestrowaniem spółki. Możliwe są różne warianty, w zależności od tego, czy akcje byłyby pokrywane za wkłady pieniężne, niepieniężne, czy takie i takie.
Kwota 100.000 zł, jaką trzeba by zebrać w przypadku powołania spółki akcyjnej to tylko minimalna wartość kapitału zakładowego, nie uwzględniająca różnych dodatkowych kosztów, notariusza, ogłoszeń, opinii biegłych rewidentów itd.
Z drugiej strony, wcale nie jest tak, że cały kapitał zakładowy musi być pokryty przed zarejestrowaniem spółki. Możliwe są różne warianty, w zależności od tego, czy akcje byłyby pokrywane za wkłady pieniężne, niepieniężne, czy takie i takie.
Re: Żużlowa Spółka Akcyjna
Podobnie jak członkowie czy zarząd stowarzyszenia.Z prawnego punktu widzenia spółka zoo jest bezpieczniejsza dla Pana DS. Gdyż według prawa zarząd takowej spółki nie odpowiada za zobowiązania spółki swoim majątkiem tylko majątkiem spółki.
