KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

żużel w Lublinie

co to bedzie, co to bedzie?!

Czas głosowania minął 6 kwietnia 2009, o 01:02

zdecydowane zwyciestwo lublinian
34
33%
minimalne zwyciestwo lublinian
49
48%
remis
3
3%
minimalne zwyciestwo lodzian
11
11%
zdecydowane zwyciestwo lodzian
5
5%
 
Liczba głosów: 102

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Mars
Zawodowiec
Posty: 1344
Rejestracja: 25 listopada 2002, o 19:52

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#351 Postautor: Mars » 5 kwietnia 2009, o 22:45

Mi ten mecz przypominal ten z Zielona Góra baraże - glupio tracone pozycje pod koniec wyscigów ,mało zrozumienia miedzy zawodnikami,mnie martwi jedna rzecz wiekszosc zawodnikow oprocz Messinga po 3 okrążeniu miala problemy ze złozeniem sie na pełnym gazie w łuk cos w stylu Jeleniewskiego przed kilku lat ( sam mowil ze sie zle przygotowal fizycznie) i to moze byc najwieksza bolączka jesli Jacuś myslal ze w 2 lidze bedzie lajcik to sie dzisiaj niemilo zdziwil tor był cięzki ,dziurawy i rączki puchły , nazwiska nie jezdza ja juz dzisiaj wiem ze Rusek ,Messing,i T.Rempała beda punktowac ale co do reszty mam spore obawy mam nadzieje ze teraz Wilk sprawdzi Angoli jak unich z rączkami..

P.S
Chyba pora przeprosic sie z Piszczem bo na naszym torze w 2 lidze bylby zapewne mocnym punktem.

P.S Mysle ze nasi zawodnicy powinni przeprosic kibicow za to co pokazali bo ludzie naprawde dopisali sam namawialem kogo moglem a tu qr.. kicha...
LUBELSKI WĘGIEL za 2 mln złotych :lol: :lol:

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7592
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#352 Postautor: istred » 5 kwietnia 2009, o 22:51

To i ja napisze swoje wnioski, bo roznia sie zdecydowanie od wiekszosci wczesniejszych.
Po pierwsze, chyba niektorzy za wiele spodziewali sie po naszych zawodnikach... przypominam, ze u nas nie jezdza zawodnicy pokroju Golloba czy innych z GP.
Po drugie, goscilismy zdecydowanie najsilniejsza druzyne w lidze, pierwszego kandydata do awansu.
I nalezy troche patrzec przez przyzmat tych dwoch rzeczy.

Mnie martwia nastepujace sprawy...
Przede wszystkim J.Rempala. Wiadomo, mial byc lider... ile punktow zdobyl, wszyscy widzieli. Od siebie - nie wyobrazam sobie zeby on jezdzil dalej z juniorem. Wyszli z Klimkiem na 5;1 i zamiast jechac para to oczywiscie zostawil Klimka samemu sobie (jak zwykle), choc i tak nie mial siły? sprzetu? zeby odjechac ;/

Rozumiem, ze Tomicka "reka bolala". To wyjasnia dlaczego po defekcie robione byly za niego zmiany... Mamy miejsce w skladzie zeby sprawdzic angoli.

Kolejny sezon nie mamy juniorow. Czy w koncu ktos zauwazy, ze to wlasnie juniorzy bardzo czesto wygrywaja mecz? To nie sa zapchajdziury, tylko zawodnicy od ktorych baaardzo duzo zalezy. Moze jednak klub by pogadal powaznie z Klimkiem (jest juz dorosly, ojca mieszac w to nie trzeba) i zainwestowal w niego. Chlopak papiery na jazde ma. Tylko jazda, praca i sprzet!

Od jakiegos czasu ten, rozpoczynajacy sie sezon, przypomina mi sezon 2005, kiedy mielismy dosc mocny sklad... skladajacy sie w wiekszosci z zawodnikow bez ambicji. Ciezko mi sobie wyobrazic Rempalow wyprzedzajacych kogokolwiek.
Calej tej armii zacieznej jakos ciezko mi kibicowac. Nawet przy prezentacji nie wiedzialem czy bic brawo;/ Naprawde wolalbym, chyba nie tylko ja ogladac Truminskiego czy Piszcza.
Co do tych zawodnikow, to moim zdaniem byl to najwiekszy blad jaki popelniono przed sezonem. Mamy w Lublinie zawodnikow, ktorzy z powodzeniem moga rywalizowac w II lidze, a sprowadza sie w ich miejsce Tomka Rempale... Karola Barana? No bez jaj ;/

Co do meczu, to trudno. Jechalismy z silnym zespolem, dzis zdecydowanie lepszym od nas. Przegralismy ale nie dramatyzujmy. Ten mecz kompletnie o niczym nie przesadza. Trzeba poprostu wyciagnac wnioski i jechac dalej. Nie zdziwie sie jesli w rundzie zasadniczej juz z nikim w Lublinie (a byc moze tez na wyjezdzie) nie przegramy.
Mowicie, ze na nastepny mecz nikt nie przyjdzie? Pewnie jak zwykle frekwencja bedzie mniejsza, ale tak by bylo niezaleznie od wyniku. Ja bylem dzis z osoba, ktora byla drugi raz na zuzlu (pierwszy raz dwa lata temu z Ostrowem - swietny mecz, choc tez przegrany) i jej sie podobalo. Koniecznie chce isc na nastepny. Takze tragedii nie bylo. Bylo kilka biegow, ktore mogly sie podobac. Szkoda tylko ze we wszystkich to nasi zawodnicy konczyli przegrani.

owen1989
Senior
Posty: 930
Rejestracja: 2 października 2008, o 10:24

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#353 Postautor: owen1989 » 5 kwietnia 2009, o 22:54

Raz wygralismy 4-2 :?

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7592
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#354 Postautor: istred » 5 kwietnia 2009, o 22:56

Powrot Janusza Stachyry na trenera?? A w czym on byl taki dobry??
W przygotowaniu toru. O ile pamietam, to tylko w jednym meczu nasi byli zaskoczeni torem. Gdy Kaczmarek przez pol godziny przeprowadzal "kosmetyke" przed meczem z Rzeszowem. Od jego odejscia najczesciej nasi sa zawsze na wyjezdzie. Tak jak dzis - Messing i Tomicek 0 w pierwszym biegu, by w nastepnych przywiesci po 3.

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#355 Postautor: mustafa » 5 kwietnia 2009, o 23:15

istred pisze:Co do tych zawodnikow, to moim zdaniem byl to najwiekszy blad jaki popelniono przed sezonem. Mamy w Lublinie zawodnikow, ktorzy z powodzeniem moga rywalizowac w II lidze, a sprowadza sie w ich miejsce Tomka Rempale... Karola Barana? No bez jaj ;/


Że tak się zapytam, jakich zawodników mamy w tym Lublinie? Piszcza, który nie chciał tu jeździć ( w II lidze ) i Trumińskiego który zakończył karierę?

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5369
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#356 Postautor: tezetomaniak » 5 kwietnia 2009, o 23:19

Daniel Jeleniewski <klask> <klask> !! :D

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7592
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#357 Postautor: istred » 5 kwietnia 2009, o 23:20

Tak, wlasnie o tych zawodnikow mi chodzi. Dodalbym do tego jeszcza Dawida, choc z nim wiadomo jak wygladala sprawa.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8739
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#358 Postautor: Cooper » 5 kwietnia 2009, o 23:21

I Pawla Staszka <klap> <klap> 8)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7592
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#359 Postautor: istred » 5 kwietnia 2009, o 23:23

Pawła Staszka nie :)

kaytooh
Posty: 32
Wiek: 39
Rejestracja: 15 lipca 2007, o 19:34
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#360 Postautor: kaytooh » 5 kwietnia 2009, o 23:36

pierwsze śliwki- robaczywki, pierwsze koty za płoty, itd, itp... ;)
jedziemy dalej!
Obrazek

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4890
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#361 Postautor: Torsen » 5 kwietnia 2009, o 23:54

Optymizm jest fajny i generalnie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby po dzisiejszym meczu zauważać tylko to, że żużel wrócił do Lublina i się z tego cieszyć. Ale cóż... Obserwatorzy bardziej dociekliwi bez trudu zauważają, że nie wygląda to dobrze. Odnieśliśmy porażkę na własnym torze i to nie porażkę frajerską, pechową, czy przypadkową, ale porażkę, która obnażyła, że z przygotowaniami do sezonu podstawowi zawodnicy naszej drużyny są daleko w czterech literach.
Jeśli chodzi o Jacka Rempałę, to w zasadzie nic się nie zmieniło, może tylko to, że jeździ jakby wolniej niż w 2006 r. Poza tym, nadal wozi juniora z pary, zamykając mu tor jazdy lub zostawia go na pastwę przeciwników bez żadnej pomocy. Dziś chyba raz spróbował pomóc (tak zinterpretowałem te balety na ostatnim łuku 6. biegu) i wszyscy widzieli, jak się to skończyło. Pierwszy łuk rozgrywa zawsze tak, jak by startował w zawodach indywidualnych i na dodatek robi to słabo, bo ani nie umie zamknąć miejsca pod płotem, ani sam z tego miejsca nie umie skorzystać, co pokazał np. Andreas Messing.
Wszędzie ciągle czytam, że Jacek tak dużo wie o żużlu. A słyszał o tym, że w Lublinie warto odjeżdżać od krawężnika, zwłaszcza w miarę trwania zawodów? Albo o tym, że w żużlu potrzebna jest siła i kondycja? Gdzie te jego silniki? Ludzie o połowę od niego młodsi odjeżdżali mu dziś całą prostą, pierwszy raz na oczy widząc lubelski tor. Żadnego biegowego zwycięstwa, błędy i bezbarwna jazda, niestety, to kompromitacja naszego lidera. Na osłodę pozostaje fakt, że - jeśli wierzyć Harremu, a czemużby mu nie wierzyć? - po takiej zdobyczy punktowej odjedzie do Tarnowa z kwitkiem. No, bez kokosów.
Moim zdaniem, jedynym zawodnikiem, którego warto wyróżnić, był u nas A. Messing, choć i jemu przydarzyło się "zero" i to w bardzo słabym, bojaźliwym stylu. Reszta bezbarwna, wolna, wystraszona i bez pomyślunku. Filinow, co prawda, "barwnie", ale tylko z 2 punktami, za to z wszystkimi możliwymi "literkami" (u, t, 2, w).
Mnie się to niestety za bardzo nie widzi. Wiem, że zima była długa, ale nic nie stało na przeszkodzie, w czasie jej trwania pracować nad siłą i kondycją oraz nad sprzętem. Była możliwość jazd treningowych na Węgrzech - nie wszyscy skorzystali. Była możliwość spasowania się z torem, bo od kilku dni w Lublinie jest lampa - i znowu chyba nikt nie skorzystał. Słuszna jest czyjaś uwaga wyżej - jak to możliwe, że przyjeżdża do nas pierwszy raz w życiu jakiś koleś i w pierwszym swoim starcie poprawia rekord toru? Jak to możliwe, że nasi nie wyprzedzają na dystansie ani jednego zawodnika i w całym meczu wygrywają tylko jeden bieg? Jak to możliwe, że ani jeden zawodnik lubelski nie ma szybkiego motocykla?
Czy optymiści wierzą, że w dwa tygodnie można: wypracować siłę, wypracować kondycję, zainwestować w porządny sprzęt oraz dograć go i spasować? Czy wierzą, że na jakimkolwiek treningu uda się zebrać całą kadrę?

Awatar użytkownika
Boobi
Senior
Posty: 776
Wiek: 35
Rejestracja: 13 czerwca 2007, o 19:51

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#362 Postautor: Boobi » 5 kwietnia 2009, o 23:58

Torsen pisze:Czy optymiści wierzą, że w dwa tygodnie można: wypracować siłę, wypracować kondycję, zainwestować w porządny sprzęt oraz dograć go i spasować? Czy wierzą, że na jakimkolwiek treningu uda się zebrać całą kadrę?


nie pozostaje nam nic innego :roll:
"Życie to jazda"

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#363 Postautor: Erwin » 6 kwietnia 2009, o 00:00

"Joanna Skrzydlewska (prezes Orła Łódź): To nie było proste zwycięstwo. W mojej drużynie "jechało" tylko dwóch zawodników. Reszta spisała się słabo i nie do końca zasłużyliśmy na zwycięstwo. Wygraliśmy nie dlatego, że byliśmy w lepszej formie tylko dlatego, że przeciwnik był słaby."

Podpisuję się pod tym. Idealne podsumowanie tego spotkania.

Gustafsson był klasą dla siebie, po pierwsze ma chłopak umiejęności, a po drugie - co jak widzieliśmy w żużlu najważniejsze - posiada szybki sprzęt. Przypuszczam, że nasi zawodnicy na samą myśl rywalizacji z Simon'em w późniejszej fazie zawodów dostawali sraczki przed startem.
Świetne spotkanie dla łódzkich kibiców, którzy co prawda w skormnej liczbie, ale zjawili się w Lublinie. Takie wyjazdy to kwintesencja żużla.
Mam nadzieję, że i nasi zawodnicy się przebudzą po tym jakże zimnym prysznicu.

Mateusz111
Junior
Posty: 379
Rejestracja: 8 kwietnia 2005, o 20:57
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#364 Postautor: Mateusz111 » 6 kwietnia 2009, o 00:12

Przede wszystkim J.Rempala nie moze jezdzic z juniorem :!: To bylo juz przerabiane w 2006r z wiadomym skutkiem. Jedzie sam nie oglada sie za siebie, przez to ze nie potrafi jezdzic para Klimek tracil dzisiaj pozycje :?

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#365 Postautor: Lublin_Fan » 6 kwietnia 2009, o 00:18

Gdy zobaczylem w parku maszyn Henrika G.to bylem pewien, ze bedzie ciekawie. I bylo :lol:
Ten mecz to byla popisowa jazda Simona Gustafssona. Myslal na torze, nie szarpal przeciwnikow, rozpracowywal ich robiac 20 metrow przewagi nad wyprzedzonym rywalem w jednej chwili. Cos pieknego, kwintesencja zuzla.

Tor byl do walki, bo skoro dwukrotnie pada rekord toru to znaczy, ze jest na czym jechac. Nasi dzis nie walczyli. Ponoc sprzet maja :shock:

Pozwole sobie zaintonowac nasz nowy hymn:
wiiiiidzialem oooorla cieeeeen...........

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#366 Postautor: mustafa » 6 kwietnia 2009, o 00:21

Po pierwsze to trzeba zdjąć z Jacka to ciążące brzemię lidera. Kto by przed sezonem pomyślał, że Baran ( na treningach ) i Messing będą najmocniejsi. Nikt nie powiedział, że skład na następne mecze ma być budowany w oparciu o Jacka. Niech robi swoje, to co robił 2 lata temu. Na siłę nie zrobi się z niego rozgrywającego, rozprowadzającego parę i dobrego ducha drużyny. Niech ucieka do przodu i się nie ogląda. w 2006 zostawiał za sobą mocniejszych rywali, może nie stracił już całych swoich umiejętności. W każdym razie nie ma sensu robić z niego głównego ogniwa, mamy jeszcze innych których trzeba sprawdzić.

Najgorszym ogniwem był jednak Tomicek. Dziwny on jest. Raz potrafi coś tam ugrać, żeby za chwilę totalnie zawalić. Jeżeli Karol będzie już w dyspozycji, to Lubos jest pierwszym do wymiany.

O ile będzie możliwe trzeba przetestować resztę. W ZZ jakby wskoczył np. taki Howe, to mogłoby już to zupełnie inaczej wyglądać, a Ruska na rezerwę w razie czego.

Myślę że Miszkolc nie ma takich perełek jak Simon Gustafsson i ogólnie będzie to lepiej wyglądać.

Ge(L)o
Trener
Posty: 4348
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#367 Postautor: Ge(L)o » 6 kwietnia 2009, o 00:24

Cos ci lodzcy kibice przymuleni. W ogole nie okazywali radosci po wygranych biegach, po wygranym meczu. Nic :D
Ktos juz wczesniej napisal o dziwnej muzyce, ktora puszczono z glosnikow, kiedy zawodnicy jechali po prezentacji i kiedy zaczelismy dopingowac. Niestety muzyczny belkot skutecznie to zagluszyl. Noz sie w kieszeni otwiera.
Przemowienia i podziekowania przed meczem, prezesowi, prezydentowi, dyrektorowi, poslowi, senatorowi, viceprezydentowi, sekretarzowi, kapelanowi i ch.. wie komu tam jeszcze - zenada, nie wiem czy tylko ja odebralem to negatywnie :? O mamrotaniu ksiedza Kielbasy nie wspominajac.
No i nasz ulubiony spiker, ktory ma miejsce w tej budce chyba dozywotnio. Pierwszy mecz, nowi zawodnicy... "Pewnie doskonale panstwo znaja naszych zuzlowcow..." i jazda z wykrzykiwaniem nazwisk, co nigdy dobrze nie wychodzilo, dzis wybitnie. I wyszlo, ze Lodz przedstawil ladnie, a u nas same imiona ( z nr x : imieeee i cisza).
Sam moglby sie ich nauczyc, skoro juz tam tyle siedzi. Wielkie brawa drodzy panstwo, do parkingu o wlasnych silach wraca Filin Kirilow. :o
Nie mialby przynajmniej problemu z wyczytaniem nazwiska, ktore bylo w (pozal sie boze) programie: Adam Wysniewski (tu skojarzenie z galeria Olymp i Danelem Jelenieskim w kasku nebeskim).

Na trybunach duzo ludzi, pewnie sporo nowych, wiec miejmy nadzieje, ze nie obczaili jak slabo nasi pojechali, spodobala im sie fala, smakowala kielbaska i choc czesc z nich przyjdzie kiedys ponownie.
Finansowo dla klubu powinien byc duzy plus. Jesli zawodnicy mieli miec pulap punktowy, od ktorego maja wyplacane pieniadze za mecz (a tak zrozumialem z wypowiedzi pomocnikow klubu) to w kasie zostalo wiele tysiecy zlotowek.
O meczu i jezdzie naszych wszystko zostalo napisane, wiec nie bede zamulal.
Nic sie nie stalo, trzeba wyciagnac wnioski i zaczac solidnie pracowac przy sprzecie i na treningach.
Peace.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#368 Postautor: $korzen$ » 6 kwietnia 2009, o 00:41

Szkoda, ze nie bylo Jasia Stachyry na meczu. Wrocily by cytaty z pamietnego meczu z Gorzowem 8)

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5369
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#370 Postautor: tezetomaniak » 6 kwietnia 2009, o 07:22

Ge(L)o pisze:Przemowienia i podziekowania przed meczem, prezesowi, prezydentowi, dyrektorowi, poslowi, senatorowi, viceprezydentowi, sekretarzowi, kapelanowi i ch.. wie komu tam jeszcze - zenada, nie wiem czy tylko ja odebralem to negatywnie :?


nie tylko Ty :?

z drugiej strony nie ma sie co dziwic, kasy nie mamy, trzeba lizac dupe komu popadnie. Wasilewski przyszedl, powiedzial swoja formulke i gitara ;)
moge się założyć, że na żadnym meczu już go nie zobaczymy. Przynajmniej nie w najblizszym czasie ;]

Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2065
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#371 Postautor: dannie » 6 kwietnia 2009, o 07:33

Ja licze, ze mimo wszystko frekwencje na Zygmuntowskich jeszcze w miare szybko da sie odbudowac. Starzy wyjadacze wychodzili ze stadionu - delikatnie mowiac - wkur***ni ale "nowi" czesto byli mimo wszystko zadowoleni z widowiska. Szkoda, ze zafundowali nam je zuzlowcy Orla a nie nasi ale jezeli za 2 tygodnie doczekamy sie ladnego, efektownego zwyciestwa + jakies zwyciestwo na wyjezdzie to znow mozemy te 3-4 tys. na stadionie zobaczyc.
Obrazek

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#372 Postautor: janek » 6 kwietnia 2009, o 07:55

jerry78 pisze: Nawet jeśli sie nie uda w tym roku, to najważniejszy będzie bilans finansowy - ten klub sie dopiero tworzy - dajmy szanse poukładać to jakoś. Ja i tak podziwiam p. Wojciechowskiego, że z taką pasją zabrał sie za to wszystko, a nie było to łatwe zadanie jak na ostatnią chwilę.

Właśnie, Wojciechowski i spółka pozyskali sponsorów hasłem "celem jest awans do I ligii" .
Jeśli w tym sezonie się to nie uda, sponsorzy wycofają i będzie koniec żużla nad bystrzycą.

Apropo Naszych zawodników (wiadomo których) to są następni którzy chcieli zaoszczędzić, myśleli że na II ligę starczy stary sprzęt.
Tor był równy dla Wszystkich. Sajfutdinov, Gustafsson, Piaszczyński czy nawet Franko kolanko dali radę i kondycyjnie i sprzętowo.

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#374 Postautor: janek » 6 kwietnia 2009, o 08:11

Torsen pisze:Słuszna jest czyjaś uwaga wyżej - jak to możliwe, że przyjeżdża do nas pierwszy raz w życiu jakiś koleś i w pierwszym swoim starcie poprawia rekord toru? Jak to możliwe, że nasi nie wyprzedzają na dystansie ani jednego zawodnika i w całym meczu wygrywają tylko jeden bieg? Jak to możliwe, że ani jeden zawodnik lubelski nie ma szybkiego motocykla?
Czy optymiści wierzą, że w dwa tygodnie można: wypracować siłę, wypracować kondycję, zainwestować w porządny sprzęt oraz dograć go i spasować? Czy wierzą, że na jakimkolwiek treningu uda się zebrać całą kadrę?


Dokładnie jest tak jak napisałeś!!! :(

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#375 Postautor: janek » 6 kwietnia 2009, o 08:15

Gawrzyk pisze:chcesz powiedziec ze tylko nowy sprzet gwarantuje punkty? Prosto od tunera?


No nie do końca (ale wiadomo o co chodzi) :D patrz sprzęt Filinowa