3.06.2007 TŻ Sipma Lublin - Start Gniezno

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
ziomal
Posty: 146
Rejestracja: 8 października 2006, o 09:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#326 Postautor: ziomal » 3 czerwca 2007, o 21:49

mógłby ktoś podać czas XIV biegu bo nie usłyszałem ??
z góry dzięki

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#327 Postautor: $korzen$ » 3 czerwca 2007, o 21:49

Patrzac na sama ambicje i postawe na torze, to ta I liga nalezy sie nam po stokroc bardziej, anizeli naszym dzisiejszym gosciom. Ciezko bylo dzisiaj patrzec na Rempale i Jablonskiego. Ale wlasciwie co z tego ? za tydzien sprowadza sobie Steada, Allena i po naszych. Smutne, ale niestety prawdziwe.

Awatar użytkownika
luckas
Szkółkowicz
Posty: 291
Rejestracja: 27 maja 2006, o 23:33
Lokalizacja: Lublin

#328 Postautor: luckas » 3 czerwca 2007, o 21:52

ziomal pisze:mógłby ktoś podać czas XIV biegu bo nie usłyszałem ??
z góry dzięki


to jak juz, to i ja bym prosil czas: 12,14 i 15 : )
Obrazek

Awatar użytkownika
ziomal
Posty: 146
Rejestracja: 8 października 2006, o 09:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#329 Postautor: ziomal » 3 czerwca 2007, o 21:54

luckas pisze:
ziomal pisze:mógłby ktoś podać czas XIV biegu bo nie usłyszałem ??
z góry dzięki


to jak juz, to i ja bym prosil czas: 12,14 i 15 : )


12. 69,43
15. 69,69

jak już wspomniałem nie mam 14

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

#330 Postautor: Hans » 3 czerwca 2007, o 21:57

Deszcz nam może pomóc. Zdecydowanie Kus powinien jechać, mimo całej sympatii do Seby uważam, że trzeba go zmienić w Gnieźnie jest bardzo ważny mecz, a tam nie może być wpadki, jeżeli marzymy o wywiezieniu 3 pkt.

Czasy:

12- 69,43
14- nie podał
15- 69,69

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#331 Postautor: $korzen$ » 3 czerwca 2007, o 21:59

Pewnie znowu terminy :wink: radze wyslac "depesze" jeszcze dzisiaj do wszystkich trzech, przynajmniej odrazu bedzie wiadomo na czym stoimy.

K.A.M.I.L.
Zawodowiec
Posty: 1210
Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
Lokalizacja: Southampton
Kontakt:

#332 Postautor: K.A.M.I.L. » 3 czerwca 2007, o 22:03

Odnośnie meczu, cieszy zwycięstwo jednak powinno być zdecydowanie wyższe :wink: , po tym jak nasi na początku meczu non stop wywozili Allena pod bandę (ale zbyt grzecznie) a ten napędzał się. Jednak trzeba chłopakom podziękować za zwycięstwo.

Jeleniewski - pojechał tak jak nas już przyzwyczaił na swoim torze, oby tak dalej, w tym roku spisuje się nieźle poza tą jedną wpadką z Rybnikiem.

Trumiński - dla mnie pierwszy do wymiany na rewanż, strasznie wolny, popełniał błędy jakich nie powinien na swoim torze.

Stachyra - dla mnie jazda rewelacyjna, Dawid teraz nie notuje upadków i widać, że jest coraz lepiej.

Piszcz - wg. mnie Tomkowi jakby troche brakuje pary w rękach było kilka momentów, że wchodził w wiraż po małej a później wyrzucało go pod samą bandę, jednak pojechał wyśmienicie.

Śledź - dzisiaj troche słabiej pod względem pkt, ale jest zdecydowanym liderem naszej drużyny.

Michaluk - zrobił to co do niego należało, przywieźć 1 pkt w biegu juniorskim.

Klimek - również zrobił to co do niego należało, a nawet troche ponad normę :wink: , niech dalej się rozwija.

Trener Stachyra miał nosa ustawiając Dawida z Tomkiem w parze widać znakomicie rozgrywają pierwszy łuk. Jeśli chodzi o mecz rewanżowy koniecznie ściągnąć Ostergaarda lub Nieminena w miejsce Trumińskiego. Mimo wszystko o wygraną z Gnieznem będzie niezmiernie ciężko, będzie Stead, Allen, Gomólski. Jednak trzymam kciuki za naszych i mam nadzieje, że po dzisiejszym meczu obudzą się i zaczną wygrywać.


Pozdrawiam
MOTOR LUBLIN

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#333 Postautor: Radzio » 3 czerwca 2007, o 22:20

Darek prosił mnie abym w jego imieniu pozdrowił wszystkich kibiców którzy dzisiaj byli na meczu, wspomagali dopingiem i zaprasza na następny mecz. Każdy z nas daje z siebie w każdym meczu, biegu wszystko, czasem nie wychodzi, czasem zrobi sie jakiś błąd, czasem szwankuje motor ale zawsze jeździmy na 120% i nie odpuszczamy.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#334 Postautor: grzesieck » 3 czerwca 2007, o 23:03

tak sie zastanawialem o co wami chodzi z tym wytluszczeniem labado i nadal nie do konca rozumiem, ale w kazdym razie jezeli ktos myslisz, ze powinno byc "tanczymy labada to jest w wielkim bledzie : )

o co chodzi z tym "ex fanklubem (juz decyzja zapadla)" ?
METHANOL ADVENTURE TEAM

meesha
Trener
Posty: 7691
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#335 Postautor: meesha » 3 czerwca 2007, o 23:12

grzesieck pisze:o co chodzi z tym "ex fanklubem (juz decyzja zapadla)" ?
No ja też się właśnie zastanawiam kto w takim razie:
- wywiesił flagi :?:
- przyniósł pasy :?:
- był na spotkaniu z prezydentem :?:
- będzie za tydzień w Gnieźnie dopingował naszych chłopaków :?:

itp. itd... :roll:

Ja już pisałem, że dla mnie klepanie w kółko na dwie melodie "Teżet, Teżet" jest żenujące i nudne więc się nie dołączam :P A walczyć z wiatrakami nie mam ochoty... Na szczęście chociaż na wyjazdach nie ma takich problemów 8)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8739
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#336 Postautor: Cooper » 3 czerwca 2007, o 23:13

Do Korgi i mateusz111:

Chlopaki, proponuje wiecej pokory. Fajnie, ze zdzieracie gardla, bijecie brawo, ale po co od razu tworzycie podzialy wsrod kibicow? Wielu juz bylo takich napieraczy jak wy wsrod kibicow, ale tak szybko jak sie pojawili, tak szybko znikneli. A fanklub (ktory nazywacie "ex"), byl, jest i bedzie. Mnie osobiscie podoba sie, ze doping wychodzi wlasnie z waszej strony, bo od lat byl problem, ze jak fanklub "nie pociagnal dopingu" to nie bylo nic. Teraz pojawia sie "mlody narybek", ktoremu sie chce. I to jest fajne. Ale nie robcie z siebie od razu mistrzow swiata, bo czasami z tej pewnosci siebie wychodzi niezla kicha (w stylu "jebac sedziego" po wykluczeniu Darka :roll: ).

Pozdrawiam, choc po dzisiejeszym dniu mam lekko mieszane uczucia wynikajace z pewnych zachowan powstalych po miksturze nastolatek+lyk, coli, ktore moglismy zaobserwowac wsrod waszego (?) towarzystwa. Pamietajcie, ze w dopingowaniu liczy sie tez jakosc.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15641
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#337 Postautor: Gelo » 3 czerwca 2007, o 23:25

Gawrzyk pisze:tylko ze z tym betonem po gniezniensku to legenda z lat poprzednich. sami zawodnicy co jakis czas to przyznaja ze jest z tym problem. dlaczego? bo po dowiezieniu nawierzchni nie klei ona tak jak za dawnych lat. probuja robic beton ale im to niewychodzi...

Mnie wystarczy wynik Grudziądza, a konkretnie Krzyżaniaka żeby wiedzieć jaki tor jest w Gnieźnie. Ale to mnie. Nie wymagam dedukcji od kogoś kto jest o kilka lat mniej zorientowany w temacie.
do koniuszko - masz świętą rację - Kylmaekorpi to byle jaki Fin - poza jednym meczem w naszych barwach (z Gorzowem) cały czas to pokazuje.
do Indorka - nikomu nie odbieram radości, bo sam sie cieszę - rzecz w tym żeby te plusy nie przesłaniały nam minusów (jak mawia klasyk) - dzisiaj spotkały się dwie warte siebie drużyny i to było widać. Taki Allen z dzisiejszą jego jazdą jeszcze w 2004 roku nie zrobiłby u nas 5 punktów - i to jest przykre. Takich gości wozi się w płot na pierwszym łuku i jest po zabawie. Na szczeście przewidzialem, że nasi sie na niego "zasadzą" w ostatnim biegu - ale tak ostro należało pojechać cztery razy wcześniej.

Awatar użytkownika
Kubbas
Junior
Posty: 432
Rejestracja: 17 sierpnia 2002, o 13:34
Lokalizacja: Lublin !!
Kontakt:

#338 Postautor: Kubbas » 3 czerwca 2007, o 23:58

Gelo pisze:Takich gości wozi się w płot na pierwszym łuku i jest po zabawie.


Jak dla mnie troche przesadzasz... Mimo wszystko to jest sport, mimo ze "twardy" to pewne granice trzeba zachowac bo o tragedie naprawde nie trudno. Ja juz wole zobaczyc czysta walke na torze niz polamane kregoslupy itd. Przychodze na zuzel po to aby obejrzec mecz a nie zawodnikow zwijajacych sie z bolu po upadku.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15641
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#339 Postautor: Gelo » 4 czerwca 2007, o 00:03

Kubbas pisze:
Gelo pisze:Takich gości wozi się w płot na pierwszym łuku i jest po zabawie.


Jak dla mnie troche przesadzasz... Mimo wszystko to jest sport, mimo ze "twardy" to pewne granice trzeba zachowac bo o tragedie naprawde nie trudno. Ja juz wole zobaczyc czysta walke na torze niz polamane kregoslupy itd. Przychodze na zuzel po to aby obejrzec mecz a nie zawodnikow zwijajacych sie z bolu po upadku.

a ile kręgosłupów widzialeś połamanych na lubelskim torze?

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#340 Postautor: grzesieck » 4 czerwca 2007, o 00:03

nie wydaje mi sie zeby Gelowi chodzilo doslownie o wywozeniu w bande ale naprawde nie rozumiem dlaczego Daniel chociaz raz nie pojechalem z Allenem tak jak Allen to zrobil ze Åšledziem w 6 wyscigu
METHANOL ADVENTURE TEAM

meesha
Trener
Posty: 7691
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#341 Postautor: meesha » 4 czerwca 2007, o 00:03

Kubbas, nie wiem o co dokładnie chodzi ło Gelowi (pewnie zaraz sam napisze :wink: ) ale jest w tym sporo racji. Dla mnie "wożenie w płot" nie oznacza powodowania czyjegoś upadku (powinno się zawsze zostawić nieco miejsca przy bandzie). Jest to natomiast bardzo istotny element żużlowego rzemiosła, o czym niestety nie wie kolega Jeleniewski i cały czas zachowuje się jakby startował w zawodach indywidualnych a nie drużynowych :roll:
Jak należy to robić pokazywali dziś pięknie Piszcz i Stachyra. Żaden z nich nie przekroczył przepisów a dzięki umiejętnemu "wywiezieniu" wyprowadzał kolegę z pary do przodu. W jednym z biegów aż się prosiło aby Jeleń poszedł szerzej umożliwiając przejście do przodu "po małej" Sebkowi. No ale po co :?: :roll:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15641
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#342 Postautor: Gelo » 4 czerwca 2007, o 00:07

grzesieck pisze:nie wydaje mi sie zeby Gelowi chodzilo doslownie o wywozeniu w bande ale naprawde nie rozumiem dlaczego Daniel chociaz raz nie pojechalem z Allenem tak jak Allen to zrobil ze Åšledziem w 6 wyscigu

dokladnie o to mi chodzi - jak wygrales start - przy wyjsciu z pierwszego łuku pilnujesz płotu - a nie jedziesz srodkiem toru. Byc moze Daniel popelnił blad, bo na łukach od dwóch meczów u nas nie trzyma zewntęrzna. Ale żeby dawac sie wyprzedzic bez walki... należało pojechać agresywniej - tak jak chłopaki w ostatnim wyścigu. Daniel sie zagapił i tyle
Ostatnio zmieniony 4 czerwca 2007, o 00:18 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#343 Postautor: grzesieck » 4 czerwca 2007, o 00:12

Albo tak jak Piszcz z Rempałą w 5 biegu czym umozliwil wyjscie Dawidowi na 3 pozycje po bardzo slabym starcie
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
bienio
Posty: 39
Rejestracja: 24 lutego 2006, o 23:55
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#344 Postautor: bienio » 4 czerwca 2007, o 00:15

Cooper pisze:Do Korgi i mateusz111:

Chlopaki, proponuje wiecej pokory. Fajnie, ze zdzieracie gardla, bijecie brawo, ale po co od razu tworzycie podzialy wsrod kibicow? Wielu juz bylo takich napieraczy jak wy wsrod kibicow, ale tak szybko jak sie pojawili, tak szybko znikneli. A fanklub (ktory nazywacie "ex"), byl, jest i bedzie. Mnie osobiscie podoba sie, ze doping wychodzi wlasnie z waszej strony, bo od lat byl problem, ze jak fanklub "nie pociagnal dopingu" to nie bylo nic. Teraz pojawia sie "mlody narybek", ktoremu sie chce. I to jest fajne. Ale nie robcie z siebie od razu mistrzow swiata, bo czasami z tej pewnosci siebie wychodzi niezla kicha (w stylu "jebac sedziego" po wykluczeniu Darka :roll: ).

Pozdrawiam, choc po dzisiejeszym dniu mam lekko mieszane uczucia wynikajace z pewnych zachowan powstalych po miksturze nastolatek+lyk, coli, ktore moglismy zaobserwowac wsrod waszego (?) towarzystwa. Pamietajcie, ze w dopingowaniu liczy sie tez jakosc.

Nic dodać, nic ująć. A ten w białej koszulce nie był ani pierwszy raz ani drugi. Jednak zawsze można na niego liczyć pod jednym względem - niezawodnie zawsze jest tak napruty, że ledwo się na nogach trzyma.
Co do fanklubu: moim guru jest meesha, który słusznie napisał.
No ja też się właśnie zastanawiam kto w takim razie:
- wywiesił flagi
- przyniósł pasy
- był na spotkaniu z prezydentem
- będzie za tydzień w Gnieźnie dopingował naszych chłopaków

Nie nosilibyście koszulek, ani szalików gdyby nie fanklub. Nie skakalibyście pod pasami, nie byłoby flag na płocie.

P.S. sorry meesha, ale na spotkanie z prezydentem nie wszedłeś bo stwiedziłeś, że jesteś źle ubrany :twisted:

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8739
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#345 Postautor: Cooper » 4 czerwca 2007, o 00:17

meesha pisze: W jednym z biegów aż się prosiło aby Jeleń poszedł szerzej umożliwiając przejście do przodu "po małej" Sebkowi. No ale po co :?: :roll:


True, true, mimo, ze Jelen natlukl dzis punktow (brawo! za przelamanie), to jakos jego wystep mniej mi "smakuje", ze wzgledu wlasnie na porownanie stylu jego zwyciestw, do stylu jaki zaprezentowali Dawid do spolki z Piszczem. Mogl dzis pokazac naprawde mistrzowska klase w jednym z biegow pomagajac Sebkowi (i nie chodzi mi nawet o "czekanie" na wolniejszego bo to bez sensu troche, ale rozegranie pierwszego i drugiego luku), a tak zaprezentowal troche egoistyczna maniere, do ktorej jednak byl juz czas przywyknac.

Mimo to, ciesze sie z punktow Daniela, zdobywal je pewnie i widac ze dodaly mu wiary w siebie. Wierze, ze objezdzenie na roznych torach jakie w tym sezonie uskutecznia, zaprocentuje na torze w Gnieznie.

W ogole, po dzisiejszym meczu wstapil chyba w nas wszystkich taki nowy duch, co sie nadzieja nazywa. Piekne to bylo jak cala prosta zostala po meczu i czekala na zawodnikow. Piekne bylo to haslo "jedziemy dalej chlopaki, jedziemy dalej!". Jakos tak po tym meczu pomyslalem sobie, ze zuzel to u nas nigdy nie upadnie. Oby!
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

meesha
Trener
Posty: 7691
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#346 Postautor: meesha » 4 czerwca 2007, o 00:19

bienio pisze:P.S. sorry meesha, ale na spotkanie z prezydentem nie wszedłeś bo stwiedziłeś, że jesteś źle ubrany :twisted:
Toż przecież ja nie jestem cały FanKlub :) Tak samo jak wiadomym jest, że nie wszyscy będziemy w Gnieźnie :P A ubrany byłem nie tyle źle co niewłaściwie na taką okoliczność :wink:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Kubbas
Junior
Posty: 432
Rejestracja: 17 sierpnia 2002, o 13:34
Lokalizacja: Lublin !!
Kontakt:

#347 Postautor: Kubbas » 4 czerwca 2007, o 00:19

Gelo pisze:a ile kręgosłupów widzialeś połamanych na lubelskim torze?


Na szczescie nie widzialem jednak zadnego ale wystarczy sam widok polamanych nadgarstkow, rak czy wybitych barkow. Ja wiem o co chodzi, czasem trzeba kogos przyblokowac ale trzeba to robic z rozsadkiem bo czasem ten ktoremu nie zostawi sie miejsca lub sie go "powiezie" nie ma juz szans wybronic sie przed upadkiem... a chyba wiemy ze kazdy- nawet "najglupszy" upadek moze skonczyc sie powazna kontuzja.

I zeby nie bylo to nie spieram sie w tym momencie z Gelem czy innymi o to ze twierdza ze np. Jelen powinien pojechac ostrzej bo sam tam uwazam. Chodzi mi jedynie o to ze i my kibice musimy patrzec z dystansem na to ze nasz zawodnik "nie wsadzil" kogos w plot bo gdy stanie sie tragedia wszyscy zadaja sobie pytanie "dlaczego"...

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#348 Postautor: Koper » 4 czerwca 2007, o 01:58

Cooper pisze:W ogole, po dzisiejszym meczu wstapil chyba w nas wszystkich taki nowy duch, co sie nadzieja nazywa. Piekne to bylo jak cala prosta zostala po meczu i czekala na zawodnikow. Piekne bylo to haslo "jedziemy dalej chlopaki, jedziemy dalej!".


Nic dodać, nic ująć...czuło się atmosferę jedności, czuło się że poprzez określone gesty zawodnicy dziś pięknie porozumiewali się z kibicami, a kibice pieknie wyrażali wolę walki o żużel w naszym miescie. Chłopaki wyszli do kibiców jakby to był mecz wyjazdowy (kiedy zawodnicy wychodzą do sektora kibiców gości), to miało swoją wymowę.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#349 Postautor: grzesieck » 4 czerwca 2007, o 02:18

kibice to czuli, zawodnicy jak mozna bylo zobaczyc rowniez, oprocz gwiazdora Jeleniewskiego...
METHANOL ADVENTURE TEAM

meesha
Trener
Posty: 7691
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#350 Postautor: meesha » 4 czerwca 2007, o 02:21

Oj czepiasz się... Przecież on jest już prawie Miszczem Jewropy 8)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...