sting126 pisze:Torsen pisze:Sytuacja nie może się zmienić w dającej się przewidzieć przyszłości, niestety. Dobrobyt w Lublinie nie pojawi się pewnie wcześniej niż za jakieś 15-20 lat.
No wlasnie. I co wtedy?

Wtedy? Pewnie siądziemy i będziemy płakać

Wiesz, z tymi 15-20 laty to nie jest żadna kalkulacja, tylko taki strzał. Równie dobrze może to nastąpić za 30 lat, 50, albo na świętego dygdy.
Nikt nie planuje rozwoju w tak długim okresie czasu. Lokowanie fortuny w obiekcie, który
*może* *kiedyś* będzie potrzebny raczej nie jest rozsądne z punktu widzenia zarządzania miastem. Zwłaszcza biednym.
Wtedy UE nie da kasy zeby przebudowac (ulepszyc) stadion...
Wtedy miasto sobie wybuduje lepszy z palcem w czterech literach, tak jak Europa sobie pobudowała, o Ameryce nie wspominając. Bo tam największe obiekty budują przedsiębiorstwa w zamian za nazwę. Będzie dobrobyt, będą przedsiębiorstwa, będzie zapotrzebowanie na wypasiony sport, będzie wypasiony sport - znajdą się chętni na budowanie stadionów. Dziś są ważniejsze wydatki - takie, które właśnie zadecydują, kiedy i czy w ogóle dobrobyt na tym zadupiu uda się zbudować.
Skonczmy z tym minimalizmem i nie zamykajmy sobie drogi juz na samym poczatku.
Ja za minimalizm uważam wÅ‚aÅ›nie przejadanie pieniÄ™dzy zamiast ich inwestowania. Wpieprzenie ich w nikomu niepotrzebny stadion, bo może kiedyÅ› siÄ™ do czegoÅ› przyda, to gÅ‚upota. Åšrednia frekwencja na meczach TÅ» od awansu pewnie nie przekracza 3 tysiÄ™cy ludzi. O piÅ‚karzach nie wiem, bo nie chodzÄ™, ale zdarza mi siÄ™ być w ÅÄ™cznej, rzut beretem od Lublina i widzÄ™, że tam 6-7 tys czy ile tam tych miejsc majÄ…, w zupeÅ‚noÅ›ci wystarczy.
W Atenach sa duzo wieksze stadiony - to raz. Dwa - wiekszosc to stadiony czysto lekkoatletyczne
Większość to stadiony lekkoatletyczne, jesteś pewien?

No i nie ma na nich regularnie zawodow ligowych (w przypadku Lublina - dwoch zespolow).
Zawodów lekkoatletycznych jest od cholery. Tych z najwyższej półki, czyli Golden League jest pewnie nie mniej niż żużlowych Grands Prix, a ponieważ lekkoatletów jest na świecie jakieś 32546 razy więcej niż żużlowców, zawody lekkoatletyczne można urządzać co tydzień. Tylko nie wiem, po co o tym rozmawiamy
