Lublin_Fan pisze:Lucki mógłbyś już skończyć biadolić, że starty dwóch obcokrajowców w drużynie to złe rozwiązanie. Przecież podałem pomysł kompromisowy, z którym w pełni sie zgodziłeś. Więc jak to jest?
Zgadzasz się czy dalej lamentujesz? I tak wkoło wojciech macieju... (wszelkie podobieństwo imion i postaci przypadkowe

) Moim zdaniem, skoro w pełni zgodziłeś się z przedstawionym przeze mnie modelem drużyny, to temat jest zakończony.
A gdzie, w którym momencie lamentuje? Próbuję tylko jak krowie na miedzy pokazać, że ilość juniorów, seniorów i "stranieri" to jak naczynia połączone: wszystko jest od siebie zależne. Nie podoba mi się tylko, że niektórzy z Was (akurat chyba już nie Ty Lublin_Fanie) chcą pozostawić tylko 3 miejsca dla seniorów.
Lublin_Fan pisze:Nie doczekałem się niestety sensownej odpowiedzi na czterokrotnie(?) zadane pytanie skąd polskie kluby mają wziąć gotówkę na funkcjonowanie w sytuacji, gdy czekamy 4 lata na nowych polskich zawodników, którzy zaczną wypierać obecnych cieniasów - czyli w realiach raptownie rosnących kosztów. Odpowiedziałeś czymś w stylu "jakoś muszą przetrwać" co oznacza, że nie masz sensownej recepty na najważniejszą kwestię - kwestię pieniędzy. A jak wiadomo bez pieniędzy nawet kobyli ch** zwiędnie;)
Bo ja nie wiem skąd teraz wziąć gotówkę. Kim ja jestem? Wróżem? To tak jakbyś zadawał pytanie swojej żonie (jak już będziesz ją miał), skąd masz wziąć gotówkę na utrzymanie rodziny, mimo że całą miesięczną kasę przegrałeś w kasynie. Samemu musisz ruszyć "owłosioną", bo to Ty naważyłeś piwa. Pytanie jest bowiem mniej wiecej adekwatne. Chcieli sobie działacze poszaleć z apanażami dla "starnieri", chcieli zabagnić rynek krajowych seniorów poprzez nieszkolenie adeptów, a teraz jakiś Lucki73 ma dać gotową receptę jak wyjść z tego gówna, w które sami się wpakowali? Nie wiem Lublin_Fanie, nie mam pojęcia. Trzeba by było się zastanowić nad tym głębiej i pewnie poszukać jakichś mało popularnych rozwiązań. Może na te 2-3 lata wprowadzić nieszczęsny KSM? I przypominam Ci (bo trochę próbujesz ze mnie zrobić głupca, albo nie doczytujesz tego co piszę), że program naprawczy jest właśnie prowadzony!!! A jest nim transparentność względem zobowiązań zawodniczych, ZUS i urzędu skarbowego. To właśnie jest środek nadzoru, który pozwala w jakimś stopniu kontrolować czy ktoś nie płaci zawodnikom na wyrost. I może warto byłoby dla ustabilizowania żądań finansowych zawodników wprowadzić na okres przejściowy KSM, do czasu gdy nie odbudujemy krajowej kadry zawodników do ilości pozwalającej na swobodny przepływ transferowy zawodników pomiędzy klubami bez konieczności płacenia im kosmicznych kwot. Czyli do zbudowania nadpodaży żużlowców na rynku.
Takie pytanie, jakie zadajesz Ty mnie, powinieneś zadać tej osobie (tym osobom), które z taką beztroską podchodziły przez wiele lat w naszym klubie do szkolenia, którym wydawało się że co roku będą mieli wizję, których tanich zawodników do nas pościągać i z których uda się zlepić skład. To do niego (czy też ich) jest pytanie, nie do mnie. Ja nie zasrałem roboty w szkółce, by teraz dawać gotowe recepty. A te mądre głowy, które tak lekko traktowały szkolenie, mają teraz kolejny rewelacyjny pomysł: nasi dużo żądają, to pokażmy im co to my, że mamy w dupie i ich samych i ich żądania i że mamy na ich miejsce tuzin Ukraińców, Rosjan i Czechów, którzy pojadą za mniejsze pieniądze. I to wydaje się być logiczne??? To logika ekonomisty z zawodowym wyksztłceniem (przy całym szacunku do robotników), który patrzy tylko metr przed siebie, jak by tu zakombinować by jeszcze chwilkę przeżyć. A tu trzeba spojrzeć trochę dalej: co będzie za 3 czy 5 lat i czy nie odbiją się czkawką kolejne działania, których się podejmiemy.
Lublin_Fan pisze:Przełożę to na przykład twojej firmy. Gdzie ona byłaby za cztery lata jeśli corocznie koszty utrzymania personelu rosną o 20% a zyski stoją w miejscu lub nawet spadają? Odpowiedź jest oczywista. To prosta droga do uśmiercenia wielu klubów.
Pozdr.
Lublin_Fanie, by wyjść z finansowego impasu zaciska się pasa a nie go popuszcza. Sądzisz, że 2 obcokrajowiec w składzie wyleczy polski żużel? No powiedz mi jak!!! Bo obniżą się koszty zatrudniania zawodników krajowych? No obniżą się... na rok lub dwa. A później co? Znowu ta sama śpiewka, że zawodnicy krajowi mają wysokie finansowe aspiracje?
Zrozumcie proszę prostą zależność, która wynika z praw ekonomii: im mniej pracy dla danego zawodu, tym mniej chętnych do wykonywania go i tym gorsze szkolenie w tym zawodzie. I z żużlem jest po prostu identycznie. Oglądacie się dookoła, wypisujecie przed sezonem ile to chciał Knapp, ile to chciał Trumiński, a nie zadacie sobie podstawowego pytania: jakie czynniki doprowadziły do tego, że oni tak wysoko się cenią. A jak sobie nawet to pytanie zadacie, to znajdujecie błędną odpowiedź: 1 obcokrajowiec w składzie. A to właśnie regulamin ograniczający ilość seniorów w składzie, przetrzebił rynek krajowych seniorów i teraz jest ich jak na lekarstwo, a jak są to wygłupiają się z zarobkami. To co? Leczymy się na chwilkę, na rok czy dwa a później znowu stajemy przed kolejnym dylematem, czy też może lepiej załatwić sprawę raz a kompleksowo otwierając skład dla większej liczby krajowców? (co zresztą zostało zrobione i bardzo dobrze!!!)
Obiecuję, to już był ostatni post w tym temacie. Mam tylko nadzieję, że niektórym dałem do myślenia (nawet nie przekonując), czy rzeczywiście redukowanie liczb dla krajowych zawodników przynosi więcej pożytku czy strat.
pzdr.
lucki73