Maciek Michaluk

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
SKALOR
Szkółkowicz
Posty: 158
Rejestracja: 24 listopada 2006, o 15:59
Lokalizacja: Sygnał Lublin
Kontakt:

#151 Postautor: SKALOR » 30 marca 2007, o 11:44

Rozumie to ze Maciek mial dopiero 1 trening w tym roku,ale jak popatrzylem na jego jazde to wygladalo to jakby byl po 1 treningu w zyciu! (zwlaszcza ze tor byl dobry)

Nie chce go krytykowac tylko wyraze swoja opinie:
Maciek praca,praca i praca tylko i az tyle.
Bo jak narazie to zamiast postepu to krok do tylu sie zrobil i jak narazie to lepsze (choc nie na tyle dobre) wrazenie robi Karol ktory zrobil (wolno bo wolno) ale ten malutki krok do przodu!

Tak,rowniez pamietam jak wiekszosc smiała sie z Piszczyka gdy przewracal sie raz za razem na torze (nawet podczas meczu) a w nastepnym sezonie (dzieki pracy) wszyscy przecierali oczy ze zdumienia i podziwu!
Obrazek

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2047
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#152 Postautor: boxing » 30 marca 2007, o 18:24

MIERZWIN pisze:Niestety wydaje mi się, że sympatyczny pan Rysio od czasów jeszcze Motoru nie był/nie jest w stanie wyszkolić dobrego zawodnika. Ostatnimi talentami, którzy wyszli spod jego ręki byli śp. Dadi, Staszek czy zawodnik, który bardzo dobrze się zapowiadał na treningach, ale przez ciężką kontuzję stanął w miejscu - M. Nowoszyński (T. Piszcz wykorzystał szansę jaka wytworzyła się po odejściu Dadiego i Staszka i ciężką pracą rozwinął swoje umiejętności).
Pozostali zawodnicy, których Pan Rysio miał okazję uczyć podstaw żużlowego rzemiosła prezenowali/prezentują mizerny poziom i charakteryzuje ich zbliżony "styl" jazdy - żywcem wyjęty z lat siedemdziesiątych: M.Knap, M.Pawłowski, D.Lipniacki, M.Stolarz, K.Kurtz, K.Wrona, S.Bałabuch, K.Polak, M.Michaluk i inne gwiazdy Lublina i okolic.

Dadi, Marcin Knap i pozniej Paweł Staszek zaczynali pod okiem Ś.P. Witolda Zwierzchowskiego. Ryszard Bielecki prowadził treningi w lubelskiej szkołce do końca 1990 roku, później objął zespół Stali Rzeszów. "Witek" od 1991 roku prowadził zarówno pierwszy zespół, jak i szkółkę żużlową. Sezon 1992 Witold Zwierzchowski rozpoczął tez w podwójnej roli. Zgodzę się, że i Bielecki po swym powrocie do Lublina przyłożył rękę do ich wyszkolenia, ale pierwszym trenerem tej trójki był Witold Zwierzchowski.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

K.
Posty: 25
Rejestracja: 24 września 2004, o 22:59
Lokalizacja: Lbn
Kontakt:

#153 Postautor: K. » 9 kwietnia 2007, o 13:55

Święta racja!
Tylko Perła liczy się

Awatar użytkownika
MIERZWIN
Senior
Posty: 644
Wiek: 46
Rejestracja: 21 marca 2007, o 11:34
Lokalizacja: Lublin

#154 Postautor: MIERZWIN » 10 kwietnia 2007, o 13:03

boxing pisze:Dadi, Marcin Knap i pozniej Paweł Staszek zaczynali pod okiem Ś.P. Witolda Zwierzchowskiego. Ryszard Bielecki prowadził treningi w lubelskiej szkołce do końca 1990 roku, później objął zespół Stali Rzeszów. "Witek" od 1991 roku prowadził zarówno pierwszy zespół, jak i szkółkę żużlową. Sezon 1992 Witold Zwierzchowski rozpoczął tez w podwójnej roli. Zgodzę się, że i Bielecki po swym powrocie do Lublina przyłożył rękę do ich wyszkolenia, ale pierwszym trenerem tej trójki był Witold Zwierzchowski.


Pamięć bywa jednak zawodna - śp. Zwierzchowski trafił jednak za śp. Nieścieruka do Wrocławia dopiero w 1995 - mój błąd

Smirnek_
Senior
Posty: 990
Wiek: 35
Rejestracja: 28 października 2006, o 14:58
Lokalizacja: Czechów!

Re: Maciek Michaluk

#155 Postautor: Smirnek_ » 5 czerwca 2007, o 19:34

1pkt Michaluka w 1/2 MIMP
http://207.218.233.253/zuzel1.htm

bartexs1
Senior
Posty: 519
Rejestracja: 7 marca 2004, o 19:35
Lokalizacja: LBN

Re: Maciek Michaluk

#157 Postautor: bartexs1 » 12 czerwca 2007, o 13:57

Maciek!! Dopóki Klimek "nie chce" jeździć na treningach ani mczach to wykorzystaj to... Nie będzie już lepszej okazji do tego, aby nie mieć żadnego konkurenta jak to teraz wlasnie wygląda.... Polaka nie ma, Klimek nie jeździ... Korzystaj chłopie póki czas... Punkt w lidze już masz... Teraz czas na 2 punkty w 1 biegu... Mobilizuj się i jazda... Za plecami masz Hliba zostawić ;)

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4754
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Maciek Michaluk

#158 Postautor: kdsz » 12 czerwca 2007, o 14:01

Informację na temat "bardzo cennego punktu" można przeczytać na stronie Maćka http://www.michaluk.czarnysport.pl/ :lol:
W. Komarnicki: "Nie chcę mówić o kulisach, bo się wstydzę, ale tak było"

ivan.m
Posty: 103
Rejestracja: 23 sierpnia 2005, o 12:13
Lokalizacja: Lbn

Re: Maciek Michaluk

#159 Postautor: ivan.m » 12 czerwca 2007, o 22:33

kdsz przy wyniku 50-40 kazdy punkt jest cenny. Skoro uważasz że jest innaczej gdyby nie ten punkt, 2 kusa i jascze franek zdobylby same zera. to mecz w plecy

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 6200
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Maciek Michaluk

#160 Postautor: papi » 12 czerwca 2007, o 22:56

:lol: :lol: najpierw zobacz na kim zdobył ten punkt. Nazywanie go "bardzo cennym" chyba wypada potraktować jako żart

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Maciek Michaluk

#161 Postautor: grzesieck » 12 czerwca 2007, o 23:14

jak mozna nazwac punkt zdobyty w biegu przegranym 5:1 cennym? to jakis zart naprawde
METHANOL ADVENTURE TEAM

Filip
Junior
Posty: 321
Rejestracja: 16 marca 2007, o 15:35
Lokalizacja: Lublin

Re: Maciek Michaluk

#162 Postautor: Filip » 12 czerwca 2007, o 23:40

Bardzo cenny punkt, tylko że dla Maćka a nie dla drużyny :lol:.

Awatar użytkownika
suchy1613
Szkółkowicz
Posty: 294
Rejestracja: 15 maja 2007, o 15:07
Lokalizacja: Lublin

Re: Maciek Michaluk

#163 Postautor: suchy1613 » 13 czerwca 2007, o 00:22

Nie rozumiem co jest śmiesznego w tym, że Maciek zdobył 1 punkt, jeżeli w tym biegu Kus przywiózł 0 i dlaczego to niby ma być niewazne dla drużyny. Wynik 5:0 w takim razie bardziej satysfakcjonowałby Was?

Awatar użytkownika
Speedway
Trener
Posty: 2740
Rejestracja: 23 września 2005, o 23:14
Lokalizacja: Łęczna

Re: Maciek Michaluk

#164 Postautor: Speedway » 13 czerwca 2007, o 10:23

Chodzi mianowicie o to, ze gdyby Maciek nawet został w domu, wynik całego meczu byłby identyczny :)
Obrazek