Lubelski klub w sezonie 2010

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1426 Postautor: Cooper » 26 grudnia 2009, o 13:56

$korzen$ pisze:
Cooper pisze:Chcecie sie pochwalic czy pozalic?


Zwrocic uwage na partaczy, ktorzy siedza za sterami naszego lubelskiego tworu. Moze inaczej, powiedz mi, jak ty to sobie wyobrazasz ?


Ale komu chcesz zwrocic uwage? I jakie z tego konsekwencje Twojego zwrocenia uwagi?

Ja sobie to wyobrazam tak, ze nazwiska w II lidze nie jezdza, bo w tej lidze ogolnie jezdza same dziady (z wyjatkami nielicznymi). I ludzie naprawde nie przyjda na zuzel "na Barana", bo dla przecietnego Lublinianina to nic nie znaczy. Dla nas kibicow owszem, ale moim zdaniem my przyjdziemy i na Barana i na Borodaja (choc okazuje sie, ze sie mylilem). Ludzi moga przyciagnac na stadion wyniki - ewentualnie atrakcyjnosc widowiska (ale przecietnym ludziom i tak sie podoba, to my oczekujemy wiecej). A obecnie nie ma w II lidze zawodnikow (poza wyjatkami) ktorzy te wyniki gwarantuja.
Druga liga to syf, cudow nie bedzie, kimkolwiek bysmy nie jezdzili. Ale lepiej jechac niz nie, bo co to za zabawa albo walczymy o DMP albo nara?

Wiekszy skok frekwencji mozliwy jest dopiero w gornej polowie tabeli I-ligi.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1427 Postautor: kilar » 26 grudnia 2009, o 14:00

Cooper pisze:Ale przeciez nikt was nie bedzie prosil o przychodzenie na II-ligowy zuzel. Mozecie sobie jezdzic do Tarnowa na elige i na pewno o masochizm was nikt nie oskarzy. Mozecie rowniez przerzucic sie na zuzel w TV skoro was to jara. Tylko kogo to obchodzi? Chcecie sie pochwalic czy pozalic?

Osob, ktore beda przychodzic na mecze mimo mizernego skladu i zapewne wynikow, to bedzie garstka.
Swoim postem dajesz do zrozumienia, ze w tej garstce i Ty bedziesz, tak jak pewnie wielu z tego forum. Tylko, ze my swoja obecnoscia klubu nie zbawimy, nawet jakbysmy mieli placic 100 za bilety. Trzeba uderzyc w kibicow, ktorych interesuje dobry wynik. Zarzad jak widac tego nie robi. I mam nadzieje, ze (gdy ostatecznie okaze sie iz sklad znacznie odbiega od naszych oczekiwan) nie bedzie gadania jako to kibice sa glownym sponsorem klubu. Bo to bedzie po prostu nie na miejscu.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1428 Postautor: Gelo » 26 grudnia 2009, o 14:04

Dla mnie mimo wszystko jest wieksza rozrywka ogladanie Borodaja i Rempaly i liczenie na to, ze sprawimy jakas niespodzianke pokonujac np. Lodz u siebie, mimo, ze wszyscy nas skazuja na porazke, niz delektowanie sie popisami Sternika, Brusa i spolki.

Tylko, że się nie doczekasz takiego obrazka. Nie tylko z Łodzią czy z Krosnem ale co gorsza - z Opolami, Rawiczami i Piłami. Pasjonowanie się czy dobijemy u siebie do 30-tki nie jest zachęcającą perspektywą. No chyba, ze traktować to jako karę za grzechy. Podejrzewam, że kazdy kto przeżywał Inter Polan wie co mam na myśli. Na takie żenujące widowiska szkoda i czasu i pieniędzy. O tym, że zamiast "małego kroku" będzie to gwóźdź do trumny żuzla w tym mieście - nawet nie wspominam. Skoro klub nie szanuje swoich kibiców to dlaczego kibice mają go szanować.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1429 Postautor: Cooper » 26 grudnia 2009, o 14:17

Ja pamietam Inter Polan, ale mimo wszystko jeszcze nam daleko do takiej sytuacji. Wiec troche za duzo dramatyzmu w tym wszystkim ostatnimi czasy.
I nie rozumiem tez po co te dramatyczne wypowiedzi miesiac przed koncem okresu transferowego "ja na to chodzil nie bede". Co tym chcecie osiagnac? Naglowki w poniedzialkowych gazetach "Najwieksi fani Gelo i Korzen obrazaja sie na zuzel?" :lol:
Ja sie dziwie co robiliscie w tym roku na stadionie? Nie bylo masochizmem ogladanie biegow juniorskich, czy tez morderczej walki JR z motocyklem czy innym Zielinskim?

Co jak co, ale akurat po was spodziewalbym sie wiecej wywazenia i spokoju. Bo nie pierwszy sezon obserwujecie realia lubelskie. I dlatego rozbawily mnie te fochy i jakies emocjonalne, dramatyzujace oswiadczenia:)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1430 Postautor: Gelo » 26 grudnia 2009, o 14:36

Ja pamietam Inter Polan, ale mimo wszystko jeszcze nam daleko do takiej sytuacji. Wiec troche za duzo dramatyzmu w tym wszystkim ostatnimi czasy. I nie rozumiem tez po co te dramatyczne wypowiedzi miesiac przed koncem okresu transferowego "ja na to chodzil nie bede". Co tym chcecie osiagnac?

Ale nikt nie dramatyzuje - wprost przeciwnie - jak czytam ten w Krosnie, tamtem w Krakowie a jeszcze tamten w Łodzi to juz zaczynam sie smiac. A co chce osiagnac wpisami? - jedno - odpowiadam tylko za siebie - od 2002 roku namowilem ok. 30 ludzi do chodzenia na zuzel - chociaz nie mieli o tym zielonego pojecia. Placili za bilety. Na dzis nie mam zadnego argumentu zeby pozyskac dla zuzla w Lublinie chocby pół duszyczki. Moze jakby wiecej kibicow pokazalo swoje niezadowolenie - dzialacze ruszyliby swoje cztery litery do robty.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1431 Postautor: Cooper » 26 grudnia 2009, o 14:41

Akurat ludziom przychodzacym pierwszy raz na zuzel jest wsio ryba, czy zachecisz ich Baranem czy Borodajem. Jeden i drugi startuje w dziadowsko zorganizowanym klubie, i w najgorszej lidze w Poslce. A i tak tym nowoprzybylym bedzie sie na mase podobalo. Ja najwiecej nowych przyprowadzilem za czasow LKZetu i wczesnego Tzetu.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

LuqaszPOL
Posty: 50
Rejestracja: 27 października 2008, o 20:24

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1432 Postautor: LuqaszPOL » 26 grudnia 2009, o 14:44

kilar pisze:Osob, ktore beda przychodzic na mecze mimo mizernego skladu i zapewne wynikow, to bedzie garstka.
Swoim postem dajesz do zrozumienia, ze w tej garstce i Ty bedziesz, tak jak pewnie wielu z tego forum. Tylko, ze my swoja obecnoscia klubu nie zbawimy, nawet jakbysmy mieli placic 100 za bilety. Trzeba uderzyc w kibicow, ktorych interesuje dobry wynik.


O to własnie mi chodziło w poprzednim moim poście.Bardzo mądrze napisane.Zużel musi byc na poziomie dla kilku tysiecy ludzi a nie dziadostwo dla 100,w wiekszości forumowiczów.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1433 Postautor: Cooper » 26 grudnia 2009, o 14:48

Ale druga liga sama w sobie jest dziadostwem i zeby miec pare tysiecy ludzi to trzeba z niej uciec. Tu wiele nie zmieni czy bedzie jezdzil Baran czy Borodaj. Ludzie po prostu z zalozenia nie chodza i nie wydaja kasy na III klase rozgrywkowa.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1434 Postautor: $korzen$ » 26 grudnia 2009, o 14:53

Cooper pisze: Co tym chcecie osiagnac? Naglowki w poniedzialkowych gazetach "Najwieksi fani Gelo i Korzen obrazaja sie na zuzel?" :lol:


Cooper ale nie o to chodzi, ze ja sie obrazam, ze nie przyjde na zygmuntowskie itp itd bo mimo tego marudzenia ja i zapewne 90% tego forum w niedzielne popoludnie odlozy wszystko (zony,dzieci,dziewczyny,prace,nauke...) i zamelduje sie na stadionie. Ale za bardzo patrzysz przez pryzmat forum i bytu speedwaya w Lublinie wogole. Nasz zarzad bardzo zle rozumuje. Ja rozumiem, ze jest dlug, ze trzeba go splacic.. i pewnie dlatego obrano wariant sezonu oszczednosciowego, zwanego potocznie dziadowskim 8) Moze i bylo by w tym duzo logiki, gdyby nie zasadniczy fakt, ze mieszkamy w Lublinie. Powtorze sie drugi raz, taki wariant u nas nie przejdzie. Wystarczy, ze przerzniemy 2-3 spotkania i na stadion przyjdzie moze 500, 600 osob. Przy takim wariancie (dodajac do tego jeszcze zmniejszone ceny biletow - o ile nasi dzialacze beda mieli jeszcze resztki honoru) dojechanie do polowy sezonu uznam za sukces. Wystarczylo posluchac sie harrego i nas wszystkich, zakontraktowac z miejsca 2 napieraczy (Rymel-Baran/Kosciuch) i dzisiaj mozna by bylo spokojnie dobierac do tego pozostale klocki typu Tomek Rempala, Hynek czy tez kilkunastu innych o zblizonym poziomie sportowym. Nie musze ci przypominac, ze taki model budowania zespolu wychodzil nam w ostatnim czasie najlepiej.

Edit: Cooper przypomnij sobie 2002 i mecz z Warszawa. Niby dziadowska II liga, ale ludzi nawet jak na dzisiejsze realia bylo od cholery. Przy dobrym skladzie i faktycznej walce o awans nic w tej materii w przyszlym sezonie by sie nie zmienilo.
Ostatnio zmieniony 26 grudnia 2009, o 14:57 przez $korzen$, łącznie zmieniany 1 raz.

LuqaszPOL
Posty: 50
Rejestracja: 27 października 2008, o 20:24

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1435 Postautor: LuqaszPOL » 26 grudnia 2009, o 14:56

Więc jazda marnym składem i walka z Krakowem czy Piłą o przedostatnie miejsce mija sie z celem.Nie będzie sponsorów,nie będzie kibiców,nie bedzie kasy.Bedziemy w tym samym miejscu jak jestesmy teraz.A może bezie jeszcze gorzej.Bo nasi zdolni działacze i tak pewnie narobili by długów.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1436 Postautor: Cooper » 26 grudnia 2009, o 15:02

Oczywiscie ze wybierajac pomiedzy jazda marnym skladem, a walka o awans, wybieram walke o awans;]

Ale pytanie co wybrac gdy mozna wybierac pomiedzy jazda marnym skladem (nie interpolanem) a nie przystapieniem do rozgrywek?

Moim zdaniem nalezy tez rozpatrywac takie aspekty jak istnienie zuzla w swiadomosci wladz miejskich (beda decydowaly sie sprawy stadionu), wiarygodnosc (a likwidowanie klubu co rok temu nie sprzyja) itp. itd.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

LuqaszPOL
Posty: 50
Rejestracja: 27 października 2008, o 20:24

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1437 Postautor: LuqaszPOL » 26 grudnia 2009, o 15:22

Oczywiście dla forumowiczów ważne jest by był żużel w jakimkolwiek wydaniu(żużel ligowy,a nie KŻ Zdzichtex)Tylko robienie żużla dla 100 osób jest bez sensu.Można oczywiscie jeżdzic klika sezonu wiążąc ledwo koniec z końcem,marnym składem licząc że pojawi sie sponsor który wyciągnie klub z tej miernoty.Ale u nas W Lublinie jest to mało prawdopodobne.Ciężko mi odpowiedziec co jest lepsze.Żużel w fatalnym wydaniu czy brak żużla.

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1438 Postautor: mustafa » 26 grudnia 2009, o 15:52

moim zdaniem każda przerwa w żużlu przybliża nas tylko do zaorania toru, niż do powstania czegoś lepszego niż teraz. Zresztą po upadku TŻ pewnie większość mniejszych sponsorów się ulotniła i teraz już tak łatwo i szybko nie da się ich pozyskać.

Druga liga jest na tyle specyficzna, że nawet te drugoligowe "nazwiska" nie wiele gwarantują.
Pamiętam jak się wchodziło na forum np. Rawicza i tam się czytało po meczu z nami komentarze typu:

"ale super widowisko, takiego meczu dawno nie było, dużo walki, super atmosfera itp". Tylko przykro się robiło, że to oni mieli zwycięskie widowisko, a szlag trafiał, kim oni to widowisko robili, pokonując nasze wielkie nazwiska. Podobne widowiska były w Opolu, Krośnie, itp. My mając świetnie brzmiące nazwiska typu Howe, czy Hall, oraz ekstraligowca w drużynie, dostawaliśmy baty z leszczami którzy byli dobrze spasowani na swoim torze. To jest właśnie druga liga.

5 punktów Jacka z Rawiczem, czy frajerskie objechanie przez Zielińskigo też można nazwać masochizmem tylko w droższym wydaniu ( oczywiście nie podważając że odejście Jacka to ogromna strata ).

Oczywiście nie uważam że jacyś ukraińscy zawodnicy będą gwarantować chociażby zwycięstwa na naszym torze. Ale myślę że jest wiele zagranicznych nazwisk, które dawałyby prawdopodobieństwo robienia niespodzianek nawet z silnymi ekipami, tak jak było w tym roku, gdzie nasze przegrane były niespodziankami.
Ale czy działacze jeszcze są w stanie takie nazwiska wyszukać, tego nie wiem.
Owszem, wystarczyłoby 3 zawodników - Rymel, Baran, Piszcz gdzie dodatkowo z Tomkiem Rempałą mielibyśmy już solidną podstawę na dobry żużel w tym sezonie, ale czy ktoś w to jeszcze wierzy?

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1439 Postautor: Gelo » 26 grudnia 2009, o 16:04

Cooper pisze:Akurat ludziom przychodzacym pierwszy raz na zuzel jest wsio ryba, czy zachecisz ich Baranem czy Borodajem.

nie do konca - w pierwszej kolejnosci pytają w jakich kaskach nasi? jak widzą ze czerwony i niebieski jadą daleko za żółtym i białym juz na dzien dobry sie zniechecają. I w tym kontekscie bardziej prawdopodobne ze ten Baran w czerwonym przynajmniej kogos wyprzedzi na trasie i przyjedzie pierwszy niz jakiś kiepski Ukrainiec.
Zgadzam sie z tezą, że nie mozna budowac skladu od najmniej znaczących ogniw - Rymel (przypominam kto jako pierwszy na tym forum poruszyl to nazwisko w kontekscie naszego skladu:)) Baran, Piszcz/Miesiąc i do tego może Własow, Tomek R. i mozemy rozmawiac o szansach na emocje - bo o awansie raczej nie - powod brak juniora.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1440 Postautor: meesha » 26 grudnia 2009, o 16:07

Ale czemu wy widzicie tylko dwie barwy - czarna i biala :?: Od dziesiecioleci ktos spada, ktos awansuje, ktos inny jezdzi kilkanascie lat w tej samej lidze. I najwazniejsza w tym wszystkim jest ciaglosc, takie prowadzenie dzialalnosci aby po ewentualnym spadku odbudowac sie i probowac znow awansowac. Ale pod jednym warunkiem - mierzac zamiary podlug sil, a nie odwrotnie, bo tu nie ma miejsca na romantyczne uniesienia :lol: Czym konczy sie kontraktowanie zawodnikow ponad stan kasy widac po Ostrowie. I co z tego, ze przez kilka sezonow mieli emocje "walczac" o Elige, jesli teraz sa w czarnej dupie i to baaardzo gleboko...
Zreszta to dziala tez w druga strone - awansowac tez trzeba umiec, tzn. miec odpowiednie mozliwosci biorac pod uwage roznice poziomu lig - patrz Rybnik w Elidze 2006 czy Rawicz w I lidze 2008 :P
Ale to wszystko sa normalen w sporcie zjawiska i trzeb abyc na nie przygotowanym. A tu w kolko "albo awans a potem mistrzostwo, albo dajmy sobie spokoj". No bez jaj.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1441 Postautor: Gelo » 26 grudnia 2009, o 16:11

A czy dla nas moze byc cos bardziej zaskakujacego niz ubiegły rok? Też bylismy na dnie - a konkretnie wcale. Chyba nas juz nic nie zdziwi. Jestesmy za biedni na małe kroczki. Mało tego - jezeli chcemy przyciagnac sponsorów i ludzi trybuny musimy mozliwie jak najszybciej i za wszelką cenę uciec z 2 ligi.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1442 Postautor: meesha » 26 grudnia 2009, o 16:12

No to "pstryk" i juz. Banalne :lol:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1443 Postautor: Gelo » 26 grudnia 2009, o 16:15

meesha pisze:No to "pstryk" i juz. Banalne :lol:

nikt nie powiedzial ze bedzie latwo - ja sie na tym nie znam wiec sie nie wypowiadam i nie doradzam dzialaczom jak to zrobic. Oni są od tego zeby wiedziec takie rzeczy. A jak nie wiedzą lub nie potrafią to "pstryk" i gasimy światło w klubie na wieki.

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1444 Postautor: mustafa » 26 grudnia 2009, o 16:19

Gelo pisze:A jak nie wiedzą lub nie potrafią to "pstryk" i gasimy światło w klubie na wieki.


"pstryk" i zamiast na żużel zawodowy całe forum będzie chodzić na żużel amatorski - gdzie emocji będzie co niemiara. :D

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1445 Postautor: meesha » 26 grudnia 2009, o 16:25

Dobra, to ja mam taka rade i prosbe do malkontentow - przestanie przychodzic na mecze jesli to dla was masochizm, przestancie tu pisac, po co denerwowac siebie i innych. Wszystkim bedzie wtedy lepiej. Wykupcie sobie abonament na TVP Sport, pilot w reke i przyjemnego odbioru.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1446 Postautor: Torsen » 26 grudnia 2009, o 16:36

Nie znam osób, które na forum podają się za wtajemniczone, ale jeśli jest tak, jak piszą, to chyba rzeczywiście wszystko, co się obecnie dzieje w lubelskim żużlu to robienie wyłącznie dobrej miny do złej gry. Nie bardzo też rozumiem, jaki kapitał, w szczególności wyborczy, ktoś miałby na czymś takim ugrać, bo przecież prędzej, czy później - przy czym raczej prędzej - szydło wyjdzie z worka i efekty pracy działaczy okażą się w całej swej żałosnej mizerii.
Obawiam się, że źródłem kłopotów rzeczywiście są długi, bo "półtora miliona" w budżecie, jeśli rzeczywiście w minionym sezonie mieliśmy, to chyba tylko po stronie wydatków. Biorąc zaś pod uwagę, że jesteśmy w drugiej lidze, może należałoby się zastanowić nad "odłożeniem" budowania wiarygodności o rok i rozpoczęciem w nowym roku jazdy od nowa, z czystym kontem. Nie jest to etyczne, ale z drugiej strony, jaki jest sens się pogrążać? Czy ktokolwiek da stowarzyszeniu np. kilkaset tysięcy na łatanie starych długów? Na pewno nie.
Z tym, że licencje już rozdane, więc na zgłoszenie do rozgrywek nowego klubu jest już chyba za późno.
Jakkolwiek takie oświadczenia mogą wydawać się irytujące, to podzielam pogląd Gela, że na jazdę zawodników pokroju tych, których zakontraktowaliśmy, raczej nie ma sensu patrzeć. Jak Motor zaczął się staczać w latach 90., przestałem chodzić na żużel i moja noga na Zygmuntowskich nie stanęła aż do czasu, kiedy TŻ + J. SIwek + SIPMA nie zaczęli odbijać lubelskiego żużla od dna. Też lubię żużel, ale w oglądaniu porażek nie znajduję żadnej przyjemności. A jeśli ktoś nazywa mnie kibicem sukcesu, to napawa mnie to dumą :)
Obecnie obraz jest tragiczny i poza jakimiś plotkami, że coś tam się szykuje i jeszcze wszystkim oczy na wierzch wyjdą, a także kompletnie niewiarygodnemu paplaniu działaczy, nie widać nic, co dawałoby jakąkolwiek nadzieję. Wszyscy zawodnicy odeszli. Został zawodnik najmniej efektowny, o którym w zeszłym roku wszyscy zgodnie pisali, że w 2009 r. powinien coś ujechać dzięki obecności jego brata w drużynie. Dziś brata w drużynie już nie ma. Jest za to jakiś Ukrainiec bez sprzętu.
Nie słychać nic o efektach poszukiwania sponsorów. Wojciechowski szuka ich już, jeśli się nie mylę, od 2007 roku, a Sprawka od roku co tydzień finalizuje kontrakty.
Nie podpisano z żadnym zawodnikiem, którego klasa sportowa sugerowałaby, że mamy jakąś kasę, więc teraz rozmowę o Rymelach należy raczej traktować w kategoriach ponurego żartu. Pouciekali nam zawodnicy, jak sądzę, znacznie od Rymela tańsi, których zatrzymanie - zgodnie z tym, co paplano po zakończeniu minionego sezonu - było priorytetem klubu. Właściwie, jak dotąd nie osiągnięto ani jednego z postawionych celów. Nawet licencja, jeśli dobrze pamiętam, jest warunkowa.
A zatem trudno o optymizm.
Nie bardzo tylko rozumiem, dlaczego niektórzy utożsamiają to, co mamy teraz, z metodą "małych kroczków do przodu". Bo jak na razie, to jedynym kroczkiem do przodu było niepowołanie nowego klubu pomimo ewidentnych długów.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1447 Postautor: meesha » 26 grudnia 2009, o 16:49

Nie bardzo tylko rozumiem, dlaczego niektórzy utożsamiają to, co mamy teraz, z metodą "małych kroczków do przodu". Bo jak na razie, to jedynym kroczkiem do przodu było niepowołanie nowego klubu pomimo ewidentnych długów.

Cos Ci sie pomylilo. To co mamy teraz to jest degrengolada spowodowana zbytnia napinka w ubieglym roku i jazda ponad stan. Gdyby obrano "metode malych kroczkow" (skoro juz tak ja sobie nazwalismy) pewnie zajelibysmy podobne 4-5 miejsce w lidze z tym, ze zawodnicy byliby splaceni, najlepsi przedluzyli kontrakty od razu po ostatnim meczu, a do tego stac by nas bylo na wzmocnienie sie przykladowym Rymelem.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1448 Postautor: mustafa » 26 grudnia 2009, o 17:00

Również uważam, że teraz byłaby całkiem inna sytuacja wyjściowa - nawet gdy za ratowanie żużla wzięli się ludzie nie mający dużego doświadczenia - gdybyśmy w poprzednim sezonie zakontraktowali tańszych zawodników i nie pompowali idei awansu. Bo skoro Jacek jest do tej pory spłacany to chyba oczywiste jest że był drogim zawodnikiem.
Ostatnio zmieniony 26 grudnia 2009, o 17:02 przez mustafa, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1449 Postautor: Torsen » 26 grudnia 2009, o 17:01

Nic mi się nie pomyliło. Gelo utożsamia długofalową strategię z wieloletnim dziadowaniem w niskich ligach i teraz prześmiewczo do tego nawiązuje, bo wygląda na to, że rzeczywiście szykuje nam się dziadowski sezon. I ja właśnie tylko to chciałem podkreślić, że na razie nikt jeszcze nie zaczął "mierzyć zamiaru podług sił" - słabość naszego składu nie wynika z racjonalnej polityki, ale po prostu z tego, że klub ma się bardzo źle, zapewne ma spore długi i jest omijany szerokim łukiem przez każdego, na kim mu zależy.
Oczywiście Gelu, że dziadostwo nie ma sensu, nie jest też celem samym w sobie. Jest tylko pewnym etapem rozwoju, jeśli zaczyna się od zera. Od zera, czyli bez zawodników, bez sponsorów, bez pieniędzy i bez zaufania. Czy przypadkiem nie tu właśnie się znajdujemy?

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#1450 Postautor: kilar » 26 grudnia 2009, o 17:07

Cooper pisze:Ale druga liga sama w sobie jest dziadostwem i zeby miec pare tysiecy ludzi to trzeba z niej uciec. Tu wiele nie zmieni czy bedzie jezdzil Baran czy Borodaj. Ludzie po prostu z zalozenia nie chodza i nie wydaja kasy na III klase rozgrywkowa.

Mysle, ze zarzad bylby zadowolony, jesli na kazdym meczu w tym sezonie byloby tyle osob co np na inauguracyjnym z Orlem. Ile wtedy bylo ? 3 tys ? To chyba nie jest zly wynik jak na 2ligowe realia.

A czy ksztaltowanie sie dobrego skladu nie byloby dobrym argumentem przy rozmowach ze sponsorami ? Czy latwiej byloby przekonac kogos do wspolpracy z klubem, gdy sklad druzyny tworza zawodnicy teoretycznie cos gwarantujacy w tej lidze, niz tacy, o ktorych wiekszosc z nas slyszy pierwszy raz, czy tez debiutanci ? Wydaje mi sie, ze to bylby dobry argument i z boku wyglada to troche tak jakby dzialaczom zabraklo odwagi i podjecia ryzyka przy podpisaniu kontraktu z JR, czy np Knappem.
Jezeli natomiast w klubie nie dzieje sie nic, a kontrakt ma podpisanych dwoch zawodnikow, to przy rozmowach ze sponsorami osobiscie tematu skladu druzyny nie poruszalbym.

Jak dla mnie jako kibica, ktory wie tylko tyle ile przeczyta na forum, nasuwa sie taki wniosek - wiecej stanowczosci i odwagi przy podejmowaniu decyzji i rozmowach z zawodnikami.