Torsen pisze:mikas pisze:dlaczego nie doprowadzić do jakiegoś kompromisu?
Bo drugiej stronie brakuje poważnych argumentów.
Czy jeśli pojawi się jeszcze ktoś, kto powie, że miasto wydało na kraty ileśtam tysięcy złotych i ich demontaż będzie oznaczał wyrzucenie tych pieniędzy w błoto, albo ktoś, kto powie, że kraty uważa za piękne i jego zdaniem, widowiska sportowe nabierają dzięki nim kolorytu - to z tymi osobami też będziesz chciał iść na kompromis?
Rozważanie pozostawienia krat, postawionych w trosce o bezpieczeństwo, a dziś już niepotrzebnych - z zamysłem wieszania na nich jakichś flag to kuriozum na poważną skalę.
Ale wydaje mi sie że stadion ma służyć kibicom prawda?? Kibice jak widac są rózni. Jednych jak Ciebie jakieś durne flagi nie obchodzą, inni jak widać chcą poprzez wywieszanie flag zaznaczyć swoją obecnośc na meczu i pokazać ze są z drużyną (wiem Ty tego nie rozumiesz i dla Ciebie wystarcza sama obecnośc na meczu, ale postaraj się chociaz raz zrozumiec innych i uszanowac ich sposób dopingu i sposób zaznaczenia obecności na meczu). Skoro kibice są rózni to dobrze by było żeby jakoś pogodzić interesy jednych i drugich, bo to jednym i drugim służy ten stadion, dla nich jeżdzą żużlowcy czy graja piłkarze. Czy naprawde tak cięzko Ci pojsc na kompromis? Czy naprawde kraty na dwóch ostatnich sektorach tak bardzo by Ci przeszkadzały skoro mógłbyś przecież zająć miejsce na całej pozostałej częsci stadionu gdzie krat by nie było? Ty chciałbyś aby inni liczyli sie z Twoim zdaniem ale jeśli ktoś chce żebyś Ty wysłuchał innych i postarał sie ich zrozumiec to na to już najmniejszej ochoty nie masz. To swiadczy tylko i wyłącznie o Twoim egoizmie i nieumiejętności ( chociaż według mnie chodzi tu jednak bardziej o brak chęci a nie nieumiejętność) dochodzenia do kompromisu.
P.S. I tylko nie wyjezdzaj mi tu zaraz z argumentami ze są jeszcze stadionowi bandyci i im tez trzeba umozliwic na stadionie działalnosc, bo cały czas mówimy o kulturalnym dopingu a nie chuliganstwie.
Åoptymista pisze:Tylko że moje wielka "niechęć" do Rzeszowa pozostaje w sferze slowno dowcipnej a nie zadym i nienawisci. Tak samo jak "nienawidze" Rzeszowa nie cierpie Leigh Adamsa oraz nie moge wybaczyc jednemu z naszych kolegow, ze ma rodzine z Rzeszowa. Mikas myslalem, ze akurat Ty wylapujesz takie subtelnosci. W koncu tez jestes na liscie osob, ktorych nie trawie. Twisted Evil
Wczoraj nie wchodzilem po poludniu na to forum. dzisiaj prezerobilem za to wieksza ilosc postow kibica LKP i diabli mnie wzieli. Z reszta nie tylko mnie. Przeczytaj jeszcze raz argumenty kolegi z LKP. Widzisz w nich jakis sens. Jesli tak to prosze oswiec mnie.
Dokładnie wiem jak wygląda Twoja niechęć. Tylko skąd wiesz że tak samo nie wygląda niechęc Scpn-a do Świdnika?? Na jakiej podstawie napisałeś coś takiego?
...Zaczynajac od Twojej debilnej niecheci do Swidnika...
Jesteś pewny że ta jego niechęc nie jest taka sama jak Twoja do Rzeszowa czy moja do Ciebie?

Na jakiej podstawie twierdzisz że jego niechęc nie jest taka sama jak Twoja do Leigh Adamsa? Odpowiem Ci: na takiej że "kibice" drużyny której on też jest fanem uczestniczyli w zadymach z "kibicami" Avii (może on sam też ale tego nie wiemy). Na takiej podstawie zrównałes go z bandytami którzy uczestniczyli w bójkach nie mając tak naprawde do tego żadnych podstaw. Uważam że to nie fair w stosunku do człowieka którego nie znasz a który jednak stara sie kulturalnie dyskutować.
A co do jego argumentów, mnie tez nie przekonują ale staram sie przynajmniej zrozumieć o co kibice piłki walczą w przeciwienstwie do niektórych którzy mówią poprostu: "nie bo nie", "to są bandyci i juz, kazdy bez wyjątku" itp.