Jak najbardziej - trzeba znalezc cos co bedzie pasowac wiekszosci. Klopot jednak w tym ze nigdy takiej sytuacji nie bedzie. Juz tutaj na forum mamy rozne zdanie, a w wiekszosci udzielaja sie tutaj ludzie mlodzi - powiedzmy do 40 roku zycia. A juz widze tych wiecznie zmeczonych zyciem i znudzonych emerytow, zamknietych na wszelkie innowacje, z objawami ksenofobii, ktorzy beda sie krzywic na nasza muzyke, tak samo jak krzywia sie na race, na flagi i na wszystko inne. A trzeba przyznac ze stanowia oni dosc liczna grupe na zawodach. Tak wiec praktycznie co bysmy nie wybrali i tak bedzie zle i tak niedobrze.
Pzdr
Zachęcony tą wypowiedzią, jako przedstawiciel nazwjmy to "średniego" pokolenia, rzucę i ja parę pomysłów, w większości znane - mydło i powidło ,może i młodsze pokolenie to zaakceptuje, a przynajmniej nie za mocno skrytykuje.
IMO można posłuchać w całości, jak i wybrać jakieś fragmenty na jingle
- Van Halen - Jump

na wejście w sam raz,
- Falco - Amadeus,
- ABC - The look of love,
- Chuck Mangione - Sanczez Children (cały kawałek ma ok. 16 minut, ale "refren" z trąbkami jest zajebisty

)
- Spandau Ballet - Gold,
Jeśli chodzi o tematy "filmowe" niezły choć dość oklepany już jest kawałek z Mission Imposible, do posłuchania na stadionie też mógłby być np. temat z Miami Vice, czy np. z gliniarza z Beverly Hills.
Co do wymienionych wcześniej - 90 % nie znam

, ale temat ze Stawki większej niż życie czy utwór Whiskey in the jar - fajne kawałki - klasyka po prostu.