Nie panikujcie i nie przesadzajcie z tym Rzeszowem.
Byłem na przymusowym zesłaniu na tych wrażych terenach prawie cały styczeń to i obcowałem na co dzień z lokalnymi gazetami ( z nudów) jak i z okolicznym gminem. I mogę stwierdzić: nie ma póki co robienia po majtkach. Józkowi tubylcy klasycznie robią dużo szumu i biją dużo piany a tak naprawdę to guzik z tego wychodzi. Autostrada ( narzucoca niestety odgórnie) do Rzeszowa ma być dociągnięta w 2013 ( w planach
Lotnisko Józefy też mają od dawien dawna, a u nas po przespaniu wszyscy wzięli się za Świdnik, za wyjątkiem debili z Urzędu Marszałkowskiego (Niedźwiada
Jeżeli chodzi o inwestycje to tak jak u nas największe robią hipermarkety, centra usługowo- hotelowe itp. O żadnych poważniejszych nie mam mowy.
ZE stadionem droga jeszcze bardzo daleka - cała masa różnych przeciwności losu, nieuregulowanych spraw gruntowych, finansowych itd. Pani Marta bardzo chce, jej kumpela, szefowa lokalnego klubu biznesu też no i wszystkie władze oczywiście ale tylko w prasie. Jak przychodzi co do czego to wszyscy umywają ręce i pokazują na innych kolegów.
Skąd my to znamy? Oto Polska wschodnia właśnie.
O żużlu pisze się bardzo mało. Króluje siatkówka, koszykówka i hokej. Może później coś się ruszy.

