Dzieki Ci Franciszku
Mariusz Franków
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Dziennik Wschodni pisze:Dyrektor TŻ poinformował też, że Mariusz Franków podpisze z lubelskim zespołem tak zwany kontrakt warszawski (określa przynależność klubową, z możliwością zmiany zespołu).
Czyżby negocjacje z Piłą nie szły jak należy ?
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Zaczyna sie sprawdzac moj scenariusz sprzed miesiaca czy dwoch - podpisac, niczego nie placic, niczego nie gwarantowac, i nigdzie nie wypozyczyc
a nawet dobrodusznie zwolnic z odbywania treningow - z Pily daleko, szkoda jechac 
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
boxing pisze:Zaczyna sie sprawdzac moj scenariusz sprzed miesiaca czy dwoch - podpisac, niczego nie placic, niczego nie gwarantowac, i nigdzie nie wypozyczyca nawet dobrodusznie zwolnic z odbywania treningow - z Pily daleko, szkoda jechac
Dobre, dobre.
Gawrzyk chwytaj kajecik i notuj!
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Ja bym sobie nie robił nadziei... Przecież to tylko kontrakt "warszawski". Wszem i wobec wiadomo, że "Franek" w tym sezonie będzie w e-lidze wojował. Ja obstawiam Bydgoszcz, w której apetyty na tytuł DMP urosły, po tym jak w minionym sezonie zajęli 2 miejsce. Myśle, że najlepszy technicznie jeżdziec rodem z Piły, którego szarże przez ostatnie dwa sezony mieliśmy zaszczyt oglądać w "kozim grodzie", zasili właśnie ten ambitnie nastawiony team.
Jak to "Kasa" Kasiński wspomniał w ostatnim wywiadzie: "Tegoroczny okres transferowy spowodował, że kilku zawodników, na których nam zależało albo uciekło nam sprzed nosa albo mieli takie żądania finansowe, którym nie mogliśmy sprostać".
Cóż... nie można mieć wszystkiego.
Jak to "Kasa" Kasiński wspomniał w ostatnim wywiadzie: "Tegoroczny okres transferowy spowodował, że kilku zawodników, na których nam zależało albo uciekło nam sprzed nosa albo mieli takie żądania finansowe, którym nie mogliśmy sprostać".
Cóż... nie można mieć wszystkiego.
A ja sobie robię nadzieję, że podpisanie kontraktu z Frankiem zostało poprzedzone zrzeczeniem się przez SuppaMario wszelkich roszczeń w stosunku do klubu oraz dobrowolną wpłatą 100 złotych na konto klubu jako kary za całokształt dotychczasowej twórczości
. Robię sobie także nadzieję, że najlepszy technik w tej części galaktyki jak najszybciej zostanie wypożyczony do ... Krakowa
. I robię sobie jeszcze nadzieję, że na pewno w niczyim umyśle spośród osób podejmujących w klubie decyzje nie zakwitnie pewnego pięknego dnia pomysł wystawienia tej "gwiazdy" w meczu...
Chociaż wiem czyją matką jest nadzieja, ale podobno każda matka kocha swoje dzieci.
Chociaż wiem czyją matką jest nadzieja, ale podobno każda matka kocha swoje dzieci.
-
meridol
Nazir pisze:Marków Franiusz w sparingu z żeszofem będzie zatem mógł powtórzyć swoją akcję zapisaną w żużlowych annałach pt: "pociągło się"
Ja bym wolał żeby powtórzył "akcję" z meczu w żeszofie, kiedy to walnie przyczynił się do naszej wygranej 45:44 !!! Szczerze mu tego życzę.
Poprostu każdemu może się przytrafić zły dzień i zawody mogą nie wypalić
Natomiast trzeba pamiętać nie tylko o złych stronach Mariusza F.
Od czasu do czasu potrafił wykręcić pare punktów.
Np. w Gorzowie, Rybniku (ciekawe że były to wyjazdy z ... trudnymi zespołami)
Jestem optymistÄ…
Wierze że może być lepiej...
pozdrawiam.
Natomiast trzeba pamiętać nie tylko o złych stronach Mariusza F.
Od czasu do czasu potrafił wykręcić pare punktów.
Np. w Gorzowie, Rybniku (ciekawe że były to wyjazdy z ... trudnymi zespołami)
Jestem optymistÄ…
Wierze że może być lepiej...
pozdrawiam.
trening czyni mistrza.
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
prt pisze:oglądałem filmik razem z Chuckiem i nie wiem, co robić, bo ja wstałem już z podłogi a On wciąż tam leży
"Jeśli grałeś w coś z Chuckiem i zwyciężyłeś, to znaczy, że nie zrozumiałeś zasad."
Generalizując - "Jeśli wydaje Ci się, że w jakiejś sytuacji zachowałeś się lepiej (okazałeś się bardziej wytrzymały) niż Chuck to oznacza to tylko, że źle zinterpretowałeś wydarzenia."
Jednym słowem - Chuck ma powód, żeby wciąż tam leżeć.
Nie ryzykuj gniewu Chucka
