Żużlowe różności
-
meridol
...tak do wiadomości pana F z Zielonej Dziury... Co to za metropolia bez basenu, sali i lodowiska ??? bbuuuhaaahaaa
http://www.sportowefakty.pl/index.php?d ... d=100435???
http://www.sportowefakty.pl/index.php?d ... d=100435???
Czytać uważnie!!!!!!!
Paru osobom brakowało wpisów proboszcza dobrodzieja wiec umieszczam jego komentarz do tego artykułu
Alleluja
Uwaga !!! Kolejna po pryszczycy zaraza w mojrzeszowie !!! :/
"Uwaga, w przedszkolach panuje wszawica" - alarmuje na forum internetowym "Gazety" mama przedszkolaka. - Nie ma epidemii - uspokaja sanepid
"Zobaczyłam u swojego dziecka [wszy - red.] i pędem do apteki, a tu niespodzianka. Pani magister mówi, że zabrakło preparatów, bo w ostatnim tygodniu sprzedało się ponad 100 różnej maści leków na to dziadostwo. A swoją drogą, jak w XXI wieku w mieście wojewódzkim można w przedszkolu złapać wszy?" - czytamy na rzeszowskim forum.
Rzeczywiście, w niektórych aptekach w śródmieściu Rzeszowa aptekarze sprzedają ostatnio więcej preparatów przeciwko wszawicy. - Na przełomie grudnia i stycznia sprzedaliśmy sześć opakowań. To więcej niż zwykle, bo takie preparaty są kupowane najczęściej pod koniec sierpnia, kiedy dzieci wracają z kolonii, albo na początku roku szkolnego. W pozostałych miesiącach bardzo rzadko - słyszymy w aptece przy ul. Kochanowskiego. Zofia Trzeciak z apteki Hipokrates przy ul. Asnyka także potwierdza większe zainteresowanie środkami przeciwwszawicznymi. - Przychodzą zaniepokojone mamy, zdarza się, że jednego dnia sprzedajemy po kilka opakowań - mówi.
Szkoły i przedszkola przyznają się jedynie do pojedynczych przypadków. - Niedawno u jednego z dzieci stwierdzono wszawicę. Na pewno nie zaraziło się nią w przedszkolu, bo u nas dzieci leżakują, zatem choroba rozprzestrzeniłaby się szybko - mówi nauczycielka z rzeszowskiego Przedszkola nr 16. Pracownikom przedszkola problem zasygnalizował rodzic. - Nie mamy higienistki, a sami nie możemy sprawdzać głów dzieciom. Dlatego napisaliśmy do wszystkich rodziców, by sami sprawdzili czystość włosów swoich pociech - mówi przedszkolanka. Maluch, któremu przytrafiła się taka przypadłość, mógł wrócić do przedszkola dopiero wówczas, gdy lekarz wydał mu zaświadczenie, że jest już zdrowy.
W ostatnich tygodniach problem z wszawicą miała również pobliska podstawówka. - Po zajęciach wuefu na basenie jedna z mam, która pomagała dzieciom wysuszyć włosy, zauważyła wszy u jednego z uczniów. Natychmiast zostało to zgłoszone higienistce, poinformowaliśmy też rodzinę - mówi Irena Serafin, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 19. - Ten problem nadal istnieje. Nie było roku, by się coś takiego nie zdarzyło - mówi wicedyrektorka. Choć w tej szkole trzy razy w tygodniu jest higienistka, nie sprawdza profilaktycznie czystości głów uczniów. - Takie kontrole były prowadzone bodaj do ubiegłego roku. Teraz higienistki nie mają takiego obowiązku, a wręcz nie zaleca się im tego robić - mówi Irena Serafin.
- Nie możemy ingerować w osobistą sferę dziecka - wyjaśnia Jolanta Jerysz, koordynująca pracą higienistek w rzeszowskich szkołach. - Przegląd czystości możemy robić tylko na prośbę rodzica czy dyrektora szkoły. Jeśli chcemy to zrobić, musimy uprzedzić uczniów, by mogli się przygotować - dodaje.
Mimo że wszawica jest chorobą zakaźną i lekarze mają obowiązek zgłaszać jej przypadki do sanepidu, o żadnym z tych, które zdarzyły się w Rzeszowie, sanepid nie został poinformowany.
GW
Paru osobom brakowało wpisów proboszcza dobrodzieja wiec umieszczam jego komentarz do tego artykułu
Proboszcz_Dobrodziej pisze:co do panującej w mojrzeszowie wszawicy... Moim skromnym zdaniem wszawica w mojrzeszowie panowała od zawsze. Jak dowodzą badania naukowe, wszy zazwyczaj lubiły rude kłaki, więc normalną sprawą jest,że zagnieździły się własnie w czupiradłach i sitowiach józków. Dodatkowo, józki, jako najgłupszy i najmniej higieniczny naród (dowiódł tego niezbicie test IQ) są doskonałym materiałem na zalęgnięcie się wszelkiego robactwa. Kiedy rudzi fryce uciekali spod Stalingradu i stanęli po drodze na ciupcianie w mojrzeszowie (szkopy spędzili w okopach dobre naście miesięcy) ich wszy spotkały się podczas ruchania z wszami łonowymi ukrainek i ukraińców (duzo tam gejów) i powstała potworna mutacja wszy pod nazwą "wsza ukraińska" (anoplura - łac) która do dziś dnia zagnieżdzona jest w czuprynach, łonach i pod pachami ukraińców. Spotyka się ją nawet w ćwokowych wąsiskach. Da się ją wytępić jedynie cyklonem B i sarkofagiem z betonu, a małym skutkiem ubocznym tej metody pozbywania sie tejże odmiany wszy jest to,ze umiera też żywiciel wszy, czyli marny józek. Jak obliczaja profesorowie, za 10 lat uda sie wytępić wszystkie szkodniki (żywicieli + pasozytów) Amen!
Alleluja

PROSTACY'05 ~ Ultra Brigade
NSN
Pokemon pisze:Jeszcze jeden taki wpis Jago i Żeszuf przyjeżdza do Lublina na sparing
w najsilniejszym składzie z Nickim i Holtyńskim!![]()
![]()
![]()
Pewnie podrażniłeś ich ambicje!!!![]()
![]()
![]()
A odnośnie Gdańska, to było pewne, że znowu cała sprawa rozejdzie się po kościach, bo...automobilklub przejmuje wszystko, łącznie z miejscem w extralidze (szkoda tylko, że długu nie przejmują itd.)
Pozdrawiam.
A niech józie przyjadą w najsilniejszym składzie to milej wam będzie patrzeć jak dostaną u was bęcki
Cod o Gańska to powiem tyle że jest to śmiechu warte ! dalszy komentarz wg mnie zbędny
P.S.
Pokemon ale uważajcie bo wiesz nie dosć że u nich pryszczyca szaleje to jeszcze wszy wam przywiozą i co będzie ? Tak że niech na granicy miasta czeka na nich sanepid

PROSTACY'05 ~ Ultra Brigade
NSN
luCas pisze:Proboszcz dobrodziej zaponial dodac, ze stadion w rzeszowie oczywiscie nalezy zburzyc, zaorac i posadzic buraki ewentualnie sloneczniki
Jak zawsze Lubiałem Lublin i TŻ to z kazdym dniem mnie cieszy fakt iż w Lublinie tez się nie lubi mojrzeszowa
Ludzie ... no kocham was
Alleluja !!!
A proboszcz teraz zamiast buraków i slonecznika ma w planie na miejscu żeszofa posadzic ryż bo chyba bardziej dochodowy

PROSTACY'05 ~ Ultra Brigade
NSN
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1665
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
Jaga pisze:A proboszcz teraz zamiast buraków i slonecznika ma w planie na miejscu żeszofa posadzic ryż bo chyba bardziej dochodowy
Jaga, zaproÅ› do nas Proboszcza
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Portalpisze:
Brudy czarnego sportu
Prezesi bydgoskiej Polonii i WTS Wrocław poprosili Ministerstwo Sportu o prześwietlenie władz polskiego żużla. Główne zarzuty: krycie sędziów, którzy ustawiali wyniki meczów, fałszowanie dokumentów, łamanie regulaminu Ekstraligi
Prezesi obydwu klubów miesiącami zbierali dowody. Od Głównej Komisji Sportu Żużlowego i Polskiego Związku Motorowego domagali się wyjaśnienia wszystkich wątpliwości. Chodzi m.in. o fałszowanie wyników meczów i pomeczowych sprawozdań, łamanie wewnętrznych regulaminów oraz "wsteczne" zatwierdzanie obsad sędziowskich. - Nawet nie raczyli nam udzielić odpowiedzi - mówi prezes Polonii Bydgoszcz Leszek Tillinger.
Tillinger i były szef WTS Wrocław Andrzej Rusko (od grudnia jest szefem piłkarskiej Ekstraklasy SA) postanowili działać ponad głowami władz żużla. "W sezonie 2004, a w szczególności w 2005, mieliśmy do czynienia z przykładami rażącego nieetycznego zachowania sędziów (...), którzy swoimi decyzjami wypaczali wynik sportowy. Bezspornym jest, że istnieją w pełni udokumentowane przypadki zaniechania działania przez prezydium GKSŻ w sytuacjach oczywistych błędów sędziów żużlowych" - piszą prezesi do Ministerstwa Sportu.
Sędziowie ustawiali mecze?
Zbuntowane kluby wskazują m.in. na dwa mecze, w których sędziowskie decyzje pomogły zwyciężyć Apatorowi Toruń. W obu przypadkach arbitrzy nie tylko nie ponieśli żadnych konsekwencji dyscyplinarnych, ale nawet wzmocnili swoją pozycję w środowisku.
- Nikt nikogo za rękę nie złapał - przyznaje prezes bydgoskiego klubu. - Ale co z tego? Sędziowie po prostu wiedzą, że popełnić błąd na korzyść toruńskiego klubu to żaden grzech. Można nawet potem dostać więcej meczów do sędziowania, np. dziesięć zamiast pięciu w sezonie.
Dlaczego akurat mecze Apatora wzbudzają takie emocje? Od dwóch lat szefem polskiego żużla - przewodniczącym Głównej Komisji Sportu Żużlowego - jest Marek Karwan, do niedawna prezes Apatora-Adriany Toruń. Po protestach środowiska Karwan zrezygnował z prezesowania w klubie, ale nadal kontroluje sytuację jako sponsor strategiczny (jest właścicielem firmy Adriana).
W czerwcu 2005 r. Apator minimalnie (46:44) pokonał gdański Lotos. Sędzia uniemożliwił powtórzenie jednego z biegów, w którym na początku czwartego okrążenia przewrócili się dwaj żużlowcy. Zdaniem obserwatorów zawodnik z Torunia, przewracając się, spowodował upadek gdańszczanina - powinien więc zostać zdyskwalifikowany, a bieg powtórzony w trzyosobowym składzie.
W spotkaniu Apatora z WTS Wrocław w ostatnim, decydującym biegu sędzia nie zauważył oczywistego faulu zawodnika z Torunia i Apator wygrał 46:44. Prezes wrocławskiego klubu wprost mówił o "wydrukowaniu" wyniku, ale sędziemu nie zaszkodziło to w karierze. Przeciwnie - trafił do elitarnego grona 11 arbitrów mających prowadzić decydujące mecze drużyn walczących o medale. - W obu przypadkach są nagrania niepozostawiające wątpliwości, że Apator wygrał dzięki ewidentnym błędom sędziego - mówi Tillinger.
Ty bydgoski gnoju!
Wątpliwości budzą też inne sędziowskie decyzje. Na pomyłkach popełnionych przez sędziego podczas Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski miał skorzystać zawodnik Apatora. - Na naszą niekorzyść sędzia pomylił się też w meczu z Unią Leszno, nie dopuszczając do jazdy w XIV wyścigu Piotra Protasiewicza występującego jako rezerwa taktyczna - dodaje Tillinger. Sprawy nie zostały wyjaśnione.
- Sędzia jest tylko człowiekiem i ma prawo do błędu - zapewnia Robert Smoleń, wiceprzewodniczący GKSŻ. - Podstawą do zweryfikowania wyniku meczu mogłaby być tylko udowodniona korupcja.
Zdaniem zbuntowanych prezesów kierownictwo polskiego żużla wyznacza sędziów według własnego klucza - nie patrząc na żadne regulaminy.
Do najlepszych sędziów w minionym sezonie należał Ryszard Głód z Bydgoszczy. W odróżnieniu do innych, którzy popełniali błędy, nie znalazł się w jedenastce arbitrów sędziujących mecze strefy medalowej.
SÄ™dziowie, którzy popadli u wÅ‚adz w nieÅ‚askÄ™, sÄ… obrażani, zastraszani lub bezpodstawnie oczerniani w mediach. WedÅ‚ug czÅ‚onka kolegium sÄ™dziów StanisÅ‚awa PieÅ„kowskiego czÅ‚onek GKSÅ» i szef kolegium sÄ™dziów Jerzy Kaczmarek nazwaÅ‚ GÅ‚oda „bydgoskim gnojem” i zagroziÅ‚, że go „zniszczy”. Sam PieÅ„kowski też dowiedziaÅ‚ siÄ™ od Kaczmarka, że jest „Å›mieciem”. Dwa lata wczeÅ›niej na naradzie sÄ™dziów inny wieloletni dziaÅ‚acz również miaÅ‚ usÅ‚yszeć, że jest „Å›mieciem”. Zainteresowani chcieli, by Kaczmarka skarcono za takie „wyskoki”. Domagali siÄ™ też, by ukarano Karwana za przymykanie oka na to, co siÄ™ dzieje. Obie sprawy zakoÅ„czyÅ‚y siÄ™ niczym. Podobnie byÅ‚o z wnioskami o ukaranie sÄ™dziów, którzy w pomeczowej dokumentacji kontrowersyjne decyzje uzasadniali w sposób niezgodny z faktami.
- To są pomówienia, praca sędziów jest rzetelnie oceniana, a ja nikogo publicznie nie nazywałem w tak niegodny sposób - odpiera zarzuty Kaczmarek. - Nigdy nie kieruję się złymi intencjami, nie mam nic do Głoda. Pieńkowski to dla mnie bezczelny intrygant.
Karwan: Jestem niewinny
- O co tym ludziom chodzi? - irytuje się Marek Karwan. - Przecież już to wałkowali w doniesieniu do Polskiego Związku Motorowego, któremu podlega cały żużel. I nic się nie potwierdziło. Oni wciskają bzdury, zawsze byłem bezstronny. Niech ktoś mi udowodni, że choć raz zrobiłem coś dla Apatora kosztem innych klubów.
W sobotę oskarżeniami prezesów Polonii i WTS zajmie się prezydium Głównej Komisji Sportu Żużlowego - Karwan i Kaczmarek będą wyłączeni z obrad jako osobiście zainteresowani rozstrzygnięciem. Obydwaj zaprzeczają oskarżeniom.
- GKSŻ mogła próbować wyjaśnić sprawę już trzy miesiące temu - dziwi się Tillinger, prezes bydgoskiego klubu. - Nasze pismo władze żużlowe dostały już w październiku i nawet nie raczyły odpowiedzieć. Trudno wierzyć, że nagle tak pokochały zasady praworządności. Jeśli ktoś to rzeczywiście może wyjaśnić, to tylko ministerstwo.
Spokojnie Cooper, przed nami wciąż rozstrzygnięcia w najważniejszym w skali kraju plebiscycie na Józefa Roku 2005. Tu bym upatrywał szanse na docenienie kunsztu trenerskiego wspomnianego przez Ciebie Janusza. Choć moim cichym faworytem jest Stuprocentowy Józef Śledź

T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
meesha pisze:Spokojnie Cooper, przed nami wciąż rozstrzygnięcia w najważniejszym w skali kraju plebiscycie na Józefa Roku 2005. Tu bym upatrywał szanse na docenienie kunsztu trenerskiego wspomnianego przez Ciebie Janusza. Choć moim cichym faworytem jest Stuprocentowy Józef Śledź![]()
viewtopic.php?p=94037#94037
Mowisz, masz
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Cooper pisze:bkapusta - Meesha nie robil sobie zartow, taki plebiscyt ma naprawde w Rzeszowie miejsce i jest calkowicie powazny i prestizowy
Nie no powaznie jest plebiscyt na Jozefa Roku?
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
-
Michał1950
- Posty: 2
- Rejestracja: 3 stycznia 2006, o 19:17
pisze: