Jacek Rempała
harry pisze:Michael pisze:Dla Tomasz Piszcza![]()
![]()
![]()
Czyzby Tomek mial byc zazdrosny
Nie zazdrosny tylko myślący. A to duży problem.
Skąd wiadomo, że to duży problem, skoro zawodnik twierdzi (gdzieś tu był link...), że nikt z TŻ się jeszcze do niego nie odezwał? A może to już przeterminowane informacje? Innymi słowy: czy podjęto próbę negocjacji z Piszczem, a jeśli nie, to czy podjęcie takowych jest w planach?
Naiwniak ze mnie, że liczę na odpowiedź...
-
primobaker
- Posty: 43
- Rejestracja: 16 października 2005, o 23:06
- Lokalizacja: Lublin
w dzisiejszych gazetach potwierdzilo sie to co pisal harry. kasinski mowi: "zaprosilem piszcza na rozmowy ale nie przyszedl". nic tylko pogratulowac profesjonalnego podejscia. dobrze ze czasy takich zawodowcow koncza sie i nikt nie bedzie za nimi latal (tak jak w zeszlym roku) i prosil o kontrakt. nie to nie.
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Ja myśle, że są marne szanse na zakontraktowanie Piszcza. Tomek ma "koszty" w postaci 3 mechaników, psychologa i czuwającego 24 godziny na dobę chirurga. Świeży gips równeż trzeba mieć swój.
W sytuacji, gdy można przetestować nawet 10 tanich Szwedów lub Anglików, po prostu nie opłaca się wykosztowywać na zawodnika nader łamliwego. Podejrzewam nawet, że jeżeli Schields okaże się gościem na regularne 7 pkt to jego roczny zarobek będzie oscylował w okolicach tego co Piszcz chce za sam podpis. Zgadłem Harry?
Chodzą słuchy, że równie często łamiący się Okoniewski podpisał kontrakt, na mocy którego za podpis dostanie niewiele, ale ma wysoką puktówkę. Takie zabezpieczenie zielonej na wypadek poważnej kontuzji. Chciałbym, żeby i Tomek to zrozumiał. Mimo wszystko nadal go lubię i bardzo chciałbym, żeby jeździł w Lublinie. Ale nie za wszelką cenę...
Pozdr.
W sytuacji, gdy można przetestować nawet 10 tanich Szwedów lub Anglików, po prostu nie opłaca się wykosztowywać na zawodnika nader łamliwego. Podejrzewam nawet, że jeżeli Schields okaże się gościem na regularne 7 pkt to jego roczny zarobek będzie oscylował w okolicach tego co Piszcz chce za sam podpis. Zgadłem Harry?
Chodzą słuchy, że równie często łamiący się Okoniewski podpisał kontrakt, na mocy którego za podpis dostanie niewiele, ale ma wysoką puktówkę. Takie zabezpieczenie zielonej na wypadek poważnej kontuzji. Chciałbym, żeby i Tomek to zrozumiał. Mimo wszystko nadal go lubię i bardzo chciałbym, żeby jeździł w Lublinie. Ale nie za wszelką cenę...
Pozdr.
-
Danio
[
Święte słowa .Amen
szkoda tylko że Tomek Piszcz jeszcze nadal nie może tego zrozumieć
ale jest jeszcze czas do 31 01.2006. może przyjdzie czas i zechce przystąpić na rozmowy z Klubem, oby wtedy już nie było za póżno gdy skład zostanie skompletowany na sezon 2006 
u]Chciałbym, żeby i Tomek to zrozumiał. Mimo wszystko nadal go lubię i bardzo chciałbym, żeby jeździł w Lublinie. Ale nie za wszelką cenę... [/u]
Święte słowa .Amen
Lublin_Fan pisze:W sytuacji, gdy można przetestować nawet 10 tanich Szwedów lub Anglików, po prostu nie opłaca się wykosztowywać na zawodnika nader łamliwego. Podejrzewam nawet, że jeżeli Schields okaże się gościem na regularne 7 pkt to jego roczny zarobek będzie oscylował w okolicach tego co Piszcz chce za sam podpis. Zgadłem Harry?
ale skoro nie doszło do spotkania wiec chyba nie wiadomo czy i ewentualnie ile chce Piszcz za podpis. sam powiedzial w wywiadzie w "tygodniku zuzlowym" ze mial slaby sezon i nie spodziewa sie wielu propozycji wiec moze nie bedzie mial takich wymagan.