Żużlowcy bandyci

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

#76 Postautor: JAG » 30 listopada 2005, o 18:36

czaszka pisze:
seewy pisze:A co do bandytów - pamiętam takich "Dżokejów" jak Adaś Pawliczek i Henio Bem za dobrych czasów (conieco na Węgrzyka teraz przeszło ;-))


Ale i tak najlepszy był Waldek Cieślewicz :wink:


i to wcale nie z przymrużeniem oka,niestety :evil:
:),czasami :(

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#77 Postautor: Koper » 30 listopada 2005, o 23:45

seewy pisze:
Bo akurat trudno cos takiego zpomniec tym bardziej ze ten ryk radosci nastapil po tym jak spiker oglosil ze Dawid nie jest zdolny do wystepu w powtorzonym biegu, czy tez nawet do konca zawodow..


Widzisz, psychologia tłumu działa... I założę się, że to nie jest cecha charakterystyczna Rzeszowa, coś co go wyróżnia. Nie zdarzają się takie akcje w Lublinie??


Na zuzel w Lublinie chodze 15 lat i takiej akcji aby kibice z radoscia przyjeli wiadomosc o tym ze zawodnik druzyny przeciwnej na skutek upadku po ostrym faulu naszego zawodnika nie jest zodlny do kontynuwania zawodow nie bylem swiadkiem.

Co do wspomnianej przez Ciebie psychologii tlumu to aby to zadzialalo to musi dac pewna grupa impuls a ta grupa w tym wypadku o ile sie nie myle byl rzeszowski klub kibica ale tego dokladnie nie wiem. Wiem tez ze wsrod kibicow w Rzeszowie bylo tez sporo takich ktorzy nie poddali sie bezmyslnie wowczas temu wybuchowi radosci i przezywali ze zawodnik doznal kontuzji, tak wiec pomimo ze akurat ta sytuacja zapadla mi w pamieci nie generalizuje ze dotyczyla ona wszystkich kibicow w Rzeszowie.

seewy
Posty: 17
Rejestracja: 29 listopada 2005, o 11:54
Lokalizacja: Reishoff
Kontakt:

#78 Postautor: seewy » 1 grudnia 2005, o 08:06

Wiesz, nie chcę polemizować...
Jeśli faktycznie było sprowokowane przez KK (niestety przebywałem wtedy w UK) to jest to karygodne, aczkolwiek nie wierzę w to, bo to fajne chłopaki i na półkach poukładane mają porządnie...
Ja myślę, że zaczęło się to jak zwykle pewnie od paru "krzykaczy", którzy teraz Dawidka noszą na rękach... I to jest dla mnie bardziej prawdopodobne.
Margines na stadionach był, jest i będzie... Dzięki bogu na żużlu ten margines to pewnie ok. 2% całości. Odwrotnie do piłkarskich stadionów.
I szanujmy to. Przede wszystkim w pojedynkach Rzeszów-Lublin (mam nadzieję w 2007 sezonie w E-Lidze) Rzeszów-Tarnów czy Tarnów-Lublin.
Nie dajmy się głupocie...
Przeciwko głupocie, sku*wielom i niecnocie...

Awatar użytkownika
kuba
Szkółkowicz
Posty: 191
Rejestracja: 7 czerwca 2003, o 11:05

#79 Postautor: kuba » 1 grudnia 2005, o 11:50

seewy pisze:Wiesz, nie chcę polemizować...
Jeśli faktycznie było sprowokowane przez KK (niestety przebywałem wtedy w UK)...

spoko seewy my tez wtedy przepywalismy [ciach]-by jas i doskonale to pamietamy i mysle ze takze doskonale zapadl w pamiec lubelskim kibicom pna TOYOTA :lol: