Obrady GKSŻ 2005 r.

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
wojtek_78
Szkółkowicz
Posty: 249
Rejestracja: 2 kwietnia 2003, o 16:39
Lokalizacja: Lublin

#176 Postautor: wojtek_78 » 7 listopada 2005, o 23:26

Cooper pisze:A jeszcze bardziej znany lubelski fotoreporter niejaki Wojtek Sz. popiera w ogole calkowita wolnosc na rynku :wink:


Dokładnie. Wprowadzanie ograniczeń wobec stranieri przy skąpym zasobie własnych (krajowych) wartościowych zawodników skutkuje chorymi stawkami za "autograf". Rodzime gwiazdy zdają sobie sprawę, że "ilość pracowników jest mniejsza od ilości miejsc pracy" i tym samy "pracownik" dyktuje warunki, a nie "pracodawca".

Bez obaw. Otwarcie granic nie spowoduje tego, czego wielu się obawia. Żaden klub nie zakontraktuje samych obcokrajowców. Krajowe "gwiazdy" zorientują się, że niestety istnieje konkurencja i zejdą na ziemię.

Wypowiedź bodaj Daniela Jeleniewskiego (nie mam pod ręką Sportexpressu), że zagraniczni nie biorą za podpis, ale te pieniądze odbierają w trakcie sezonu nie jest pozbawiona racji. Ale klubowi łatwiej systematycznie zbierać środki (bilety, nowi dochodzący sponsorzy) aniżeli 70 % budżetu zgromadzić przed 31 stycznia, kiedy to upływa termin kontraktowania zawodników.

Jeżeli więc zagraniczny może nie brać przed sezonem kasy, tylko odbierać ją przez cały sezon, dlaczego tego nie czynią krajowi??

Susic
Junior
Posty: 373
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:12
Lokalizacja: Lublin/Warszawa

#177 Postautor: Susic » 8 listopada 2005, o 08:18

Kilku działaczy, możliwość zatrudnienia drugiego obcokrajowca w zespole argumentuje tym że obcokrajowiec jest tańszy od krajowych gwiazd. Ciekawi mnie tylko dlaczego ci sami działacze nie kontraktuja tego samego straniero na wszystkie mecze lecz tylko na te najważniejsze, czyżby jednak był droższy?.
Swoja drogą chciałbym zobaczyć podsumowanie kosztów poniesionych przez klub na obcokrajowca i krajowego lidera, np. coś w tym rodzaju:

Przykład na ulubionej w Lublinie drużynie z Rzeszowa:
Klingberg 14 meczy x 12 pkt = 168 pkt * 1500 PLN/pkt = 252 000 PLN/sezon; średnio: 1500 PLN/pkt
Kuciapa 14 meczy x 12 pkt = 168 pkt * 1200 PLN/pkt = 201 600 PLN/sezon + za podpisanie kontraktu 150 000 PLN = 351 600 PLN/sezon; średnio: 2093 PLN/pkt

i dla porównania solidny średniak:
Baran 14 meczy x 8 pkt = 112 pkt * 1000 PLN/pkt = 112 000 PLN/sezon + za podpisanie kontraktu 80 000 PLN = 192 000 PLN/sezon; średnio: 1714 PLN/pkt

Oczywiście w/w liczby są czysto teoretyczne.

Awatar użytkownika
prt
Junior
Posty: 313
Rejestracja: 22 lipca 2004, o 16:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#178 Postautor: prt » 8 listopada 2005, o 09:12

Susic pisze:Kilku działaczy, możliwość zatrudnienia drugiego obcokrajowca w zespole argumentuje tym że obcokrajowiec jest tańszy od krajowych gwiazd. Ciekawi mnie tylko dlaczego ci sami działacze nie kontraktuja tego samego straniero na wszystkie mecze lecz tylko na te najważniejsze, czyżby jednak był droższy?.


wynika to pewnie z tego, że obcokrajowcy otrzymują pieniądze za rzeczywiste wyniki. w skali całego sezonu zarabiają na tym, na czym powinni zarabiać, czyli na dobrej jeździe i punktowaniu. moim zdaniem to jest najuczciwsze postawienie sprawy - można to porównać do rynku telekomunikacji: zero abonamentu, wyższe stawki za połączenia, wysoka jakość, naliczanie sekundowe.
krajowcy nie dość, że dostają ogromne pieniądze na starcie, to jeszcze dorabiają potem na torze. na rynku telekomunikacji wyglądałoby to tak: abonament bez pakietu bezpłatnych minut, niższe stawki za połączenia, jakość "zależna od dnia", naliczanie impulsowe. :lol:

postaw siÄ™ w sytuacji kierownictwa klubu:
na początku sezonu zapłaciłeś kupę kapuchy "w ciemno". Polacy jadąc w meczach w pewnym stopniu odpracowują włożone w nich na kredyt pieniądze! obcokrajowcy w tym kontekście wychodzą drożej, bo jeśli po meczu przychodzi Mariusz F.* (PL), dumny zdobywca 5 punktów, oraz Jonasz K.* (obco), dumny zdobywca punktów 15, to dla klubu wydatek na tego drugiego jest dużo więcej niż 3 razy większy.
jednak gdyby przeliczyć (co, oczywiście, niewymierne), ile dostaje każdy zawodnik w skali całego sezonu za każdy punkt zdobyty dla klubu (i trzeba też zaznaczyć, że kibiców i sponsorów nie zawsze zdobywa się punktami!), to pewnie Polacy wychodzą drożej od obcokrajowców.

* - nazwiska znane redakcji, wszelka zbieżność z nazwiskami rzeczywistymi jest przypadkowa

Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.

http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl

Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#179 Postautor: mikas » 8 listopada 2005, o 09:39

A rada na wyeliminowanie tej chorej sytuacji jest tylko jedna. Pełen profesjonalizm. Nie może być tak,że zawodnik przychodzi do klubu i na wstępie śpiewa sobie okrągłą sumkę na sprzęt, bo nie ma na czym jeździć. Albo przychodzisz z własnym i do tego dobrym sprzętem (tak jak zawodnik zagraniczny) albo do widzenia. Klub to nie instytucja charytatywna. Chcesz zarabiac zainwestuj najpierw w siebie. (Tak jak zwykli ludzie którzy chca pracowac i pracy nie stracić muszą inwestować własną kase w doszkalania,podnoszenie swoich kwalifikacji itd.). Niestety przy obecnej mentalności prezesów klubów jest to niewykonalne. Jeśli wiekszość prezesów nadal sama sobie ogranicza możliwości zatrudnienia tanszych zawodników, chcąc jeździć tylko jednym obcokrajowcem to nie mamy o czym dyskutować. Do pełnego profesjonalizmu polskich zawodników może zmusic tylko i wyłącznie całkowite otwarcie rynku dla zawodników zagranicznych, w innym wypadku dalej polskie miernoty będą przychodzić do klubów i na wstępie żądać bajońskich sum na sprzęt i za podpisanie kontraktu, nie gwarantując w zamian nawet tych min. 8 punktów w meczu.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 46
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#180 Postautor: meesha » 8 listopada 2005, o 12:02

mikas pisze:Klub to nie instytucja charytatywna. Chcesz zarabiac zainwestuj najpierw w siebie. (Tak jak zwykli ludzie którzy chca pracowac i pracy nie stracić muszą inwestować własną kase w doszkalania,podnoszenie swoich kwalifikacji itd.).
Mikas, skoro "cały" naród wybrał państwo opiekuńcze to czemu w takim żużlu ma być inaczej :?: :twisted: Czy się jeżdzi czy się leży 100 tysięcy się należy :?

Niestety przy obecnej mentalności prezesów klubów jest to niewykonalne.

Zacofanie intelektualne polskich prezesów klubów jest wprost proporcjonalne do zacofania całego narodu. Ja niestety wątpię, że to się kiedyś zmieni na lepsze :cry:

A żeby nie było tylko o polityce to jestem za opcją 2obco+4 seniorów+2 juniorów i nieograniczona możliwość kontraktowania obcokrajowców. Jeśli jakiś klub ma ochotę to czemu nie może jechać w każdym meczu z innym obcokrajowcem w składzie :?: Przecież im się płaci "za dzieło"...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#181 Postautor: grzesieck » 8 listopada 2005, o 12:40

meesha pisze:A żeby nie było tylko o polityce to jestem za opcją 2obco+4 seniorów+2 juniorów i nieograniczona możliwość kontraktowania obcokrajowców. Jeśli jakiś klub ma ochotę to czemu nie może jechać w każdym meczu z innym obcokrajowcem w składzie :?: Przecież im się płaci "za dzieło"...


true true true... popieram w 100%, a nawet 200 8)

System z poczatku lat 90-tych byl najlepszy, 2 obcokrajowcow+4 seniorow+2 juniorow. Oczywiscie, jezeli ktos ma ochote to moze wstawiac 2 obcokrajowcow+6 juniorow, zaden problem :) Z tego co pamietam obaj juniorzy musieli wystapic w meczu minimum 3 razy, bylo cos takiego, czy sklecilem kilka regulaminow w jedna calosc? =]
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8838
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#182 Postautor: Cooper » 8 listopada 2005, o 12:52

Czy to chodzi o te czasy kiedy pod nr 8, badz 15 jezdzil senior jako rezerwa (np. niejaki Janusz S. :lol: )? Tez mi sie wtedy najbardziej podobalo wtedy. Dawalo to duze mozliwosci taktyczne.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 46
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#183 Postautor: meesha » 8 listopada 2005, o 14:02

Chodzi bardziej o te czasy gdy dwóch juniorów było w podstawowym składzie i obaj musieli wystartować co najmniej 3 razy (ewentualnie jeden mógł zmienić drugiego), a pozostałe 6 miejsc w składzie przypadało dwóm obcokrajowcom i 4 seniorom w dowolnej konfiguracji, obco mógł być również rezerwowym. Na pewno system ten obowiązywał w '92 roku. Później zaczęli modzić :?
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Faraon
Posty: 68
Rejestracja: 21 kwietnia 2005, o 16:21
Lokalizacja: Lublin-Zemborzyce

#184 Postautor: Faraon » 8 listopada 2005, o 14:24

Mi w obecnie obowiązującym regulaminie nie podoba się, że jeden junior jest w zasadzie potrzebny tylko na jeden bieg, choć to i tak lepsze niż regulamin wg którego jeden junior mógł być zmieniany już od początku, a więc praktycznie nie jeździł. Zastanawiam się też czy może nie warto by wiąć przykładu z ligi piłkarskiej, chodzi mi o to, że u nich w I i II lidze nie ma obowiąku wystawiania młodzieżowców, a w III i IV musi grać co najmniej dwóch zawodników do 21 lat. Może więc liczbę obcokrajowców i juniorów uzależnić od ligi. Poza tym prezesi powinni zrozumieć, że możliwość wystawieni 2 obcokrajowców to co innego niż przymus wystawienia 2 obcokrajowców. Jak ktoś chce jechać z 1 lub w krajowym składzie to niech jedzie, a nie narzeka na regulamin.

Jeśli zaś chodzi o rozgrywki ligowe, to jestem za tym, żeby po rundzie zasadniczej dzielić ligę na dwie czwórki, ale nie rozgrywał bym tego w systemie każdy z każdym, ale play-off: 1z4, 2z3, 5z8 i 6z7 do 2 zwycięstw, decydujący mecz na torze drużyny wyżej sklasyfikowanej. Finał do 3 zwycięstw, mecze o 5 i 7 do 2. Można by się zastanowić w jakiej formie rozgrywać mecz o 3 miejsce w ekstralidze, bo w 1. i 2. do 2 wygranych.
Ostatnie spadają, 7 jedzie baraż z 2, a 6 z 3, do 2 wygranych, decydujący mecz na torach 2 i 6 drużyny. Maksymalnie drużyny miałyby do rozegrania 23 mecze w sezonie, w II lidze można by zrezygnować z play-off, 16 spotkań dla drużyn z tej ligi to chyba wystarczjąca liczba. Największą zaletą tego systemu było by to, że w play-off nie było by meczów o nic, co niestety może się zdażyć w systemie "każdy z każdym" (zwłaszcza o miejsca 5-8 gdy są w lidze dwie drużyny odstające od stawki). Poza tym, teraz może się zdażyć, że ktoś zapewni sobie tytuł na np. 2-3 kolejki do końca, natomiast sytuacja kiedy o mistrzostwie rozstrzyga ostatni mecz sezonu jest wg mnie o wiele ciekawsza.

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 46
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#185 Postautor: meesha » 8 listopada 2005, o 14:31

Poza tym, teraz może się zdażyć, że ktoś zapewni sobie tytuł na np. 2-3 kolejki do końca, natomiast sytuacja kiedy o mistrzostwie rozstrzyga ostatni mecz sezonu jest wg mnie o wiele ciekawsza
Halo :!: Nie spać :!: :wink: Już w niedawno zakończonym sezonie nie było możliwości zapewnienia sobie czegokolwiek na 2-3 kolejki przed końcem :idea:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59