Skład na sezon 2006

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
lucki73
Posty: 136
Rejestracja: 12 sierpnia 2005, o 10:44
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

#651 Postautor: lucki73 » 18 października 2005, o 15:10

Lublin_Fan pisze:To chyba sedno naszej dyskusji i dodatku mam dokładnie to samo zdanie. A o regulaminie jeszcze raz powiem: to własnie przez ten bezsensowny regulamin tacy zawodnicy jak Piszcz moga dyktowac warunki i zbijać dużą gotówke jeszcze przed sezonem.
Pozdr.


Lublin_Fanie,

Jak się nie szkoli adeptów, a przez kilka lat wychodzą tylko takie tuzy jak Kosiński i Wrona (Jeleń jest z czasów LKŻ-etu, Dawid Stachyra to ręka "Rzeszowa"), to później się biadoli, że regulaminem po oczach wieje. To "ostukane" tłumaczenie byłego dyrektora. Tłumaczenie infantylne.

Wystarczy sobie popatrzeć, czy takie problemy ma Gorzów, Rybnik, Leszno czy Toruń.

Albo się jest Wrocławiem śpiącym na kasie (czyt. mającym managera w postaci nieocenionego dla Wrocławia Rusko) i nie szkoli się tylko kupuje bo na to stać, albo się jest Gorzowem który nie kupuje tylko szkoli (i przy okazji nie biadoli, że musi płacić miernotom, bo ma ich pod dostatkiem na pęczki i tych, którzy windują kontrakty po prostu odsyła z kwitkiem od stolika przy którym podpisuje umowy), albo się jest Lublinem, który ani nie ma wystarczającej ilości pieniędzy by wybierać dowolnie zawodników, ani nie szkoli by wybierać spośród swoich.

Proste? Proste jak.... kobyli ch** (dobrze zacytowałem? :) )

Jak się olewa szkolenie przez tyle lat, to później nie na rękę jest taki regulamin, który promuje zawodników krajowych i szuka się uzupełnienia składu zawodnikiem zagranicznym licząc, że wymusi to właściwą konkurencję. Nie tędy droga. Regulamin jest dobry, tylko przez kilka dobrych lat w klubie nie zrobiono nic w szkoleniu młodzieży, albo prawie nic. I to jest przyczyna wysokich roszczeń Piszcza i reszty.

Gdyby taki Piszcz widział, że na jego miejsce jest kilku młodych chłopaków, którzy aż palą się do jazdy, to szybciutko spuściłby z tonu. A ponieważ dla Piszcza alternatywą był Wrona i Bałabuch, to mógł robić co chciał, a później opowiada się głupotki w stylu, że to zawodnicy są rozbisurmanieni i to tylko ich wina. Zapominając jednocześnie, że samemu się do takiej sytuacji doprowadziło zaniedbując szkółkę.

Zawodnik ma zarabiać na torze, więc nie ma co mu się dziwić że żąda jak najwięcej. To naturalne. A rynek ma spowodować, że jego finansowe aspiracje będą utemperowane. Ale jak rynek ma to wymuszać, skoro rynek jest skurczony, bo jest w Polsce kilku takich dyrektorów, którzy patrzą tylko pożądliwie w stronę innych klubów, przy okazji narzekając jak to ograniczenie obcokrajowców do jednego godzi w ich interesy. A trzeba było po prostu nie olewać szkółki, tylko szkolić i mieć swoich chłopaków pod dostatkiem, którzy wymuszą odpowiednią konkurencję.

pozdrawiam
lucki73
Motor Lublin AD 2006:
9. P.Karlsson
10. D.Jeleniewski
11. T.Piszcz
12. P.Staszek
13. D.Śledź/G.Knapp???
14. R.Klimek
15. K.Kępa
rez. S.Trumiński, J.Mordel, M.Michaluk, K.Polak
i... szkolić oraz brać udział w MDMP i Lidze Południowej.

Awatar użytkownika
fcb
Posty: 111
Rejestracja: 31 marca 2003, o 16:59
Lokalizacja: lublin
Kontakt:

#652 Postautor: fcb » 18 października 2005, o 16:24

hej! dawno mnie tutaj nie było!! W ostatnim wywiadzie Głogowski powiedział że Knapp i staszek są bliscy Lublina ale sami wiecie jak to jest z taką czczą gadaniną...eh. ...
zastanawiam się jakie cele bedziemy mieli w przyszłym sezonie. niedawno prezes sipmy powiedizał że to ile kasy da Spma jest zależne od celów o jakie walczymy. Każdy by chciał walczyć o e-ligę ale wąpię żeby było nas na to stać :cry: chociaz możemy powalczyc.
aha i mam jeszcze jedno pytanie czy Lee Richardson jest do wzięcia czy nie?
Ronaldinho do TÅ»-u !!!!

Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5832
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#653 Postautor: RadeKas » 18 października 2005, o 16:30

vonmigal pisze:
aha i mam jeszcze jedno pytanie czy Lee Richardson jest do wzięcia czy nie?


Jezeli nie zmienia sie przepisy GKSÅ» to niestety, ale Lee nie bedzie dostepny dla klubow pierwszoligowych.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#654 Postautor: Lublin_Fan » 18 października 2005, o 17:01

I Ty Lucki mówisz, że jestem twoim etatowym oponentem :) Nie ustępujesz mi w tym ani troche ;)
Generalnie o czym innym była rozmowa a w swoim poście pobieznie liznąłeś kilku obszernych tematów. Po prostu nie chce mi sie tego komentować bo i tak po raz tysięczny powtórzysz coś co już czytałem.
Chciałbym Cie również zapewnić, że posiadam własny rozum i nie sugeruj mi zapatrzenie w Siwka. Mam okazje do rozmowy z nim, poznawania jego opinii i niuansów, aczkolwiek nie wyklucza to własnej analizy faktów i posiadania swoich opinii.
I takie wyrażam na forum. Tylko takie.


ps. aporpos rybnika. SzkolÄ… i majÄ… efekty. Doceniam to. Ale liderem jest wychowanek Czewy

Pozdr.

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#655 Postautor: Fork » 18 października 2005, o 17:05

Z całym szacunkiem Lucki ale powody szkolenia miernot (Kosiński, Bałabuch) moge opisać Ci w paru punktach:
1. Brak sprzętu i osprzętu- ani Bałabuch ani Kosiński nie dysponowali silnikami na których mogliby się ścigać tylko np. w zawodach młodzieżowych. Następnie dam przykład: Chłopaki z Gorzowa, Zielonej Góry czy chodźby z Leszna mają na czym startować i w co się ubrać :)
2. Zaniedbanie treningów- nie zapomne wypowiedzi Jaśa Stachyry który tak powiedział do K.Wrony : " Ty dziś nie trenujesz, bo musisz mieć sprawny motor, wiesz ze za tydzień jest młodzieżówka..." i jaki był efekt = 0,d,0,0,1 w MDMP.
Zresztą kto chodził na treningi przez sezony 2003, 2004 to widział jak mało trenowali "drudzy" młodzieżowcy. W tym roku to juz sie zmieniło ale... juz jest zapoźno...
Widać że w regionach zachodnich i północnych chłopaki którzy mają po 16,17 lat już startują w zawodach, może jeszcze nie ligowych ale specjalnie dla nich przeznaczonych. I dopiero za rok może dwa wejdą na krajowe a później może światowe salony...
Dlatego najbardziej boje się o Maćka Michaluka i Karola Polaka którzy mają już licencje i defacto mogliby startować w lidze lecz pewnie Klub zakontraktuje tak jak w kolejnym sezonie jakieś miernoty.
Jeżeli chłopaki wyżej wymienieni nie będą często startować mogą skończyć tak jak Kosiński, Bałabuch czy Wrona.

A najlepszym przykładem na "rozjeżdżanie się" są S.Brucheiser i M.Liberski. W tamtym sezonie jezdzili w Każdym meczu ligowym i nabierali doświadczenia + zawody młodzieżowe, a teraz... nie tylko u siebie potrafią wygrać z bardziej utytułowanymi zawodnikami.
pozdraiwam.
trening czyni mistrza.

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#656 Postautor: kilar » 18 października 2005, o 17:36

Wypozyczajac juniora (juniorow) na rok z innego klubu spowoduje, ze za rok znow bedziemy w takiej sytyuacji jak teraz. Jestem za tym, aby jechac w meczu swoimi wychowankami, gdyz jak wiadc to na przykladzie Ostrowa poprostu to w kolejnych sezonach procentuje. Rok temu ostrowscy mlodziezowcy byli tzw. kelnerami, lecz przez caly tamten sezon nabywali doswiadczenia, ktore teraz wykorzystuja (przyklad - pokonanie Stachyry przez Liberskiego w meczu polfinalowym).
Lublin ma obecnie dwoch swiezo upieczonych juniorow. Na pewno bedzie im trudno w lidze walczyc o punkty, ale dysponujac mocnym skladem seniorskim nie powinno odbic sie to az tak na wyniku jak w tym roku. Uwazam, ze lepiej jechac swoimi, niz kontraktowac jakies miernoty i znowu odraczac problem juniorow na kolejny rok.

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

#657 Postautor: Regdal » 18 października 2005, o 17:50

Obok Michaluka i Polaka mamy jeszcze jednego juniora,który może znaleźć się w składzie na sezon 2006 ,a jest nim Kacper Kępa ,który zapowiada powrót na tor.

http://www.przegladzuzlowy.pl/news_lubl ... 1089884464

8) 8) 8)

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

#658 Postautor: _piotrusss » 18 października 2005, o 18:04

Regdal pisze:Obok Michaluka i Polaka mamy jeszcze jednego juniora,który może znaleźć się w składzie na sezon 2006 ,a jest nim Kacper Kępa ,który zapowiada powrót na tor.

http://www.przegladzuzlowy.pl/news_lubl ... 1089884464

8) 8) 8)

Sugeruj się rewelacjami redaktora bartexa... Kacper wyraźnie podkreśla, że nie wie czy wróci na tor, choćby bardzo chciał. Wypowiedź Kacpra na PŻ jest wyrwana z kontekstu.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

lucki73
Posty: 136
Rejestracja: 12 sierpnia 2005, o 10:44
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

#659 Postautor: lucki73 » 18 października 2005, o 18:09

Lublin_Fan pisze:I Ty Lucki mówisz, że jestem twoim etatowym oponentem :) Nie ustępujesz mi w tym ani troche ;)


Staram się jak mogę :), jeśli już zmuszę się do czytania tych mglistych usprawiedliwień, co przychodzi mi z coraz większym trudem.

Lublin_Fan pisze:Generalnie o czym innym była rozmowa a w swoim poście pobieznie liznąłeś kilku obszernych tematów. Po prostu nie chce mi sie tego komentować bo i tak po raz tysięczny powtórzysz coś co już czytałem.


Generalnie wiem o czym była rozmowa, ale zmusiłeś mnie do riposty tym głoszeniem "prawd objawionych" (kto się tak tłumaczył wszyscy wiemy). Wystarczy gdybyś zerknął do ubiegłorocznego głosowania GKSŻ-u na temat ilości obcokrajowców w drużynach byś dostrzegł pewną prawidłowość: kto jest za 1 obcokrajowcem ten szkoli i ma w tym wyniki (i nie chce by mu jakaś miernota zagraniczna blokowała miejsce dla własnego wychowanka), kto nie szkoli ten jest za 2 obcokrajowcami i plecie, że tylko 1 obco w składzie rozpuszcza krajowych zawodników.

Lublin_Fan pisze:Chciałbym Cie również zapewnić, że posiadam własny rozum i nie sugeruj mi zapatrzenie w Siwka. Mam okazje do rozmowy z nim, poznawania jego opinii i niuansów, aczkolwiek nie wyklucza to własnej analizy faktów i posiadania swoich opinii.
I takie wyrażam na forum. Tylko takie.


No właśnie dlatego, że wiem że masz własny rozum (bo dane nam było poznać się) dziwię się, że z taką łatwością te "prawdy objawione" przyjmujesz.
Przeanalizuj to co napisałem, dokładnie, a zobaczysz że tkwisz w błędzie. Bo nie szukasz przyczyn dla których Piszcz winduje stawki, a znajdujesz tylko mętne usprawiedliwienia (Piszcz winduje stawki bo zły regulamin, monitoringu nie było bo MOSiR, nagłośnienia nie było bo brak pieniędzy i kradną - i na wszystko takie zgrabne wytłumaczenie, w które niestety ale wiele osób wierzy - a ja za stary już jestem by dawać się nabierać). A przyczyną nie jest regulamin (który w tym akurat względzie jest bardzo dobry, bo promuje zawodników krajowych), tylko zaniedbania ze strony klubu, nie tylko lubelskiego, ale i gdańskiego, nomen omen wrocławskiego, i paru innych.

A przyczyną tego, że Piszcz winduje stawki jest właśnie skurczony rynek żużlowców. Bo nie znajdowali oni zatrudnienia w klubach i kończyli kariery, bo na ich miejsce był drugi obcokrajowiec. A teraz gdy jest w składzie 1 obcokrajowiec są panami sytuacji: nie podpiszecie lukratywnego dla mnie kontraktu, to ja idę gdzie indziej, bo tam mnie chcą bo też mają luki. No mają, bo są kluby które po prostu nie szkolą i dla takich Piszczy nie ma należytej konkurencji. Bo po co inwestować w Szymka Bałabucha, skoro można ściągnąć najlepszego technicznie Frankowa. Widzisz już swój błąd w myśleniu w tym temacie?

Zobacz, że gdyby w każdym kraju: Polsce, Szwecji, Anglii można było zatrudniać dowolną ilość obcokrajowców to... w pewnym momencie doszlibyśmy w okolice takiej sytuacji, że... Ci sami zawodnicy jeżdżą w tych wszystkich ligach. I zamiast 1000 aktywnych żużlowców, wystarczy 300, którzy i tak zaspokoją potrzeby widzów. Tylko, że... finalnym tego efektem będzie obniżanie się poziomu dyscypliny, bo będzie mniejsza konkurencja i nie będzie to wymuszało należytej rywalizacji. Ja sam jestem za wolnym rynkiem, ale tutaj nie dawałbym pełni swobody, z uwagi właśnie na niekorzystny wpływ na rozwój żużla (zresztą większość ligowych dyscyplin sportowych w ten sposób się zabezpiecza, że nie dopuszcza do wszystkich lig nieograniczonej liczby "stranieri", a nawet w najwyższej lidze dopuszcza ich góra kilku).

Spójrz sobie na Ślask Świętochłowice od czego zaczynają. Od podstaw, czyli od szkolenia (bo mimo wszystko wychodzi to finansowo najkorzystniej), a nie od szukania patałachów ze średnią 1,500, którzy windują swoje oczekiwania. Oni zaczęli pracę od podstaw: zawiesili działalność na kołku i zaczęli szkolić.

Lublin_Fan pisze:ps. aporpos rybnika. SzkolÄ… i majÄ… efekty. Doceniam to. Ale liderem jest wychowanek Czewy


Przespałeś okres, gdy Czerwiński jeździł w Rybniku na początku swojej kariery??? :) :) :)
Licencja w Rybniku, w 1999-2001 wypożyczony do Radsona Częstochowa, w 2002 Rybnik, w 2003 wypożyczony do Złomrexu Częstochowa. On jest dokładnie takim samym Częstochowianinem jak Dawid Stachyra Lubelakiem.

pozdrawiam
lucki73

PS. Paradoksalnie więc 2 obcokrajowców w lidze kurczy rynek żużlowców, a nie powoduje rozwój dyscypliny. 2 obcokrajowców w lidze to może większa widowiskowość, ale i kurczenie się rynku żużlowców, bo nie ma na nich zapotrzebowania (dziury łatamy obcokrajowcami).

Znam Twój sposób myślenia, bo myślisz mniej więcej tak: 2 obco w lidze, to Piszcz nie będzie podskakiwał, bo w jego miejsce zatrudnimy obcokrajowca. Pewnie, zatrudnimy. Tylko co jest tego pochodną? Ano pochodną jest to, że mniejsza ilość chłopaków zaczyna się garnąć do żużla, przez to jest mniej adeptów, kluby nie dostrzegają potrzeby szkolenia i w pewnym momencie zamiast 400 aktywnych żużlowców Polaków w lidze, mamy ich tylko 250. I poziom równa w dół. To, że co roku niemal mamy IMŚJ to jest wciąż zasługa dość restrykcyjnego regulaminu dotyczącego udziału obcokrajowców w naszych ligach. Wystarczy spojrzeć jak poleciała w dół Anglia (gdzie jeździ dowolna ilość obco) i w jakim dołku się znalazła. Dlaczego? Bo można zatrudnić taniego Polaka albo Czecha. I teraz ze zdolnymi młodzieżowcami z Anglii spotkamy się wtedy, gdy sobie powspominamy czasy Louisa, Screena i Lorama. Dzisiaj w młodzieżówce Anglia się już nie liczy. To efekt ich polityki zatrudniania obcokrajowców. Ze Szwecją jest też coraz gorzej, ale jeszcze nie najgorzej, bo wciąż obowiązują obostrzenia.
Trzymajmy więc to, bo mamy jeszcze dobre.
Motor Lublin AD 2006:

9. P.Karlsson

10. D.Jeleniewski

11. T.Piszcz

12. P.Staszek

13. D.Śledź/G.Knapp???

14. R.Klimek

15. K.Kępa

rez. S.Trumiński, J.Mordel, M.Michaluk, K.Polak

i... szkolić oraz brać udział w MDMP i Lidze Południowej.

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#660 Postautor: Fork » 18 października 2005, o 19:29

Dokładnie, nie skreślajmy jeszcze Kacpra Kępy, chodź do jego powrotu na tor jest jeszcze daleko...
Przypominam że adeptem szkółki żużlowej jest również Rafał Klimek który jest rokuje szanse na przyszłość oraz Michał Bałabuch który również radzi już sobie bardzo dobrze.

A pan R.Bielecki zajmuje się również innymi chłopakami tzn poczojątkującymi i jest ich ok.6
Pozdraiwam.
trening czyni mistrza.

Awatar użytkownika
kaczka
Posty: 57
Rejestracja: 16 czerwca 2005, o 18:55
Lokalizacja: my sie znamy?

#661 Postautor: kaczka » 18 października 2005, o 20:57

Fork pisze:Dokładnie, nie skreślajmy jeszcze Kacpra Kępy, chodź do jego powrotu na tor jest jeszcze daleko...
Przypominam że adeptem szkółki żużlowej jest również Rafał Klimek który jest rokuje szanse na przyszłość oraz Michał Bałabuch który również radzi już sobie bardzo dobrze.


Klimek :?: Nie no cool spoko. Jego tatus przeciez nie ma problemow z tym czego chce od klubu, Rafala ciagnie do jazdy, bo przeciez ciagle go na stadionie widac. I przezyl tyle kontuzji i sie po nich wcale nie zraza... :?

Z Kacprem masz racje. Nie skreslajmy go. Zapomnijmy o nim. Jakby mial jezdzic to juz by dawno jezdzil, a jak rodzice mu sie nie zgadzaja to juz sie nie zgodza.

Balabuch :?: No tego to pozwol ze nie skomentuje :| Znasz moze taki dowicip?
"Pyta sie facet jakiegos przechodnia na ulicy:
- Panie, jak sie dostac do filharmonii?
- Ćwiczyc ku..a, cwiczyc!"

Jak dla mnie to to sie tyczy rowniez Michala.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

#663 Postautor: Regdal » 18 października 2005, o 23:13

Przypominam że adeptem szkółki żużlowej jest również Rafał Klimek


:shock: :shock: :shock:

Awatar użytkownika
kaczka
Posty: 57
Rejestracja: 16 czerwca 2005, o 18:55
Lokalizacja: my sie znamy?

#665 Postautor: kaczka » 19 października 2005, o 10:54

Pokemon pisze:Jeszcze słowo co do Kacpra Kępy, o którym też niektórzy się rozpisują: był chłopak w parkingu podczas Memoriału i pewnie ślinkę łykał, że oni pojadą, a ja nie. Młody, chętny, beztroski, żądny sławy...wcale mu się nie dziwię! Nie dziwię się, że gdyby ktoś podsunął mu wtedy mikrofon i zapytał: Kacper wrócisz na tor? odpowiedziałby No pewnie! ale temat jest znacznie szerszy i skomplikowany. Wszystko przez tą Bydgoszcz i głupi upadek...kto wie, jak potoczyłyby się losy Kacpra...ale pozostawmy to jemu i historii.


No slinka to mu strasznie cieknie. Jakby chcial jeszcze jezdzic to na kazdym treningu w qlubie by siedzial, zeby np. pomagac kolegom i tym samym udowadnic rodzicom ze go ciagnie.
Rodzice powiedziel "wiecej nie jezdzisz" ja jego odpowiedz pewnie brzmiala "aha, dobrze"
Na zawodach to on rzeczywiscie przychodzi do parku maszun. Przyjdzie, popatrzy i pojdzie...
A ze mial upadek to chyba wiedzial, ze ziedzi na motorze zuzlowym a nie na taborecie. W zuzlu kazdy ma upadki, a jak nie potrafi sie ponich przelamac to tak sie konczy...
A czy jego ojciec nie wiedzial ze zuzel jest dosc niebepieczny... :?: Bo chyba tez cos o tym wie....

Awatar użytkownika
Maciek
Szkółkowicz
Posty: 256
Rejestracja: 20 lipca 2004, o 22:32
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#666 Postautor: Maciek » 19 października 2005, o 11:04

Regdal pisze:
Przypominam że adeptem szkółki żużlowej jest również Rafał Klimek


:shock: :shock: :shock:



Co oznaczają te minki ?? czy Rafał już nie bedzie trenował w Lublinie :cry: :cry: :( :cry:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

#667 Postautor: _piotrusss » 19 października 2005, o 11:08

No slinka to mu strasznie cieknie. Jakby chcial jeszcze jezdzic to na kazdym treningu w qlubie by siedzial, zeby np. pomagac kolegom i tym samym udowadnic rodzicom ze go ciagnie.

Bo nie ma nic innego do roboty, nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół i obowiązków. Racja, powinien siedzieć na każdym treningu (w "qlubie" :shock:) i gapić się jak jeżdżą inni... A! No i oczywiście jako niezwykle doświadczony żużlowiec powinien dawać rady i pomagać swoim kolegom..
Rodzice powiedziel "wiecej nie jezdzisz" ja jego odpowiedz pewnie brzmiala "aha, dobrze"

A skąd Ty to możesz wiedzieć :?: :?: :?: :shock:
Na zawodach to on rzeczywiscie przychodzi do parku maszun. Przyjdzie, popatrzy i pojdzie...

A co ma robić? Na razie w Jego przypadku jazda na motocyklu jest wykluczona ze wzgledów zdrowotnych.
A ze mial upadek to chyba wiedzial, ze ziedzi na motorze zuzlowym a nie na taborecie. W zuzlu kazdy ma upadki, a jak nie potrafi sie ponich przelamac to tak sie konczy...

Po czym wnioskujesz że się nie przełamał? Nie masz pojęcia w czym tkwi problem...

Moim zdaniem nie masz prawa wydawać takich sądów na temat Kacpra. Dlaczego? Bo nie znasz sytuacji, nie wiesz co mówią Mu rodzice, nie wiesz co On sam czuje, co planuje i czego chce.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

Awatar użytkownika
kaczka
Posty: 57
Rejestracja: 16 czerwca 2005, o 18:55
Lokalizacja: my sie znamy?

#669 Postautor: kaczka » 19 października 2005, o 11:28

_piotrusss pisze:Bo nie ma nic innego do roboty, nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół i obowiązków. Racja, powinien siedzieć na każdym treningu (w "qlubie" :shock:) i gapić się jak jeżdżą inni... A! No i oczywiście jako niezwykle doświadczony żużlowiec powinien dawać rady i pomagać swoim kolegom..

Nie ma przyjaciol :?: a skad ty mozesz o tym wiedziec :?: A na treningu to moze np. pomagac przy zmienie kola, smarowac lancuch itp. Puk, puk :?

Rodzice powiedziel "wiecej nie jezdzisz" ja jego odpowiedz pewnie brzmiala "aha, dobrze"
A skąd Ty to możesz wiedzieć :?: :?: :?: :shock:

A ty myslasz ze jak moglo byc? Jak byles maly to chyba rodzicow tez musiales czasami do swojego zdania przekonac... I wiesz jak to wyglada jak sie chce "swojego".

Na zawodach to on rzeczywiscie przychodzi do parku maszun. Przyjdzie, popatrzy i pojdzie...
A co ma robić? Na razie w Jego przypadku jazda na motocyklu jest wykluczona ze wzgledów zdrowotnych.

Nie martw sie, jest co robic... Problemy zdrowotne powiadasz.. hmmm. A czy przypadkiem Maciek Michaluk na egzaminie ze zlamana reka nie jezdzil.. :?:

A ze mial upadek to chyba wiedzial, ze ziedzi na motorze zuzlowym a nie na taborecie. W zuzlu kazdy ma upadki, a jak nie potrafi sie ponich przelamac to tak sie konczy..
Po czym wnioskujesz że się nie przełamał? Nie masz pojęcia w czym tkwi problem...

Jakby sie przelamal to by teraz na pelnym gazie pomykal. W motocrossie mogl jezdzic a tu juz nie potrafi :?: A jak nie mam pojacie to mi mozesz uswiadomic?


Moim zdaniem nie masz prawa wydawać takich sądów na temat Kacpra. Dlaczego? Bo nie znasz sytuacji, nie wiesz co mówią Mu rodzice, nie wiesz co On sam czuje, co planuje i czego chce.


Chyba forum jest po to zeby wyrazac na nim swoje zdanie... (czaisz?)
Fakt ja nie wiem czego Kacper chce, ale on sam tez chyba nie wie czego chce... :?

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

#670 Postautor: _piotrusss » 19 października 2005, o 11:49

Kaczka, pozwól że odniosę się jedynie do Twojej wypowiedzi na temat stanu zdrowia Kacpra (do reszty nie widzę sensu). W TŻ powiedział, że nie moze teraz ryzykowac jazdy motocyklem aż nie zrośnie się szczęka (czekają Go jeszcze jakieś operacje).
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

lucki73
Posty: 136
Rejestracja: 12 sierpnia 2005, o 10:44
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

#672 Postautor: lucki73 » 19 października 2005, o 13:05

sting126 pisze:
lucki73 pisze:Generalnie wiem o czym była rozmowa, ale zmusiłeś mnie do riposty tym głoszeniem "prawd objawionych" (kto się tak tłumaczył wszyscy wiemy). Wystarczy gdybyś zerknął do ubiegłorocznego głosowania GKSŻ-u na temat ilości obcokrajowców w drużynach byś dostrzegł pewną prawidłowość: kto jest za 1 obcokrajowcem ten szkoli i ma w tym wyniki (i nie chce by mu jakaś miernota zagraniczna blokowała miejsce dla własnego wychowanka), kto nie szkoli ten jest za 2 obcokrajowcami i plecie, że tylko 1 obco w składzie rozpuszcza krajowych zawodników.


Nie do konca masz racje niestety. Za 1 obco glosowaly takze kluby, w ktorych szkolenie nie stoi na najwyzszym poziomie (Gniezno, Rawicz, Łódź).


Stingu, nie podejrzewam że nie zrozumiałeś o co mi chodzi. A chodziło mi o trend. Wyjatki zawsze się znajdą, ale nie przeczy to trendowi: słabo szkolisz chcesz 2 obco, szkolisz dobrze chcesz 1 obco. Tak było w zdecydowanej większości przypadków.

sting126 pisze:Piszcz winduje stawki bo zły regulamin


Bo to niestety prawda. Twierdzisz,ze winduje stawki dlatego,ze nie ma w Lublinie konkurencji. Jak wiec wytlumaczysz to,ze w Toruniu (ktory to klub podajesz jako wzor szkolenia pozbawiony problemow z wysokimi stawkami dla zawodnikow z uwagi na szkolenie) postawil podobne warunki?


Stingu, ja tego tłumaczenia nie przyjmuję, bo mam zdolność do analizy i syntezy (takie tłumaczenie jest wygodne tym, który za przeproszeniem "srali" na szkółkę - kto to był doskonale wiemy). I najpierw zadaję sobie pytanie: dlaczego żużlowcy windują stawki?. I odpowiedź jest prosta jak kobyli ch** (cyt. za Lublin_Fanem): bo nie mają należytej konkurencji!!! A nie sztuką jest im tę konkurencję zapewnić zawodnikami z zagranicy, bo tak potrafi każdy. Sprowadzanie zawodników zagranicznych to obniżanie poziomu polskiej ligi, bo sami przestajemy szkolić w takim zakresie który jest potrzebny do trzymania właściwego poziomu w tej dyscyplinie sportu.
Największym błędem (mimo całego szeregu pozytywów) żużla początku lat 90-tych było właśnie wprowadzenie 2 obcokrajowców do składu w dodatku płacąc im krocie!!! To spowodowało dramatyczne obnizenie się ilości aktywnie uprawiających sport żużlowych zawodników, czego doskonałym przykładem była zapaść tego sportu od początku połowy lat 90-tych aż do końca lat 90-tych. Śmiem twierdzić, że dzisiejsze problemy ze stawkami dla zawodników są wciąż pokłosiem tamtych błędów. Stawki w końcu windowane są dlatego, że dzisiaj na rynku po prostu nie ma żużlowców, którzy są do wzięcia. Tak ich wytrzebiono regulaminem z 2 obcokrajowcami w składzie, że dzisiaj jest ich tylko tyle, że nie pozostaje już na rynku prawie nikt wolny. No bo i jak może pozostać ktoś wolny, skoro tak skromnie licząc na przestrzeni 15 lat liczba aktywnych żużlowców (takich co przynajmniej raz wystartowali w lidze) zmniejszyła się z jakichś 420-430 do 280??? Widzisz ilu żużlowców zaprzestało uprawiać ten sport, gdy regulamin zaczął dopuszczać 2 obcokrajowca? Tylu żużlowców straciło pracę. Piszesz, gdzieś niżej, że pracę tę stracili żużlowcy słabi. Owszem, stracili ją Ci najsłabsi, to naturalne. Ale jednocześnie zapoczątkowało to proces mniejszych naborów do szkółek (bo i po co tylu zawodników szkolić, skoro można zakontraktować 2 obcokrajowca???), a skutkiem tego było obniżanie się poziomu polskiego żużla (mniej sukcesów na arenach międzynarodowych, bo mniejsze szkolenie, mniej gwiazdek, mniej medali - to prosta zależność, ale działająca z kilkuletnim opóźnieniem). O problemach finansowych klubów związanych z wynagradzaniem 2 stranieri nawet nie wspomnę. Przełożyło się to później na wygórowane żądania zawodników krajowych, którzy nie chcieli zarabiać mniej niż ich utytułowani koledzy z zagranicy, zwłaszcza w obliczu tego że nie mieli należytej konkurencji ze strony zawodników krajowych.

lucki73 pisze:
sting126 pisze:A przyczyną tego, że Piszcz winduje stawki jest właśnie skurczony rynek żużlowców. Bo nie znajdowali oni zatrudnienia w klubach i kończyli kariery, bo na ich miejsce był drugi obcokrajowiec. A teraz gdy jest w składzie 1 obcokrajowiec są panami sytuacji: nie podpiszecie lukratywnego dla mnie kontraktu, to ja idę gdzie indziej, bo tam mnie chcą bo też mają luki.


a tesknisz za takimi zawodnikami Cieslak, Nowoszynski, Stolarz, Wisniewski, Baron, Szuba, Owizyc? Ja np. nie. Bardzo sie ciesze,ze w pewnym momencie ktos pomyslal, zmniejszyl liczbe zawodnikow w skladzie meczowym i wprowadzil mozliwosc startu dwoch zawodnikow z zagranicy. Inaczej nadal ogladalibysmy takie tuzy jak wyzej wymienieni. A i tak uwazam, ze teraz jest conajmniej kilku zawodnikow, ktorzy powinni dac sobie spokoj z tym sportem albo chociaz przestac sie ludzic,ze nadaja sie na e-lige/I-lige. Przyklad - Wardzala, Smith, Osumek, Puszakowski, Robacki, Skornicki, Drabik, Stojanowski, K.Jablonski, Truminski, Trojanowski...


Ja nie tęsknię ani za Cieślakiem ani za Nowoszyńskim. Ale przekonany jestem, że z tych wszystkich nazwisk które wymieniłeś byłoby kilku wartościowych zawodników (zresztą nawet było, bo i Baron i Szuba i Owiżyc trochę pojeździli i to z nienajgorszym skutkiem), gdyby nie musieli przedwcześnie kończyć karier. A musieli, bo nie było dla nich miejsca w klubach. Najpierw przez 2 obcokrajowca, a później gdy już regulamin im bardziej sprzyjał wyparli ich młodsi zawodnicy i dalej nie było dla nich miejsca w składzie (byli swoistego rodzaju kozłami ofiarnymi regulaminu). Te wszystkie nazwiska to właśnie "ofiary" 2 obcokrajowców w składzie. Oni przez 2 obco nie mogli znaleźć zatrudnienia w klubie. Czy Baron i Szuba gdy kończyli kariery nie byli dobrymi zawodnikami? Czy Owiżyc idący do Częstochowy nie był dobrym zawodnikiem? Był, tylko nie było dla niego miejsca w składzie, bo nawet nie mógł o to miejsce rywalizować, bo drugi stranieri miał niejako je z urzędu. I facet, który był niezłym ligowym wyrobnikiem, po prostu musiał zabrać zabawki i przenieść się... do Finlandii by tam móc się pościgać.

sting126 pisze:Pisales tez gdzies wczesniej, ze dzieki temu, iz Gorzow czy Torun szkola mlodziez i dlatego nie musza placic wysokich sum kontraktowych (troche upraszczajac). A wiesz ile Gorzow zaplacil Hlibowi przed sezonem? Okolo miliona zlotych. Ile wzial Puzon? Okolo 1/4 tej stawki... Sadze wiec,ze gdyby taki Apator czy Stal mogly zakontraktowac na ich miejsce drugiego stranieri to po prostu by im podziekowala, a oni (zwlaszcza Puszakowski) musialby mocno spuscic z tonu zeby znalezc pracodawce na przyszly sezon.


Stingu, właśnie dlatego biorą tak wygórowane stawki, bo konkurencja jest wciąż nie na takim poziomie na jakim powinna być. A przy okazji Hlib ma świadomość, że jest wybijającym się zawodnikiem i mocno odstaje poziomiem od reszty (co do tego chyba nie mamy wątpliwości - dla mnie Hlib to najlepiej jeżdżacy technicznie zawodnik obok T.Golloba - powiem więcej: uważam go za jednego z trzech najlepiej jeżdżacych technicznie zawodników na świecie!!!). Hlib nie jest tutaj wg mnie dobrym przykładem, bo to moim zdaniem fenomen, serio. Ale przykład z Puszakowskim jest idealny.

Pytasz więc, dlaczego Puzon tyle chce? Odpowiedź jest znowu prosta jak kobyli ch** (znowu cytat za Lublin_Fanem :) ): bo nie ma konkurencji!!! Co z tego, że Toruń szkoli, jak inne miasta podkupują??? Co z tego, że Toruń robi dobrą robotę, skoro Wybrzeże podkupuje, bo ma w dupie szkolenie??? Póki wszystkie kluby nie zrozumieją, że tylko szkoląc mogą podnosić jakość tej dyscypliny (zarówno pod względem sportowym jak i nawet ekonomicznym!!!), dopóty będzie tak że fabryki taletnów takie jak Toruń będą się borykały z problemami kontraktowymi, bo zawsze znajdą się kluby które olewają szkolenie i podkupują zawodników, obniżając ich podaż w klubie macierzystym, przez co klub macierzysty musi wykładać kilka setek tysięcy na bylejakiego Puzona (nie oszukujmy się, to zawodnik dość przeciętny z fatalną techniką jazdy i popełniający szkolne błędy - vide kozły przez kierownicę - i dodatku dość bojaźliwy). A to nie tędy droga, nie można być egoistą i patrzeć tylko na swój partykularny interes w danym momencie. Trzeba spojrzeć dalej, co będzie za lat 5, bo skutki takiej polityki kadrowej będą dopiero widoczne z mniej więcej 5-7 letnim opóźnieniem. Dojdzie do takiego momentu, że i Toruń powie: nie ma ch**a , przestajemy szkolić, bo nie dość że szkolimy to jeszcze podkupują nam zawodników, a tych którzy nie podkupią chcę pieniądze za nic. I co wtedy będzie? Do jakich klubów będziemy się uśmiechać by ściągnąć kogoś dla nas? A to właśnie prowadzić może do takiej sytuacji. Całe szczęście, że regulamin zmieniono i na powrót można obserwować pozytywne trendy polegające na zwiększaniu liczby adeptów w szkółkach, nawet w tych słabszych ośrodkach żużlowych (najlepszym przykładem jest Śląsk Świętochłowice który już miał dosyć sprowadzania Olszewskich, Kowalskich i Osumków, którzy widocznie obniżyli poziom i postanowił zacząć wszystko od zera: od wyszkolenia swoich chłopaków) i jak nikt liczymy się we wszelkiej maści zawodach juniorskich. To właśnie efekt powrotu do 1 obcokrajowca w składzie!!! Gdyby jeszcze wrócono do 3 obowiązkowych startów dla 2 młodzieżowców (przy 8 zawodnikach w składzie, w tym 2 młodzieżowcach w pierwszej szóstce) w każdym meczu, to przekonany jestem że mielibyśmy jeszcze wyższy poziom młodzieżowego żużla. Co zrobili Anglicy widać. Nędza okrutna na młodzieżowym polu. A Szwecja do nich równa.

I to właśnie taki J.Siwek mimo że sam biadoli jak mu to zawodnicy windowali stawki psuł polski żużel, bo nie dbał o należyte szkolenie młodzieży.

Gorzów, gdyby nawet uciekł mu Hlib, to jest w stanie z własnych wychowanków zestawić drużynę, która będzie lała Lublin jak tylko będzie chciała. A my jaki skład z wychowanków sobie zestawimy? Parę osób z Twojego środowiska mi przypisuje, że jestem etatowym malkontentem. Ale... spójrz kto tak naprawdę narzeka: ja czy nasze byłe władze, że musiały tyle płacić za kontrakty? Ja tylko biadolę, że ktoś biadoli bo nie umie sobie poradzić. A wyjście było proste: przesunąć pieniądze na szkółkę i czekać na owoce. Pewnie, nie da się tego zrobić w ciągu roku, na sukces trzeba poczekać 5 lat i może dlatego to nie było wygodne. Ale od tego trzeba było zaczynać, by nie skończyć tak jak w tym roku: z 2 własnymi młodzieżowcami, z których żaden jeszcze nie nadaje się do startów w lidze (Bałabuch i Kępa) i ze szczątkową szkółką funkcjonującą na zasadzie dobrodziejstwa rodziców.

sting126 pisze:Poza tym czy nie uwazasz,ze sytuacja, w ktorej zuzlowiec podpisujac zawodowy kontrakt dostaje 200 tys. zl na sprzet jest troche chora? Co to za zawodostwo skoro sprzet de facto finansuje klub? O zawodostwie mozna mowic w przypadku obcokrajowcow - podpisuja kontrakt, przyjezdzaja ze swoim sprzetem i zgarniaja tylko punktowke. O tym,ze maja bardziej profesjonalne podejscie do sportu juz pisal nie bede...


Oczywiście, że uważam że branie pieniędzy przy podpisywaniu kontraktów jest chore. Tu jesteśmy zgodni. Nie jesteśmy natomiast zgodni co do przyczyn takiego stanu rzeczy.

- Ty twierdzisz: to przez zły regulamin, który dopuszcza tylko 1 obcokrajowca.
- Ja twierdzę: to przez niegdyś zły regulamin, który dopuszczał 2 obcokrajowców.

Ja jestem w stanie udowodnić Ci swoją tezę, co uczyniłem powyżej. Dzisiaj zbieramy finansowe żniwo błędów z 2 obcokrajowcami, który popełniono niegdyś. Pewnie, że podobał mi się w składzie Adams i Nielsen w składzie. Ale jak drenowało to klubową kasę, nawet nie trzeba pisać. A wystarczy zobaczyć, jak później po wprowadzeniu 2 obcokrajowców do składu wyglądało w wielu klubach szkolenie. Jak wyglądało w Motorze? Koniec lat 80-tych i początek lat 90-tych to sukcesy młodzieżowe Lublina!!! Mieliśmy dobrych młodzieżowców na pęczki!!! A później? Staszek i Dados zakończyli w zasadzie serię dobrego szkolenia. Później pustynia młodzieżowa w Lublinie? Dlaczego? Bo od połowy lat 90-tych przestano szkolić. Dlaczego? Bo po co było szkolić w takiej ilosci, skoro można było dziury łatać obcokrajowcem. Nie było po prostu zapotrzebowania na krajowych zawodników!!!, więc i młodzież nie paliła się już tak chętnie jak niegdyś do żużla (choć w Lublinie jeszcze koniunkturę napędzał wciąż mit Nielsena), a nawet jak się paliła to klubom nie zależało na szkoleniu, bo w odwodzie pozostawał Kosco, Castangna, Tihanyi i cała reszta tuzów typu bracia Ivarssonowie - tak tak, taki był poziom obcokrajowców często).

Już myślisz, dlaczego teraz zawodnicy tyle sobie winszują za podpisanie kontraktu? Bo nikt się za nimi nie ustawia w kolejce do tego stolika przy którym się podpisuje umowy. Bo nie mają konkurencji!!! Bo wiedzą, że jest ich tak niewielu na rynku, że i tak znajdą zatrudnienie. Jak nie w Lublinie, to pójdą wydrenować Grudziądz, albo inne miasto. Ktoś ich weźmie, bo jak ich ma nie wziąć, skoro jest ich dokładnie tylu, by skleić z nich 22 czy 23 drużyny. Więc MUSZĄ znaleźć zatrudnienie.

Zgadzam się, że obcokrajowcy wykazują większy profesjonalizm. Tu też się zgadzamy. Ale... to nie jest wyjście zatrudnianie obcokrajowców. Bo przyjdzie taki moment o którym pisałem w poście wcześniej: będzie 300 żużlowców na całym świecie, którzy będą "opędzać" wszystkie ligi. Jak pójdziesz na mecz w Anglii, to zobaczysz te same gęby w kaskach, tylko trochę inaczej wymieszane w składach. A to w prostej linii będzie powodowało mniejszą widowiskowość, obniżanie się poziomu (bo nie będzie należytej konkurencji i oddechu młodych na plecach), mniejszą podaż żużlowców (bo nie będą się garnęli do uprawiania tej dyscypliny sportu, bo trudno im będzie się przebić, albo będzie to prawie niemożliwe - bo liga będzie obskakiwana trzema setkami wyjadaczy).

Zobacz Stingu, te słowa: "podpisuja kontrakt, przyjezdzaja ze swoim sprzetem i zgarniaja tylko punktowke" które napisałeś to jest takie siwkowe myślenie: podpisze kontrakt, przyjedzie, weźmie kasę i mam go z głowy. Po co trudzić się ze swoimi zawodnikami, wychowankami, skoro można to mieć wszystko z głowy zatrudniając obcokrajowców? No i pewnie, tak można: przez rok, przez dwa, przez trzy, nawet przez cztery. Dopóki swoi wychowankowie się nie zestarzeją, nie pouciekają do innych klubów i nie obudzimy się z ręką w nocniku, tak jak to miało miejsce teraz: bez szkółki i bez wychowanków i bez możliwości zestawienia składu ze swoich chłopaków, a z koniecznością bulenia "mistrzowi techniki" Frankowowi, który prezentuje żenujący poziom, ale może robić co chce bo nikt mu nie dyszy nad uchem czekając tylko kiedy on zrezygnuje. Proste? Jak kobyli ch** (Lublin_Fanie: tantiemy przeleję na konto :) )

Jeśli masz wciąż odmienne zdanie, to mam prośbę: przestaw dokładnie swój pogląd na tę sprawę używając argumentów. Ja naprawdę jestem otwarty na inne zdanie. Ale w tym przypadku ciąg logiczny wydaje mi się niezaprzeczalny. Ja po prostu dostrzegam pewne zależności, które są wynikiem mało rozsądnej polityki dotyczącej obcokrajowców uprawianej w latach 90-tych. A dzisiaj próba zatrudnienia 2 obcokrajowca wydaje mi się działaniem tymczasowym, które przyniosłoby za kilka lat jeszcze bardziej opłakane skutki niż ma to miejsce dzisiaj, bo zredukowalibyśmy liczbę krajowych zawodników o kolejnych 30 żużlowców (w najprostszej zależności). A docelowo pewnie ta liczba byłaby zdecydowanie większa niż tylko 30-tu. I z czego wybierać później do kadry, skoro nie będzie chętnych do uprawiania tej dyscypliny, bo nie będzie dla nich zatrudnienia, a nawet jeśli byliby chętni, to klubom dalej nie będzie zależało na szkoleniu, bo można ściągnąć kogoś z zagranicy?

Pozdrawiam i przepraszam że tak długo wyszło
lucki73

edit
PS. I jeszcze przykład z życia, analogiczny trochę do szkolenia młodych żużlowców: spróbuj sobie wyobrazić jakiś zakład rzemieślniczy, np. jubilera, zegarmistrza. Mistrz, właściciel tego zakładu może pomyśleć sobie tak: nie będę szkolił uczniów, bo wezmę sobie już gotowego, wyszkolonego zegarmistrza czy też jubilera, którego polecą mi w cechu. Ok. Jest to wyjście. Ale do czego doprowadzi? Ano doprowadza do tego, że te rzemieślnik przestaje sam szkolić, uczyć. To w efekcie prowadzi to zmniejszenia się na rynku jubilerów czy zegarmistrzów. Ci, którzy pozostali muszą być wyżej wynagradzani, bo jest ich niewielu. Skąd więc brać nowych jubilerów czy zegarmistrzów, jeśli kadra się zestarzeje, a nowych nie będzie się szkoliło? Sprowadzimy ich jak żużlowców z zagranicy? No pewnie, to też jest wyjście. Tylko do czego to doprowadzi? Do obniżenia się jakości usług, bo Ci z zagranicy i tak będą znajdowali zatrudnienie bez względu na ich przydatność zawodową, bo tutaj będzie tak chłonny rynek, który da zatrudnienie wszystkim zagranicznym jubilerom czy zegarmistrzom, którzy będą tylko to zatrudnienie u nas chcieli podjąć. I tak samo jest z żużlem: swoich zawodników (krajowych) mieć nie będziemy, bo albo nikt ich nie będzie chciał szkolić, albo sami nie będą się rwali do uczenia się fachu, bo będą wiedzieli że żużlowcy z zagranicy są tańsi w utrzymaniu. I dlatego trzeba to regulować. Polski regulamin żużłowy to reguluje ilością obcokrajowców w składzie (i młodzieżowców przy okazji też - choć niedoskonale moim zdaniem), a Cech Rzemiosł reguluje to koniecznością wypuszczania spod swoich rzemieślniczych skrzydeł kolejnych uczniów, za których nawet rzemieślnicy mają płacone. Ot wszystko, cała filozofia.
Motor Lublin AD 2006:

9. P.Karlsson

10. D.Jeleniewski

11. T.Piszcz

12. P.Staszek

13. D.Śledź/G.Knapp???

14. R.Klimek

15. K.Kępa

rez. S.Trumiński, J.Mordel, M.Michaluk, K.Polak

i... szkolić oraz brać udział w MDMP i Lidze Południowej.

rysiek ochódzki
Posty: 32
Rejestracja: 21 września 2004, o 11:32
Lokalizacja: w-wa/lublin

#674 Postautor: rysiek ochódzki » 19 października 2005, o 13:49

OT: Lucki, kiedy, karwa, zaległy rosół? Wybory za pasem - trza popsioczyć.
Sezon także - j.w. :) Zara jadę do Olsztyna i nie bedzie kiedy...
Pozdr!!! M

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#675 Postautor: Fork » 19 października 2005, o 15:32

kaczka pisze:
Fork pisze:Dokładnie, nie skreślajmy jeszcze Kacpra Kępy, chodź do jego powrotu na tor jest jeszcze daleko...
Przypominam że adeptem szkółki żużlowej jest również Rafał Klimek który jest rokuje szanse na przyszłość oraz Michał Bałabuch który również radzi już sobie bardzo dobrze.


Klimek :?: Nie no cool spoko. Jego tatus przeciez nie ma problemow z tym czego chce od klubu, Rafala ciagnie do jazdy, bo przeciez ciagle go na stadionie widac. I przezyl tyle kontuzji i sie po nich wcale nie zraza... :?

Z Kacprem masz racje. Nie skreslajmy go. Zapomnijmy o nim. Jakby mial jezdzic to juz by dawno jezdzil, a jak rodzice mu sie nie zgadzaja to juz sie nie zgodza.

Balabuch :?: No tego to pozwol ze nie skomentuje :| Znasz moze taki dowicip?
"Pyta sie facet jakiegos przechodnia na ulicy:
- Panie, jak sie dostac do filharmonii?
- Ćwiczyc ku..a, cwiczyc!"

Jak dla mnie to to sie tyczy rowniez Michala.

Pozdrawiam

Michał ma (chyba?) 15 lat i jak na jego wiek jezdzi bardzo przyzwoicie....
Nie wiem czy moze byłeś ostatnio na treningu i widziałeś jak jezdzi?? fakt że do perfekcji musi jeszcze poćwiczyć no ale szanse na to że zda egzamin i będzie jezdził są większe niż duże.
Pozdrawiam.
trening czyni mistrza.