Żużel w TV
Dla wszystkich jadących na osiołku: mecz od Geesta" lublin-krosno.avi"
ed2k://|file|lublin-krosno.avi|40061542 ... 6F6D51B9|/
To tak na wszelki wypadek gdyby limit transferu się skończył.
ed2k://|file|lublin-krosno.avi|40061542 ... 6F6D51B9|/
To tak na wszelki wypadek gdyby limit transferu się skończył.
KOTI pisze:mam. Wyskakuje mi: NIE MOŻNA WYŚWIETLIĆ STRONY
Uruchom emule, potem "narzędzia", następnie "bezpośrednie pobieranie" i wklej to:ed2k://|file|lublin-krosno.avi|400615424|D9A93F0EB9BB6C761EFC11616F6D51B9|/ , potem "pobierz" i powinno iść. Albo wpadnij dziś do Tequilli po 18, ktoś z fanklubowych gentelmenów na bank Ci to nagra.
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
oj ogólnie było całkiem nieźle. Kilka wywiadów przed i po meczu. Zabrakło tylko powtórek, szczególnie w sytuacji z biegu z udziałem Joonasa i Śledzia. Od początku wydawało mi się, że to Fin był lepszy, ale nawet w TV nie było dokładnie widać. Za to bardzo ładnie było widać lotne starty. Nie tylko Śledź w tamtym biegu nieprzepisowo wstrzelil się w tasme, z obu stron było chyba po 2 razy dosyć wyraźnie widać
Fajnie że przynajmniej czasami mecze naszej drużyny pokazują w TV, oby w następnym sezonie troche częściej 
Davv pisze:Wiecie może kiedy będzie powtórka Lublin - RzeszówBo jakoś dzisiaj się nie wyrobiłe z obejrzeniem
A może ktoś nagrał i wrzuci na serwerek
![]()
Z góry dzięki za info...
z tego co piszą na sportowych faktach to powtórka jest jutro o 9:10
A wrzucic na serwer też by się przydało
-
sledzio
Cierpliwości człowieku, co Ty myślisz, że to ktoś do mikrofalówki wrzuca, trzy minuty i jestDavv pisze:No zlitujcie się nad biedaczkami co nie zdążyli obejrzeć. Wrzućcie na serwerek. Ja też chce zobaczyć Frania- przecinaka![]()
Co do 12 biegu (rany nie wierzę, że to piszę) Józefy słusznie się zapieniły...Takiej chamówy to dawno nie widziałem...ciekawe czy to specjalnie było czy może go "pociągło" po zbyt szybkim jak dla Franka starcie
zasady 30 metra nie ma, ale uważam, ze w tym przypadku Frankie pojechał bezmyślnie. Praktycznie zaraz po starcie zdecydowanie ściął i stworzył niebezpieczna sytuacje na torze. Mówisz, że Miesiąc powinien go puścić
To Franek go potrącił, to że wygrał start nie oznacza, że może robić co chce. Poza tym nawet gdyby Miesiąc go puścił to Franek zapewne wjechałby w Piszcza i byłoby podobnie. Wiadomo, że na 1-szym wirażu nikt nie chce odpuścić i Franek powinien się zastanowić co robi, siłą rzeczy zostawił im tak mało miejsca, że we 4 nie mieli prawa się tam zmieścić i tak to się musiało skończyć. Jak dla mnie ewidentne wykluczenie 
Bimmer pisze:papi pisze:to że wygrał start nie oznacza, że może robić co chce.
Kto jedzie z przodu, ten wybiera tor jazdy. Franek był z przodu i wybrał.
Ale zdecydowanie przesadził - motyw a'la Zarzecki - zapewne pamietasz. To że zmienił tor to pikuś - jemu podniosło koło, skrzywił kierownicę i jak ją opuścił odbiło go w prawo. dlatego mimo, ze był z przodu, skasował resztę. Z mojego punktu niestety nie było tego dobrze widać. Bez dwóch zdan - w meczu wyjazdowym byłby wykluczony
Bimmer pisze:Dla mnie sytuacja jest analogiczna do wygrania startu przez zawodnika jadącego na czwartym torze. Będąc z przodu zakłada się on na pozostałych, szukając wczesnego, niegeometrycznego szczytu łuku. Dzięki temu, zamyka rywali, zmuszając ich do zamknięcia gazu, pomimo, że przed nimi jeszcze jest prosta. Nie wiem, czy wyrażam się jasno
Dla mnie to jasne. Róznica jest jednak w tym, że on popełnił błąd techniczny (moze go pociągnłęło) i zmienił gwałtownie tor jazdy, po zamierzonej wczesniej zmianie toru jazdy (ustawienie na starcie i jazda po skosie).To drugie nie jest karalne wykluczeniem ale pierwsze - jak najbardziej. Było kilka takich podobnych przypadków w GP, że kogoś "ciągnie na koło" w wejściu w łuk i przeważnie kończyło się wykluczeniami. Skoro już przywołujesz sytuację analogiczną to prędzej byłoby to zakładanie się na rywali z czwartego pola, uślizg tynego koła i postawienie motocykla w poprzek toru.
Ostatnio zmieniony 12 sierpnia 2005, o 11:26 przez Gelo, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Michael
Jak bylo widac wczoraj i dzis na Pulsie Frankow ewidentnie scial kazdego pokolei.
Owszem bym z przodu i niby am prawo dyktowac warunki jazdy ale z glowa.
To tak jakby byl ktos z Rzeszowa na prowadzeniu a np.Piszcz atakowal pod banda.
Jozek go wsadza w plot tak ze Piszcz sie na nim zatrzymuje.
I co dalej
Wszyscy nasi gwizdza i bluzgaja na Jozka a on "bylem przeciez z przodu".
Owszem bym z przodu i niby am prawo dyktowac warunki jazdy ale z glowa.
To tak jakby byl ktos z Rzeszowa na prowadzeniu a np.Piszcz atakowal pod banda.
Jozek go wsadza w plot tak ze Piszcz sie na nim zatrzymuje.
I co dalej
Wszyscy nasi gwizdza i bluzgaja na Jozka a on "bylem przeciez z przodu".
Bimmer pisze:Gelo pisze:Róznica jest jednak w tym, że on popełnił błąd techniczny (moze go pociągnłęło) i zmienił gwałtownie tor jazdy
Szczerze powiedziawszy, nie zauważyłem tego, ale mam gdzieś nagrany ten start i się przyjrzę.
Polecam uwadze to poderwanie koła. ze skręconą kierownicą.
No i pamiętam jak dziś naszą żywą dyskusję, prowadzoną po meczu pod Wielką Kuciapą, wygranym przez nas 45:44. Wtedy kpiłeś ze mnie, kiedy zarzucałem Frankowi błąd techniczny. Wiesz, że stać mnie na to, żeby tę wypowiedź znaleźć
Nie pamietam, o ktory błąd chodzi. Ale ja nigdy nie uważałem, że Franek jest wzorem technicznym, w przeciwieństwie do niektórych... (nie o Ciebie chodzi