Kurier Lubelski pisze:Na szczęście okazało się, że ramię jest tylko mocno stłuczone i nasz obcokrajowiec będzie za 2 tygodnie gotowy do jazdy.
Joonas Kylmaekorpi w TÅ»!!!
Geest pisze:Kurier Lubelski pisze:Na szczęście okazało się, że ramię jest tylko mocno stłuczone i nasz obcokrajowiec będzie za 2 tygodnie gotowy do jazdy.
No to wszystko jasne, bo przy zwichnięciu barku miałby co najmniej miesiąc z głowy. A jakby co i diagnozy ponownie się zmieniły to w odwodzie jest "nareszcie zadowolony" Jesper B. Jensen.
http://www.sportowefakty.pl/index.php?d ... s_id=74505
Gawrzyk pisze:Jeśli wierzyć w angielskich magików to Joonas będzie odpoczywał tydzień.
http://www.tzlublin.com
Jeśli się tylko potłukł to nie trzeba żadnych magików. Jeśli zwichnął bark to ma minimum 2 tygodnie usztywnienia oraz 2 tygodnie intensywnej rehabilitacji. Sugeruję raczej potłuczenie, ponieważ zabiegi laserowe stosuje się w celu uśmierzenia bólu, natomiast po zwichnięciu zazwyczaj musi się najpierw zrosnąć torebka stawowa.
go! pisze:Talib pisze:, natomiast po zwichnięciu zazwyczaj musi się najpierw zrosnąć torebka stawowa.
Wybity bark to samo co zwichnięcie?
Widzieliście jak to robi Mel Gibson w Zabójczej Broni?
Jebut o ścianę i mozna się dalej ścigać
Jak to zwał, tak zwał. Najważniejsze jest, czy pękła torebka stawowa i jak duży jest ubytek w panewce kości. Oczywiście można to leczyć podobnie jak Mel Gibson, ale wtedy kontuzja będzie się odnawiać.
to gdzie leży prawda?raz podają że miał nastawiany bark w znieczuleniu a raz że jest tylko potłuczony?
czy zawsze musi być tyle prawd ilu ludzi?
osobiście mam nadzieję ze jednak tylko potłuczenie bo brak obco to poważne osłabienie w play-offach a obejrzało by się ciekawy meczyk.
czy zawsze musi być tyle prawd ilu ludzi?
osobiście mam nadzieję ze jednak tylko potłuczenie bo brak obco to poważne osłabienie w play-offach a obejrzało by się ciekawy meczyk.
Gawrzyk pisze:JAG pisze:to gdzie leży prawda?raz podają że miał nastawiany bark w znieczuleniu a raz że jest tylko potłuczony?
czy zawsze musi być tyle prawd ilu ludzi?
trzeba wiedziec kogo słuchać a wtedy prawdę łatwo znaleźć...
PS.
Jeszcze jedna mała (po namysle duża) uwaga, żeby nie było, iż wiem co się stało naszemu straniero.
Napisałem ile trwa leczenie potłuczonego barku, a ile zwichniętego/wyłamanego/ wybitego*. Ze strony oficjalnej wyczytałem:
"Pierwsze diagnozy mówiły o wybitym lewym barku. Po specjalistycznych badaniach w szpitalu, diagnoza została potwierdzona. Joonas pod narkozą przeszedł krótki zabieg polegający na nastawieniu kości."
czyli według mojej wiedzy zwichnięcie.
Następnie czytam:
"Teraz, chociaż, nie czuję bólu po narkozie, wcześniej nie mogłem ruszyć w ogole lewą ręką. Żebym mógł wydostać się z kevlaru trzeba go było rozcinać."
Racja, po narkozie nie odczuwa się bólu, później jest nieco gorzej...
"Lekarze w Lublinie zalecili mi przerwę w startach na około 3-4 tygodnie i chcieli założyć gips."
Nie dziwiÄ™ siÄ™...
"Teraz jadę do Anglii do swoich specjalistów od takich urazów. Myślę, że po zabiegach u nich, po laserach będę zdolny do jazdy już w przyszłym tygodniu - mówił Joonas."
No to fajnie, że chłopak ma tak dobre samopoczucie (może jeszcze narkoza działała...). A teraz małe pytanko do Tych Co Wiedzą: No i jaka była "angielska" diagnoza? Tydzień?
Żeby dalej nie nudzić, zwichnął bark? Może i tak. Lekarze powiedzieli mu (i Gawrzykowi),że wróci za tydzień na tor? Może i tak. Będzie miał takie kontuzje w przyszłości, będzie to się nazywało nawykowe zwichnięcie barku (lewego).
* wybierz sobie sam/a ładniejsze określenie
Trzeba było tak od razu, a nie:
Zresztą, czy ja napisałem coś więcej poza moją wiedzą w temacie? Gdyby, nie było to dosyć jasne, nie obejmuje ona informacji na temat, czy Kylmakorpi miał potłuczony/zwichnięty/usunięty przez kosmitów bark. Jak dla mnie facet zwichnął bark (z tego co piszesz nie pierwszy raz) więc wie jak to boli i co z tym robi, i jak to leczy oraz, że będzie się to powtarzać (również w tak niegroźnych sytuacjach na torze jak wczoraj). Mam nadzieję, że Ty również jako skromny kibic będziesz miał tego świadomość...
FINITO, BENITO, TUTTI PIERDUTTI!
Gawrzyk pisze: trzeba wiedziec kogo słuchać a wtedy prawdę łatwo znaleźć...
Zresztą, czy ja napisałem coś więcej poza moją wiedzą w temacie? Gdyby, nie było to dosyć jasne, nie obejmuje ona informacji na temat, czy Kylmakorpi miał potłuczony/zwichnięty/usunięty przez kosmitów bark. Jak dla mnie facet zwichnął bark (z tego co piszesz nie pierwszy raz) więc wie jak to boli i co z tym robi, i jak to leczy oraz, że będzie się to powtarzać (również w tak niegroźnych sytuacjach na torze jak wczoraj). Mam nadzieję, że Ty również jako skromny kibic będziesz miał tego świadomość...
FINITO, BENITO, TUTTI PIERDUTTI!
Gawrzyk pisze: Ale musi przejść jeszcze specjalistyczne badania, bo polskim lekarzom nie za bardzo ufa.
Zupelnie bezpodstawny brak zaufania do tutejszych lekarzy
P.S. Mam nadzieje ze Joonas nie trafil z barkiem do tego artysty, bo inaczej bedzie potrzebowal paru poprawek a z tygodnia przerwy zrobia sie ze trzy sezony. Spec od chirurgii wyrzadzal wiecej szkody niz sam uraz - chyba rzeczywiscie lepiej, ze Fin bedzie kontynuowal leczenie w Anglii - paru tamtejszych lekarzy ma spore doswiadczenie w skutecznym i szybkim leczeniu zuzlowych kontuzji. Choc jezeli jest ryzyko, ze przyspieszenie w tej kwestii moze spowodowac czeste odnawianie sie kontuzji - to zycze Joonasowi cierpliwosci i spokojnego zaleczenia urazu. Nawet kosztem nieobecnosci na Rzeszowie, choc bardzo by nam sie przydal i z checia by sie obejrzalo jego szarze. Ale... nie tylko w tym sezonie wiec... lepiej niech do konca wyleczy kontuzje! Pozdrawiam
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Talib - wniosek drugi: jak gosc ma wybor, to raczej wybral dobrze. Ja wyboru nie mialem, tylko mnie zawiezli tam gdzie byl rejon i tyle
. Jeszcze jeden wniosek - przed trzecim podejsciem obejrzal mnie dr Tyndel i moze dzieki temu wszystko wreszcie poszlo jak nalezy. A ze dr Tyndel jest blisko zawodow zuzlowych to moze nie dal Joonasowi zrobic krzywdy w naszym szpitalu 
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Talib pisze:Wniosek czwarty: Nie wymieniaj personaliów na forum.
Wniosek piąty: Lecz się gdzie chcesz, Joonas zresztą także. Różnica polega na tym, że wyniki jego kuracji mnie obchodzą, Twoje bez obrazy nie.
Pare personaliow na forum pada, a wspomniana osoba jest lekarzem zawodow wymienianym w programie, wiec takze osoba publiczna - mysle, ze chocby z tego wzgledu nie stanowi tajemnicy, ze po urazach zajmuje sie naszymi zawodnikami. Tajemnica z tego taka sama jak ta, kto byl sedzia meczu albo kierownikiem druzyny.
Joonas woli leczyc sie w Anglii, Lee tez w tamtym roku szybko sie zawinal z naszego szpitala. Wielu polskich zuzlowcow na kuracje tez jedzie na Wyspy Brytyjskie, bo tamtejsi lekarze maja doswiadczenie i sprzet, zeby z roznymi "zuzlowymi" urazami skutecznie walczyc.
Za dlugi temat na dyskusje i nie ten watek ani nie to forum, ale polska sluzba zdrowia zeby leczyc sama wymaga uleczenia. Za Twoj "brak zainteresowania" obrazam sie smiertelnie, bez kwiatow w "Wybacz mi", cysterny piwa i przepraszalnego banera 2 na 3 metry na meczu decydujacym o wejsciu do E-ligi oraz wzmianki pokutnej w programie zawodow nie gadam z Toba na forum
Zeby zakonczyc dyskusje na temat personaliow, sluzby zdrowia itp. dopisze tylko raz jeszcze, ze licze na Joonasa jezeli juz nie w tym, to w calym przyszlym sezonie. Pozdrawiam
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Jestem przekonany, że juz nie zobaczymy Joonasa w barwach lubelskiego klubu w tym roku, bez wzgledu na to czy powróci na tor za tydzień czy za miesiąc.
Ze wzgledów finansowych nie ma sensu ściągać go na mecze z Rzeszowem - z Kylmakorpim czy bez i tak dostaniemy w d... .
Powyższe wyczytałem w myślach GTW.
Ze wzgledów finansowych nie ma sensu ściągać go na mecze z Rzeszowem - z Kylmakorpim czy bez i tak dostaniemy w d... .
Powyższe wyczytałem w myślach GTW.
chyba go jednak zobaczymy, żle czytasz myśli
" Mecz z Krosnem to już historia. W tygodniu poprzedzajÄ…cym mecz z MarmÄ… powtarzamy wariant zgrupowania, który siÄ™ sprawdziÅ‚. W meczu z rzeszowianami mamy coÅ› do udowodnienia – zapowiedziaÅ‚ dyrektor JarosÅ‚aw Siwek.
Prezes klubu Leszek Kępa rozmawiał po meczu z przedstawicielami samorządów wojewódzkiego i lubelskiego. Usłyszał zapewnienia o wsparciu finansowym jeszcze w tym sezonie."
" Mecz z Krosnem to już historia. W tygodniu poprzedzajÄ…cym mecz z MarmÄ… powtarzamy wariant zgrupowania, który siÄ™ sprawdziÅ‚. W meczu z rzeszowianami mamy coÅ› do udowodnienia – zapowiedziaÅ‚ dyrektor JarosÅ‚aw Siwek.
Prezes klubu Leszek Kępa rozmawiał po meczu z przedstawicielami samorządów wojewódzkiego i lubelskiego. Usłyszał zapewnienia o wsparciu finansowym jeszcze w tym sezonie."
Susic pisze:Jestem przekonany, że juz nie zobaczymy Joonasa w barwach lubelskiego klubu w tym roku, bez wzgledu na to czy powróci na tor za tydzień czy za miesiąc.
Ze wzgledów finansowych nie ma sensu ściągać go na mecze z Rzeszowem - z Kylmakorpim czy bez i tak dostaniemy w d... .
Powyższe wyczytałem w myślach GTW.
Sens sciagania Joonasa jak najbardziej jest - wprawdzie w tym roku do E-ligi nie wejdziemy, ale robi mi roznice, czy zobacze (podkreslam - zdrowego) Fina na przyczepnym torze w meczu z Rzeszowem czy obejrze mecz bez naszego obco na torze twardym. Ten pierwszy wariant daje nadzieje na wielki emocje (gdyby nie Joonas, co bysmy zapamietali z meczu z Gorzowem?), ten drugi to pewnie porazka bez walki i nuda na torze. Wiekszosc forumowiczow z pewnoscia i tak przyjdzie na mecz, ale sporo kibicow odpusci mecz widzac, ze nie mozna liczyc ani na wygrana, ani na emocje. Pozdrawiam
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
boxing pisze:[ale robi mi roznice, czy zobacze (podkreslam - zdrowego) Fina na przyczepnym torze w meczu z Rzeszowem czy obejrze mecz bez naszego obco na torze twardym.
Hmmm, z czego by tu zrobić przyczepny tor? Może każdy kibic się zobowiąże że przyniesie 10 kilo nawierzchni i może z jeden łuk usypiemy...
