Żużlowe różności
nic nie zaprezentowal... jednak byl to jego pierwszy mecz po kontuzji nogi i sam mowil, ze jeszcze nie czuje sie najlepiej, bo gdy juz mu wyjeli sruby i mialo isc ku dobremu to wdala sie jakas infekcja i znowu wszystko sie odwleklo... co do startow w Polsce powiedzial, ze moze za rok za dwa sprobowal by swoich sil, jednak w takiej dyspozycji mialby problemy z zalapaniem sie do skladu w drugiej lidze... bylo to bardzo pechowe spotkanie dla gospodarzy... na poczatku jako, ze bylo bardzo slonecznie sedzia zawodow (notabene Frank Ebdon) nakazal obwicie polac tor i podczas tych prac torowych zepsula sie polewaczka, ktora zastapil samochod... strazy pozarnej, kiedy juz zawodnicy wyjechali do pierwszego biegu okazalo sie, ze zepsula sie maszyna startowa... proby naprawy tego widocznie skomplikowanego urzadzenia spalily na panewce, dlatego postanowiono startowac na tzw. zielone swiatlo... sedzia co prawda staral sie wylapywac lotne starty i takich delikwentow ustawial od razu 15m. z tylu ale nie zawsze mu sie to udawalo... kiedy do swojego pierwszego biegu wyjechal jeden z ulubiencow publicznosci Francuz Mathieu Tresarrieu jego motocykl zdefektowal, a jako, ze zaden z kolegow nie kwapil sie z pozyczeniem swojego naprawa zajela mu dwa stracone starty (czyt. wykluczenia za przekroczenie czasu 2 minut) mecz zakonczyl sie przegrana gospodarzy w stosunku 46:47... a oto jak punktowali poszczegolni zawodnicy:
Reading 46
1. Jamie Westercott 0, 0, 0 = 0
2. Zdenek Simota 2, 1, 3, 3, 1 = 10
3. Andrew Appleton 1, 1, 1', 3 = 6+1
4. Mathieu Tresarrieu 0, M, 2, 3 = 5
5. Matej Zagar 3, 6!, F, 3, 3 = 15
6. Chris Johnson 1', M, M, 0 = 1+1
7. Richard Wolff 2, 1, 2', 1, 1, 1, 1 = 9+1
Edinburgh 47
1. Brent Werner 3, 3, 3, 2, 2 = 13
2. Kristain Lund 1, 2', 2, 2' = 7+2
3. Cameron Woodward 3, 0, 1', 2 = 6+1
4. Daniel Nermark 2', 1, 2, 2 = 7+1
5. Rusty Harrison 2, 2', 3, 1', 0 = 8+2
6. William Lawson 3, 3, 0, 0, 0 = 6
7. Robert Ksiezak 0, 0, 0 = 0
z ciekawostek: cholernie ubawilem sie przy tym jak spiker zawodow usilowal wymowic nazwisko Roberta Księżaka... najpierw bylo "what's a unpronounceable surname" a pozniej wykrztusil z siebie "Kozak" prawie jak w filmie "Terminal" z Tomem Hanksem... w najnowszym Speedway Star swoje 5 minut ma Sebastian Truminski po bardzo dobrym wystepie w lidze rosyjskiej... i to by bylo na tyle, pozdrawiam!
Reading 46
1. Jamie Westercott 0, 0, 0 = 0
2. Zdenek Simota 2, 1, 3, 3, 1 = 10
3. Andrew Appleton 1, 1, 1', 3 = 6+1
4. Mathieu Tresarrieu 0, M, 2, 3 = 5
5. Matej Zagar 3, 6!, F, 3, 3 = 15
6. Chris Johnson 1', M, M, 0 = 1+1
7. Richard Wolff 2, 1, 2', 1, 1, 1, 1 = 9+1
Edinburgh 47
1. Brent Werner 3, 3, 3, 2, 2 = 13
2. Kristain Lund 1, 2', 2, 2' = 7+2
3. Cameron Woodward 3, 0, 1', 2 = 6+1
4. Daniel Nermark 2', 1, 2, 2 = 7+1
5. Rusty Harrison 2, 2', 3, 1', 0 = 8+2
6. William Lawson 3, 3, 0, 0, 0 = 6
7. Robert Ksiezak 0, 0, 0 = 0
z ciekawostek: cholernie ubawilem sie przy tym jak spiker zawodow usilowal wymowic nazwisko Roberta Księżaka... najpierw bylo "what's a unpronounceable surname" a pozniej wykrztusil z siebie "Kozak" prawie jak w filmie "Terminal" z Tomem Hanksem... w najnowszym Speedway Star swoje 5 minut ma Sebastian Truminski po bardzo dobrym wystepie w lidze rosyjskiej... i to by bylo na tyle, pozdrawiam!
carpe diem!
- cheeroke_re
- Posty: 59
- Rejestracja: 17 kwietnia 2005, o 16:55
- Lokalizacja: Wawa/Lublin
- cheeroke_re
- Posty: 59
- Rejestracja: 17 kwietnia 2005, o 16:55
- Lokalizacja: Wawa/Lublin
co do startów naszych zawodnikow w GP to Pepe faktycznie nigdy nie błyszczał, udawały mu się pojedyncze zawody i nic więcej
Jednak po tym sezonie nominacje dostaje aż 7 zawodnikow
Licząc, że utrzyma się tylko Hampel to przynajmniej 2 naszych żużlowców dostanie "wolny numer". Myśle, że na pewno Gollob i właśnie Protas, ew. Walasek
Co do Chrzana to jego jazde pozostawie bez komentarza
, Pokemon słusznie zauważył - rok temu nasi krajowcy potrafili z nim wygrywać, a teraz Chrzan jeździ w GP, a właściwie to na GP bardziej w roli widza
przynajmniej miejscówe ma niezłą 
- kleczes_GKM
- Szkółkowicz
- Posty: 178
- Wiek: 39
- Rejestracja: 5 lipca 2004, o 10:11
- Lokalizacja: Grudziądz
- Kontakt:
Ostatnio jeden z Grudziadzkich forumowiczow przejezdzal w okolicach Lublina i wybral sie na grob śp. Roberta Dadosa... Jak sam opisywal:
http://www.gtz.grudziadz.net/forum/view ... 8321#28321
Grob nie wyglada za ciekawie i wyszedl z propzycja zoorganizowania Składki wsrod Kibicow Lublina, Wroclawia i Grudziadza na zrobienie Pomnika, bo teraz to chyba tylko My Kibice, a takze Najblizsza Rodzina o Robercie pamietamy, dla Dzialaczy byl "tylko" zawodnikiem... Jego zona, takze nie kwapi sie do tego aby Grob DaDiego wygladal " w miare" ostania Nadzieja jest w Nas.... Wiecej narazie nie bede pisal czekam na odzew z Waszej strony
http://www.gtz.grudziadz.net/forum/view ... 8321#28321
Grob nie wyglada za ciekawie i wyszedl z propzycja zoorganizowania Składki wsrod Kibicow Lublina, Wroclawia i Grudziadza na zrobienie Pomnika, bo teraz to chyba tylko My Kibice, a takze Najblizsza Rodzina o Robercie pamietamy, dla Dzialaczy byl "tylko" zawodnikiem... Jego zona, takze nie kwapi sie do tego aby Grob DaDiego wygladal " w miare" ostania Nadzieja jest w Nas.... Wiecej narazie nie bede pisal czekam na odzew z Waszej strony
-
Siwek Patataj
W Åodzi nowy klub???
Żegnam Państwa, miło było niektórych z Was poznać, także osobiście. Ten klub do farsa.
pozdrwiam
lucki73
pozdrwiam
lucki73
Ostatnio zmieniony 11 sierpnia 2005, o 13:28 przez Siwek Patataj, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciek pisze:ale poleciał w góre:( wiadomo czy coś sobie zrobil??![]()
Żużlowiec Unii Tarnów Janusz Kołodziej wygrał finał Srebrnego Kasku, który odbył się w czwartek w Tarnowie, ale moralnym triumfatorem był jego klubowy kolega Marcin Rempała. Zawodnik "Jaskółek" zastąpił w turnieju mającego upadek już w pierwszym wyścigu Mateusza Szczepaniaka z Włókniarza, który ze złamanym nosem i wybitymi zębami, na szczęście chyba bez poważniejszych urazów, został odwieziony do szpitala.
http://www.przegladzuzlowy.pl
METHANOL ADVENTURE TEAM
grzesieck pisze:Mateusza Szczepaniaka z Włókniarza, który ze złamanym nosem i wybitymi zębami, na szczęście chyba bez poważniejszych urazów, został odwieziony do szpitala.
Następny...
PS. Mam wrażenie że gdyby bandy nie były dmuchane to by tak nie pofrunął
Tylko wtedy nie wiadomo w co by pieprznÄ…Å‚..
wojteko pisze:Smirnek pisze:Gdzie jest grób Roberta Dadosa bo nie mogę sobie prypomnieć?
w Garbowie I kolo stacji paliw-cmentarz (niesposob niezauwazyc) glowna brama do konca cmentarza po prawej stronie w rogu .......mysle ze znajdziesz
dodam jeszcze że jedzie się przez plac przy kościele,a grób jest bodajże w czwartym rzędzie od ogrodzenia.
orientuje sie ktoś czy będzie mozna obejrzeć na jakimś kanale powtórkę finału SK,a może ktoś nagrywał i mógłby pożyczyc na 1 dzień?
Tu http://www.foto.zuzel.prv.pl/ sÄ… foty z upadku.
Re: W Åodzi nowy klub???
lucki73 pisze:Za SportowymiFaktami.pl, na temat nowego klubu w Åodzi:SportoweFakty.pl pisze:Skrzydlewski zapowiada, że chce powoÅ‚ać nowe stowarzyszenie, które bÄ™dzie wolne od dÅ‚ugów. Stary klub ma zostać zlikwidowany....
Skrzydlewski zdementował także pogłoski, jakoby prezesem nowego klubu miałaby zostać jego córka ? Joanna. - Ani mnie, ani Joasię nie interesuje prezesura w nowym klubie. Faktem jest tylko to, że zespół utrzymywać będzie firma H. Skrzydlewska - Wyjaśnił.
Głupi jakiś, czy cuś??? Nie nauczył się chyba od Pana Leszka Kępy jak właściwie sprawować władzę na dwóch stołkach. Może na jakieś korepetycje by przyszedł??? Jeszcze go okradną i to dopiero będzie. Widać, że biznesmenik od ogórków z niego, a nie prawdziwy Prezes przez duże "P".
pzdr.
lucki73
O Witusia siÄ™ nie martw, korepetycji to mógÅ‚by sam udzielać (również w Lublinie), w koÅ„cu to szkoÅ‚a herr Grajewskiego. Biznesmenik z niego od pogrzebów, a nie ogórków, a w tej branży "skórzana" Åódź stanowi jak na razie nieosiÄ…galny dla reszty kraju wzór, wiÄ™c kogo jak kogo, ale Witusia nikt nie okradnie. MiaÅ‚ pralniÄ™ w Widzewie, ma w Koluszkach, bÄ™dzie miaÅ‚ w TÅ» Åódź. ZresztÄ… chyba już w przyszÅ‚ym sezonie bÄ™dzie okazja, żeby skonfrontować bezpoÅ›rednio wyniki dziaÅ‚alnoÅ›ci wspomnianego pana podczas meczu żużlowego...
go! pisze:grzesieck pisze:Mateusza Szczepaniaka z Włókniarza, który ze złamanym nosem i wybitymi zębami, na szczęście chyba bez poważniejszych urazów, został odwieziony do szpitala.
Następny...![]()
PS. Mam wrażenie że gdyby bandy nie były dmuchane to by tak nie pofrunął
Tylko wtedy nie wiadomo w co by pieprznÄ…Å‚..
Upadek Miskowiaka
mam wrazenie, ze to te dmuchany bandy dzialaja jak katapulty...
METHANOL ADVENTURE TEAM
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
JAG pisze:z tymi bandami to dziwna sprawa.zawsze sądziłam że ich działanie polega niejako na "wchłanianiu"a nie na odbijaniu
Generalnie to chyba chodzi o to, że banda powinna pękać, pochłaniając w ten sposób cały/ większość impetu. Jeśli nie pęknie to chyba efekt nie trudno przewidziec - ponieważ banda nie może odbić się od zawodnika (jak piłka od ziemi) to zawodnik odbija się od bandy....
Ona chyba nie ma pękać tylko ma jakieś takie magiczne wentylki, które w momencie uderzenia przez coś/kogoś spuszczają powietrze tak aby "wchłaniać" to/tego co/kto w tę bandę uderza - tak to przynajmniej wygląda teoretyczniego! pisze:JAG pisze:z tymi bandami to dziwna sprawa.zawsze sądziłam że ich działanie polega niejako na "wchłanianiu"a nie na odbijaniu
Generalnie to chyba chodzi o to, że banda powinna pękać, pochłaniając w ten sposób cały/ większość impetu. Jeśli nie pęknie to chyba efekt nie trudno przewidziec - ponieważ banda nie może odbić się od zawodnika (jak piłka od ziemi) to zawodnik odbija się od bandy....
Myślę, że idealnego rozwiązania nie ma, no chyba że robić tor szerokości 50 metrów i po prostu ograniczać go liniami z obu stron a nie tylko od "małej"
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...


