Szkółka
-
Siwek Patataj
lucki73 pisze:Regdal pisze:Jeśli dyro nie cofnie swojej decyzji o zakazie trenowania w Lublinie niektórych adeptów to proces "podbierania" naszych talentów do innych klubów stanie sie faktem.
Regdal, jakich adeptów ja się pytam? Adepci to są powyżej 15 roku życia, hehehe. Bądź choć odrobinkę konsekwentny, proszę.
Nie może cofnąć, bo przecież chłopcy poniżej 15 roku życia w ogóle na żużlowy tor nie mogą wyjechać, nie pamiętasz już co pisałeś wczoraj i z takim namaszczeniem próbowałeś mi wytłumaczyć ???
Panie Siwek, niech Pan nie słucha złych rad. Jak będą mieli 15 lat, to niech przychodzą, a póki co niech sobie na rowerkach śmigają wokół bloku, albo na rzeszowskim torze, który wyjęty jest chyba spod przepisów PZM-ot.
z prawnicznym pozdrowieniem
lucki73
PS. Ehh, szkoda słów.
Mądry prawniku zza komputerowej klawiatury,jak nie wiesz o kogo chodzi to nie zabieraj głosu,Klimek,Polak i Michał Bałabuch ,bo ich ta decyzja dotyczy,mają ukończone 15 lat ,więc nie popisuj się bezzasadnie swoim tradycyjnym cwaniactwem.
Witam
Lucki73: ( to chyba
)... sarkazm? (Wybacz, nie czytałem ostatnich twoich odp. w tym temacie, wiec nie jest to dla mnie aż tak oczywiste)
Regdal: teraz moze i mają te 15 lat ale wtedy kiedy zaczynali "trenować" na lubelskiem torze? ... 15 latek wspaniały wiek... aż by się chciało cofnąć "kilka latek" wstecz i potrenować jako "adept" naszego klubu. Tylko, że na rowerze to nie wypada, bo niestety szprzetu odpowiedniago i kiedyś i teraz bym nie miał ( i podejrzewam, że większość z nas również). No nic.. nie dość, ze trzeba się cofnąć w czasie to jeszcze i w miejscu by udać sie do
.. Rzeszowa.
Lucki73 (ponownie): Tylko prosze nie zaczynaj kolejnej dysputy "prawniczej", albo jak już to zawieraj to w kilku linijkach (lub skorzystaj z PW), bo naprawde czytanie (przydługiego) dialogu pomiędzy dwiema osobami nie jest zbyt interesujące i poprostu takie posty wiele osób omija.
Pozdrawiam...
Kalhorn
Lucki73: ( to chyba
Regdal: teraz moze i mają te 15 lat ale wtedy kiedy zaczynali "trenować" na lubelskiem torze? ... 15 latek wspaniały wiek... aż by się chciało cofnąć "kilka latek" wstecz i potrenować jako "adept" naszego klubu. Tylko, że na rowerze to nie wypada, bo niestety szprzetu odpowiedniago i kiedyś i teraz bym nie miał ( i podejrzewam, że większość z nas również). No nic.. nie dość, ze trzeba się cofnąć w czasie to jeszcze i w miejscu by udać sie do
Lucki73 (ponownie): Tylko prosze nie zaczynaj kolejnej dysputy "prawniczej", albo jak już to zawieraj to w kilku linijkach (lub skorzystaj z PW), bo naprawde czytanie (przydługiego) dialogu pomiędzy dwiema osobami nie jest zbyt interesujące i poprostu takie posty wiele osób omija.
Pozdrawiam...
Kalhorn
To wszystko prawda już od dawna,więc wydaje się że Ameryki nie odkryłeś.
Napisz jeszcze proszę na czym polega jazda na mini torze , na jakim sprzęcie i za jaką kasę się tę "zabawę" uprawia.Zapewne wielu zainteresuje też jaka jest droga od mini toru do jazdy na 500-tce na torze normalnym i ilu z tych co teraz tam zaiwaniają wyrośnie na wartościowych zawodników.Fakty są takie że zazwyczaj wielu po przesiadce na duży motor przeżywa rozczarowanie,a tylko nieliczni zostają żużlowcami.
Nie chcę się zapierać,ale wydaje mi się ,że zabawy w mini speedwaya nie da się porównać do jazdy na użym owalu.To dwie inne bajki.
W takich krajach jak Dania czy Szwecja ,jest też wiele minitorów, i tam od wielu lat (nie kluby) tylko rodzice inwestują w swoich synów,z tą różnicą,że potem jak już zostają żużlowcami to żaden klub nie wyciąga ręki po jakiekolwiek pieniądze za przynależność klubową bądź też wyszkolenie.
W związku z powyższym powstaje pytanie : jaki jest procentowy udział w kosztach wyszkolenia adepta klubu tż sipma w stosunku do wydatków poniesionych przez rodziców naszych szkółkowiczów ,i jak potem to sie ma do konsekwencji wynikających z przynależności klubowej zawodników po zdaniu egzaminu na certyfikat ?
Napisz jeszcze proszę na czym polega jazda na mini torze , na jakim sprzęcie i za jaką kasę się tę "zabawę" uprawia.Zapewne wielu zainteresuje też jaka jest droga od mini toru do jazdy na 500-tce na torze normalnym i ilu z tych co teraz tam zaiwaniają wyrośnie na wartościowych zawodników.Fakty są takie że zazwyczaj wielu po przesiadce na duży motor przeżywa rozczarowanie,a tylko nieliczni zostają żużlowcami.
Nie chcę się zapierać,ale wydaje mi się ,że zabawy w mini speedwaya nie da się porównać do jazdy na użym owalu.To dwie inne bajki.
W takich krajach jak Dania czy Szwecja ,jest też wiele minitorów, i tam od wielu lat (nie kluby) tylko rodzice inwestują w swoich synów,z tą różnicą,że potem jak już zostają żużlowcami to żaden klub nie wyciąga ręki po jakiekolwiek pieniądze za przynależność klubową bądź też wyszkolenie.
W związku z powyższym powstaje pytanie : jaki jest procentowy udział w kosztach wyszkolenia adepta klubu tż sipma w stosunku do wydatków poniesionych przez rodziców naszych szkółkowiczów ,i jak potem to sie ma do konsekwencji wynikających z przynależności klubowej zawodników po zdaniu egzaminu na certyfikat ?
Taki sam drogi regdalu jak rodzice chlopaków przychodzacych do Wrocławia po to żeby zdać licencje co jest rownoznaczne z podpisaniem kontraktu na jeden sezon. Zauwaz tylko jedna rzecz, nikt o zdrowych zmysłach nie popcha chłopaka na drugi koniec Polski na egzamin na licencje. Jesli taki Marcinkowski ma w dupie dojazdy do Lublina i woli siedzieć na dupie to co dopiero Klimek. Przeciez jest szkoła znajomi, a do tego tam takich juniorow bedzie 10ciu i wez sie tu przebij do skladu na zwykłą lige młodzieżową. Gdzie sens, gdzie logika. U nas ma praktycznie gwarancje startów od pierwszego sezonu po licencji !!! Co mu przyjdzie z grzania ławy we Wrocku ?? Jestem niemal pewien, że nie poradzi sobie z zadnym młodym trenujacym tam od paru lat.
Shack pisze:Taki sam drogi regdalu jak rodzice chlopaków przychodzacych do Wrocławia po to żeby zdać licencje co jest rownoznaczne z podpisaniem kontraktu na jeden sezon. Zauwaz tylko jedna rzecz, nikt o zdrowych zmysłach nie popcha chłopaka na drugi koniec Polski na egzamin na licencje. Jesli taki Marcinkowski ma w dupie dojazdy do Lublina i woli siedzieć na dupie to co dopiero Klimek. Przeciez jest szkoła znajomi, a do tego tam takich juniorow bedzie 10ciu i wez sie tu przebij do skladu na zwykłą lige młodzieżową. Gdzie sens, gdzie logika. U nas ma praktycznie gwarancje startów od pierwszego sezonu po licencji !!! Co mu przyjdzie z grzania ławy we Wrocku ?? Jestem niemal pewien, że nie poradzi sobie z zadnym młodym trenujacym tam od paru lat.
Czy sobie poradzi czy nie ,czas pokaże,natomiast co do wartoÅ›ci obcych juniorów to przekonaÅ‚ nas obecny sezon,(Dominiczak,Åšmieja,Åyko).Wielu kibiców twierdzi,że to "odrzuty" z innych klubów,które przyszÅ‚y do Lublina jeździć za "czapkÄ™ Å›liwek".Czy inni którzy też siÄ™ nie Å‚apiÄ… do ligi sÄ… od nich lepsi ? A ile juz lat oni uprawiajÄ… żużel ? Czy chcesz powiedzieć że wielu innych prezentuje znakomity pozim,tylko nie chcÄ… przyjść do Lublina ?(Marcinkowski)
Regdal: Åyko, Dominiczak, Åšmieja przyszli do Lublina po to żeby JEZDZIC a nie być 5tym rezerwowym w Czewie, Zielonce czy Rybniku. A Klimek pcha sie na takiego wÅ‚aÅ›nie rezerwowego do Wrocka. Do Wrocka gdzie obok jest od ch... minitorów. Jesli już gdzies odchodzić to po pierwsze blisko (Rzeszów, Tarnów, Krosno)a po drugie tam gdzie bÄ™dzie miaÅ‚ zagrawantowany start w lidze. JeÅ›li oczywiÅ›cie nie Å‚aska zostać w Lublinie i być podstawowym juniorem.
-
Siwek Patataj
-
Siwek Patataj
Gawrzyk pisze:Największe koszty ponieśli rodzice, ile kosztowało przygotowanie treningów to też można policzyć. Konsekwencje po zdaniu licencji w jakimkolwiek klubie są zapisane w regulaminie i jest to w przypadku wielu żużlowców wobec nich niesprawiedliwe. Ile razy to trzeba Ci powiedzieć bo powatarzasz to jak mantre.
W takim razie niech ktoś te koszty zbilansuje,porówna z kwotami zainwestowanymi przez rodziców i wtedy procentowo pomniejszy kwotę "odstępnego" która regulaminowo przysługuje klubowi i zaproponuje aneks do przynależności klubowej naszych szkółkowiczów.Myślę,że dogadać się zawsze można,ale nie metodą - daj nam papiery,bo inaczej nie będziesz mógł trenować na lubelskim torze.
Przykład Piaszczyńskiego pokazuje ,że adepci wcale nie muszą zdawać licencji pod szyldem klubu x czy y,na szczęście jest kilka innych wariantów.
-
Siwek Patataj
Gawrzyk pisze:Regdal, status prawny Rafała jest trochę inny niż Piaszczyńskiego. Ale to już zupełnie inna bajka.
Czy możesz przybliżyć nieco ten status ? Czy masz na mysli jakąś przynależność do klubu ?
Piaszczyński miał trochę podobne problemy w Ostrowie jak teraz papa Klimek w Lublinie i jakoś z nich wybrnął,więc ...?
-
K.A.M.I.L.
- Zawodowiec
- Posty: 1210
- Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
- Lokalizacja: Southampton
- Kontakt:
http://www.przegladzuzlowy.pl/news_lubl ... 1089882847
Jestem bardzo ciekawy czy te słowa okażą się prawdą.
Pozdrawiam
Jestem bardzo ciekawy czy te słowa okażą się prawdą.
Pozdrawiam
MOTOR LUBLIN
Mam przed sobą książeczkę //KURMANEK ...jakiego pamiętamy// .Piszę dla tych którzy nie mogli się dogadać jeżeli chodzi o wiek ile trzebamiec zeby jeżdzic .pisze trener JAN GRABOWSKI o RAFALE ,,Przypominam sobie jak przyszedł do szkółki szczuplutki i mały chłopak,który miał 13 lat a wyglądał na 10lat do żużla miał smykałkę chodz z trudemz motocykla nogami dosięgał toru . Najpierw traktował to jak zabawę, ale póżniej spostrzegłem ze zaczął się ścigać . Pod moim okiem przeszedł wszystkie szczeble żużlowego treningu i każdy pokonywał z łatwoscią ,// Winika z tego że niemiał jeszcze 15 lat jak usiadł na motocykl
fanta pisze:(...)Piszę dla tych którzy nie mogli się dogadać jeżeli chodzi o wiek ile trzebamiec zeby jeżdzic (...)Winika z tego że niemiał jeszcze 15 lat jak usiadł na motocykl
Droga fanto. Przeczytaj dokładnie ten temat Jest tam napisane ile trzeba mieć lat i jest to podparte regulaminem PZM. Nie wiem od kiedy obowiązują te przepisy, ale coś mi podpowiada, że gdy nieodżałowany Rafał zaczynał swoją przygodę ze speedway'em, takowych jeszcze nie było (pewnie się mylę, proszę o korekte jakby co).
PS Gratuluję postępów w opanowaniu języka polskiego, już nawet książki czytasz i piszesz w miare poprawnie
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
sadychor pisze:(pewnie siÄ™ mylÄ™, proszÄ™ o korekte jakby co)
Również wydawało mi się, że to jakiś noiwy przepis ale ja też mam książeczkę
Książeczka wydana została w 1994 roku więc dosyć dawno. I nie wiem o co w tym wszystkim chodzi bo chyba w żadnym klubie ten próg wiekowy nie jest przestrzegany
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
-
Siwek Patataj
http://stal.rzeszow.pl/news/fullnews.php?id=1103
na jednej z fot Południowej Ligi Młodzieżowej widac zawodnika, który bardzo przypomina młodego Bałabucha. Chyba zaprzedał się na dobre marnym jozkom
ale wstyd 
na jednej z fot Południowej Ligi Młodzieżowej widac zawodnika, który bardzo przypomina młodego Bałabucha. Chyba zaprzedał się na dobre marnym jozkom