26.06.05r. godz 17.30: Motor Lublin vs. KM Ostrów

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

#176 Postautor: JAG » 26 czerwca 2005, o 21:45

totalny blamaż!!!szkoda pisać o tym co zaprezentowali nasi zawodnicy??a Piszcz to zmierza w jakimś niebezpiecznym dla siebie i innych kierunku.
z takim podejściem do jazdy naszych to baraze mamy jak w banku.
mimo skromnego dorobku uważam że Mordel był dziś niestety najlepszym zawodnikiem,zważywszy na wszelkie okolicznosci.

płakać sie chce patrząc na to wszystko.
ciekawe czy niektórzy pójdą po rozum do głowy??
:),czasami :(

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

#177 Postautor: sadychor » 26 czerwca 2005, o 21:53

papi pisze:Jak ktoś chwali Piszcza za dzisiejszy występ to ma chyba nierówno pod sufitem


Jeżeli to było do mnie, to pragnę powiedzieć, że nie chwaliłem jego postawy. Napisałem, że jakoś(ciut lepiej niż ch....o) sobie radził. Jeżeli można pochwalić kogoś po dzisiejszym blamażu, to tylko juniorów i dziewczyny z parasolkami :wink:

fanta pisze:Trudno mi się mysli nie mogę pojąc od czego to zależy to jest to ze ole......sobie treningi kto wtym tygodniu trenował juniorzy i kto ? nawet MAŁY był już w piątek i SMIEJA chociaż nie trenował bo nie miaL w czym a reszta nie żależy im na naszym klubie i jezdzą sobie jak na rowerach czemu gdzie inndziej im wychodzi a unas jedne duże GGGG gdyby potrenowali wiedzieli by jakie mają byc przełożenia i gdzie się najlepiej jedzie . niby klub kupił dwa motory komu


Ło matko, co to :?: Translation please, moja nominacja do umieszczenia w "Aleii" :? :?
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#178 Postautor: Łoptymista » 26 czerwca 2005, o 21:54

Dwie sprawy.
1.Mecz: jujnia totalna.
2.Przyszłość: z taką jazdą nie zasługujemy na I ligę.

roga82
Posty: 55
Rejestracja: 17 października 2004, o 19:57

#179 Postautor: roga82 » 26 czerwca 2005, o 21:58

Niestety porażka totalna. Jedyne co było dobre dzisiaj to pogoda, reszta to beznadzieja. Tak wysokiej porażki się nie spodziewałem, zrozumiałbym 40:50 , nawet 38:52. Meczy wyglądał jakby był na wyjeździe nawet, zero zaangażowania. Niestety teraz to już zrobiło się bardzo nieciekawo i jakoś trudno się spodziewać wygranej z Krosnem. A tamci się cieszą...

O ile jakoś wyciułamy tą pierwszą ligę, to faktycznie będzie trzeba całkowicie przebudować skład. Zostawiłbym Piszcza i Jelenia jako rezerwę, a reszcie podziękować.

Choć dodatkowo Piszcz dzisiaj zachował się jak totalny amator, a już nawet nie myślę o tym aby wspominać że był kreowany na lidera zespołu. Miałby na swoim koncie co najmniej 4 punkty więcej, gdyby nie takie śmieszne błędy, jakby pierwszy raz jeździł na tym torze. Jedyne co go może usprawiedliwić to była kontuzja.

Jelenia można przemilczeć, bo oprócz kilku błędów pojechał w miarę.

Franków... heh, jak patrzę na jego starty, to mi się nawet drobne w kieszeni nie zgadzają. Naprawdę można mieć wrażenie, że on sobie robi jaja ze wszystkich, brak jakichkolwiek ambicji i zaangażowania. Byłem na trenigu w piątek, ktoś powiedział, że Franków przyjedzie w sobotę. Przyjechaliśmy i w sobotę... na darmo. Chyba po dzisiejszym już nikt nie ma wątpliwości aby mu podziękować.

Pietraszko - i chyba jemu też będzie trzeba podziękować. Jest bardzo wolny, a teraz to i nawet starty mu nie wychodzą. Oczywiście na treningach też nie można go zobaczyć.

Jeśli chodzi o juniorów to zastanawiam się czy zakontraktowanie Śmieji cokolwiek zmieniło. Natomiast w przypadku Domina, trzeba się zastanowić co z nim dalej, bo chłopak rozkręca się, mógłby się przydać.

Jurek Mordel - no cóż teraz to chyba trochę za późno.

Podsumowując, po meczu wracaliśmy do Lubartowa zmęczeni i wkurzeni. To był chyba najgorszy i najbardziej dołujący mecz na naszym torze, totalny brak ambicji. Nie wiem na co teraz będzie liczył zarząd, ale realnie patrząc z Krosnem to będzie bardzo ciężko. Bo Grudziądzowi to raczej nie wyrwiemy żadnych punktów.

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

#180 Postautor: Regdal » 26 czerwca 2005, o 21:59

JAG pisze:totalny blamaż!!!szkoda pisać o tym co zaprezentowali nasi zawodnicy??a Piszcz to zmierza w jakimś niebezpiecznym dla siebie i innych kierunku.
z takim podejściem do jazdy naszych to baraze mamy jak w banku.
mimo skromnego dorobku uważam że Mordel był dziś niestety najlepszym zawodnikiem,zważywszy na wszelkie okolicznosci.

płakać sie chce patrząc na to wszystko.
ciekawe czy niektórzy pójdą po rozum do głowy??


Dzisiaj Jurek pojechał bardzo ambitnie,ale chyba sprzęt nie za bardzo pozwalał na dobry wynik.

BR
Senior
Posty: 962
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, o 16:04

#181 Postautor: BR » 26 czerwca 2005, o 22:02

Pierwszy bieg zaskoczenie, Smieja prowadzi, jedzimy na 4:2, niestety dal sie wyprzedzic ale na poczatek mile zaskoczenie.

Drugi bieg znowu remis, Jurek przed startem ma problemy z motorem, wumiana na drugi mimo braku mocy walczy i odpiera ataki na porstej jadac na jednym kole - ludzie wstaja, biją brawa - nadzieja że cos w tym meczu powalczymy :)

W 3 biegu przegrywamy 5:1 - no coz kazdemu sie zdaza czasem

4 bieg Dominiczak przed Frankiem ! szok :shock: cos tutaj jest nie tak...
5 Piszcz i Jelen na 3:3 - mysl ze moze sie rozkrecÄ…
Kolejne 3 biegi - posmiewisko, (chociaz w 7 Jurek walczy ale widac ze brak treningow i nie ten sprzet)

9 bieg - to co zrobił Piszcz poprostu przechodzi ludzie pojecie, za wszelka cene parł do przodu nie pattrzac ze zajezdza Jurkowi droge, ponziej po defekcie Pietrzyka jazda jeden na jeden, a piszcz sie oglada caly czas za siebie czy go nikt nie atakuje :shock:

bieg 10, 11 i 12 - trzy razy pod rzad jedzie Jeleń :shock: w 10 Piszcz ma defekt a moglo byc zwycienstwo zespolu, w 12 jedziemy na 5:1 i Tomek robi fikołka

W 13 biegu Franek az za bardzo chcial... wiec taśma, Adaś spokojnie przywozi 1 pkt

14 to dla mnie zaskoczenie, Pietraszko jezdzi po zewnetrznej !! :shock: o maly wlos nie wyprzedza na dystansie (brawa!)

15 - Ostrów trenuje jazde parą Szczepaniak+ junior Liberski - naszm udaje sie wyprzedzic tego drugiego

PodsumowujÄ…c, mecz mizerny, bez emocji, co poniektorzy kibice opuszczaja stadion, lub zajmuja sie czym innym (czytanie gazet, rozmowy) i od czasu do czasu zerkaja na tor
Nasi zawodnicy nie potrafia jezdzic zespolowo, tor jazdy tak jakby przypadkowy, bezmyslna jazda (wpadanie na siebie, zajezdzanie drogi) w przeciwienstwie do rywali ktorzy pokazali piekna jazde parami


PS. Zabaralem na mecz znajomych ktorzy na żużel przyszli pierwszy raz (mam nadzieje ze nie ostatni). W sumie im sie podobało tylko po ktorymą z kolei biegu słyszałem pytania: "Czemu nasi startuja zawsze ostatni?" - i tym chyba zakoncze swój komentarz do meczu... :cry:
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2005, o 22:15 przez BR, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
luCas
Kadrowicz
Posty: 1806
Rejestracja: 26 stycznia 2004, o 19:52

#182 Postautor: luCas » 26 czerwca 2005, o 22:12

Teraz pewnie posypia sie na mnie gromy, ale jak czytam takie teksty np "mimo wszystko Jurek byl najlepszy bla bla..itd" , to na prawde zastanawiam sie czy ta osoba jest normalna. Poprostu jest slaby, a te wszystkie "niesrzyjajace okolicznosci" ( :shock: :shock: ) wynikaja wlasnie z tego, czasu sie nie cofnie, Jurek nadaje sie bardziej na maskotke niz na zawodnika, wtedy moze bedzie z niego pozytek.
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski

Gardełko
Posty: 19
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, o 10:56
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#183 Postautor: GardeÅ‚ko » 26 czerwca 2005, o 22:16

:oops:
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2005, o 22:21 przez GardeÅ‚ko, łącznie zmieniany 1 raz.

Gardełko
Posty: 19
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, o 10:56
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#184 Postautor: GardeÅ‚ko » 26 czerwca 2005, o 22:16

Jedynym zawodnikiem z Lublina któremu można poświęcić dzisiaj posta jest Jeleniewski.
Drużyna z Ostrowa przygotowana perfekcyjnie i spasowana z torem jakby go znała od wieków. Jeleniewski jako pierwszy wyciągnął wnioski po pierwszym swoim biegu i efekty było widać . Dla mnie najlepszym wyścigiem był bieg 12 kidey to Jeleń walczył zawzięcie z Jędrzejakiem aż ten się na niego obraził ( tak to wyglądało kiedy po wyścigu Jeleń machał do Jędrzejaka dziękując za walkę a ten odjechał i "nie zauważył " tego gestu)
Focus nic nie pokazał oprócz tego ,że jeździ też po zewnętrznej.
Mordel - no cóż cudów nie ma , trzeba się wjeździć ( nie można wszystkiego zwalać na sprzęt , chociaż chęć walki jest)
Piszczowi mam nadzieję wytłumaczą żony. Jedna p. Piszczowa a druga p. Mordelowa
Czarno widzę mecz z Krosnem . Karpik wszystkiego nie załatwi. Oj będziemy jeszcze gryźć paznokcie w tym sezonie .

Awatar użytkownika
FantyÅ›
Szkółkowicz
Posty: 236
Rejestracja: 30 marca 2004, o 17:20
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#185 Postautor: FantyÅ› » 26 czerwca 2005, o 22:23

luCas pisze:Teraz pewnie posypia sie na mnie gromy, ale jak czytam takie teksty np "mimo wszystko Jurek byl najlepszy bla bla..itd" , to na prawde zastanawiam sie czy ta osoba jest normalna. Poprostu jest slaby, a te wszystkie "niesrzyjajace okolicznosci" ( :shock: :shock: ) wynikaja wlasnie z tego, czasu sie nie cofnie, Jurek nadaje sie bardziej na maskotke niz na zawodnika, wtedy moze bedzie z niego pozytek.


On próbował się dzisiaj pokazać z jak najlepszej strony jednak sprzęt nie pozwolił mu na to juz na próbie toru roleciał mu się motocykl póxniej jak zatrzymał się na bandzie przez T.Piszcza.Nie trzeba na niego narzekac chciał pokazać się z jak najlepszej strony.Nie zrobił dużo ale chciał.Mecz był fatalny w wykonaniu Tż-tu.Nie mial nawet kto pkt.Żaden z naszyych zawodnikow nie wyszedł z 10 pkt.Jeleń Początek nie najlepszy al poźniej również prówał walczyć ale to już było za późno.Brawa dla Pietraszki Odjechał od krawężnika w jednym biegu już nawet myślałem że wyprzedzi kogos na dystansie ale niestety mu nie wyszło.Drużyna z Ostrowa była bardziej zgrana.Tu nawet by nam Joonas nie pomógł ona niestety ale sam meczu nie wygra.Nie miał by go nawet kto wspomóc.Dobra koncze bo jeszcze troche zdenerwowany po Tym meczu :evil: :evil: :evil:
Tż Sipma Lublin-Mój Klub

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#186 Postautor: Koper » 26 czerwca 2005, o 22:26

Gardełko pisze: Dla mnie najlepszym wyścigiem był bieg 12 kidey to Jeleń walczył zawzięcie z Jędrzejakiem aż ten się na niego obraził ( tak to wyglądało kiedy po wyścigu Jeleń machał do Jędrzejaka dziękując za walkę a ten odjechał i "nie zauważył " tego gestu)


Tez to zauwazylem, Jedrzejak zachowal sie jak burak, Jelen chcial podac reke po tym biegu Jedrzejakowi a ten w tym momencie olal sobie gest Jelenia i jeszcze dodatkowo przyspieszyl aby odjechac Jeleniowi. A jeszcze niedawno w meczu z Gorzowem rowniez po walce zacietej na torze wzorowo podziekowali sobie Jelen i Hlib. Widocznie Jedrzejak nie dorosl do takiego zachowania.

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#187 Postautor: kilar » 26 czerwca 2005, o 22:27

I jeszcze chcialem dodac, zeby miec dobre wyniki, to trzeba miec rowniez dobrego trenera, ktory posklada zespol, stworzy z niego kolektyw. U nas niesetyt go nie ma. Podstawowy problem to jazda para. Zawodnicy przeszkadzaja sobie na torze. Jadac na 5-1, traca prowadzenie i to bylo dzisiaj az nadto widoczne. Co zrobil trener Glogowski w tym kierunku...NIC(niestety), efektow jego pracy nie widac. Zle ukladane pary tez obciazaja Jego konto. Bo skoro Franek nie blyszczy u nas na torze, to nie wstawia sie go do juniora. W Rybniku sie to sprawdzilo, ale Franek w Lublinie, a Franek na wyjazdzach, to dwaj inni zawodnicy, zeby nie powiedziec - przeciwienstwa.


Pozdro

Michael

#188 Postautor: Michael » 26 czerwca 2005, o 22:35

A mnie rozwalilo to jak ten ziejowaty spiker mowi: "liczymy na dwupunktowa zdobycz Mariusza Frankowa (cioty nie z tej ziemi-dop.autor) o przepraszam dwucyfrowa" i zdobyl 2 punkty. :lol: :lol: :lol:

Wogole smiech na sali.

Po tym sezonie Siwek odchodzi juz na bank. Nie ma przepros.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#189 Postautor: papi » 26 czerwca 2005, o 22:39

o jakiej jeździe parą mozna mówić skoro w niemal kazdym biegu juz po starcie było 1:5. To, że nasi nie potrafią sie zrozumieć na torze to jedna strona medalu, ale druga - oni nie maja zbyt wiele okazji do jazdy parą w trakcie meczu. Tylko Piszcz mial dzis okazje, ale jak sie skonczyło to każdy widział. Trzeba zmusić żużlowców do treningu, nikt nie może mieć z góry gwarantowanego miejsca w składzie. Każdy powinien przyjechać z "białą kartką" i pokazać, że to właśnie on powinien jechać. jak nie przyjedzie na trening to do widzenia. Nie ma usprawiedliwień, Franek nie przyjedzie to mu jeszcze dowalić kare, z Pietraszką przeprowadzić poważną rozmowe - albo wyspy albo Polska, niech sie okresli, bo w tej chwili być może ważą się losy naszego klubu. Zarząd musi przejść do działąnia, bo palcami sięgamy już dna. Od tego są treningi żeby znaleźć optymalny tor jazdy i nauczyć się jazdy parą. mam nadzieje, że działacze wyciągną konsekwencje. Niestety taka jest organizacja, zwaliła się sprawa szkółki, teraz niemal dramatyczna sytuacja pierwszej drużyny. Było wcześniej myśleć, a nie zastanawiać się teraz co robić.

PS. wracając do meczu, przeraziło mnie coś jeszcze. Jeździmy na naszym torze, a tymczasem - 0 zwycięstw drużynowych, 1 indywidualne (Jelenia) :cry: :!: Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że treningi z udziałem całej drużyny są w tym przypadku koniecznością :?:

PS2. Dlaczego KK Norbiego nie robił dziś pokazów sztucznych ogni po meczu :?: Już mielismy takie przypadki po porażkach, więc czy coś się stało :?: Może trwa zbiórka funduszy na MP amatorów :lol: :lol:

sledzio

#190 Postautor: sledzio » 26 czerwca 2005, o 22:41

ehhh szkoda słów kompromitacja jakich mało !!! dawno nie widziałem batów w Lublinie jakie dzisiaj zobaczyłem aż czasy Lkż-etu się przypominają ehhh czy kiedys zostaniemy Mistrzem Polski ???

Awatar użytkownika
Cz@rek
Trener
Posty: 2865
Rejestracja: 16 maja 2004, o 15:17
Lokalizacja: lublin

#191 Postautor: Cz@rek » 26 czerwca 2005, o 22:41

No to chyba po raz pierwszy w tym sezonie wpływy z biletów pokryją honoraria zawodników :twisted: choć po takim meczu ze wstydu nie powinni sie pokazywać przy kasie :!:
A zapowiadało sie że idzie ku lepszemu.Dobra pogoda,programy ligowe po 2 zł.,
nowa brama na stadion,reklamy na murawie ustwione w jakimś ładzie :!: :P .
Krzesełka wypucowane aż miło,jednym słowem organizacyjny krok naprzód,niestety co było
potem pisali inni powyżej ...porażka... :( :|

Awatar użytkownika
Kaka
Szkółkowicz
Posty: 299
Wiek: 44
Rejestracja: 3 czerwca 2003, o 01:04
Lokalizacja: Lublin/Cambridge
Kontakt:

#192 Postautor: Kaka » 26 czerwca 2005, o 22:47

O czym mowa, panie i panowie. W tej druzynie nie ma kto jezdzic, nie ma na czym jezdzic i nie ma nikt ambicji zeby jezdzic, co poniektorzy to juz nawet glowy do jezdzenia nie maja (Piszcz) i zapominaja ze szerokosc toru na lukach to 15,8 metra a nie 18 czy 19 m. To co sie dzieje to jest kpina w zywe oczy. Dla mnie wygladalo to tak jakby nasi dzis jechali po raz pierwszy na torze przy Zygmuntowskich, a Ostrow wygladal na idealnie spasowanych jak na torze u siebie. Wieszkosc startow byla przegrana, na dystansie Jelen i Piszcz probowali cos robic, ale na probach sie konczylo. Zaczynaja jak zywo wracac mi wspomnienia z LKÅ»-tu, bo takie baty to chyba jakos w 96 lub 97 dostalismy. A Franek niech dalej trenuje w Pile czy kij go wie gdzie jeszcze, to na pewno bedzie dalej robil takie "komplety" jak dzis (3+1 tyle samo co Dominiczak).
Widac, ze zaczely sie wakacje, bo jazda dzis byla typowo "wakacyjna", ale w tym klubie chyba wszyscy caly rok maja wakacje i widac tego efekty. :(

Radek KMO
Posty: 18
Rejestracja: 20 kwietnia 2004, o 13:31
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

#193 Postautor: Radek KMO » 26 czerwca 2005, o 22:47

A mógłby ktoś z Was napisać jak spisywali się poszczególni zawodnicy KM-u ? Tak pokrótce :roll: :wink:

Pozdrawiam
KMO !!

Awatar użytkownika
czaszka
Junior
Posty: 397
Rejestracja: 30 kwietnia 2004, o 20:51
Lokalizacja: Lublin/Dublin

#194 Postautor: czaszka » 26 czerwca 2005, o 22:52

patryk kilar pisze:.. ale Franek w Lublinie, a Franek na wyjazdzach, to dwaj inni zawodnicy, zeby nie powiedziec - przeciwienstwa.


Ale przcież Franek w Lublinie czuje się jak na wyjeździe :wink: :lol: A o meczu nie ma co pisać, wszyscy widzieli, tragedia :!: Nie ma składu, ani nie ma szumnie zapowiadanych inwestycji w sprzęt - przynajmniej ich nie widać :?

emes
Posty: 2
Rejestracja: 16 marca 2005, o 21:51

#195 Postautor: emes » 26 czerwca 2005, o 22:53

Metalliczny pisze:To pośmiewisko które starało się być meczem żużlowym, spowodowało, że więcej w tym sezonie na Zygmuntowskich nie zawitam. Mówcie co chcecie, ale ja już więcej nerów tracić nie będę. I gdzie jest Mariusz "oby nie było gorzej" Franków?
- nie ma jak kibic na dobre i na złe, dobranoc

Awatar użytkownika
Prymus
Junior
Posty: 308
Rejestracja: 30 grudnia 2003, o 23:18
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#196 Postautor: Prymus » 26 czerwca 2005, o 22:53

Radek KMO pisze:A mógłby ktoś z Was napisać jak spisywali się poszczególni zawodnicy KM-u ? Tak pokrótce :roll: :wink:


Wszyscy tak samo. :x

No moze oprocz pierwszego startu Dyma i drugiego Jędrzejaka.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#197 Postautor: papi » 26 czerwca 2005, o 22:55

Radek KMO pisze:A mógłby ktoś z Was napisać jak spisywali się poszczególni zawodnicy KM-u ? Tak pokrótce :roll: :wink:

trudno się na ten temat rozpisywać 8) Jędrzejak, Dym i Pietrzyk ogólnie świetnie, każdy z nich zaliczył wpadke w postaci 0 (Pietrzyk miał defekt na starcie), ale w pozostałych biegach byli niepokonani. Węgorz w 4 startach również niepokonany, a Szczepaniak poniósł jedną porażke z Jeleniewskim. Brucheiser po walce ze Śmieją wygrał bieg juniorski, pozniej pokonal ze Szczepaniakiem Mordela i Focusa, a Liberski w każdym biegu kilkanaście albo kilkadziesiąt metrów z tyłu. W jednym biegu zdobył punkt po wykluczeniu Piszcza. Jednak na uwage zasługuje fakt, że wziął udział w "wyścigu asów" :lol: :lol:
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2005, o 22:58 przez papi, łącznie zmieniany 1 raz.

Michael

#198 Postautor: Michael » 26 czerwca 2005, o 22:55

Czleniu kazdy jechal zajebiscie po d katem naszych zawodnikow.

Brucheiser przywiozl raz nawet 5:1.


Ogolnie nie bylo slabych punktow

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

#199 Postautor: Regdal » 26 czerwca 2005, o 23:01

czaszka pisze:
patryk kilar pisze:.. ale Franek w Lublinie, a Franek na wyjazdzach, to dwaj inni zawodnicy, zeby nie powiedziec - przeciwienstwa.


Ale przcież Franek w Lublinie czuje się jak na wyjeździe :wink: :lol: A o meczu nie ma co pisać, wszyscy widzieli, tragedia :!: Nie ma składu, ani nie ma szumnie zapowiadanych inwestycji w sprzęt - przynajmniej ich nie widać :?


Przecież są inwestycje,ale one są źle przemyslane ,pod wpływem chwili i z konieczności i tylko krótkowzroczne.

Awatar użytkownika
yamahaR1
Senior
Posty: 982
Rejestracja: 24 lipca 2004, o 20:43
Lokalizacja: LUBLIN

#200 Postautor: yamahaR1 » 26 czerwca 2005, o 23:06

Radek KMO pisze:A mógłby ktoś z Was napisać jak spisywali się poszczególni zawodnicy KM-u ? Tak pokrótce :roll: :wink:

Pozdrawiam


100 razy lepiej niż nasi , na tle naszej mizerii każdy wasz zawodnik się wyróżniał, mi się podobał najbardziej Szczepaniak, starty miał nie najszybsze ale na dystansie wszystko nadrabiał, robił co chciał. Zresztą nawet juniorzy robili co chcieli :evil: :?


Przepraszam z góry, że moge się powtarzać ale nie przeczytałem wcześniejszych wpisów bo dopiero przed chwilą przyszedłem, musiałem pójść na piwko żeby ochłonąć. Ten mecz to poprostu kpina i tragedia. Cała ta "drużyna" nadaje się do wywalenia i tyle. Szlak mnie już trafia jak widze tych "zawodników" nie radzących sobie kompletnie na naszym torze.

Pietraszko gwiazdor angielskich torów kompletnie nie istnieje, Franków kompletnie nie wie którą ścieżką jechać na tym torze, Piszcz "lider " daje taki popis, że szkoda gadać .
Kompletnie nie istnieje u nas coś takiego jak jazda parą, wychodzimy na 5:1 ze startu i albo jadą we dwóch na zewnętrzną albo jeden wjeżdża w drugiego albo lider nie atakowany wali w bande bo chyba kocha gips. No k***a od tego są treningi żeby ćwiczyć jazdę parą i rozegranie pierwszego łuku, albo ściągać wszystkich siłą za łeb na trening albo wywalić tych gwiazdorów i jechać juniorami (i tak na jedno wyjdzie bo z taką nędzą to na bonus z Krosnem żadnych szans nie ma)