Geest pisze:Frekwencja Franka na treningach na pewno pozostawia wiele do zyczenia, ale...
Jesli trening jest np. we wtorek, to czy Franek ma jechac pol Polski i potem wracac? pewnie, ze chcialbym, aby jezdzil u nas na treningach, ale spojrzmy tez na sprawe z jego strony.
W zeszlym sezonie byl wprawdzie Knapp, ktory tez mial daleko i przyjezdzal (czesciej od Franka, ale czy az tak znaznie?). Tylko czy aby Knapp nie byl sklocony z grudziadzkimi dzialaczami, ktorzy zabraniali mu treningow na miejscowym obiekcie? (tego akurat dokladnie nie pamietam)
coś tam faktycznie było, wiem że na pewno dotyczyło to roku 2003, z kolei w 2004 TŻ i GTŻ byli w tej samej lidze więc pewnie bylo podobnie

Tylko zwróc uwage na jedną rzecz. Nikt mu nie karze byc na każdym treningu, ale musi miec usprawiedliwienie. Focusa zobaczyc na torze w Lublinie jest niemożlwością, ale on wiekszosc czasu spędza w Anglii. A Frankie

Przyznam szczerze, że nie chodze na treningi, ale czytam ten temat na forum i wiem kto jak trenuje. Więc jeśli ktoś pamięta to niech powie kiedy ostatni raz na treningu był Franków i ile razy byl u nas wogle w tym sezonie

Myśle, że odpowiedzi na to pytanie pokażą stosunek Mariusza do nas - kibiców, którzy płacą za oglądanie meczy z udziałem m. in. jego. Została nas garstka, klub liczył, że wpływy z biletów beda wieksza. I jak rozwiązać ten problem, jak zmobilizować ludzi do przyjscia na mecz kiedy jeden z zawodnikow zawala kilka meczy u siebie, bo nie jest przygotowany do jazdy w Lublinie

A jest nieprzygotowany nie chce mu sie przyjechać raz czy 2 w tygodniu i potrenować na naszym torze. A później fani muszą słuchać co każdy mecz tych samych gadek, że tor mu nie leży i jest troche przemęczony
