Mariusz Franków

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

#426 Postautor: sadychor » 21 czerwca 2005, o 19:31

Geest pisze:14 w gorzowie, 10 w rybniku - chyba nie fart. spojrzmy na sprawe obiektywnie, postawa Franka wiele razy wyprowadzala wszytkich z rownowagi, ale on naprawde zaczal jechac. mysle, ze to nie jest jeszcze to, na co go stac, ale najwazniejsze, ze najgorsze juz chyba za nim.czasem tak bywa, ze nieszczescia chodza parami: po jednym slabym sezonie spudlowal ze sprzetem i pociagnelo to za soba kolejne problemy. nie jestem pewien, czy tak bylo, ale dlaczego mam wierzyc, ze bylo inaczej? jezdzi u nas, wiec cieszmy sie, ze mu nareszcie idzie.


Postawa postawą. Głównie chodzi o otoczkę, szczególnie pieprzenie głupot w prasie i treningi w Lublinie, a raczej ich znikoma liczba. Pewnie, że może nie "iść", ale też trzeba zwracać uwagę na kontakt z kibicami. Byłoby super jakby Mariusz prezentował już tylko to co w ostanich meczach.

Awatar użytkownika
Gemeran
Posty: 62
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, o 13:55
Lokalizacja: Lublin

#427 Postautor: Gemeran » 21 czerwca 2005, o 19:55

$korzen$ pisze:
rob7 pisze:masz racje że to nie jest usprawiedliwienie ale nie można obrzucać błotem tylko Frankowa
albo wszystkich albo nikogo


Troche sie gubisz, dlaczego mam obrzucac Joonasa skoro te 5 pkt ktore mamy zawdzieczamy w szczegolnosci jemu ? Dlaczego mam obrzucac blotem Jelenia skoro PRZYNAJMNIEJ zdobywa te 9-10 pkt na wlasnym stadionie ?


Przesadzasz $korzen$. Nie masz racji i łapiesz za słówka bez sensu. Za wynik odpowiedzialny jest nie tylko Franków. Liczby nie kłamią - jeździ tak jak Piszcz, Pietraszko. Tłumaczenie, że miał być liderem jest śmieszne. Kto niby tak powiedział? A że podpadł kibicom to teraz wszystko co złe to Franków. To zaczyna być już żałosne w świetle tego że zaczął w końcu jeździć. Jak będzie zdobywał komplety (w co nie wierzę) to też będziecie na nim wieszać psy, bo nazywa się Franków? Rozumiem, że Piszcz i Jeleniewski są naszymi wychowankami, przykładają się do treningów, nie to co Franków, ale co z tego wynika? Proponuję trochę więcej obiektywizmu. Ja wiem, że od niektórych lubelskich kibiców trudno tego wymagać obserwujac ich zachowanie na meczach, ale mam nadzieję, że forumowicze do nich raczej nie należą.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#428 Postautor: $korzen$ » 21 czerwca 2005, o 20:09

Gemeran pisze:Przesadzasz $korzen$. Nie masz racji i łapiesz za słówka bez sensu. Za wynik odpowiedzialny jest nie tylko Franków. Liczby nie kłamią - jeździ tak jak Piszcz, Pietraszko. Tłumaczenie, że miał być liderem jest śmieszne. Kto niby tak powiedział? A że podpadł kibicom to teraz wszystko co złe to Franków. To zaczyna być już żałosne w świetle tego że zaczął w końcu jeździć. Jak będzie zdobywał komplety (w co nie wierzę) to też będziecie na nim wieszać psy, bo nazywa się Franków? Rozumiem, że Piszcz i Jeleniewski są naszymi wychowankami, przykładają się do treningów, nie to co Franków, ale co z tego wynika? Proponuję trochę więcej obiektywizmu. Ja wiem, że od niektórych lubelskich kibiców trudno tego wymagać obserwujac ich zachowanie na meczach, ale mam nadzieję, że forumowicze do nich raczej nie należą.


Owszem odpowiedzialny za porazki nie jest tylko Frankow, ale powiedzmy sobie szczerze to on ma (no moze poza pulpetem) najwiekszy udzial w tych porazkach. Gdyby jechal tak jak w poprzednim sezonie bylo by moim zdaniem zwyciestwo z Gorzowem i na pewno walka do samego konca z Rybnikiem. Przytoczyl ktos wczesniej wyniki meczow wyjazdowych, ludzie a gdzie byl Frankow kiedy jechalismy mecze u siebie !? powtarzam poraz setny jego 10 czy 14 pkt w meczach o pietruche mnie nie jara bo zespol nic z tego nie ma, kiedy jest najbardziej potrzebny przywozi max. 4 pkt zrozumiales w koncu ? Mowisz ze bezpodstawnie twierdze ze Franek chcial byc liderem zespolu, wystarczy poczytaj przedsezonowe numery Tygodnika Zuzlowego i zawarte w tych numerach deklaracje Franka. Powiedzial on kilka razy ze ma w Lublinie cos do udowodnienia i chce byc filarem zespolu, czy trzeba cos wiecej ? Jak narazie to Franek udowadnia jakim jest amatorem i oferma. Poruwnujesz takze postawe Jelenia i Franka, wiesz co rozni tych zawodnikow ? Jelen punktuje wtedy kiedy trzeba a Franek wtedy kiedy nietrzeba, wiec kto przynosi wieksza korzysc druzynie ?

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#429 Postautor: rob7 » 21 czerwca 2005, o 20:40

chłopie więcej obiekktywizmu, jedynie z Grudziądzem lepsza jazda Franka dałaby zwycięsto ale to samo można powiedzieć o Jensenie natomiast z Rybnikiem zdobył 9 czy 10 pkt ale jak pisałem na początku sezonu kilku zawodników nie tylko on miało problemy sprzętowe
różnica między Frankiem a Jeleniem jest taka że Franek i w Lublinie zaczyna już punktować a Jeleń na wyjeździe nie zacznie pewnie nigdy

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#430 Postautor: $korzen$ » 21 czerwca 2005, o 21:40

rob7 pisze:chłopie więcej obiekktywizmu, jedynie z Grudziądzem lepsza jazda Franka dałaby zwycięsto ale to samo można powiedzieć o Jensenie natomiast z Rybnikiem zdobył 9 czy 10 pkt ale jak pisałem na początku sezonu kilku zawodników nie tylko on miało problemy sprzętowe


Nie przesadzaj Rob, z Gorzowem do biegu 10 badz 11 walczylismy jak rowny z rownym, wystarczy spojrzec do programu tych zawodow i latwo wywnioskowac kto zawalil najbardziej, byl to standardowo Franek (0,3,0,d4), czy to wymaga wogole komentarza ? Tlumaczenie ze nie tylko on mial problemy sprzetowe to kolejne smieszne tlumaczenie marnego zawodnika jakim jest franek.


różnica między Frankiem a Jeleniem jest taka że Franek i w Lublinie zaczyna już punktować a Jeleń na wyjeździe nie zacznie pewnie nigdy


Hehe, nie ludz sie, Frankow juz 2 rok probuje zaczac jechac na naszym torze i jakos poza malymi wyjatkami mu sie to nie udaje. Co do Jelenia, fakt w tym roku na wyjazdach wybitnie mu nie idzie ale przynajmniej punktuje na wlasnym torze, szkoda ze ma marne wsparcie u kolegow z zespolu.

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

#431 Postautor: sadychor » 21 czerwca 2005, o 21:54

rob7 pisze:(...)różnica między Frankiem a Jeleniem jest taka że Franek i w Lublinie zaczyna już punktować a Jeleń na wyjeździe nie zacznie pewnie nigdy


Tylko, że Franek jadąc w Lublinie czuje się jak na wyjeździe a reszta torów w Polsce jest podobna do tego w Pile :wink: :wink: :D :D Panowie, przestańcie się już przekonywać, każdy wie swoje. Napijcie się pi...herbaty na to konto. Ja dałem sobie spokój a nawet dwa :lol:


Zmieniony po tym jak czepliwy jasio szyderca nabija się zamiast pomóc starszemu koledze będącemu w stanie wskazującym. Będę o tym pamiętał :twisted: :twisted:

jas pisze:problemem wg mnie jest fakt, ze Frankowi nawet niezbyt zalezy na tym, aby mu "szlo" na naszym torze. bo jak inaczej nazwac olewanie treningow przez niego? gdyby przyjezdzal, cwiczyl, probowal, staral sie to jego obraz w oczach kibicow bylby zgola odmienny. ale jak moza inaczej ocenic faceta, ktory wybitnie nie potrafi poradzic sobie z naszym torem, a na treningi aby ow problem rozwiazac nie przyjezdza?


Duże litery, znaki diakrytyczne....ech :twisted: :twisted: :twisted:
Ostatnio zmieniony 21 czerwca 2005, o 23:49 przez sadychor, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
jas
Senior
Posty: 757
Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
Kontakt:

#432 Postautor: jas » 21 czerwca 2005, o 23:20

problemem wg mnie jest fakt, ze Frankowi nawet niezbyt zalezy na tym, aby mu "szlo" na naszym torze. bo jak inaczej nazwac olewanie treningow przez niego? gdyby przyjezdzal, cwiczyl, probowal, staral sie to jego obraz w oczach kibicow bylby zgola odmienny. ale jak moza inaczej ocenic faceta, ktory wybitnie nie potrafi poradzic sobie z naszym torem, a na treningi aby ow problem rozwiazac nie przyjezdza?

sadychor pisze:(...)cherbaty(...)
:lol: :lol: :lol: to nawet nie jest blad, to jest wielblad :twisted: :wink:
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!

Dudi
Junior
Posty: 349
Rejestracja: 29 października 2004, o 09:28

#433 Postautor: Dudi » 21 czerwca 2005, o 23:39

tak dla przypomnienia pierwszy mecz Franka w Lublinie 3,3,3, d tak więc problem raczej jest w sprzęcie niż braku chęci czy możliwości

ojojoj - chyba Ci sie coś pomyliło. Pierwszy mecz Franka to 3,2,3,d4,1. Nie zmienia to faktu że to był jeden z najlepszych jego występów w Lublinie ale nie przekręcajmy faktów. Podobnie jak nie brońmy cieniasa bezpodstawnie

meridol

#434 Postautor: meridol » 22 czerwca 2005, o 01:46

$korzen$ pisze:Tak tak, Franek mistrzem, tylko ze podczas meczu z Ostrowem, kiedy bedzie najbardziej potrzebny zrobi pewnie ze 4 pkt i znowu dostaniemy w plecy do 40 .... i kogo punktow zabraknie najbardziej ? :lol:


najlepiej to wcale nie idz na mecz skoro juz wszystko wiesz... ciekawe co piweisz jak franek pojdzie do innego klubu i zacznie jechac, wtedy bedzie biadolenie ze oddalismy dobrego zawodnika...

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#435 Postautor: $korzen$ » 22 czerwca 2005, o 12:10

ooo taaaak, patrzac na to co on soba prezentuje przez ostatnie 2 lata to na pewno wyleje morze lez, ludzie nie osmieszajcie sie, jeszcze tydzien temu wszyscy wyzywaliscie go od dziadow i patalachow, wyszedl mu jeden czy dwa mecze a wy juz widzicie w nim boga :lol: (dodam ze mecz/e o pietruche)
nie pamietasz juz jego kapitalnych wystepow np w meczu z Gorzowem ? powaliles mnie na kolana tym wpisem. Jeszcze jedno, jezeli by to odemnie zalezalo, to franka po 2 kolejkach ligowych by nie bylo, wylecial by przez brame na zbity pysk. Co do jego klopotow sprzetowych, pamietam jak na treningu po mecze w Rzeszowie rok temu (wygralismy 44:45) spytalem Stachyre co sadzi na temat klopotow sprzetowych Piszcza, odpowiedzial mi krotki ale tresciwie "jak sie robi silniki u patalachow to tylko takie moge byc efekty" To by bylo na tyle.

Geest
Senior
Posty: 660
Wiek: 38
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 21:29

#436 Postautor: Geest » 22 czerwca 2005, o 12:30

$korzen$ pisze:nie pamietasz juz jego kapitalnych wystepow np w meczu z Gorzowem ?

ja z kolei pamietam, ze swego czasu dobrze radził sobie w extralidze i jest to glowny powod, dla ktorego (nawet gdy jezdzi fatalnie) uwazam, ze pozalujemy jego ewentualnego odejscia. ostatnie mecze jeszcze bardziej utwierdzaja mnie w tym przekonaniu, ale jesli nasi dzialacze byli konsekwentni i zatrzymali go na ten sezon, to niech go trzymaja dluzej, bo coraz wiecej przeslanek swiadczy o tym, ze z tej maki moze jeszcze byc chleb.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#437 Postautor: $korzen$ » 22 czerwca 2005, o 14:03

Zyjmy dalej na przeslankach, nadziejach i bog wie czym jeszcze, drugi rok walkujemy jeden i ten sam temat a sam zainteresowany poki co jedzie fatalnie.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#438 Postautor: Cooper » 22 czerwca 2005, o 14:20

$korzen$ pisze: a sam zainteresowany poki co jedzie fatalnie.


I wlasnie tym najbardziej ludzie wkur...sz ze nie potrafisz obiektywnie spojrzec, ze Farnek od trzech meczy trzaska dwucyfrowki. Fatalnie to pojechal Jelen w Gorzowie i Rybniku.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#439 Postautor: $korzen$ » 22 czerwca 2005, o 14:24

Cooper pisze:
I wlasnie tym najbardziej ludzie wkur...sz ze nie potrafisz obiektywnie spojrzec, ze Farnek od trzech meczy trzaska dwucyfrowki. Fatalnie to pojechal Jelen w Gorzowie i Rybniku.


Poczekajmy i zobaczymy. Franka punkty beda bardzo potrzebne w niedziele, znajac zycie zrobi ze 3 pkt na Liberskim i prysnie sen o pieknej formie Franka, mam nadzieje ze sie pomyle w co watpie. Od Jelenia radze sie odstosunkowac, chlopak kiedy jest potrzebny 8-9 pkt zawsze zrobi.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#440 Postautor: Gelo » 22 czerwca 2005, o 14:34

Niewiadomo jak pojedzie Franek w niedziele, bo z nim tak naprawdę nic niewiadomo. Nie należy kwestionować jego lepszej jazdy ostatnio, ale nie należy też się zachłystywać i zapominać, że głównie przez niego nie mamy 3-4 punktów wiecej. Nie należy szybko zapominać tych gwizdów na prezentacji, o epitetach po meczu nie wspominając. Mnie jakos trudno mu wybaczyć to amatorstwo jakim nas raczy od początku jazdy w Lublinie, z dogadywaniem się ze sprzętemw nieskończoność, ze zmianą przełożeń zawsze w złą stronę i olewaniem treningów na czele. Zmienię zdanie, jak pociągnie wynik drużyny i wygramy jakiś ważny mecz - w Grudziądzu albo w ewentualnych play-offach. ...ale się rozmarzyłem :oops:

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

#441 Postautor: Zaratustra » 22 czerwca 2005, o 15:11

Geest pisze:ja z kolei pamietam, ze swego czasu dobrze radził sobie w extralidze i jest to glowny powod, dla ktorego (nawet gdy jezdzi fatalnie) uwazam, ze pozalujemy jego ewentualnego odejscia. ostatnie mecze jeszcze bardziej utwierdzaja mnie w tym przekonaniu, ale jesli nasi dzialacze byli konsekwentni i zatrzymali go na ten sezon, to niech go trzymaja dluzej, bo coraz wiecej przeslanek swiadczy o tym, ze z tej maki moze jeszcze byc chleb.


To, że Franek ma możliwości jest oczywiste. Sam przed sezonem po cichu liczyłem na to, że może będzie nawet liderem drużyny. Niestety z każdym rokiem wzrasta także prawdopodobieństwo, że MF potrzebuje bardzo dużo czasu w czasie rozgrywek na dogadanie się z formą(?), maszynami(?). I dlatego właśnie nie chciałbym go widzieć w następnym sezonie, co nie oznacza, że czekam tylko na kolejny jego słabszy występ, aby komuś coś wytknąć. Będę się cieszył (jak chyba każdy) z jego dobrych występów i życzę mu, aby jego jazda wyglądała, jak najlepiej.
PS. Myślę, że jeżeli Mariusz dostanie po sezonie jakąś niezłą ofertę to na pewno nie będzie się wahał, żeby sam odejść. Według mnie jeździ u nas z musu i tyle, pozdr.

Siwek Patataj

#442 Postautor: Siwek Patataj » 22 czerwca 2005, o 15:54

Do zwolenników Frankowa: macie oczy, więc przypatrzcie się proszę jak ten biedaczysko pokonuje łuki, zwłaszcza jak tor jest trochę przyczepny. Przecież on jeździ gorzej technicznie od Jarka Libery, którego ksywka "Ksiądz" właśnie nawiązywała do jego fantastycznej techniki jazdy.
To jakieś dziwne wypuszczanie motocykla przed siebie, przenoszenie ciężaru niemal przed kierownicę... przecież to jakaś archaiczna technika. Jest moim zdaniem technicznie jeszcze gorszy od Dyma (za którym optowałem by przyszedł do Lublina). Ale Dym jest przynajmniej profesjonalistą i braki techniczne nadrabia czymś innym. Rzadko oglądam w wykonaniu tak doświadczonych zawodników jak Franków tak nędzne wyszkolenie.

I ten zawodnik możliwości większych nie ma, bo technika na pewno mu nie pozwala na lepszą jazdę. Jak tor jest łatwy, Franków pojedzie. Jak kopa, Franków złożyć się nie potrafi. I taka jest prawda.

lucki73

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

#443 Postautor: Zaratustra » 22 czerwca 2005, o 16:45

lucki73 pisze:
I ten zawodnik możliwości większych nie ma, bo technika na pewno mu nie pozwala na lepszą jazdę. Jak tor jest łatwy, Franków pojedzie. Jak kopa, Franków złożyć się nie potrafi. I taka jest prawda.

lucki73



Masz całkowitą rację, jeśli chodzi o jego technikę, a raczej jej brak. W jego przypadku jednak, ten dziwny "styl" jazdy czasami wychodzi mu na dobre. :) Ale popieram to co piszesz: łatwy tor-większe możliwości, trudny tor-możliwości niet ,pozdr.

Geest
Senior
Posty: 660
Wiek: 38
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 21:29

#444 Postautor: Geest » 22 czerwca 2005, o 16:52

skoro Franków taki słaby, to spójrzmy na ostatnie mecze i powiedzmy sobie, jaka jest reszta naszej druzyny...

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#445 Postautor: istred » 22 czerwca 2005, o 17:02

Na jakiej podstawie oceniacie brak techniki Frankowa? W meczu barażowym całkiem nieźle spisał się w jednym z biegów, w pozostałych miał kłopoty, ale chyba nie z torem tylko ze sprzętem bo jak można wytłumaczyć, że w jednym biegu przyjeżdża 30 metrów przed zawodnikami a w następnym jedzie ostatni...
Popatrzcie na ostatni mecz "na trudnym torze", kiedy to Franek jechał bardzo dobrze, jako jedyny pokonując rywala na dystansie. Myślę, że bez techniki by na takim torze jaki był z Opolem nie istniał... a styl jazdy ma jaki ma... na złe mu to chyba nie wychodzi.

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#446 Postautor: rob7 » 22 czerwca 2005, o 17:26

żużel to nie gimnastyka artystyczna czy skoki narciarskie żużlowiec ma przywieść 3 lub 2 pkt a jak on to robi yo jego sprawa jeżeli tor w Gorzowie jest torem łatwym to gratuluje wiedzy a tak na marginesie popatrzcie jak jeździ Joonas

Siwek Patataj

#447 Postautor: Siwek Patataj » 22 czerwca 2005, o 17:50

istred pisze:Na jakiej podstawie oceniacie brak techniki Frankowa? W meczu barażowym całkiem nieźle spisał się w jednym z biegów, w pozostałych miał kłopoty, ale chyba nie z torem tylko ze sprzętem bo jak można wytłumaczyć, że w jednym biegu przyjeżdża 30 metrów przed zawodnikami a w następnym jedzie ostatni...
Popatrzcie na ostatni mecz "na trudnym torze", kiedy to Franek jechał bardzo dobrze, jako jedyny pokonując rywala na dystansie. Myślę, że bez techniki by na takim torze jaki był z Opolem nie istniał... a styl jazdy ma jaki ma... na złe mu to chyba nie wychodzi.


Brak techniki oceniam na podstawie długich obserwacji i porównywania jego stylu jazdy do innych zawodników osiągających lepsze rezultaty - to gwoli odpowiedzi na pytanie :)

W meczu barażowym z Zielonką w ubiegłym roku.... przykład najgorszy z możliwych. Franków w zasadzie w pierwszych dwóch swoich biegach pokazywał jak jest słaby. Karlsson śmigał przy krawężniku aż było miło popatrzeć, a Franków... nie potrafił wyłamać koła :) Tragedia!!! W tym meczu Franków z Trumińskim jechali gorzej niż Wrona na treningach.

Jak można wytłumaczyć, że w jednym biegu wygrywa, a w drugim przyjeżdża ostatni? Ano właśnie brakami w umiejętnościach a nie sprzętem. Bo jeśli robi się zazwyczaj takie wyniki (0,0,3,0,2) to świadczy to o tym, że to nie jest zapewne wina sprzętu, tylko właśnie braku umiejętności. Albo się dobrze zabierze ze startu i coś przywiezie, albo robi ogony. Gdyby miał problemy ze sprzętem to powinno być najczęściej coś takiego (0,0,3,2,2), albo coś podobnego. Byłoby widać, że przez pierwsze dwa biegi nie mógł się spasować, ale później spasował się i zaczął jechać. A Franków jest mistrzem ogrywania najlepszych i przegrywania z największymi leszczami... i to wszystko w jednym meczu.

Najśmieszniejsze jest jednak to, że na trupach zdobywa jakieś punkty i jego średnia nie jest dużo gorsza niż Focusa :) A zawala najważniejsze mecze. Taki zawodnik jak Franków, przy takiej formie jaką prezentuje winien być w puli zawodników rezerwowych i nie powinno być dla niego obligatoryjnego miejsca w składzie.

ukłony
lucki73

Pebas
Szkółkowicz
Posty: 233
Rejestracja: 19 maja 2005, o 13:56

#448 Postautor: Pebas » 22 czerwca 2005, o 19:19

Dobre dobre, Franków na przyczepnym nie potrafi jeździć.
A na jakich torach miał najlepsze wyniki? W Rybniku jest beton? A ja myślałem, że pracuje ten trener oskarżany w całej Polsce o oranie toru do granic możliwości. O Gorzowie nie wspomnę. Styl Frankowa jest z pozoru straszny, ale umiejętności technicznych nie można mu odmówić. Kto przez ostatnie lata notował najbardziej efektowne mijanki ? A podobieństwa stylu Frankówa i Fina też zauważyłem więc coś w tym musi być. Co nie zmienia mojego zdania o nim, że po tym sezonie jego przygoda z Lublinem powinna się zakończyć.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#449 Postautor: papi » 22 czerwca 2005, o 19:26

Pebas pisze:Styl Frankowa jest z pozoru straszny, ale umiejętności technicznych nie można mu odmówić. Kto przez ostatnie lata notował najbardziej efektowne mijanki ? A podobieństwa stylu Frankówa i Fina też zauważyłem więc coś w tym musi być.

G. Knapp, bo chyba mi nie powiesz, że miałeś na mysli Frankowa :?: :?: Co do podobieństwa w sylwetce na motorze Joonasa i Franka to ten temat był już poruszany. Obaj jeżdżą bez asekuracji, tyle, że Joonas nie ma problemow ze skladaniem się w wiraż :lol: i na tym polega różnica między nimi :wink:

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#450 Postautor: kdsz » 22 czerwca 2005, o 20:53

Pebas pisze:po tym sezonie jego przygoda z Lublinem powinna się zakończyć.
AMEN :)