Strona organizacyjna spotkań w Lublinie
ja jestem z Czechowa i nie ma w tym raczej nic niebezpiecznego (choć nie lubie po mieście po zmroku łazić), ale jak mam następnego dnia wstać o 7,00 (nie tylko ja bo na żużel chodzą ludzie, którzy pracują, do szkoły chodzą, studiują) na zajęcia to mi się nie bardzo uśmiecha być w domu ok. 22,00... poza tym to trochę niepoważne, organizować zawody o 18,00 i to nie była optymalna pora i nikt mi tego nie wmówi - co by było gdyby padało 20 minut dłużej?? dałoby się doprowadzić spotkanie chociaż do nominowanych?? wątpie...
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 6 czerwca 2005, o 19:42 przez Ania, łącznie zmieniany 1 raz.
DonKamizi pisze:A ja nie o godzinie...
Zauważyliście jak szybko się uczymy - odwołany mecz z Gorzowem.
Wczoraj bardzo szybko pojawiły się miotły, miotełki, grace i ludzie ochoczo wzieli się do roboty
I jak zwykle zawodnicy przyjezdni okazali się bardzo mili i chwycili za miotełki
Ale pieprzycie głupoty.A co by było gdyby i tak w kółko. A co by było gdyby ten deszcze nie spadł ? Koniec meczu o godzinie 1930-2000 i wszyscy poszliby zadowloeni do domów. Kto by miał wtedy jakieś wonty o godzinę rozpoczęcia meczu? Plany pokrzyżowała pogoda, ale jak już ktoś pisał godzina była optymalna bo mimo długaśnej przerwy zawody rozegrano do końca bez problemów. Zresztą co to za różnica dla tych którzy zostają w Lublinie czy mecz jest o 17 czy o 18 ? Przeciez jak to sie mówi to jeden ch_j.
Mi, kilku moim znajomym i myślę że i wielu innym osobom ta godzina bardzo pasowała. Dzięki temu mogłem wracać do Lublina o godzinie 1630. Gdyby mecz był tak jak kiedyś o 1400 nie wracałbym. Im późniejsza pora tym lepiej, oby zdążyć przed nocą. I obyśmy kiedyś doczekali czasów, że mecz zacznie się o 20 albo i później.
Mi, kilku moim znajomym i myślę że i wielu innym osobom ta godzina bardzo pasowała. Dzięki temu mogłem wracać do Lublina o godzinie 1630. Gdyby mecz był tak jak kiedyś o 1400 nie wracałbym. Im późniejsza pora tym lepiej, oby zdążyć przed nocą. I obyśmy kiedyś doczekali czasów, że mecz zacznie się o 20 albo i później.
- jas
- Senior
- Posty: 757
- Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
- Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
- Kontakt:
Ania pisze:(bla bla bla)
co by było gdyby padało 20 minut dłużej?? dałoby się doprowadzić spotkanie chociaż do nominowanych?? wątpie...
Pozdrawiam
pewnie wtedy przenioslabys sie do Rzeszowa i pierdzielila farmazony dalej na tamtym forum, a nie na naszym.
nie ludzie bez jaj - mecz za pozno, bo ktos sie boi po ciemku do domu wracac
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!
Odnosze takie wraznie, ze gdyby mecz byl ustalony na 14 i o 14,30 zaczeloby lac nieprzerwanie do 22, to na forum podnioslby sie lament, ze spotkanie zaczelo sie dopiero o 14, a moglo o 12
.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Oj Jasiu, Jasiu, jakie autobusyjas pisze:nie ludzie bez jaj - mecz za pozno, bo ktos sie boi po ciemku do domu wracac![]()
. przypominam, ze w Lublinie kursuja autobusy MPK.
A niektórzy po meczu lubią na przykład siąść sobie przy piwku i omówić "na gorąco" meczyk... Wczoraj chcąc zdążyć na ostatni autobus mieli na to niecałą godzinę
I jedna rzecz o której dotychczas nikt nie wspomniał - to, że wczoraj rozegrane zostało 15 biegów to tylko i wyłącznie zasługa "elastycznego" sędziego, który ugiął się pod presją gospodarzy. Gdyby (znowu to "gdyby"
Jeszcze jeden mój prywatny argument - to jest sadyzm kazać człowiekowi czekać aż do 18 na mecz kiedy od samego rana nie może w miejscu usiedzieć bo już go nosi na stadion
Dziękuję za uwagę
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Moim zdaniem całe to gdybanie jest funta kłaków warte. Co do ustalenia godzimy meczu, tu też trzeba wziąć pod uwagę pogodę. I choć wczoraj się udało, we czwartek może się nie udać. Mnie również nie podoba się wracanie do domu o godzinie 21.30 po meczu, gdzie czeka mnie perspektywa nauki całonocnej. A mówienie o powrotach z działek jak dla mnie można o kant dupy potłuc. Pól godziny, czy godzina to rzeczywiście wielka różnica, ile wtedy zbierze się ludzi? 100? 200? Nie bądźmy śmieszni. Ja uważam, że jak ktoś rzeczywiście ma pójść na mecz, to zbierze się 30, 40 minut wcześniej znad tego jeziora. Takie jest moje zdanie i go niestety nie zmienię. Uważam że teraz optymalna godzina rozpoczęcia zawodów = 17.
dla mnie optymalna godzina rozpoczęcia to 17-18 i nie ma dla mnie wiekszej roznicy o ktorej z w/w godzin zawody sie odbędą. Na pewno nie wcześniej, jak juz zauwazylo kilka osob , gdyby mecze były o 16 to racej trudno byloby wysiedziec. Ci co pamietają spotkanie z Warszawą z sezonu 2002 chyba nie chcieliby, by mecze odbywały sie zbyt wczesnie. Pojedynek był o dużą stawke, a kibice męczyli sie w upale, o zawodnikach nie wspominając - oni chyba ledwo żyli
Mieszkam w Lublinie, wiec dla mnie nie jest problemem powrot, ale jak mowil kdsz dla "Warszawiakow" najlepszą godziną jest 17, mysle, ze osoby wypoczywające na pojezierzu tez są w stanie wrocic na tą 17. Więc jesli zmienic czas rozpoczęcia to tylko ze względu na kibicow, bo argumenty, że mecz ledwo udało sie odjechać troche mnie bawią
Nikt nie był w stanie przewidzieć jak sie potoczą zawody, poza deszczem musielismy te sporo czekać na karetke itd, więc z perspektywy bezpiecznego odjechania 15 biegow 18 jest jak najbardziej optymalna i nie widze zagrozen wynikających z rozpoczecia meczu o tej godzinie. Jednak ze wzgledu na dobro kibicow zamiejscowych zastanowilbym sie nad startem meczu godzine wczesniej

Rany co to za dyskusja wogóle
Mecz był o której był i h*j. Mi ta godzina nie odpowiadała zupełnie(dziś musiałem wstać o 5 rano żeby wrócić na czas do Wawy do pracy), ale czy z tego powodu miałem nie pójść na mecz
NIE
Czy z tego powodu mam się nie cieszyć, że oglądałem moją ukochaną drużynę
NIE
Czy wreszcie z tego powodu miałem po meczu nie wypić piwka z jubilatem
i resztÄ… znajomych ze stadionu
OCZYWIÅšCIE TEÅ» NIE
Jedyny sensowny argument przeciw tak późnej godzinie przedstawił meesha
to naprawdę nieludzkie kazać tyle czekać na mecz
Do wszystkich marud:Przestańcie narzekać. Nie macie juz czego wymyśleć to się czepiliście i czepiłyście godziny rozpoczęcia zawodów...to takie typowo polskie
I tak nic na to nie poradzicie więc po prostu pokochajcie tą sytuację 
Jedyny sensowny argument przeciw tak późnej godzinie przedstawił meesha
Do wszystkich marud:Przestańcie narzekać. Nie macie juz czego wymyśleć to się czepiliście i czepiłyście godziny rozpoczęcia zawodów...to takie typowo polskie
-
rysiek ochódzki
- Posty: 32
- Rejestracja: 21 września 2004, o 11:32
- Lokalizacja: w-wa/lublin
Pisze to w imieniu entuzjastow rowerowych wycieczek: zgrajcie godzine meczu z przyjazdem pociagow z kierunku naleczowa i krasnika! Na powaznie - dobrze Lucki napisał wiec pytanie do ludzi z klubu: macie jakies statystyki/ankiety przeprowadzone wsrod dzialkowiczow i milosnikow pojezierza, ze na nich musimy czekac? Jest ich tak wielu, ze maja istotny wplyw na dochod z meczu? Jesli nie, to jest to jakas mentalnosc sklepikarza. Mecz jest raz na 2 tygodnie i rozumny czlowiek wie, ze akurat wtedy winien zwijac sie trochu wczesniej z popasu na dzialce. Dzialki, lasy i inne takie sa takze w innych miastach - jak ktos tu napisal. I jakos te ludzie zdanżają
... Mogl byc fajny mecz w koncowce, a tak wyszlo wielkie gówno.
- jas
- Senior
- Posty: 757
- Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
- Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
- Kontakt:
rysiek ochódzki pisze:Na powaznie - dobrze Lucki napisał wiec pytanie do ludzi z klubu: macie jakies statystyki/ankiety przeprowadzone wsrod dzialkowiczow i milosnikow pojezierza, ze na nich musimy czekac? Jest ich tak wielu, ze maja istotny wplyw na dochod z meczu?
nie wiem czy w klubie maja takie dane, ale pewnie owych "dzialkowiczow" jest wiecej niz osob przyjezdzajacych na mecze z Warszawy i chcacych jak najwczesniej wrocic do domu
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!
jas pisze:rysiek ochódzki pisze:Na powaznie - dobrze Lucki napisał wiec pytanie do ludzi z klubu: macie jakies statystyki/ankiety przeprowadzone wsrod dzialkowiczow i milosnikow pojezierza, ze na nich musimy czekac? Jest ich tak wielu, ze maja istotny wplyw na dochod z meczu?
nie wiem czy w klubie maja takie dane, ale pewnie owych "dzialkowiczow" jest wiecej niz osob przyjezdzajacych na mecze z Warszawy i chcacych jak najwczesniej wrocic do domu
Oto moje motto podsumowujące ten temat: "TŻ Sipma Lublin klubem działkowicza"
Tak gwoli ścisłości - pora rozpoczęcia spotkań nie odpowiadała mi juz w zeszłym sezonie, gdy byłem w zupełnie innej sytuacji niż teraz.mikas pisze:Mam wrażenie,że kierujesz sie w tej walce o wczesniejsze rozpoczynanie spotkan jedynie swoim dobrem i przemawia przez Ciebie egoizm.
PS. Dzięki za modyfikację ankiety
Pozdrawiam
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1665
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
jas pisze:nie ludzie bez jaj - mecz za pozno, bo ktos sie boi po ciemku do domu wracac![]()
. przypominam, ze w Lublinie kursuja autobusy MPK.
Bez jaj... wczoraj po meczu miałem do wyboru albo czekać 40 minut na 14-stkę, albo iść na 9-tkę... wybrałem to drugie, co dało mi około 15 minut szybszy powrót do domu. No, ale i tak byłem w nim o 22. Wcale argument Ani nie jest bezsensowny. Ludzie muszą wstawać rano do pracy/szkoły i jeśli chodzi o mnie... to ja wolę się posmażyć na słoneczku i być w domu na 18, niż oglądać zachód słońca i wrócić na 21...
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
- jas
- Senior
- Posty: 757
- Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
- Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
- Kontakt:
to jak widac piotrusss_ jest kwestia upodoban. czyli, w przypadku posiadania sztucznego oswietlenia wolelibyscie mecze o 17, zeby wczesniej wrocic do domu, zamiast o 19-20 i obejrzec mecz przy jupiterach? ja wybieram ta 2ga opcje i nie ma tutaj znaczenia fakt, ze mieszkam o 5 minut spacerkiem od stadionu
.
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1665
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
jas pisze:to jak widac piotrusss_ jest kwestia upodoban. czyli, w przypadku posiadania sztucznego oswietlenia wolelibyscie mecze o 17, zeby wczesniej wrocic do domu, zamiast o 19-20 i obejrzec mecz przy jupiterach? ja wybieram ta 2ga opcje i nie ma tutaj znaczenia fakt, ze mieszkam o 5 minut spacerkiem od stadionu.
Masz racje, to kwestia upodobań. Klub i tak pewnie nie weźmie pod uwage wyników tej ankiety i głosów ludzi nawet jeśli 90% byłoby za wczesniejszą porą... a przy jupiterach? Po takich widowiskach to ja mogę i rano do domu wracać
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Troche poza tematem ,ale kilka osob porownywalo nas do Zielonki: trzeba tylko pamietac, ze Lublin lezy na (calkiem bliskim ale jednak
) wschodzie, a Zielonka kilkaset kilometrow na zachod, wiec roznica w dlugosci geograficznej wynosi okolo 7-8 stopni, a to oznacza roznice czasu okolo 30 minut. Czyli przy podobnym zachmurzeniu naslonecznienie i widocznosc w Zielonej o 18.30 bedzie podobna jak u nas o 18.00. O ile dobrze pamietam z geografii - ewentualnie niech mnie poprawi ktos bardziej na biezaca z wiedza geograficzna 
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Boss pisze:Popatrzmy z tej strony. Gdyby spotkanie zaczeło się o 16 to nie byłoby tak efektownej dekoracji(race) bo było by za jasno![]()
![]()
Wlasnie, jeszcze jakby zostaly odpalone te petardy co na prezentacje zostaly przeznaczone..super by wygladalo
A teraz na temat:
Godzina 18 jak najbardziej, nie mam zadnych zarzutow, gdyz ktoz mogl przewidziec, ze poprostu bedzie tyle przerw (a przeciez i tak mecz zostal dokonczony), ze zacznie padac i trzeba bedzie doprowadzac tor do uzywalnosci. Z tego co czytalem na forum, to godzine spotkania wyznacza sie 2 tyg. wczesniej, wiec trudno jest przewidziec pogode na pol miesiaca przed zawodami. Oczywiscie nie byloby tego "sporu" gdyby rzecz jasna bylo oswietlenie na stadionie.
Wydaje mi sie, ze godzina 17.30-18.00 w maju i czerwcu to najodpowiedniejsze pora na rozgrywanie meczow, gdyz siedzenie o 15.00-16.00 na 30-stopniowym upale to jest meczarnia..im pozniej tym chlodniej i lepiej sie oglada zawody
Pozdro
- jas
- Senior
- Posty: 757
- Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
- Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
- Kontakt:
patryk kilar pisze:Boss pisze:Popatrzmy z tej strony. Gdyby spotkanie zaczeło się o 16 to nie byłoby tak efektownej dekoracji(race) bo było by za jasno![]()
![]()
Wlasnie, jeszcze jakby zostaly odpalone te petardy co na prezentacje zostaly przeznaczone..super by wygladalo![]()
a Ty myslisz, ze ktore odpalilismy?
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!
jas pisze:patryk kilar pisze:Boss pisze:Popatrzmy z tej strony. Gdyby spotkanie zaczeło się o 16 to nie byłoby tak efektownej dekoracji(race) bo było by za jasno![]()
![]()
Wlasnie, jeszcze jakby zostaly odpalone te petardy co na prezentacje zostaly przeznaczone..super by wygladalo![]()
a Ty myslisz, ze ktore odpalilismy?
Chodzilo mi o te co na poczatku meczu zostaly pod zegarem odpalone
Pozdro
boxing pisze:Troche poza tematem ,ale kilka osob porownywalo nas do Zielonki: trzeba tylko pamietac, ze Lublin lezy na (calkiem bliskim ale jednak) wschodzie, a Zielonka kilkaset kilometrow na zachod, wiec roznica w dlugosci geograficznej wynosi okolo 7-8 stopni, a to oznacza roznice czasu okolo 30 minut. Czyli przy podobnym zachmurzeniu naslonecznienie i widocznosc w Zielonej o 18.30 bedzie podobna jak u nas o 18.00. O ile dobrze pamietam z geografii - ewentualnie niech mnie poprawi ktos bardziej na biezaca z wiedza geograficzna
Co prawda to prawda
Jasiu, a Ty byś w końcu zaczął odróżniać fajerwerki, petardy czy race od ogni wrocławskich
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...