Strona organizacyjna spotkań w Lublinie
Strona organizacyjna spotkań w Lublinie
Ponieważ strasznie zaśmieciliśmy topic meczowy, więc postanowiłem otworzyć nowy temat w którym możemy podyskutować o organizacji spotkań w Lublinie.
Temat nr 1 - godzina rozpoczęcia spotkań. Ja swoje zdanie już wyraziłem w wątku meczowym. Liczę, że osoby związane z klubem uzasadnią sensownymi argumentami swoje decyzje, a pozostałych forumowczów zapraszam do wyrażania swojej opinii i głosowania w powyższej ankiecie
Temat nr 1 - godzina rozpoczęcia spotkań. Ja swoje zdanie już wyraziłem w wątku meczowym. Liczę, że osoby związane z klubem uzasadnią sensownymi argumentami swoje decyzje, a pozostałych forumowczów zapraszam do wyrażania swojej opinii i głosowania w powyższej ankiecie
Osobiscie godzina jest mi obojętna (chociaz 18 to faktycznie troche pozno), ale dzis w Dzienniku Wschodnim była wypowiedz Siwka na ten temat i stwierdził on że kolejne dwa mecze równiez rozpoczął sie o 18 ze wzgledu na "dobro klubu" oraz ze wiecej kibicow bedzie moglo przyjsc) . Tak to mniej wiecej brzmiało.
OT
A najlepiej dowalił Trumiński ktory stwierdził że "Lublin musi miec dobre układy z sedzią i dlatego wygrał ten mecz. gdyby nie to, to Opole zainkasowałoby punkty", a ich trener z kolei "wygrała druzyna słabsza"
OT
A najlepiej dowalił Trumiński ktory stwierdził że "Lublin musi miec dobre układy z sedzią i dlatego wygrał ten mecz. gdyby nie to, to Opole zainkasowałoby punkty", a ich trener z kolei "wygrała druzyna słabsza"
Coz za obiektywna ankieta...za sformulowanie pytan na statystyce dostalbys kose.
wkleje swoj post z poprzedniego watku:
wkleje swoj post z poprzedniego watku:
Cooper pisze: Poza tym ustalanie godziny meczu ma tez na uwadze to, ze jest czerwiec i w przypadku idealnej pogody, duzego slonca i wysokiej temperatury nie ma szans wysiedziec na stadionie o 16. A poza tym chodzi wtedy o zachecenie do przyjazdu na mecz ludzi wracajacych z jezior itd. Na 16 nie chcialoby im sie jechac. Kibicow dojedzajacych z tak daleka jak warszawy jest moze kilkunastu, a wyjezdzajacych na niedzielny pikink (w przypadku ladnej pogody) setki. Dochodza jeszcze starty naszych zawodnikow zagranica.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Wczorajsza sytuacja była ekstremalna - deszcz, osuszanie toru, wygłupy zawodników z Opola, jechaliśmy z zastępstwem zawodnika - mimo to udało się dokończyć bez problemów mecz. Jest dużo argumentów odnośnie rozpoczynania meczu 'jak najpóźniej', o niektórych z nich napisał Cooper. Normalnie mecz trwa 1,5-2 godziny. Moim zdaniem godzina zapasu zdecydowanie wystarczy, o czym mogliśmy się przekonać wczoraj.I właśnie z tym twoim stwierdzeniem absolutnie się nie zgadzam! Mecz zakończył się o godz. 20.50, a ostatnie biegi nominowane rozgrywane były przy zapadających już ciemnościach. Wystarczyło, co jeszcze raz podkreśle, 10 min. dłużej prac przy osuszanie toru, a biegów nominowanych byśmy nie zobaczyli.
W całej tej "wojence" chodzi mi o to, żebyśmy na siłę nie byli oryginalni. Czy naprawde nie wiedzieć czemu musimy rozgrywać mecze najpóźniej w Polsce ( nie wliczając torów ze sztucznym oświetleniem ) Takie jest zdanie moje i sporej rzeszy kibicow, z którymi mam okazje rozmawiać na stadionie, że godz. 18 to trochę za późno
Swoje zdanie w tym temacie przedstawiłem w wątku meczu pomiędzy Motorem, a Kolejarzem. Uważam, że mecze powinny odbywać się o wcześniejszej porze. I zupełnie nie trafiają do mnie argumenty o tym, że o godz. 18 będzie na meczu, więcej kibiców niż np. o 17. Kto ma przyjść to i tak przyjdzie, kto ma wrócic z wyjazdu weekendowego na mecz to wróci. W całej Polsce mecze rozgrywane są wcześniej, a ludzie z innych województw też wyjeżdżają na weekendy. No chyba, że Lublin jest ewenementem w tym temacie na skale krajową

Mnie godzina rozpoczęcia meczu nie przeszkadza. Choć wczoraj przez przedłużenie meczu, musiałem wrócić do lubartowa ok 21.30, ale dałem radę. Choć faktycznie, jak zrobi się znacznie cieplej i pogoda będzie dopisywała, to siedzenie o 16 na stadionie na otwartym słońcu może być męczące. Aczkolwiek nie robi mi to różnicy. A jak mecze będą o 18, i dla przydu wygramy to będzie można bezpośrednio iść do baru, bo już słoneczko będzie zachodzić

To jechalismy przez ta Serbie:)
W zupełności zgadzam sie z Cooperem. Ustalanie o tej porze roku meczu o 16-16.30 mogloby byc masakrą dla kibiców w przypadku upału (a to tez trzeba miec w zalozeniu). Pozostaje jeszcze kwestia zawodnikow i sprzetu. Podejrzewam ze dla tego drugiego jazda w takich warunkach tez jest nie lada wyzwaniem.
A jesli chodzi o kibiców "dojezdzajacych" to nigdy nie bedzie tak, zeby kazdemu dogodzic. A to, ze klub ustala godziny meczow tak, zeby jak najwiecej kibicow moglo wrocic z jeziorka, dzialki czy pracy- to chyba najlogiczniejsze rozwiazanie.
Smieszyly mnie na meczu krzyki i kur** pod adresem kierownictwa, czy niby nie daloby sie godzine wczesniej meczu rozegrac
Tylko kto widział, ze zacznie padac akurat o tej i o tej godzinie
Błazny.
Pozdrawiam.
A jesli chodzi o kibiców "dojezdzajacych" to nigdy nie bedzie tak, zeby kazdemu dogodzic. A to, ze klub ustala godziny meczow tak, zeby jak najwiecej kibicow moglo wrocic z jeziorka, dzialki czy pracy- to chyba najlogiczniejsze rozwiazanie.
Smieszyly mnie na meczu krzyki i kur** pod adresem kierownictwa, czy niby nie daloby sie godzine wczesniej meczu rozegrac
Pozdrawiam.
Gawrzyk pisze:Mecze w Lublinie rozpoczynają się w późnych godzinach popułudniowych od kilku lat
I mieliśmy wtopę z Gdańskiem a kilkukrotnie spotkania kończyły się gdy już mocno zmierzchało i fatrem udało się rozegrać je do konca
Jeśli masz możliwość zmiany odpowiedzi lub usunięcia ankiety, to bardzo o to poproszę. Być może moje odpowiedzi są sformułowane niezręcznie, ale nie miałem nic złego na myśli. Przepraszam wszystkich którzy poczuli się urażeniMoim zdaniem odpowiedzi zawarte w ankiecie są trochę stronnicze. Ale widocznie taki był zamysł jej autora.
kdsz pisze:Gawrzyk pisze:Mecze w Lublinie rozpoczynają się w późnych godzinach popułudniowych od kilku lat
I mieliśmy wtopę z Gdańskiem a kilkukrotnie spotkania kończyły się gdy już mocno zmierzchało i fatrem udało się rozegrać je do konca
Cały czas powołujesz sie na mecz z Gdańskiem a moze przypomnij sobie,że wszystkie pozostałe mecze rozgrywane w ostatnich latach o poźnej porze udawało sie odjechać w całości. Zawsze może sie zdarzyć tak że wypadnie cos naprawde niespodziewanego i mecz sie zakonczy np. przed nominowanymi,ale jak pokazują lata praktyki są to sytuacje wyjątkowe i zdarzają się bardzo rzadko.W zdecydowanej wiekszości przypadków mecze rozpoczynane o 17:30 czy 18:00 zawsze konczyły sie przed zapadnieciem zmroku.
P.S.Mam wrażenie,że kierujesz sie w tej walce o wczesniejsze rozpoczynanie spotkan jedynie swoim dobrem i przemawia przez Ciebie egoizm. Czy tak trudno zrozumiec,że ludzie wyjeżdzają na weekend i wolą wrócić do Lublina jak najpóźniej.Ja na przykład rok temu byłem bardzo zadowolony z poznej godziny rozpoczecia spotkan, bo wyjeżdzałem sobie nad jeziorko i wracałem prosto na mecz w niedziele na wieczór. Czasem udało mi sie namówic do powrotu znajomych,czasem nie.Gdy mecz był o 18:00 to jeszcze byli w stanie zrezygnowac z jeziora ale gdyby mecz był o 16:00 a oni mieli wyjechac powiedzmy o 14:00 z nad jeziora to jestem pewien że nikogo bym na mecz nie wyciągnął.
P.P.S. A najbardziej mnie śmieszy argument którego ktoś użył,że "kto ma byc na meczu to i tak będzie". Nawet kolego nie wiesz jak sie mylisz. My tu na forum pewnie byśmy zrezygnowali ale jest mnóstwo kibiców którzy nie są takimi fanatykami jak forumowicze i zamiast meczu napewno wybieraja dłuższy pobyt nad jeziorem czy na działce i znam takich przypadków bardzo wiele.
Ostatnio zmieniony 6 czerwca 2005, o 17:06 przez mikas, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Jako adept socjologii także muszę stwierdzić, że ankieta jest tak skonstruowana,że sugeruje odpowiedź. No ale przecież autor ma prawo tak sformułować odpowiedzi, jak mu się podoba i jak jest dla niego wygodniej (robią tak prawie wszystkie firmy zlecające badania rynku)
Ok kończę, bo się rozwinę
Co do godziny meczu to rzeczywiście w lecie jasno jest do około 21:00, więc bezpośredniego zagrożenia niedokończenia meczu być nie powinno (ale w przypadku dużego zachmurzenia, już po 20:00 widoczność jest bardzo ograniczona). Nie przemawia do mnie argument, że wszystko robi się dla ludzi wracających z wyjazdów itp. itd.
Nie mówię o organizowaniu meczu o godz 14:00, ale już 16:30 czy 17:00 to pora wg. mnie optymalna. Faktycznie, w przypadku ogromnego upału może to być jakimś utrudnieniem dla zawodników, ale to tak samo jak z deszczem...nie można przewidzieć, czy będzie akurat wtedy upał
, pozdr.
Co do godziny meczu to rzeczywiście w lecie jasno jest do około 21:00, więc bezpośredniego zagrożenia niedokończenia meczu być nie powinno (ale w przypadku dużego zachmurzenia, już po 20:00 widoczność jest bardzo ograniczona). Nie przemawia do mnie argument, że wszystko robi się dla ludzi wracających z wyjazdów itp. itd.
Nie mówię o organizowaniu meczu o godz 14:00, ale już 16:30 czy 17:00 to pora wg. mnie optymalna. Faktycznie, w przypadku ogromnego upału może to być jakimś utrudnieniem dla zawodników, ale to tak samo jak z deszczem...nie można przewidzieć, czy będzie akurat wtedy upał
- jas
- Senior
- Posty: 757
- Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
- Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
- Kontakt:
Ania pisze:ja uważam, że mecze powinny się rozgrywać w godzinach 16.30, 17.00 ale nie później żeby uniknąć takich sytuacji jak ta wczorajsza... nie mamy oświetlenia więc to rzeczywiście szczęście, że spotkanie rozegrano do końca... Pozdrawiam
wlasnie w calej tej dyskusji (zarowno z tego watku, jak i z meczowego) wiekszosc nie chce zrozumiec, ze to nie "szczescie" spowodowalo, ze mecz zostal dokonczony, lecz wlsnie odpowiednia pora rozpoczecia zawodow wyznaczona przez dzialaczy. mimo, powtorze po raz kolejny, nienormalnie dlugich przerw spotkanie zostalo dokonczone. przerwy te trwaly ponad godzine i bez nich - czyli w przypadku rozegrania zawodow w "normalny", szybki sposob - spotkanie zakonczyloby sie przy pelnym sloncu. ale wzieto pod uwage odpowiednia rezerwe czasowa i mimo owych przerw spotkanie zostalo rozegrane w calosci. wniosek jest prosty - pora rozpoczecia zawodow byla dobra.
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!
Ludzie co wy tak w kółko z tym jeziorem
Jeszcze raz powtórze, czy tylko mieszkańcy Lublina wyjeżdżają na weekendy poza miasto
Czy kibice w innych ośrodkach żużlowych nie ruszają się z domów na sobotę i niedzielę
Przecież nikt nie mówi tu, aby mecze rozgrywać o 14, czy 15. Chodzi jedynie abyśmy nie zaczynali najpóźniej w Polsce o 18, ale godzinę wcześniej 
Jeszcze raz powtórze, czy tylko mieszkańcy Lublina wyjeżdżają na weekendy poza miasto
Ania pisze:żeby uniknąć takich sytuacji jak ta wczorajsza...
Czyli jakich sytuacji
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
pav pisze:Zapominasz dodać, że nie było tradycyjnej rundy zawodników wokół stadionu po prezentacji, a pierwsze 4 biegi zostały rozegrane w tempie tak ekspresowym, że nie dawałem rady wysyłac smsów z ich wynikami, a wszystko dlatego, żeby przyspieszyć całe zawody bo... godzina rozpoczecia została ustalona za późno i coś trzeba było robić żeby zdążyć przed zmrokiem
Blad-prezentacja zostala przyspieszona, bo w trakcie prezentacji zaczynalo kropic delikatnie i widac bylo juz czarne chmury. Wiec zawody przyspieszano by zdazyc przed deszczem, a na pewno nie przed zmrokiem. A akurat jesli chodzi o deszcz, to godzina zawodow ma sie nijak do tego.
Zdjelismy nawet race niedlugo po prezentacji, bo tez spodziewalismy sie juz opadow. Ale za to jak ladnie wygladaly o zmierzchu po meczu (sorry-w egipskich ciemnosciach).
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
-
Siwek Patataj
Gawrzyk pisze:Już nie raz tłumaczono dlaczego o tej godzinie rozpoczyna się mecz. Ale jeszcze raz to napiszę. Mecze w Lublinie rozpoczynają się w późnych godzinach popułudniowych od kilku lat :
21 kwietnia 2004 - 17:00
11 maja 2004 - 18:00
30 maja 2004 - 18:00
12 czerwca 2004 - 17:30
27 czerwca 2004 - 18:00
18 lipca 2004 - 17:30
Jest kilka powodów. Na weekendy ludzie masowo wyjeżdżają z Lublina nad jeziora, spędzają popołudnia za miastem czy u rodziny. Godzina rozpoczęcia meczu ustalona jest więc pod nich, aby mogli po rodzinnych spotkaniach/wyjazdach zajechać na mecz. Słońce zachodzi kolo 21 więc rozegranie meczu nie jest problemem. Nawet w przypadku przerwy w zawodach i szybszego niż zwykle zmroku - przykład meczu z Opolem. Po obserwacjach kilkuletnich (na podstawie liczby kibiców, utargów z meczów, opini kibiców) widać, że w maju i czerwcu rozpoczęcie meczu o godzinie 17,18 jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem. Oczywiście nigdy nie będzie idealnej sytuacji, aby wszystkim godzina odpowiadała i zawsze ktoś będzie poszkodowany.
Gdyby zawody żużlowe w Lublinie mogły odbywać się przy sztucznym świetle zaczynały by się kolo 19-20.
P.S
Moim zdaniem odpowiedzi zawarte w ankiecie są trochę stronnicze. Ale widocznie taki był zamysł jej autora.
Pozdrawiam
Gawrzyk, nie gniewaj się, piłeś? Jakie optymalne rozwiązanie? Co Ty pierdzielisz za przeproszeniem? W zeszłym sezonie trzeba było spotkanie przerwać. W tym sezonie jedno spotkanie nie mogło się odbyć, po prostu zabrało czasu na kosmetykę toru. Wczoraj spotkanie 3-godzinne, które kończyło się niemalże o zmroku. Co Ty gadasz chłopie? Komu chcesz powiedzieć, że coś jest białe, jak jest czarne? Godzina 18.00 to najpóźniejsza godzina o której rozpoczęto jakiekolwiek zawody żużlowe wczoraj w Polsce. Znowu jesteśmy nieodpowiedzialni tak późno rozgrywając zawody, bo zostawiam sobie malutki margines czasu na ewentualne przerwy. I żadnym, powtarzam ŻADNYM argumentem jest dla mnie rozgrywanie spotkań o 18.00, bo w ubiegłych sezonach tak było. W tym sezonie już 2 razy popełniono błąd wyznaczając termin rozpoczęcia zawodów na godzinę 18.00.
Za pierwszym razem już powinna być dla klubu nauczka, że zawody są zbyt późno rozpoczynane, a wczoraj to po prostu było szczęście, że to spotkanie udało się doprowadzić do końca. Czy nie lepiej robić coś spokojnie, nie w pośpiechu? Czy zawsze musi być u nas wszystko na ostatnią chwilę, w pośpiechu i po partyznacku?
ukłoniki
lucki73
- jas
- Senior
- Posty: 757
- Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
- Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
- Kontakt:
Krychs pisze:Chodzi jedynie abyśmy nie zaczynali najpóźniej w Polsce o 18, ale godzinę wcześniej
wcale nie. chodzi o to, aby pore spotkania wyznaczyc tak, aby moglo sie ono odbyc w calosci i przyszlo na nie jak najwiecej ludzi. nie wiem czy o 18 przyjdzie wiecej ludzi niz o 17 i podejrzewam, ze niewiele osob piszacych tutaj dysponuje wiedza na ten temat. wiem natomiast, ze 18 wczoraj byla godzina optymalna, skoro mimo nienormalnych i trudnych do przewidzenia przerw spotkanie odbylo sie w calosci. a, ze najpozniej w Polsce - pzepraszam bardzo, ale to jest gowno, a nie argument. dla mnie mozemy spotkania rozgrywac nawet 8 godzin pozniej niz cala Polska, pod warunkeim, ze sie wyrobimy.
edit:
lucki73 pisze:Godzina 18.00 to najpóźniejsza godzina o której rozpoczęto jakiekolwiek zawody żużlowe wczoraj w Polsce.
w Zielonej bylo o 18.30
lucki73 pisze:Znowu jesteśmy nieodpowiedzialni tak późno rozgrywając zawody, bo zostawiam sobie malutki margines czasu na ewentualne przerwy.
no lucki blagam Cie, zlituj sie. jaki malutki? wczorajsze przerwy trwaly ponad godzine, a zawody dokonczono. uwazasz, ze to byl malutki margines. byla ponad godzina zapasu na nieprzewidziane sytuacje, ktora w wiekszosci wykorzystano i dzieki temu wlasnie, a nie jak niektozy ywierdza "szczesciu" dokonczono zawody.
lucki73 pisze:W tym sezonie już 2 razy popełniono błąd wyznaczając termin rozpoczęcia zawodów na godzinę 18.00.
to akurat tylko Twoja prywatna opinia. ja zdanie w tej kwestii mam zgola odmienne.
lucki73 pisze:Za pierwszym razem już powinna być dla klubu nauczka, że zawody są zbyt późno rozpoczynane, a wczoraj to po prostu było szczęście, że to spotkanie udało się doprowadzić do końca. Czy nie lepiej robić coś spokojnie, nie w pośpiechu? Czy zawsze musi być u nas wszystko na ostatnią chwilę, w pośpiechu i po partyznacku?
nauczka to byla, ale zeszlym roku z Gdanskiem. jak widac wyciagnieto z tego wnioski i mecze nie zostaja przerywane z powodu zapadajacych ciemnosci.
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!
jak dla mnie godzina 18 to zbyt pozno - moze w srodku lata, kiedy pogoda jest pewna i slonce zachodzi pozno - owszem
wydaje mi sie ze klub chce pokazac miastu ze na stadionie potrzebne jest oswietlenie - i dlatego juz ktorys mecz konczy sie bez walki w 15 biegu, gdyz zawodnicy nic nie widza :]
z tego co wiem wszystkie spotkania od tej pory beda rozgrywane o 18, a argumentacja tego jest to, ze wszyscy wracaja z weekendu i moze wstapia na zuzel, choc i tak nikt nie przyjdzie jezeli nie bedzie widowiska, przyjda tylko najwierniejsi. choc osatnio na zuzel przychodzi coraz wiecej osob, 2-3000
wydaje mi sie ze klub chce pokazac miastu ze na stadionie potrzebne jest oswietlenie - i dlatego juz ktorys mecz konczy sie bez walki w 15 biegu, gdyz zawodnicy nic nie widza :]
z tego co wiem wszystkie spotkania od tej pory beda rozgrywane o 18, a argumentacja tego jest to, ze wszyscy wracaja z weekendu i moze wstapia na zuzel, choc i tak nikt nie przyjdzie jezeli nie bedzie widowiska, przyjda tylko najwierniejsi. choc osatnio na zuzel przychodzi coraz wiecej osob, 2-3000
Czym jest zapalniczka wobec potęgi nieskończoności... poza tym nie mogę jej znaleźć
3% alkocholu we krwi - to brzmi dumnie
http://www.zuzelnews.com <-- Zapraszam na ogólnopolskie forum żuzlowe !!!
3% alkocholu we krwi - to brzmi dumnie
http://www.zuzelnews.com <-- Zapraszam na ogólnopolskie forum żuzlowe !!!
W Zielonej Górze tak gwoli ścisłości zawody wyznaczono na 17.30, a rozpoczęły się godzine później z powodu opadów deszczu i kosmetyki toru.
Następne zawody proponuje wyznaczyć na godz. 19. Przynajmniej wszyscy zdążą wrócić znad jezior, a jak się uda wyrobić do 21, to uznamy, że to byla optymalna pora, bo przecież zdążyliśmy
Następne zawody proponuje wyznaczyć na godz. 19. Przynajmniej wszyscy zdążą wrócić znad jezior, a jak się uda wyrobić do 21, to uznamy, że to byla optymalna pora, bo przecież zdążyliśmy
