Kilka moich spostrzeżeń odnośnie poruszanych w temacie kwestii...
1. Przerwanie wyścigu, w którym upadli dwaj opolanie jak najbardziej słuszne... ale pozostawia pewien niesmak związany z odczuciem, że tam mimo wszystko żadnego poważneg zderzenia nie było. Wygląda to, jak słuszenie wiele osób zauważyło, na zagranie celowe i (a co tam) haniebne - wypaczające ideę tego sportu...
2. Przerwanie biegu 13 (albo 12) to istny śmiech na sali... nie wiem, czy doszłoby do włączenia sygnalizatora, gdyby nasi nie prowadzili 5:1... Zresztą dość podobnie wyglądała chyba sprawa we wcześniejszym biegu, gdzie prowadził Brhel ... a mimo to nie przerwano wyścigu (co prawda tam zostało jedno okrążenie - więc może dlatego)... Kolejne zniesmacznie jak by na to nie patrzeć...
3. Gwizdy na leżących zawodniów Opola - brak słów.... Cokolwiek się działo z wynikiem znacznie lepiej było bić im brawo... a może dzięki temu sami zrozumieliby ogrom wstydu jaki po tym zdarzeniu powinien ich dopaść... Nie pochwalam chamstwa na stadionie.. i żal mi, że w tym sezonie jest prawdziwy "wysyp idiotów na lubelskim stadionie"... Jeszcze trochę to sami na siebie będą bluzgać... bo nikt nie będzie jeździł w naszym mieście...
4. Seba i jego kibice - wile o tym na razie nie było więc napiszę, że wstyd mi za to co się działo... Jeszcze rok temu "noszono go na rękach" a teraz niemal same wyzwiska i obelgi... Tutaj zwracam się do kibiców, którzy mają jakiś żal do Sebastiana: Wytłumaczcie mi, o co wam chodzi? Czy o to, że nie jeździ w Lublinie? Czy o to, że jest zawodowcem (czyt. zarabia tym na chleb)? Czy o to, że zdobywa punkty jako "wychowanek Lublina"? Ja tu nie widzę jego winy... Widzę wine Waszą drodzy bluzgający kibice, że nie potraficie pokazać, że Wam na zawodniku zależy inaczej niż obrażając go... A jeśli Wam nie zależy... to po co gwiżdżecie... przecież nie jeździ u nas..

Aha... jeszcze jedno... Nawet Seba ma prawo mieć kibiców w Lublinie... a obrażanie ich jest wg mnie oznaką braku szacunku dla ludzi, którzy potrafią docenić odrobinę talentu tego chłopka...
5. Gwizdy na Siwka... - Przyznam, że ja też nie lubię tego Pana... Mieliśmy zajeb.. skład...a teraz walczymy o utrzymanie... to nie fair wobec kibiców. Nie można wprowadzać własnych wizji bez zerozumienia głosu kibiców, a tak się wg mnie tym razem stało... Co zaś się tyczy samego obrażania Siwka... to podobnie jak w odnisieniu do wcześniejszych spostrzeżeń - chamstwo aż piszczy...
6. Pieniądze za trybunę zadaszoną i ich zwrot - Ktoś poruszył temat pieniedzy za bilety na krytą trybunę.... Sorki, ale to już przegięcie... Ja też schowałem się pod krytą na meczu jak zaczęło padać... a jak przestało to sobie poszedłem dalej stać na odkrytej... i uwierz mi kibicu... że gdyby nie deszcz nawet bym o tym nie pomyślał, żeby tam pójść... Poszedłem (podobnie jak dziesiatki innych osób) tylko dlatego, że było mnóstwo wolnych miejsc... Nikogo nie wyganialiśmy i nie wyśmiewaliśmy... Sam siedziałem na glebie bo nie chciałem nikomu z VIPów zasłaniać widoku (opłaciłem to odrobiną żużlu na ubraniu... ale to cena za suchą głowę..

)... Poza tym... (ale się pewnie teraz gromy posypią na mnie).. gro z tych osób co siedzi na loży VIP nie płaciło za karnety (w takim sensie jak rozumie to kibic) lecz dostało je jako syn, wujek, kolega lub ktoś inny z szerokiego grona sponsorów...

Oczywiście nie neguję tego... ale to nie to samo co zakup karnetu w kasie...

A wracając do włażenia na trybunę to do cho..ry, jak nie pada to nikt tam nie wchodzi...
Dobra kończę.. Aha, sorki za długą wypowiedź... Ale uznałem to za konieczne...