Motor Lublin - Stal Gorzów 40:50
dlaczego chcieli jechać? bo dla nich to wyprawa /1100km/ no i prawie wszyscy jeżdżą w Szwecji, Anglii, Danii tak więc trudno będzie uzgodnić termin w którym wszyscy są do dyspozycji, u nas dotyczy to tylko Jonasa....
i przestańcie pisać bzdury że Hlib chciał jechac ze względu na kibiców popatrzcie w jego kalendarz to zrozumiecie...
i przestańcie pisać bzdury że Hlib chciał jechac ze względu na kibiców popatrzcie w jego kalendarz to zrozumiecie...
Ostatnio zmieniony 17 maja 2005, o 12:20 przez rob7, łącznie zmieniany 1 raz.
- jas
- Senior
- Posty: 757
- Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
- Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
- Kontakt:
woocash pisze:w zwiazku z nowym terminem od razu rodzi sie pytanie, czy joonas bedzie mogl wystapic w tym meczu ???
poniewaz kluby maja na dogadanie sie zawsze 3 dni, a potem dopiero termin ustala Gksż, to nalezy przypuszczac, ze termin piatkowy jest wynikiem ustalen obu klubow, czyli zapewne Joonas odwiedzi Lublin w piatek.
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!
Talib pisze:A mnie osobiście rozbroił obrazek następujący: Hlib zap... miotełką, Jeleń ... wp... bułę. I od razu widać komu zależało, a komu leżało. Tylko czy słusznie?
a zawodnicy sa od zgarniania wody? fajnie ze Hlib wzial sie do roboty, ale to nie znaczy ze pozostali powinni. od tego sa porzadkowi - tzn. jak widac u nas ich nie ma. organizacyjnie wyszlo fatalnie. niewazne czy tor nadawal sie jazdy czy nie, niewazne czy deszcz przestal padac czy nie - klub nie robil nic. nie znajduje nawet jednego argumentu za tym aby sie oplacalo przekladac zawody wiec to tylko podkresla nieprzygotowanie klubu do takich sytuacji. co jest smutne.

Scream pisze:Talib pisze:A mnie osobiście rozbroił obrazek następujący: Hlib zap... miotełką, Jeleń ... wp... bułę. I od razu widać komu zależało, a komu leżało. Tylko czy słusznie?
a zawodnicy sa od zgarniania wody? fajnie ze Hlib wzial sie do roboty, ale to nie znaczy ze pozostali powinni. od tego sa porzadkowi - tzn. jak widac u nas ich nie ma. organizacyjnie wyszlo fatalnie. niewazne czy tor nadawal sie jazdy czy nie, niewazne czy deszcz przestal padac czy nie - klub nie robil nic. nie znajduje nawet jednego argumentu za tym aby sie oplacalo przekladac zawody wiec to tylko podkresla nieprzygotowanie klubu do takich sytuacji. co jest smutne.
To co robili zawodnicy Stali przypominało rozpaczliwe próby reanimowania trupa. Deszcz padał, a oni zamiatali wodę (no, przestał padać może na 5 minut). A co klub miał robić? Puścić traktor by zorał cały tor? Można oczywiście kupić dreny strażackie lub coś tego typu, ale taniej wychodzi przełożenie 5 meczów.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
-
Danio
Dobra dosyć tego ględzenia! Było minęło. Teraz jedziemy w najbliższy piątek i trzeba wszystko zrobić abyśmy wygrali ten mecz!! Trzeba wygrać po to aby podbudować się psychicznie przed bardzo ważnym meczem niedzielnym w Opolu.Gorzów będzie jechał w krajówce a my z Joonasem oraz z Z/Z za Tomka Piszcza! miejmy nadzieje że nasi seniorzy dobrze to wykorzystają! Opole jest teraz w totalnym dole a TŻ musi teraz zacząć iśc w górę tabeli!!
rob7 pisze:słuszna uwaga nie ma co wracać do przeszłości, tylko niech Głgowski nie ustawia Franka z Jeleniem, mecz z Rybnikiem i ostatni trening pokazał że wybierają ten sam tor jazdy i tylko sobie przeszkadzają
moze i tym samym torem, ale Franek 15 metrow dalej, wiec i tak Jeleniewskiemu nie bedzie przeszkadzal. no, chyba ze przy dublowaniu...
Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.
http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl
Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.
Ja dalej myÅ›le, że z Gorzowem przegramy. Kylmeakorpi i Åyko to nie Kasprzak i Adams żeby nagle mieli zmienić oblicze drużyny. Do tego brak Piszcza, ZZ przy nierównej postawie naszych zawodników to jednak duża loteria(chociaż wiadomo że innego wyjÅ›cia nie mamy ), a poza tym Gorzów nas pokona poprostu lepszym sprzÄ™tem .
Trzeba się natomiast maksymalnie przyłożyć do meczu w Opolu bo tu już jest duża szansa. Będe bardzo zadowolony jak po tym weekendzie będziemy mieć 2 punkty więcej
Trzeba się natomiast maksymalnie przyłożyć do meczu w Opolu bo tu już jest duża szansa. Będe bardzo zadowolony jak po tym weekendzie będziemy mieć 2 punkty więcej
Ja nadal uwazam że u Was spokojnie wygramy.
Pierwszy argument to taki, że macie dużo słabszy skład niż w poprzednim sezonie, a w tamtym sezonie z dobrym składzie ledwo wygrywaliście u siebie.
Drugi argument to taki, że my mamy motywacjÄ™ - "Powrót legendy", zmoniliÅ›my naszÄ… drużynÄ™ zawodnikami takimi jak: Pecyna, Åukaszewski.
A także Brzozowski, który jeździ zupełnie inaczej niż w poprzednim sezonie (lepiej).
A trzeci argument - Piszcz kontuzjowany.
Mimo wszytko mam nadzieję że to będzie emocjonujące spotkanie z przewagą dla Stali
[ Dodano: Wto 17 Maj, 2005 ]
Nie marudź, my z Grudziądzem jechaliśmy też w piątek.
Z resztą nie wiem czy byś sie cieszył gdyby termin pasował tobie anie Joonasowi...
Pierwszy argument to taki, że macie dużo słabszy skład niż w poprzednim sezonie, a w tamtym sezonie z dobrym składzie ledwo wygrywaliście u siebie.
Drugi argument to taki, że my mamy motywacjÄ™ - "Powrót legendy", zmoniliÅ›my naszÄ… drużynÄ™ zawodnikami takimi jak: Pecyna, Åukaszewski.
A także Brzozowski, który jeździ zupełnie inaczej niż w poprzednim sezonie (lepiej).
A trzeci argument - Piszcz kontuzjowany.
Mimo wszytko mam nadzieję że to będzie emocjonujące spotkanie z przewagą dla Stali
[ Dodano: Wto 17 Maj, 2005 ]
Smirnek pisze:A innych wolnych terminów nie było? Większość ludzi kończy prace albo lekcje o 15 albo pozniej i nie mogą przyjść.
Można jeszcze oddawać bilety?
Nie marudź, my z Grudziądzem jechaliśmy też w piątek.
Z resztą nie wiem czy byś sie cieszył gdyby termin pasował tobie anie Joonasowi...
W tym meczu to Stal jest zdecydowanym faworytem, ale z drugiej strony zdarzaja sie niespodzianki jak np. porazka Ostrowa z Rzeszowem, wiec moze byc roznie...
Ja jednak mam nadzieje na nawiazanie rownorzednej walki ze Stala, szczegolnie interesuje mnie postawa Joonasa, ktory w koncu moze zadebiutuje w TZ
Nie ma sie co oszukiwac Stal to bardzo mocny zespol i urwanie chocby punktu w tym meczu bedzie naszym "zwyciestwem"
Mam nadzieje, ze pogoda dopisze - w koncu maj mamy juz
Pozdro
Ja jednak mam nadzieje na nawiazanie rownorzednej walki ze Stala, szczegolnie interesuje mnie postawa Joonasa, ktory w koncu moze zadebiutuje w TZ
Nie ma sie co oszukiwac Stal to bardzo mocny zespol i urwanie chocby punktu w tym meczu bedzie naszym "zwyciestwem"
Mam nadzieje, ze pogoda dopisze - w koncu maj mamy juz
Pozdro
Dominik Suliński pisze:Ulewa trwała około czterdziestu minut, ale po ustaniu opadów okazało się, że lubelski tor posiada znakomity drenaż i woda szybko zaczęła "schodzić" z toru. Jedynie w okolicach pierwszego pola startowego zalegała woda, którą próbowali usuwać zawodnicy drużyny gości (!). Jak już informowaliśmy do pracy zabrali się m.in. Hlib, Pecyna, Paluch i trener Chomski. Ponieważ mimo kilkakrotnych próśb trenera Marsa nie zostały użyczone im klubowe miotły to ochotnicy zaczęli usuwać wodę za pomocą tablic, które na co dzień używa kierownik startu, a także za pomocą stojaka, który służy do stabilizowania taśmy startowej podczas wietrznej pogody.
Być może nowy termin tego spotkania zostanie ustalony na taki dzień, że któryś z gorzowskich zawodników będzie miał poważne problemy z dotarciem na stadion w Lublinie. Czy w ewentualnej absencji któregoś z tych zawodników prezes Sipmy upatruje szansy na zwycięstwo?
Niewątpliwie artykul napisany w sposob subiektywny. Nasi działacze pewnie chcieli im zrobic na złość. Ciekawe czy po ustaleniu, że mecz odbedzie sie w piątek i pojada ci sami zawodnicy co mieli jechac w niedziele bedzie uwazal podobnie. Szuka sensacji, jakby wszyscy chcieli zrobić na zlosc Stali i czekają tylko kiedy bedą jechac bez kilku podstawowych zawodnikow. Pewnie Lublinianom zalezalo żeby goscie musieli drugi raz przemierzac ponad 1000 kilosow i zrobili to z premedytacją, nie patrząc nawet, ze oni na odwolanym meczu stracą jeszcze wiecej. Szkada że Pan Dominik zapomnial dodac, ze kiedy tor zaczal wygladac troche lepiej to pogoda znow sie pogorszyla i ciezka praca zawodnikow z Gorzowa poszla na marne.
prt pisze:rob7 pisze:słuszna uwaga nie ma co wracać do przeszłości, tylko niech Głgowski nie ustawia Franka z Jeleniem, mecz z Rybnikiem i ostatni trening pokazał że wybierają ten sam tor jazdy i tylko sobie przeszkadzają
moze i tym samym torem, ale Franek 15 metrow dalej, wiec i tak Jeleniewskiemu nie bedzie przeszkadzal. no, chyba ze przy dublowaniu... :wink:
to chyba na innym meczu i treningu byliśmy...
NO i ciekawe czy bedzie mecz u mnie na czechowie codziennie pada:/ nie dawno byłą pożądna zlewa:/ no ale moze do piątku sie wypogodzi ale o treningu to chyba nie ma mowy przed meczem:(
patrzyłem na pogode na onecie i nie zapowiada sie ładna pogoda dopiero w sobote wyjdzie słonko
http://pogoda.onet.pl/0,858,miasto.html źródłó

patrzyłem na pogode na onecie i nie zapowiada sie ładna pogoda dopiero w sobote wyjdzie słonko
http://pogoda.onet.pl/0,858,miasto.html źródłó
Boze, czy w tym klubie ktos mysli?!
ja wiem, ze o terminie spotkania musza zadecydowac odydwie druzyny, trzeba liczyc sie z przyjezdnymi... ale godziny to juz chyba ustala gospodarz? mam racje?
jezeli tak to stwierdzam, ze w naszym klubie dzieje sie coraz gorzej... nie robi sie nic aby choc troche udogodnic kibicom ogladanie zawodow itp.... a frekwencja wciaz spada...
do tej pory jakos sie nie denerwowalem ale ile mozna?!
mecze w niedziele nie wiedzac czemu rozgrywane "na ostatnia chwile", o porach pozno popoludniowych np. 17:30... czy to dobry ruch? moim zdaniem niekoniecznie... ja rozumiem ze mecz jest pozno aby bylo ciemno, noc... atmosfera... ale u nas i tak nie ma oswietlenia i mecz konczy sie o zachodzie slonca!
gdyby to byla sobota... ok, ale wiekszosc osob nastepnego dnia idzie grzecznie do pracy\szkoly\na uczelnie... po meczu do domu trafia sie okolo 19-20... dosc pozno... (i nie chodzi mi tu o pore spania
ale poprostu jakies przygotowanie na kolejny ciezki dzien, moze wiele osob chetnie poszloby cos wypic i obgadac mecz, ale jak juz pisalem pora pozna i jutro poniedzialek [jak ja "nie lubie poniedzialkow"]
- wiele osob rezygnuje...)
teraz przyszlo przelozyc mecz... na dzien pracujacy jak sie mozna bylo spodziewac... i co?! mecz jest w piatek o godzinie 16! podczas gdy wiekszosc osob o tej godzinie (lub nie wiele wczesniej) konczy prace, szkole itp.! jaki to ma sens? akurat teraz zachcialo sie komus rozgrywac mecze o wczesniejszej godzinie?! ehh... w piatek tysiac osob? moze...
P.S patrzac na godziny meczow zuzlowych to Lublin jest w scislej, krajowej czolowce najpozniej rozgrywanych spotkan (ale np. Rybnik ma oswietlenie!)
P.S jezeli godzina meczu jest taka z jakis odgornych powodow to prosze o odpowiedz i cofam to co napisalem w 5 "akapicie"
(ale co do godzin meczow niedzielnych to nie...
)
Edit:
tak siedzialem myslalem, myslalem i wymyslilem
ze moze ten mecz o 16 ze wzgledu na pozniejsze KOZIENALIA? czyzby ktos byl tak przewidujacy? 
ja wiem, ze o terminie spotkania musza zadecydowac odydwie druzyny, trzeba liczyc sie z przyjezdnymi... ale godziny to juz chyba ustala gospodarz? mam racje?
jezeli tak to stwierdzam, ze w naszym klubie dzieje sie coraz gorzej... nie robi sie nic aby choc troche udogodnic kibicom ogladanie zawodow itp.... a frekwencja wciaz spada...
do tej pory jakos sie nie denerwowalem ale ile mozna?!
mecze w niedziele nie wiedzac czemu rozgrywane "na ostatnia chwile", o porach pozno popoludniowych np. 17:30... czy to dobry ruch? moim zdaniem niekoniecznie... ja rozumiem ze mecz jest pozno aby bylo ciemno, noc... atmosfera... ale u nas i tak nie ma oswietlenia i mecz konczy sie o zachodzie slonca!
gdyby to byla sobota... ok, ale wiekszosc osob nastepnego dnia idzie grzecznie do pracy\szkoly\na uczelnie... po meczu do domu trafia sie okolo 19-20... dosc pozno... (i nie chodzi mi tu o pore spania
teraz przyszlo przelozyc mecz... na dzien pracujacy jak sie mozna bylo spodziewac... i co?! mecz jest w piatek o godzinie 16! podczas gdy wiekszosc osob o tej godzinie (lub nie wiele wczesniej) konczy prace, szkole itp.! jaki to ma sens? akurat teraz zachcialo sie komus rozgrywac mecze o wczesniejszej godzinie?! ehh... w piatek tysiac osob? moze...
P.S patrzac na godziny meczow zuzlowych to Lublin jest w scislej, krajowej czolowce najpozniej rozgrywanych spotkan (ale np. Rybnik ma oswietlenie!)
P.S jezeli godzina meczu jest taka z jakis odgornych powodow to prosze o odpowiedz i cofam to co napisalem w 5 "akapicie"
Edit:
tak siedzialem myslalem, myslalem i wymyslilem
Ostatnio zmieniony 17 maja 2005, o 21:02 przez dannie, łącznie zmieniany 1 raz.
Shack pisze:Ja bym niektorych powysyłał na leczenie. Serio, bo juz sie flaki przewracają jak sie to czyta. Za późno źle, za wcześniej też zle, bo juz zapomniał ze jedziemy ZZ i tym razem o tym wiemy wcześniej niż dzień przed zawodami.
za pozno zle - bo jest pozno wtedy jak powinno byc wczesniej
za wczesnie zle - bo jest wczesnie jak powinien byc pozniej
a o ZZ nie zapomnialem... ale nie wydaje mi sie zeby ZZ powodowalo przedluzenie zawodow o 1,5 godziny! bo skoro bez ZZ 17:30 byla ok, to z ZZ musi byc "az" o 16?
przyznaj Shack ze to troszke malo logiczne i chyba nie do konca przemyslane... ja bym sie trzymal KOZIENALIOW
P.S gdyby w piatek mecz byl o 17:30 (no biorac pod uwage ZZ np. o 17) to nie krytykowalbym tego poniewaz moje argumanety za rozgrywaniem meczow wczesniej odnosily sie jedynie do niedziel... w piatek mamy caly weekend przed soba...
<-Zapraszam !

