Chyba sie myslisz jednak.
Tomek pojechal za szeroko i to byl jego blad a Zorro byl po wewnetrznej i byl lekko z przodu i to Piszcz sie nadzial na niego.
Zreszta jakby to byla wina Zorro to Tomek zapewna mialby pretensje o to a nic takiego nie bylo nie bylo zadnych komentarzy.
Motor-GTÅ» 45-45 - mecz prawdy, smutnej dla nas prawdy.....
W każdym bądź razie trudno się tu doszukiwać winy Zetterstroma. Ale w sumie mecz był w wykonaniu zawodników obydwu drużyn prowadzony fair. Mógł np Kempiński wcisnąć w bandę Frankowa w tym pamiętnym biegu. Kac po remisie pozotaje, na tyle duży że napisałem w poprzednim poście że przegraliśmy.
Co do sytuacji z piszczem i zorrem to jej nie widzialem, ale to Tomek popelnil blad ze wogole pozwolil sobie na taki atak zorra.
Zdjecie na chwile przed tym zdarzeniem:

Zdjecie na chwile przed tym zdarzeniem:

Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2005, o 19:39 przez Kubbas, łącznie zmieniany 1 raz.