10.04.05 Motor Lublin - Stal Rzeszów

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
prt
Junior
Posty: 313
Rejestracja: 22 lipca 2004, o 16:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#651 Postautor: prt » 11 kwietnia 2005, o 22:15

ochlonalem juz nieco. dlugo sie zastanawialem czy pisac o tym meczu serio czy podejsc do tego z dystansem.
na wstepie zaznacze tylko, ze po jednym meczu nie bede sie zdobywal na jakies wielkie oceny i podsumowania.

* * *
pomeczowe wypowiedzi:
Ryszard K.: Zbyszek powiedzial: "Rob beton!", to zrobilem. Nie miejcie do mnie pretensji. Ja tylko jezdzilem..."

Zbigniew S.: Ja po prostu lubie lotniska. I kto mi zabroni lubic? To jest moja prywatna opinia i mam do tego prawo.

Dariusz Åš.: I co, cwaniaki? I tak pojade niedlugo nad jeziorko sie poopalac. Nastepnym razem dorzuccie jeszcze pare zlotych, to moze pogadamy

Maciej K.: Bylem dzis fenomenalny, wielki po prostu. Chcialbym zeby kiedys w Rzeszowie stanal moj wielki pomnik...

Jaroslaw S.: Panu to moge powiedziec tylko "dziendobry!" albo od razu "do widzenia!". Zadnych komentarzy!

Mariusz F.: Nie wiem, nie wiem jak to sie stalo. Moze za duzo ogladalem ostatnio telewizji... Nie wiem. Bardzo sie staralem, ale nie moglem sie dogadac z tymi silnikami. Szkoda, ze na torze mi nie idzie tak dobrze jak na kreglach. Nie wiem, co powiedziec. Chce pojechac do Krosna i moge nawet przyjechac do Lublina w piatek, zeby sprawdzic, czy silniki jeszcze dzialaja. Nie kazcie mi tylko trenowac. Nawet nie wiecie, jakie to meczace....

Tomasz P.: Bardzo dzis chcialem sie pokazac od dobrej strony. Niestety, nie udalo mi sie dzis wbic motocykla w bande jak na treningu. Pocwicze jeszcze i postaram sie wykrecic jeszcze niejeden numer.

Kacper K.: Niech Pan napisze na forum, ze wiem, co pisal o mnie ten warszawiak w zabek czesany, Lucki73. Pisal, ze nie przejade 4 okrazen. I co? Niech mi teraz odpowie, jak mozna zdobyc dwa punkty bez dojechania do mety?

Jesper J.: Macie tu jakas fajna knajpke z dobrym zarciem?

* * *
wszelkie podobienstwo osob cytowanych w poscie do prawdziwych postaci jest przypadkowe. :D

Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.

http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl

Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6180
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#652 Postautor: grzesieck » 11 kwietnia 2005, o 22:17

o boze, az mi sie czytac tego nie chce.

Lucki, jezeli zalezy Ci na tym, zeby Twoje uwagi zawarte w postach trafily do jak najwiekszego grona ludzi, to nie pisz postow na pol strony. Ja jakos sie jeszcze zmuszam do przeczytania calosci, ale obstawiam, ze polowa forumowiczow odpuszcza sobie po kilku linijkach...

ja to bym w ogole juz zamknal ten temat... 8)
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
sztandar
Posty: 95
Rejestracja: 11 lipca 2004, o 22:20

#653 Postautor: sztandar » 11 kwietnia 2005, o 22:17

Tak czytam to co piszą kibice w Lublinie i trochę mnie martwi wasze podejście , jeśli ktoś pamięta ostatni sezon po pierwszej rudznie Stal miała 1 pkt i była tylko przed Startem Gniezno ale potrafiliśmy się podnieść z kolan i o mało nie wygraliśmy wyścigu po baraże.

Lublin zaczął ten sezon kompromitacją bo inaczej tego nazwać nie można niestety , ale nie jest powiedziane że nie może się podnieść i walczyć , a kibic powinien być z zespołem na dobre i na złe.

Jeszcze chciałem nawiązać do Mordela jak spytałem dwa dni przed meczem dlaczego nie jedzie Mordel to zostałem wyśmiany , pamiętam Mordela z meczu w Rzeszowie i naprawde walczył może nie zawsze skutecznie ale niektórzy zawodnicy z Lublina nawet nie podjeli walki zamykając manetki gazu zaraz przy wejściu w pierwszy łuk.

Pozdrawiam kibiców z Lublina do zobaczenai w Rzeszowie.

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 666
Wiek: 38
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#654 Postautor: Erwin » 11 kwietnia 2005, o 22:41

Niestety (a może stety) nie było dane mi być na tym meczu, tym samym nie będe się wypowiadał co do tego "widowiska".
Chcę tylko poprzeć swoje przewidywania o bardzo dobrej jeździe Max'a jego dorobkiem punktowym, i póki co potwierdza wcześniejsze założenia. Komplet 15 pkt. mówi zresztą sam za siebie.

pozdr.

Awatar użytkownika
michal85
Posty: 80
Rejestracja: 5 lipca 2004, o 13:44
Lokalizacja: Rzeszow

#655 Postautor: michal85 » 11 kwietnia 2005, o 22:45

Lucki, jezeli zalezy Ci na tym, zeby Twoje uwagi zawarte w postach trafily do jak najwiekszego grona ludzi, to nie pisz postow na pol strony. Ja jakos sie jeszcze zmuszam do przeczytania calosci, ale obstawiam, ze polowa forumowiczow odpuszcza sobie po kilku linijkach...

jesli moge wtracic swoje 3 grosze...
mysle, ze nidoceniacie Luckiego 8) Jest to forumowicz, ktorego wypowiedzi naparwde czyta sie z zaciekawieniem, gdzy golym okiem widac, ze jest to jednostka, ktora w zyciu duzo juz zobaczyla i na zuzlu zna sie co najmniej niezle. Tymczasem widze, ze wielu z Was z newiadomych mi przyczyn krytykuje tegoz osobnika 8)

pozdrawiam

Siwek Patataj

#656 Postautor: Siwek Patataj » 11 kwietnia 2005, o 22:49

grzesieck pisze:
Lucki, jezeli zalezy Ci na tym, zeby Twoje uwagi zawarte w postach trafily do jak najwiekszego grona ludzi, to nie pisz postow na pol strony. Ja jakos sie jeszcze zmuszam do przeczytania calosci, ale obstawiam, ze polowa forumowiczow odpuszcza sobie po kilku linijkach...


Nie zależy mi na tym. Wiem, że czytają Ci z którymi można rzeczowo podyskutować, choć byśmy nawet często mieli odmienne zdania.

"Pieniacze" i "gimnazjaliści" (to nie jest przytyk do wieku metrykalnego, tylko do sposobu istnienia na tym szacownym Forum) i tak nie zadadzą sobie trudu by próbować zrozumieć, bez względu czy będą to dwie linijki czy pół strony.

pozdrawiam
lucki73

szela
Posty: 27
Rejestracja: 27 maja 2004, o 20:52
Lokalizacja: lublin

#657 Postautor: szela » 11 kwietnia 2005, o 22:54

ja mam pare pytan.co kierowalo kibicami a w szczegolnosci nasza ŻYLETĄ zeby gwizdac na Dawida Stachyre i pana Ziółkowskiego.przecież taki jest sport ze zawodnicy i dzialacze zmieniaja barwy klubowe-nawet do rywala zza miedzy.jak dawid nie jezdzil(slabo-czasem troche lepiej) to jednak zdobywal punkty dla naszego zespolu.co innego sledz-rozstal sie w atmosferze skandalu i niejasnosci wiec sie nie dziwie na gwizdy wobec jego osoby.czy tak samo zostanie przywitany Grzesio Knapp ktory przez dwa sezony zdobywal punkty dla TŻ i ktory w zeszlym sezonie byl naszym krajowym liderem?czy tylko tak kibice umieja dziekowac za wysilek wlozony naszym bylym zawodnikom w tym jakze trudnym sporcie? troche jednak wstyd...
szela

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#658 Postautor: istred » 11 kwietnia 2005, o 23:09

Niestety, żal mi osób, który gwizdały zarówno na Ziółkowskiego jak i na Dawida (szczególnie, że chciał jeździć w Lublinie, ale "siła wyższa"...). Mam nadzieję, że w jak przyjedzie Rzeszów do Lublina w 2 części sezonu (mam nadzieję, że przyjedzie) to trzeba się będzie zrehabilitować.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6180
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#659 Postautor: grzesieck » 11 kwietnia 2005, o 23:23

istred pisze:Niestety, żal mi osób, który gwizdały zarówno na Ziółkowskiego jak i na Dawida (szczególnie, że chciał jeździć w Lublinie, ale "siła wyższa"...). Mam nadzieję, że w jak przyjedzie Rzeszów do Lublina w 2 części sezonu (mam nadzieję, że przyjedzie) to trzeba się będzie zrehabilitować.


w pelni sie zgadzam, ja Ziółkowskiemu bilem brawo, tak jak i caly fan klub, dawida przemilczylem bo uwazam ze nie zasluzyl sobie na gwizdy, Śledzia wygwizdalem.
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#660 Postautor: Gelo » 11 kwietnia 2005, o 23:57

Bimmer - bardzo Cie proszę abyś nie wtórował luckiemu w przepisywaniu encyklopedii - po pierwsze ewidentnie bronisz partykularnych interesów a po drugie nikt oprócz luckiego nie dobrnie do konca takiego wpisu - wiec odpuść . Po drugie dajcie już spokój z tym Ziólkowskim. Krąży wokół jego osoby jakiś dziwny mit którego za cholerę nie rozumiem. Czym się Ziółkowski wsławił za czasów LKŻ kiedy był u władzy? Ilu sponsorów pozyskał? Które miejsca zajmował zespół w tabeli? Ile transferów dokonaliśmy i jakich? Ile pieniedzy przyniósł do klubu? Nie kompromitujcie się już z tym gloryfikowaniem jego dokonań. Poszedła za kasą do Rzeszowa - rozumiem - każdy chce żyć, ale nie róbmy z niego szarej eminencji TŻ Lublin.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6180
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#661 Postautor: grzesieck » 12 kwietnia 2005, o 00:38

prt pisze:Mariusz F.: Nie wiem, nie wiem jak to sie stalo. Moze za duzo ogladalem ostatnio telewizji... Nie wiem. Bardzo sie staralem, ale nie moglem sie dogadac z tymi silnikami. Szkoda, ze na torze mi nie idzie tak dobrze jak na kreglach. Nie wiem, co powiedziec. Chce pojechac do Krosna i moge nawet przyjechac do Lublina w piatek, zeby sprawdzic, czy silniki jeszcze dzialaja. Nie kazcie mi tylko trenowac. Nawet nie wiecie, jakie to meczace....


Mariusz Franków (TŻ Sipma Lublin): "Na pewno nikt nie spodziewał się tak wysokiej porażki w tym meczu, ale rzeszowaianie byli poprostu lepsi. Moja postawa spowodowana była tym, że poprostu silniki nie "graja", zmieniłem mechaników i dopiero pierwszy mecz ligowy pokazał, jak to jest wszystko przygotowane i widać, że nie jest tak jak powinno być. Teraz mechanicy musza nad tym pracować i dokonać poprawek. Myślę że w następnych meczach będzie już lepiej."

:lol:
METHANOL ADVENTURE TEAM

Siwek Patataj

#662 Postautor: Siwek Patataj » 12 kwietnia 2005, o 00:52

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:A jakże może taki pożytek osiągnąć, skoro... już się dogadał pan Leszek Kępa (TŻ Sipma Lublin) z panem Leszkiem Kępą (SIPMA S.A.) i... ubili sobie całkiem intratny biznes.

Rozumiesz już, w czym jest problem???

Jeśli dobrze pamiętam, prezes może być w zarządzie przegłosowany. Nikt pozostałych jego członków pod lufą nie trzymał, kiedy podpisywali umowę.


Bimmer, zaraz jak będę komentował jeden z Twoich akapitów poniżej, to zobaczysz, że pośrednio L.Kępa trzyma pod lufą wszystkich. Trzyma pod lufą, bo szantażuje informując, że:
1. Jeśli pieniądze zostaną źle wydane to... L.Kępa wysiada ze statku pod nazwą Motor Lublin.
2. Ma w Zarządzie klubu klakierów którzy ani myślą sprzeciwić się swojemu koledze, dzięki któremu część splendoru z "sukcesów" Motoru Lublin staje się także ich udziałem.
3. Ma w kierownictwie klubu popleczników, którzy swoimi działaniami utwierdzają mnie w przekonaniu, że działają w interesie SIPMY i L.Kępy.

Na razie wystarczy, reszta będzie poniżej.

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:Bimmer, skończmy już z tym "laniem wody". Mydlić oczy możesz tutaj tym, którzy nie znają sposobów funkcjonowania struktur w zarządzaniu. Leszek Kępa jest Prezesem spółki i to on odpowiada służbowo za poczynania swoje, swoich dyrektorów, swoich kierowników.

Ależ oczywiście. Cóż jednak z tego? Nie chcesz dostrzec pewnych subtelności albo wręcz przeciwnie - wyolbrzymiasz je. Życiowym powołaniem Leszka Kępy nie jest prezesowanie klubowi sportowemu. On tam jest po to, by być pewnym, że pieniądze jego firmy są właściwie wydawane. Nie oznacza to, że jest figurantem, nie oznacza to również, że Klub jest ubezwłasnowolniony, bo odpowiednie osoby mają odpowiednie pełnomocnictwa. Nie sądzę - choć oczywiście mogę się mylić - by w jakichkolwiek okolicznościach zdecydował się pozbyć się Siwka. Gdyby uznał, że klub prowadzony jest przezeń niewłaściwie, lub że w jakikolwiek sposób defraudowane są pieniądze, po prostu wycofałby się z Klubu, oczywiście razem ze wszystkim, z czym jego obecność w tym Klubie się wiąże. Jeśli ktoś uważa, że to byłoby błogosłąwieństwo dla Klubu, to z całym szacunkiem, nie zna on realiów.


Słowa powyżej wyartykułowane przez Ciebie, to nie jest szantaż??? To jest szantaż, że strony SIPMY i L.Kępy Tak właśnie wygląda sponsorowanie przez SIMPĘ Motoru, w końcu Bimmer przyznał, że "...on (L.Kępa - przyp.lucki73) jest tam po to by być pewnym, że jego pieniądze są w klubie właściwie wydawane...".

No wreszcie Bimmer poznaliśmy prawdziwą przyczynę, dla której szanowny Pan Kępa zasiada na fotelu Prezesa klubu żużlowego TŻ Simpa Motor Lublin.

I chcesz powiedzieć, że to nie jest patologia???. Łączy facet dwie funkcje: prezesa klubu żużlowego i prezesa "głównego" sponsora, bo... chce sprawować nadzór w jaki sposób są wydatkowane środki finansowe, które przekazał na sponsorskie cele. O zgrozo!!! Po prostu patologia!!!

Mnie się zawsze wydawało, że Prezes jest od zarządzania, a nie od kontrolowania. Od kontrolowania jest audytor wewnętrzny, kontroler finansowy, ale na boga nie prezes!!!

To co napisałeś powyżej w jednoznaczny sposób unaocznia, że L.Kępa i SIPMA szantażują klub żużlowy i sprawują w nim monopolistyczną funkcję sponsorską i poprzez celowe działanie zmierzające do dbania o partykularne interesy SIPMA S.A. uniemożliwiają rozwój klubu poprzez pozyskanie nowych możnych sponsorów!!!

Jak L.Kępie ma zależeć na nowych sponsorach, skoro SIPMA, firma której jest szefem utraciłaby pozycję "głównego" sponsora, a być może także w perspektywie czasowej utraciłaby możliwość zaistnienia w nazwie klubu?

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:Zechcesz odpowiedzieć na pytanie, kto w imieniu SIPMA S.A. parafował umowę sponsorską?

Ależ oczywiście, że zechcę. Dwuosobowy Zarząd Spółki w osobach Leszka Kępy i Jerzego Czopa. A dlaczego nie zapytasz, kto w tym kontrakcie reprezentował Klub? Czyżbyś uważał, że podpis Kępy został złożony pod kontraktem dwukrotnie?


A kto w tym kontrakcie reprezentował klub? :) :) :) Nie odpowiadaj, domyślam się :) :) :) Jest nim... dyrektor Jarosław Siwek, którego zwierzchnikiem w TŻ Sipma Lublin jest... Prezes Leszek Kępa :) :) :).

I to nie jest patologia?

Wiesz Bimmer, po co w każdym demokratycznym kraju tworzy się ustawy antykorupcyjne? Właśnie po to, by jedna i ta sama osoba nie sprawowała funkcji w dwóch podmiotach gospodarczych, które świadczą dla siebie usługi, prowadzą transakcje finansowe i by nie wykorzystywała swojej pozycji dla załatwiania partykularnych intersów swoich, swoich znajomych i swojej rodziny!!!

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:Chcesz prowadzić biznes w oparciu o intuicję??? No brawo. Mnie zawsze uczono, by każde przedsięwzięcie opierać na racjonalnych przesłankach, na stworzeniu odpowiedniego biznesplanu, na przewidywaniu, na analizie, na syntezie etc. A Ty mi prawisz, że Siwek miał intuicję :) :) :)

Bo i taka prawda. Sport tak działa na całym świecie, we wszystkich dyscyplinach i w bardzo wielu różnych płaszczyznach. Jedni szkolą narybek, inni wypatrują w nieopierzonym narybku perełek, a jeszcze inni, którzy mają kasę, nie bawią się w ogóle w takie historie i skupują zawodników, którzy potwierdzili się w wieloletniej karierze i są "pewniakami". Podobnie działają menedżerowie typu Edi Federer czy Willi Weber, szukający młodych talentów i podpisujący z nimi wieloletnie kontrakty. Jedna umowa tego ostatniego z bardzo jeszcze młodym Michaelem Schumacherem ustawiła go na całe życie w luksusie i przepychu. Czymże innym się wykazał, jeśli nie intuicją?


To co napisałeś powyżej, to nie jest "intuicja", tylko jest to celowe działanie obliczone na sukces. A nie działanie w stylu "być może się uda". To jest po prostu strategia, a nie intuicja.

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:I odpowiadam bezpośrednio na Twoje pytanie: tak, było i jest to wadą, że osiągaliśmy "sukcesy" za pomocą intuicji.

Wydaje mi się, że niesłusznie utożsamiasz intuicję z rzutem monetą. Intuicja to w tym przypadku również bardzo dogłębna analiza, nawet bardziej dogłębna niż ta, o której Ty mówisz, bo biorąca pod uwagę cały szereg różnych czynników, a nie tylko średnią biegopunktową z ostatnich 10 lat. Zapewne nie była rozpisana na liczby, ale do tej pory sprawdzała się bez zarzutu i uważam, że nie był to przypadek.


Bimmer, zlituj się proszę nade mną i oszczędź mi tyrad, w których będziesz wskazywał na wyższość działania intuicyjnego nad racjonalnym i uzasadnionym w biznesie. Oczywiście, w każdym biznesie jest ryzyko. Ale ryzyko trzeba minimalizować, należy tworzyć warianty krytyczne (zapasowe), należy w końcu się ubezpieczać.

A co teraz będziemy mieli z tej "siwkowej intuicji" w tym sezonie? Na razie z poczynań ostatniego pół roku wnioskuję, że... intuicja zawodzi. Będziemy szukali rozpaczliwych wariantów, zamiast od początku oprzeć działanie o racjonalność?

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:To tak jak z grą na giełdzie poniekąd: możesz mieć intuicję i będziesz zarabiał grube miliony, a później te miliony stracisz, bo intuicja Cię opuści. Zainwestujesz sobie w dobry papier i wyjdziesz z niego "na górce", bo podpowie Ci intuicja. A możesz zagrać bardziej rozsądnie, zdywersyfikować swój portfel, opracować strategię inwestycji, dokonać analizy rentowności danego papieru wartościowego i zagrać z głową, bez intuicji, osiągając mniejszy, ale pewny i długofalowy zysk.

Tylko że w ten sposób grają najbogatsi, którzy wygryzają biedniejszych. Tak jak na giełdzie, tak i w sporcie wszyscy nie mogą wygrać. Dlatego ci, którzy z prostego wyliczenia dobrze rokują na najbliższą przyszłość lądują u tych pierwszych.


Nie Bimmer, tak nie grają najbogatsi, tylko Ci, którzy tak grają STAJĄ się najbogatszymi!!! Ty tej subtelnej różnicy nie chcesz dostrzec (przekładając ją na losy klubu).

Procedur w firmie nie dostosowuje się do ludzi, tylko ludzi dostosowuje się do procedur!!! A procedury tworzy się by osiągnąć założony cel.

Nie możemy najpierw zatrudnić ludzi (tak jak jest to w klubie teraz) a później wyznaczać im dopiero sposoby zachowania, postępowania, pracy etc. To nie ta droga i w ogóle niewłaściwa kolejność.

Najpierw obieramy cel, tworzymy procedury, dopiero później dobieramy odpowiednich ludzi i dążymy do obranego celu!!!

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:Zaraz, zaraz. Gdzieś tutaj niżej piszesz, że "lubelskie" to słabo opłacany region i moja Warszawa przysłoniła mi zdolność do racjonalnego myślenia. W Lublinie na stanowisku managera średniego szczebla można zarobić 5 albo 10 tys. złotych? Z miłą chęcią powrócę w rodzinne strony.

Żużel to nisza. Sądzę, że osoby znające tę niszę i posiadające menedżerskie wykształcenie cenią się wyżej niż przeciętnie.


Osób znających tę niszę i posiadających managerskie wykształcenie zapewne w Lublinie ani bliskich okolicach po prostu nie ma. I trzeba zatrudnić kogoś kto jest managerem i kto zdobędzie u boku innych doświadczenie w branży żużlowej. Jedynym (moim zdaniem) profesjonalnym managerem sportu żużlowego, nawet ze stosownymi uprawnieniami, jest Piotr Żyto. A w Lublinie kto? Nikt, mój drogi Bimmerku. I trzeba nawet na umowę o dzieło zatrudnić managera, albo specjalistę ds. pozyskiwania funduszy dla małych i średnich przedsiębiorstw, który zajmie się za odpowiednim procentowym wynagrodzeniem, pozyskaniem źródeł finansowania dla naszego klubu.

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:Chcesz mi powiedzieć, że "lubelskie" jest biedniejszym regionem niż np. "lubuskie", albo "podkarpackie"? Bez żartów proszę.

Masz braki w wiedzy o ziemi ojczystej :) Lubelszczyzna to najbiedniejszy region Zjednoczonej Europy.


O ile się procent będziemy się kłócili? Lubelszczyzna nie jest dużo biedniejesza niż podkarpackie i lubuskie.

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:A teraz trochę poważniej: 30 000 PLN to kwota którą osiągnąć można ze sprzedaży ok. 2 300 biletów miesięcznie. To teraz sobie policz, ile poprzez porażkę niedzielną ze Stalą straci klub. Wg moich szacunków będzie to minimum 39 000 PLN (frekwencja spadnie o 3 000 osób). Więc gdyby zatrudnić tych wszystkich ludzi, to: zatrudnienie znalazłoby kilka osób, klub działałby profesjonalnie, budżet klubu zaoszczędziłby w skali miesiąca min. 18 000 PLN (wszak w miesiącu są minimum 2 mecze). Rachunek prosty? Prosty.

Przy założeniu, że ludzie ci spełniliby swoje zadanie. Ja jednak uważam, że byliby wyłącznie kosztem, bo z próżnego i Salomon nie naleje.


Czy gdybyś był producentem maszyn rolniczych i szukałbyś na nie zbytu, to nie zatrudniłbyś handlowca, który zajmowałby się sprzedażową częścią działalności Twojej firmy tylko z góry zakładałbyś, że społeczeństwo jest tak biedne, że i tak nie kupi żadnej maszyny bo je po prostu na to nie stać? Bimmer, rozejrzyj się dookoła, spójrz na te wille w Konopnicach i Motyczach. Tam nie mieszkają biedni ludzie. Nie użalajmy się już tak nad naszym regionem. Jest biednie, ale jest i bogato. Trzeba po prostu umieć znaleźć tych, którzy chcieliby sfinansować przedsięwzięcie.

Po raz 1545 napiszę: "Nie sztuką jest znaleźć pieniądze na sfinansowanie przedsięwzięcia, sztuką jest znaleźć ludzi, którzy będą umieli źródła finansowania pozyskać". Dla Siwka, dla Ciebie i dla wielu sceptyków w tej materii wydawać się może to przeszkodą nie do przeskoczenia. Ale nie dla ludzi, którzy się w tym specjalizują!!!

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:Problemem jest tylko to, że tak funkcjonujący klub nie jest atrakcyjny dla potencjalnych sponsorów. SIPMA działa jakby była właścicielem klubu, wszystko jest "partyzanckie", nikt za nic nie odpowiada, kibiców - głównych sponsorów klubu ma się w poważaniu, dyrektor klubu publicznie na forum robi z siebie pajaca i obraża swoich najbliższych współpracowników etc.I to są przyczyny, dla których nie ma zainteresowania ze strony sponsorów, a nie to, że firmy w lubelskim są biedne i biedni są mieszkańcy.

To wiedza, czy widzi mi siÄ™?


To zdolność do obserwacji, nic ponadto.

ukłoniki
lucki73

Awatar użytkownika
boxing
Kadrowicz
Posty: 1973
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#663 Postautor: boxing » 12 kwietnia 2005, o 02:14

grzesieck pisze:
prt pisze:Mariusz F.: Nie wiem, nie wiem jak to sie stalo. Moze za duzo ogladalem ostatnio telewizji... Nie wiem. Bardzo sie staralem, ale nie moglem sie dogadac z tymi silnikami. Szkoda, ze na torze mi nie idzie tak dobrze jak na kreglach. Nie wiem, co powiedziec. Chce pojechac do Krosna i moge nawet przyjechac do Lublina w piatek, zeby sprawdzic, czy silniki jeszcze dzialaja. Nie kazcie mi tylko trenowac. Nawet nie wiecie, jakie to meczace....


Mariusz Franków (TŻ Sipma Lublin): "Na pewno nikt nie spodziewał się tak wysokiej porażki w tym meczu, ale rzeszowaianie byli poprostu lepsi. Moja postawa spowodowana była tym, że poprostu silniki nie "graja", zmieniłem mechaników i dopiero pierwszy mecz ligowy pokazał, jak to jest wszystko przygotowane i widać, że nie jest tak jak powinno być. Teraz mechanicy musza nad tym pracować i dokonać poprawek. Myślę że w następnych meczach będzie już lepiej."

:lol:

Coz mecz to walka o punkty a nie poligon doswiadczalny dla sprzetu. Szkoda ze Franek nie zamowil silnika przez DHL na dzien meczu - doprowadzilby rame pod tasme startowa, czas 2 minut, gosc z DHL podaje silnik i Franek montuje: przynajmniej bylyby emocje przed startem czy zdazy :lol: Bo jazda Frankiego bezbarwna jak malo kogo nie dostarcza zadnych emocji. Punktow zreszta tez.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#664 Postautor: mikas » 12 kwietnia 2005, o 08:56

Bimmer pisze: Życiowym powołaniem Leszka Kępy nie jest prezesowanie klubowi sportowemu. On tam jest po to, by być pewnym, że pieniądze jego firmy są właściwie wydawane.


W takim razie czy mogę sie dowiedzieć od czego w tym klubie jest Komisja Rewizyjna?? Wydaje mi się że w jedostkach takich jak stowarzyszenie(a taką jednostką jest nasz klub) nadzór zgodnie z prawem sprawuje właśnie Komisja Rewizyjna a nie prezes!!!! Czy struktury naszego klubu są aż tak chore że pan L.Kępa nie ufa ludziom którzy są członkami klubu,zasiadają w zarządzie i tym którzy są członkami Komisji Rewizyjnej,że nawet musi kontrolować tych, którzy do tej kontroli są zgodnie ze statutem stowarzyszenia ustanowieni?? To jest dopiero chora sytuacja gdy prezes jest prezesem tylko po to, żeby kontrolowac ludzi ustanowionych w stowarzyszeniu do konroli,bo nie ma do nich zaufania :shock: Poza tym, przecież zeby kontrolować Komisje Rewizyjną nie trzeba byc prezesem klubu,wystarczy byc zwykłym członkiem stowarzyszenia TŻ Sipma Lublin i dostaje się wtedy sprawozdania z działalności i wszystko można kontrolować z pozycji zwykłego członka klubu.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5774
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#665 Postautor: papi » 12 kwietnia 2005, o 18:53

Lucki potwierdzam to co mówiło kilka osob, rzeczywiscie masz wiedze na rozne tematy i jesli chcesz sie nia podzieliec to prosze bardzo tylko odpusc nam czytanie postow ktore zajmują 1/3 calej strony, ja wiem ze w temacie sytuacji klubu mozna powiedziec wiele, ale akurat tutaj Twoje posty ograniczaja sie do kazdorazowego krytykowania klubu, jesli tak uwazasz podaj argumenty, a nie idziesz na wymiane zdan z coraz to innym forumowiczem, bo w wiekszosci powtarzasz to samo, a jeszcze ani razu nie widzialem zebys sie przyznal nawet do najmniejszego bledu - Jelen podobno pojechal dobrze, ale nie widzialem jego 1 biegu, Baran mialby więcej ale defekty, to sa domysly, zgadzam sie ze moze uzasadnione, ale to nie są argumenty, pozdro :wink:

Awatar użytkownika
WojtekF
Szkółkowicz
Posty: 238
Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
Lokalizacja: Łódź/Zielona Góra

#666 Postautor: WojtekF » 12 kwietnia 2005, o 18:58

Emocje po meczu z Rzeszowem już opadły, jednak chciałem nawiązać do biedy wszechobecnej na Ziemii Lubuskiej, Lubelszczyźnie czy Podkarpaciu i jej związku z poziomem drużyn żużlowych. Zielona Góra, Gorzów czy Rzeszów to miasta, w których żużel jest sportem zdecydowanie dominującym natomiast nie posiadają miasta te żadnej drużyny w najwyższej klasie rozgrywkowej w innym liczącym się sporcie zespołowym(może poza siatkarzami Resovii). Dlatego też zdecydowana większość sponsorów inwestujących w sport w tych miastach wybiera żużel. Natomiast u Was budżet Górnika Łęczna zdecydowanie przewyższa budżet obu Stali czy budżet Falubazu.

A teraz nawiÄ…zanie do ostatniego postu Holliego w tym temacie

Nie będę zakładał tematu z pytaniem w ankiecie "Której osoby posty są bardziej merytoryczne i świadczą o większej znajomości żużla?luckiego 73 czy Holliego?, gdyż zdecydowana większość forumowiczów wskazałaby na tego pierwszego.
Ty Holly na merytoryczny post luckiego wskazujący na Jego dużą wiedzę w tematyce zarówno żużlowej jak i związanej z innymi dziedzinami życia odpowiadasz nic nie wartymi i niczym nie potwierdzonymi sloganami w stylu "żal mi Ciebie" czy "kompromitujesz się" albo "przestań bredzić". Takim podejściem i takimi postami nie zyskasz drogi Holly zwolenników na forum. Lucki postanowił Ciebie ignorować i wcale Mu się nie dziwię. Ja natomiast jako urodzony optymista i osoba posiadająca dużą wiarę w człowieka będę się starał Ciebie zachęcić do merytorycznej dyskusji na temat żużla i znalezienia wspólnego języka.

Dziękuję bardzo forumowiczom za ciepłe słowa pod moim adresem odnoszące się do moich cech charkteru. Te słowa zobowiązują do czegoś więc odpowiem Tobie Holly na wszelkie zaczepki pod moim adresem w sposób grzeczny i wyważony.
Jesteś zły Holly na mnie z tego powodu, że nazywam Ciebie nieobiektywnym, gdy Ty piszesz, że Rzeszów jest słaby. To jaki Rzeszów jest "słaby", miałeś okazję się przekonać w niedzielę. Dodatkowo wyzywasz mnie od typków a czętymi Twoimi sformułowaniami są "nie jesteś kibicem Motoru", "idź na forum Falubazu lub Mojrzeszowa". Oświadczam Tobie Holly, że bardzo mi się na tym forum podoba i nie mam zamiaru Twojej prośby spełniać. Utarczki słowne z Tobą nie są dla mnie żadną przyjemnością i chciałbym bardzo znaleźć wspólny język z Tobą i móc merytorycznie o żużlu dyskutować. Tylko wola musi pochodzić z obydwu stron.
Przepraszam, że dokonałem mało przyjemnej dla Ciebie oceny Twojej skromnej osoby, ale mam nadzieję, że dzięki temu zmieni się Twoje podejście do dyskusji na forum i sam uznasz, że utarczki słowne z luckim, ze mną i z innymi forumowiczami nie mają sensu.

Pokój Holly
Pozdrawiam wszystkich!!!!
Jest super!!!
Wojtek Fan Falubazu!!!

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5774
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#667 Postautor: papi » 12 kwietnia 2005, o 19:14

wracając do meczu rowniez jestem rozczarowany motorami naszych zawodnikow, bo nie byli w stanie wogle nawiazac walki, rowniez Adam ktory zaprezentowal sie z niezlej strony sprzet ma co najwyzej przecietny jesli nie slaby, sledze polfinal eliminacji do IME i chyba z Piszcczem to naprawde mogla byc wina toru i choc nie usprawiedliwiam go to jednak staram zrozumiec, bo gdzie jak gdzoe, ale do Lublina wrocil 2 lata temu i sie przyzwyczail do przyczepnej nawierzchni i mogla to byc dla niego niemila niespodzianka, nie jestem zwolennikiem zwalniania trenera, ale mysle ze popelnil spory blad, Krzysiu dlatego choc rowniez uwazam ze dobty zawodnik musi umiec jezdzic na kazdej nawierzchni to zrozum, ze naszą silna bronia by tor i to ze dalo sie na nim walczyc, bo w niedziele specjalnie liczylem i poza pierwszym łukiem i defektami to jesli sie nie myle tylko Jensen potrafil wyprzedzic zawodnika na dystansie, po czym zanotowal defekt

PS. a jesli chodzi o bylych zawodnikow TÅ» to nie mylilem sie co do Dawida, ale z reszta to niektorzy troche popadli w hurraoptymizm, w grudziadzu spotkaly sie dwie ze slabszych druzyn i dlatego 3 "nasi zawodnicy" sie wyroznili, bo nie mieli zbytniej konkurencji i na ich ocene poczekalbym jeszcze kilka meczy, bo np, wystep Knappa byl moim zdaniem na poziomie ostatniego meczu Piszcza, na OPpolu u siebie zrobic 8 punktow to jednak bardzo marny wynikj

Metalliczny
Senior
Posty: 755
Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#668 Postautor: Metalliczny » 12 kwietnia 2005, o 19:19

papi pisze:wracając do meczu rowniez jestem rozczarowany motorami naszych zawodnikow, bo nie byli w stanie wogle nawiazac walki, rowniez Adam ktory zaprezentowal sie z niezlej strony sprzet ma co najwyzej przecietny jesli nie slaby, sledze polfinal eliminacji do IME i chyba z Piszcczem to naprawde mogla byc wina toru i choc nie usprawiedliwiam go to jednak staram zrozumiec, bo gdzie jak gdzoe, ale do Lublina wrocil 2 lata temu i sie przyzwyczail do przyczepnej nawierzchni i mogla to byc dla niego niemila niespodzianka, nie jestem zwolennikiem zwalniania trenera, ale mysle ze popelnil spory blad, Krzysiu dlatego choc rowniez uwazam ze dobty zawodnik musi umiec jezdzic na kazdej nawierzchni to zrozum, ze naszą silna bronia by tor i to ze dalo sie na nim walczyc, bo w niedziele specjalnie liczylem i poza pierwszym łukiem i defektami to jesli sie nie myle tylko Jensen potrafil wyprzedzic zawodnika na dystansie, po czym zanotowal defekt

PS. a jesli chodzi o bylych zawodnikow TÅ» to nie mylilem sie co do Dawida, ale z reszta to niektorzy troche popadli w hurraoptymizm, w grudziadzu spotkaly sie dwie ze slabszych druzyn i dlatego 3 "nasi zawodnicy" sie wyroznili, bo nie mieli zbytniej konkurencji i na ich ocene poczekalbym jeszcze kilka meczy, bo np, wystep Knappa byl moim zdaniem na poziomie ostatniego meczu Piszcza, na OPpolu u siebie zrobic 8 punktow to jednak bardzo marny wynikj


Ciekawy jestem, kto potrafiłby wypowiedzieć to zdanie na jednym wycechu :lol: 8)

Awatar użytkownika
kaar
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 25 maja 2003, o 22:16
Lokalizacja: Lublin

#669 Postautor: kaar » 12 kwietnia 2005, o 19:19

WojtekF Wysłany: Wto 12.04.2005 17:58 Temat postu:
Natomiast u Was budżet Górnika Łęczna zdecydowanie przewyższa budżet obu Stali czy budżet Falubazu.


Ale Łeczna to nie Lublin :) A poza tym Łeczna to szczegolny przypadek - Jest to "sypialnia" Bogdanki, a klub sportowy to oczko w glowie prezesa Bogdanki i calej kopalni. Kasy na sport nie zaluja i raczej niechetnie oddaliby pole dla sponsora strategicznego.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5774
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#670 Postautor: papi » 12 kwietnia 2005, o 19:27

Metalliczny pisze:Ciekawy jestem, kto potrafiłby wypowiedzieć to zdanie na jednym wycechu :lol: 8)

hehe jakos nie zwrocilem na to uwagi, ale na jednym wydechu to może Mariusz Frankow, bo podobno ma swietne wyniki wydolnosciowe po ciezko przepracowanym okresie przygotowawczym :D

Awatar użytkownika
Kaka
Szkółkowicz
Posty: 299
Wiek: 44
Rejestracja: 3 czerwca 2003, o 01:04
Lokalizacja: Lublin/Cambridge
Kontakt:

#671 Postautor: Kaka » 12 kwietnia 2005, o 19:40

WojtkuF
Po czym przepraszam wnosisz, ze Lucki ma duza wiedze w tematyce zuzlowej?? Moze po tym jak doskonale przwidzial wynik Jeleniewskiego w pierwszym meczu Motoru? Pewnie "prawdopodobienstwo" mu podpowiedzialo, ze zdobedzie az 1 punkt. Czy moze po tym, ze byl choc na jednym terningu przed sezonem i widzial jak spisuja sie zawodnicy? To, ze polknal wielka tabletke wiedzy na temat finansow, prowadzenia i zarzadznia firma itd wcale o tym nie swiadczy. To, ze przeczytal (wnosze z paru postow) wiele madrych ksiazek, nie wykazuje jego duzej wiedzy na tematy zuzlowe. Czlowiek zna sie na liczbach, matematyce, zarzadzaniu, ekonomii i marketingu ale te jego wyliczenia i tak biora w leb gdy dochodzi do meczu. Widac, ze zadnego sportu (moze oprocz szachow-wkoncu gra wielkich umyslow) w zyciu nie uprawial, gdyz wszelkie jego dywakacje opieraja sie na liczbach, a nie na tym na czym opiera sie sport (oprocz pieniedzy), a w duzej mierze opiera sie rowniez na przypadkowosci, czego Lucki dostrzec jakos nie potrafi.
Nie znam Lucki'ego osobiscie (choc szczerze mowiac po wypowiedziach nt. Papieza, nie mialbym na to zbytniej ochoty), ale z tego w jakim tonie sie wypowiada na forum, co pisze, co chce przekazac, jakie drogi pokazuje mozna wywnioskowac tylko tyle, ze wyksztalcony facet, znajacy sie na ekonomii.
Pozdrawiam.

Siwek Patataj

#672 Postautor: Siwek Patataj » 12 kwietnia 2005, o 19:47

Kaka pisze:WojtkuF
Po czym przepraszam wnosisz, ze Lucki ma duza wiedze w tematyce zuzlowej?? Moze po tym jak doskonale przwidzial wynik Jeleniewskiego w pierwszym meczu Motoru? Pewnie "prawdopodobienstwo" mu podpowiedzialo, ze zdobedzie az 1 punkt. Czy moze po tym, ze byl choc na jednym terningu przed sezonem i widzial jak spisuja sie zawodnicy? To, ze polknal wielka tabletke wiedzy na temat finansow, prowadzenia i zarzadznia firma itd wcale o tym nie swiadczy. To, ze przeczytal (wnosze z paru postow) wiele madrych ksiazek, nie wykazuje jego duzej wiedzy na tematy zuzlowe. Czlowiek zna sie na liczbach, matematyce, zarzadzaniu, ekonomii i marketingu ale te jego wyliczenia i tak biora w leb gdy dochodzi do meczu. Widac, ze zadnego sportu (moze oprocz szachow-wkoncu gra wielkich umyslow) w zyciu nie uprawial, gdyz wszelkie jego dywakacje opieraja sie na liczbach, a nie na tym na czym opiera sie sport (oprocz pieniedzy), a w duzej mierze opiera sie rowniez na przypadkowosci, czego Lucki dostrzec jakos nie potrafi.
Nie znam Lucki'ego osobiscie (choc szczerze mowiac po wypowiedziach nt. Papieza, nie mialbym na to zbytniej ochoty), ale z tego w jakim tonie sie wypowiada na forum, co pisze, co chce przekazac, jakie drogi pokazuje mozna wywnioskowac tylko tyle, ze wysztalcony facet, znajacy sie na ekonomii.
Pozdrawiam.


Kaka i inni Panowie, mam do Was prośbę. Jeśli chcecie dokonywać psychoanalizy dotyczącej mojej osoby, zróbcie to proszę na priv, albo załóżcie sobie osobny temat. Ani to miejsce, ani temat, ani pewnie to nie interesuje większości szacownych użytkowników tego Forum.

Z góry serdecznie dziękuję

ukłony
lucki73

PS. Kaka, gwoli wyjaśnienia jeśli pozwolisz: na temat Ojca Świętego nie wypowiedziałem się ni słowem. Nie wierzysz? Odszukaj i sprawdź. Jedyne o czym wspominałem to o tym "teatrze", który został urządzony i nagłej pobożności niektórych z nas-Was nie odnajdującej odzwierciedlenia w postępowaniu na codzień, a jest to różnica zasadnicza. Zapewniam Cię, że mój stosunek do Papieża jest diametralnie różny od tego co sobie wyobrażasz. Podejrzewam nawet, że... srodze byś się zdziwił, gdybyśmy mieli okazję na ten temat porozmawiać i mógłbym Cię zaskoczyć. Czytaj więc proszę ze zrozumieniem.

Resztę proszę na priv, z szacunku do innych współforumowiczów.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#673 Postautor: mikas » 12 kwietnia 2005, o 20:34

To i jeszcze ja w ramach wyjaśnienia :D
Ja nie feruje wyroków a jedynie pytam,nie mogę ferowac żadnych wyroków ponieważ nie mam aż takiej wiedzy na temat tego co we władzach klubu tak naprawde się dzieje. Starałem sie pokazac tylko jak to wygląda z boku, z perspektywy zwykłego kibica. I z boku wygląda to troszkę na chorą sytuację.
P.S A czym zajmuje sie w klubie Komisja Rewizyjna to ja wiedziec nie chcę, wystarczy że wiem czym powinna sie zajmować,ale aż tak nadgorliwy,żeby sprawdzać czy dobrze spełnia swoją role to nie jestem, narazie :wink:
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Siwek Patataj

#674 Postautor: Siwek Patataj » 12 kwietnia 2005, o 21:11

A propos Jeleniewskiego

Typowałem, że Jeleniewski zdobędzie 1 punkt (0,RT,1,RT).

Jeleniewski zdobył 7 punktów + bonus.

Zakładałem, że Jeleniewski zdobędzie ów 1 punkt w zaledwie dwóch startach, bo przekonany byłem że to Jeleniewski a nie Franków będzie zastępowany. Pomyliłem się (papi, usatysfakcjonowany jestes? :) ). Okazało się, że to Mariusz był tym najgorszym i Jeleń miał szansę zdobyć nieco więcej punktów.

Ale... czy Jeleń był dobry? Bez przesady. Był dobry na tle innych, ale ogólnie był mniej niż średni. Zresztą jak zwykle.

Śmiejecie się z liczb, ze statystyk, z prognoz, z symulacji, z wyliczeń. A nie ma się z czego śmiać.

W ubiełym sezonie średnia biegowa Jeleniewskiego wynosiła 1,362.

W niedzielę Jeleń zdobył razem z bonusem 8 punktów w 6 startach (choć uczciwie zdobytych było 6 punktów + bonus, bo 1 punkt zdobyty został na upadku Barana, a Jeleń w ogóle nie liczył się w tym biegu) . Jeśli kalkulator mnie nie oszukuje, to wychodzi mi, że... Jeleniewski osiągnął jeszcze gorszą średnią niż w ubiegłym roku, bo... zaledwie 1,333.

W jaki sposób może to być więc dobry występ? Wola walki to nie wszystko. Gdyby nie słabość całej reszty naszego zespołu, gdyby nie łajzowatość Piszcza i Frankowa, to nie byłoby się czym zachwycać u Jeleniewskiego. To dzięki nędznemu, by nie rzec karygodnie kiepskiemu występowi Piszcza, Frankowa i Jensena, zdobycz punktowa Jeleniewskiego robi jakiekolwiek wrażenie. 7 punktów i bonus w 6 startach to jest powód do dumy? Średnia 1,333 to średnia przynosząca chwałę i glorię? Bez przesady.

Niech będzie więc, że pomyliłem się z kretesem :) :) :)

ukłoniki
lucki73

Gość

#675 Postautor: Gość » 12 kwietnia 2005, o 22:02

Lucki ja Cie widze w piątek w Krośnie i nie ma tłumaczeń !!! bo inaczej to będziesz już skończony pluszowy misiu.