Junior potrzebny od zaraz!!!
Gawrzyk, skoro jesteś , to z Tobą pragnę pożegnać się osobno! Nadal błądzisz ale to charakterystyczne dla Ciebie. Ja jestem od walk kogutów i nieźle na tym wyszedlem! Z łyżwami kobiecymi , czy z formułą1 nie miałem przyjemności...Teraz czekam, by wskoczyc na dyrektora TZ Lublin. Sorry ale ty pierwszy będziesz odsunięty...Pozdrawiam i do rychłego zobaczenia!
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
-
Siwek Patataj
Gawrzyk pisze:znawco, znawco a od czego Ty chcesz mnie odsuwać![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
od prowadzenia strony, która jest naszym pomysłem![]()
![]()
![]()
Mowie Ci po raz 10 jak chcesz cos odstawic to najpierw odstaw trunki
Panowie, mimo że to ja dzisiaj jestem po spożyciu trunków, to setnie bawię się Waszym sporem. Panowie, Waszmoście, skończcie i wstydu oszczędźcie, wszak o jedną słuszną sprawę wszyscy walczymy. Czy na każdym kroku trzeba się kłócić?
lucki73
Albo jestem zmeczony sezonem zuzlowym i powinienem sobie odpoczac od tego sportu (chociaz i tak ostatnio nie przegladam tak na biezaco forum jak kiedys) albo gdzies zaginela tutaj fajna atmosfera dyskusji ktora byla kiedys...
Wracajac natomiast do tematu juniorow i dawaniu szans Dawidowi to chyba szans mial juz calkiem sporo. Niestety nie moge doszukac sie w jego kwestii pozytywnych kwestii. Dawid przestal sie juz dawno rozwijac. I nie trafiaja do mnie argumenty ze niewiele jezdzil ze kontuzje.... Jego jazda wyglada "jak jazda" mistrza swiata, ktory osiagnal juz swoj max, swoj najlepszy styl jazdy i teraz po prostu juz sie go trzyma bo nic nowego nie jest w stanie sie nauczyc.
A na koniec jeszcze ogolne pytanie. Czy mozna skrytykowac dzialania klubu i nie otrzymac odpowiedzi - sam zostan dyrektorem ?
Wracajac natomiast do tematu juniorow i dawaniu szans Dawidowi to chyba szans mial juz calkiem sporo. Niestety nie moge doszukac sie w jego kwestii pozytywnych kwestii. Dawid przestal sie juz dawno rozwijac. I nie trafiaja do mnie argumenty ze niewiele jezdzil ze kontuzje.... Jego jazda wyglada "jak jazda" mistrza swiata, ktory osiagnal juz swoj max, swoj najlepszy styl jazdy i teraz po prostu juz sie go trzyma bo nic nowego nie jest w stanie sie nauczyc.
A na koniec jeszcze ogolne pytanie. Czy mozna skrytykowac dzialania klubu i nie otrzymac odpowiedzi - sam zostan dyrektorem ?

- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Fenol pisze:Bez dobrego juniora nie bedziemy sie liczyć w walce o ekstralige. Potrzebujemy kogoś na poziomie Hliba, Sucheckiego. Oprócz tego dwóch mocnych krajowych. Wtedy nie straszne nam kontuzje no i rywalizacja o miejsce w składzie też dużo daje.
Litości... Fenol.
To zaczyna przypominać jakiś koszmar w stylu niekończąca się opowieść. Poczytaj co było wcześniej w tym temacie, czy też paru innych.
Obawiam siÄ™, że ten koszmar bÄ™dzie trwaÅ‚ gdzieÅ› tak do kwietnia a później powróci w wersji "a nie mówiÅ‚em, że trzeba byÅ‚o Å›ciÄ…gnąć dobrego juniora"Åoptymista pisze:LitoÅ›ci... Fenol.
To zaczyna przypominać jakiś koszmar w stylu niekończąca się opowieść. Poczytaj co było wcześniej w tym temacie, czy też paru innych.
Więc ja dla odmiany twierdzę, że nie potrzebujemy nowego juniora (jeśli już to tylko "własnego chowu"), ani seniora, ani obco lepszego niż Jensen. I tak zajmiemy na koniec sezonu 2 miejsce
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
meesha napisał:
"Więc ja dla odmiany twierdzę, że nie potrzebujemy nowego juniora (jeśli już to tylko "własnego chowu"), ani seniora, ani obco lepszego niż Jensen. I tak zajmiemy na koniec sezonu 2 miejsce"
Zgadzam się ze zdaniem kolegi, a od siebie dodam, że czy 2 czy 6 to jak dla mnie jeden pies. Prawdziwa jazda zacznie się w play-offach. Do zajęcia zaś 6 miejsca powinno w cuglach wystarczyć 8-10 punktów, czyli np. ogolenie dwa razy Krosna oraz Opola, Grudziądza i może Rybnika u siebie, co w obecnym składzie nie powinno być aż takie trudne. A potem trzeba kupować od NASA rakiety, którymi Amerykanie mają zamiar lecieć na Marsa i pojechać 6 meczów życia.
"Więc ja dla odmiany twierdzę, że nie potrzebujemy nowego juniora (jeśli już to tylko "własnego chowu"), ani seniora, ani obco lepszego niż Jensen. I tak zajmiemy na koniec sezonu 2 miejsce"
Zgadzam się ze zdaniem kolegi, a od siebie dodam, że czy 2 czy 6 to jak dla mnie jeden pies. Prawdziwa jazda zacznie się w play-offach. Do zajęcia zaś 6 miejsca powinno w cuglach wystarczyć 8-10 punktów, czyli np. ogolenie dwa razy Krosna oraz Opola, Grudziądza i może Rybnika u siebie, co w obecnym składzie nie powinno być aż takie trudne. A potem trzeba kupować od NASA rakiety, którymi Amerykanie mają zamiar lecieć na Marsa i pojechać 6 meczów życia.
Ja tam jestem umiarkowanym optymistą. Nie wierzył bym co prawda w awans przy systemie rozgrywek jaki obowiązywał w sezonie 2004, ale przy obecnym wszystko jest możliwe. Tak naprawdę awans do ekstraligi można wywalczyć w najbardziej sprzyjających okolicznościach wygrywając tylko 5 meczów w całym sezonie. Przykładowo z Krosnem i Opolem w sezonie zasadniczym i po jednym meczu w każdej rundzie play-offów, wszystkie z dodatnim bilansem małych punktów.
Inna sprawa to wiara lub chęć uzyskania awansu do ekstraligi klubowych włodarzy.
Inna sprawa to wiara lub chęć uzyskania awansu do ekstraligi klubowych włodarzy.
Jakie kamienie
jakie szczekanie
Toż ja tylko apeluję o więcej wiary (choć nie jestem Proboszczem
) i BARDZO DOBRY sprzęt. Jeśli moje postulaty zostaną spełnione to nie obawiam się o nasze miejsce w pierwszej trójce po sezonie zasadniczym 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Dudi pisze:Jak założyłem ten temat, już na dzień dobry posypał się grad kamieni! Oj szykuje się niezła sfora do szczekania! Można być optymistą, można wierzyć w cuda ale nie tą razą!
A mozna byc tez realistą. I ja takim realistą jestem - nie stac mnie na mercedesa, to jezdze maluchem. Nie stac nas na Hliba - startują Stachyra z Kępą. Proste i jasne
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
kdsz pisze:Dudi pisze:Jak założyłem ten temat, już na dzień dobry posypał się grad kamieni! Oj szykuje się niezła sfora do szczekania! Można być optymistą, można wierzyć w cuda ale nie tą razą!
A mozna byc tez realistą. I ja takim realistą jestem - nie stac mnie na mercedesa, to jezdze maluchem. Nie stac nas na Hliba - startują Stachyra z Kępą. Proste i jasne
jak jezdzisz maluchem to znaczy ze jesteÅ› nieudacznikiem. kombinuj lepiej na tego mercedesa. To samo jest z klubem.
Uczciwy człowiek nie zarobi na mercedesa w ciągu jednej nocy. Tak samo jest z klubem...
Może tak trochę cierpliwości. Słyszeliście kiedyś o czymś takim jak "polityka długofalowa" - plan działania na KILKA LAT, a nie hop-siup dziś Ekstraliga, jutro Mistrz Polski. Jak widać po Unii T. Da się to zrobić tylko te pieniążki chyba nie do końca czyste (delikatnie mówiąc) 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- Kaka
- Szkółkowicz
- Posty: 299
- Wiek: 44
- Rejestracja: 3 czerwca 2003, o 01:04
- Lokalizacja: Lublin/Cambridge
- Kontakt:
Dudi pisze:kdsz pisze:Dudi pisze:Jak założyłem ten temat, już na dzień dobry posypał się grad kamieni! Oj szykuje się niezła sfora do szczekania! Można być optymistą, można wierzyć w cuda ale nie tą razą!
A mozna byc tez realistą. I ja takim realistą jestem - nie stac mnie na mercedesa, to jezdze maluchem. Nie stac nas na Hliba - startują Stachyra z Kępą. Proste i jasne
jak jezdzisz maluchem to znaczy ze jesteÅ› nieudacznikiem. kombinuj lepiej na tego mercedesa. To samo jest z klubem.
To wedle tej ostatniej definicji to ja chyba jestem na samym dnie, nie mam nawet malucha
Mozemy czekać ale co masz na myśli pisząc o polityce długofalowej? Kto ją niby prowadzi i jakie są założenia? Ja widzę politykę destrukcji, zero szkolenia młodych a reszta nie sądzę by zrobiła oszołamiające postępy. Jest wiele błędów i przypadkowości. Mnie interesuje sytuacja obecna a odwlekanie ewentualnych sukcesów to asekuracja nieudolności działaczy.
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Dudi pisze:Mozemy czekać ale co masz na myśli pisząc o polityce długofalowej? Kto ją niby prowadzi i jakie są założenia? Ja widzę politykę destrukcji, zero szkolenia młodych a reszta nie sądzę by zrobiła oszołamiające postępy. Jest wiele błędów i przypadkowości. Mnie interesuje sytuacja obecna a odwlekanie ewentualnych sukcesów to asekuracja nieudolności działaczy.
Nie mam nic na myśli, bo z klubem mam wspólnego tyle, że parę razy w roku kupuję bilet i idę na mecz, a przez resztę czasu trzymam kciuki
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
meesha pisze:W każdym razie wolałbym np. za pięć lat dopingować w E-lidze drużynę złożoną głównie z naszych wychowanków
mysle że każdy chciałby dopingowac w e-lidze taką "swojską" drużynę,choć z tymi 5-latami to juz niekoniecznie
ja również nie jestem zwolenniczką skupowania najlepszych zawodników z innych drużyn,którym praktycznie wszystko jedno gdzie jeżdżą.pod tym względem i nie tylko brakuje mi tego co było jakieś 10 lat temu.
ale nie jestem też zwolenniczką jazdy słabeuszy i odjechania sezonu byle odjechać.
I have a dream...
Drużyna Motoru Lublin - DMP 2010:
T. Piszcz
DJrafix
K. Kępa
Maciek Qmpel
Lindbaek (powiedzmy)
M. Bałabuch
rez. meesha
I kto nam podskoczy

Drużyna Motoru Lublin - DMP 2010:
T. Piszcz
DJrafix
K. Kępa
Maciek Qmpel
Lindbaek (powiedzmy)
M. Bałabuch
rez. meesha
I kto nam podskoczy
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...