Wydanie setki/setek tysięcy złotych na juniora z zewnątrz to dla mnie byłaby lubelska dętka roku (a nawet głupota). Na szczeście z tego co słychac nikt w klubie o tym nie mysli i bardzo dobrze. Oby tylko nie dlatego że nas po prostu na to nie stać, tylko z powodu checi inwestycji we wlasnych wychowanków...
Buczkowski 250k pln, Gomólski 400k, Hlib tez cos podobnego pewnie, wydanie 100k pln na szkołkę to byłoby już cos. Przypuszczam ze to dość konkretna kwota:
trener, mechanik 20-25k pln za sezon
5 kompletów - kombinezony, kaski, buty etc - 15k pln
5 kompletnych (nie nowych) motocykli - 20k pln
To są główne koszta, reszta jak przygotowanie toru, metanol, oleje, zapas czesci najbardziej zuzywajacych sie tj: sprzegla, łańcuchy, opony, ramy, kierownice, ubezpieczenie, zabezpieczenie medyczne podczas treningów to wszystko rozklada sie po czeci na I drużyne, po czesci na szkólke (rodziców, sponsorów, el presidento

). To mogłoby mieć ręce i nogi.
A co do konkurencji wsród juniorów w 2005 - wystarczy się rozejrzec, przede wszystkim
Tarnów - chcą wystawić drugi zespół, Rybnik czy Cze-wa mają sporo wlasnych wychowanków, nie mówiąc o Gorzowie, Toruniu czy Lesznie, z tym że to już dłuższe podróze dla 17-18 letnich zuzlowców... Nie warto kogoś od nich wypozyczyć, transakcja z pozytkiem dla obu wg mnie