Skład na sezon 2005
Ja tam zawsze w takich wątkach wrzucałem jako moją propozycję zawodnika pod tytułem Maciej Kuciapa, ale po filmie, który ujawnił niedawno Proboszcz Dobrodziej nie zrobię tego tym razem. Za to zaproponuję coś innego. Może by sięgnąć po juniora z klubu, który będzie miał i tak probelmy z wystartowaniem w lidze? Adrian Gomólski z Gniezna. Żadna wschodząca gwiazda, ale i tak lepszy od Dawida, a i na naszym torze nieźle mu idzie.
-
Anton Webern
- Posty: 17
- Rejestracja: 5 października 2004, o 21:23
- Lokalizacja: Warszawa-Lublin
Talib pisze:Dlaczego zapominasz, że dobra drużyna MUSI kosztować? 40 000? Za utalentowanego juniora? To naprawdę tak drogo?
Nie 40 000 ale 400 000 zł. Słownie czterysta tysięcy złotych
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu, prezes Półtorak Marta, naszego klubu „Marma”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają jej szpilki. To nie ludzie – to wilki!
Co do Jeleniewskiego - on musi u nas zostać, mimo wszystko. Chłopak ma papiery na jazde. Trzeba mu dać szanse pokazania sie jako senior. Jak sie nie bedzie spisywał, będzie tylko rezerwą. Wole ogladac Jeleniwskiego jako seniora niż Trumińskiego. Daniel powinien naprawde dobrze przepracowac zimę i wejść w przyszły sezon, już jako "dorosły" żużlowiec, zacząć sezon od takiej jazdy (formy) jaką prezentował pod koniec zeszłego i obecnego sezonu. Będzie z niego pociecha, ja go nie przekreślam. Co do Frankówa - niestety, mimo że byłem jego zwolennikiem to jakoś moje poparcie w stosunku do niego - wyjątkowo zmalało. Mariusz powinien nas opuścić.
Ar2rB pisze:Co do Jeleniewskiego - on musi u nas zostać, mimo wszystko. Chłopak ma papiery na jazde. Trzeba mu dać szanse pokazania sie jako senior. Jak sie nie bedzie spisywał, będzie tylko rezerwą. Wole ogladac Jeleniwskiego jako seniora niż Trumińskiego. Daniel powinien naprawde dobrze przepracowac zimę i wejść w przyszły sezon, już jako "dorosły" żużlowiec, zacząć sezon od takiej jazdy (formy) jaką prezentował pod koniec zeszłego i obecnego sezonu. Będzie z niego pociecha, ja go nie przekreślam (... ).
zgadzam sie z moim przedmowca co do Jelenia chlopak pokazal ze ma mozliwosci , szkoda tylko ze nie potrafi przepracowac porzadnie zimy bo poczatek sezonu u niego zawsze jest tragiczny ale jest szansa ze pod opieka Marka Kepy wreszcie pojdzie po rozum do glowy
trzeba nam seniora, który potrafi jeździć na innych torach i nie potrzebuje całego sezonu żeby poznać nasz. Już mnie to troche zaczyna denerwować że mamy tylko zawodników swojego toru a na wyjazdach strasznie sie męczymy. Do awansu potrzebne są zwycięstwa na wyjazdach i potrzebny nam zawodnik który pociągnie tam wynik. W tym sezonie miał to być Robert i doświadczony Śledź, wszyscy wiemy jak się skończyło ale teraz trzeba sprowadzić kogoś dobrego bo niestety Franków wyniku nam nie pociągnie niestety
Widzę, że prawdą staje się, to co zarzuca nam kibic Wybrzeża. Zawodnik jest taki jak jego ostatni mecz. Jeleń robi ten sam numer już drugi rok z rzędu (poprzednio w Rybniku). Tym razem miał dodatkową motywację, bo wiedział, że dobrym występem ma szansę na miejsce w składzie, którego jeszcze miesiąc i dwa wcześniej nikt mu nie dawał. Przypomnijcie sobie wrzuty z początku sezonu, jakie leciały w jego stronę. Tydzień temu Piszczyk był bogiem, teraz mógłby w zasadzie wracać do Grudziądza itd itd. Jedynym wyjatkiem jest Gelo, który mimo iż cieniuje ma u kibiców szacunek za walkę - i słusznie.
Co do Jelenia - jest to zawodnik, który słabo spisuje się na wyjazdach i to chyba jest odpowiedź na pytanie o jego przyszłość. Jednorazowe wybryki mnie absolutnie nie przekonują. Ciągle powtarzam - jeżeli mamy awansować musimy wygrywać na wyjeździe. A Daniel (z całym potencjałem jaki ma) nie gwarantuje niczego. Zabierze natomiast miejsce w składzie. Jeżeli ktoś chce docenićjego umiejętności - ok - niech będzie rezerwowym, tak jak teraz był Trumiński.
Co do Jelenia - jest to zawodnik, który słabo spisuje się na wyjazdach i to chyba jest odpowiedź na pytanie o jego przyszłość. Jednorazowe wybryki mnie absolutnie nie przekonują. Ciągle powtarzam - jeżeli mamy awansować musimy wygrywać na wyjeździe. A Daniel (z całym potencjałem jaki ma) nie gwarantuje niczego. Zabierze natomiast miejsce w składzie. Jeżeli ktoś chce docenićjego umiejętności - ok - niech będzie rezerwowym, tak jak teraz był Trumiński.
-
łukasz
mamy dobry sklad do ktorego trzeba dobrac jednego seniora i juniora. i to wszystko. nie zgadzam sie z tym ze za Franka powinien wystepowac albo seba albo jelen... franek jezdzil z powodzeniem w E-lidze i na pewno nie zapomnial jak sie jezdzi!!! nie wyobrazam sobie jakby seba i daniel dawali sobie rade lige wyzej...
moim zdaniem zamiast wydawac pieniadze na nowych zawodnikow,ktorzy moze beda lepsi a moze nie trzeba zainwestowac ta kase w SPRZET!!!
kazdy niech ma dwa na prawde pozadne motocykle i wtedy nie bedzie zganiania na problemy sprzetowe...
moim zdaniem zamiast wydawac pieniadze na nowych zawodnikow,ktorzy moze beda lepsi a moze nie trzeba zainwestowac ta kase w SPRZET!!!
kazdy niech ma dwa na prawde pozadne motocykle i wtedy nie bedzie zganiania na problemy sprzetowe...
mnie to już zaczyna troche męczyć. franek przychodzi z eligi i biedny przez cały sezon się nie może dopasować i toru poznać, Piszcz w najważniejszym meczu 1pkt przywozi bo motocykli nie mógł spasować. Frankowi to bym zdecydowanie podziękował bo w każdym meczu zawodzi a do Tomka to nic nie mam bo wiem że bardzo chciał ale to nei wszystko. Potrzeba więcej profesjonalizmu , z takim podejściem że ktoś nie znał toru, ktoś sie nie mógł dopasować czy zaaklimatyzować w drużynie daleko nie zajdziemy. Potrzebny nam dobrej klasy senior który pociągnie wynik głównie na wyjazdach i podpowie chłopakom, da przykład. Nie może być tak że cała drużyna sie pogubi i wynik sie sypie.
yamahaR1 pisze:mnie to już zaczyna troche męczyć. franek przychodzi z eligi i biedny przez cały sezon się nie może dopasować i toru poznać, Piszcz w najważniejszym meczu 1pkt przywozi bo motocykli nie mógł spasować. Frankowi to bym zdecydowanie podziękował bo w każdym meczu zawodzi a do Tomka to nic nie mam bo wiem że bardzo chciał ale to nei wszystko. Potrzeba więcej profesjonalizmu , z takim podejściem że ktoś nie znał toru, ktoś sie nie mógł dopasować czy zaaklimatyzować w drużynie daleko nie zajdziemy. Potrzebny nam dobrej klasy senior który pociągnie wynik głównie na wyjazdach i podpowie chłopakom, da przykład. Nie może być tak że cała drużyna sie pogubi i wynik sie sypie.
Dokładnie - nie można cały sezon oglądać się na Petera. On też może mieć słabszy dzien i wtedy przegramy nawet w Krośnie. Jak się patrzy na wyniki naszych żużlowców w meczach wyjazdowych widać od razu, że dwucyfrówki to zjawisko wręcz niespotykane. Można je policzyć na palcach jednej ręki - i to dotyczy wszystkich poza okularnikiem. Nie mamy w zespole lidera krajowego. Opieramy się na czterech wyrównanych średniakach - o ile na I ligę jest to wystarczające o tyle na awans - za mało. Liczę na spektakularny transer.
taki brak krajowego lidera powoduje to że jak Peter zrobi 11-12pkt. to już są głosy że nie ma formy , nie nadaje sie albo sprzedał mecz. Jakbyśmy mieli krajowego zawodnika który by robił pewne dwucyfrówki to by wszystko było inaczej i siła zespołu by była inna, a poza tym wiadomo że taki krajowy zawodnik więcej podpowie naszym niż zagraniczny, który dostaje pieniądze za to żeby zrobił swoje punkty i na treningach go nie ma
-
łukasz
a nie sadzicei ze lepiej zainwestowac w sprzet???
skoro czasem sa przeblyski formy poszczegolnych zawodnikow: raz piszyka raz franka raz kogos innego to znaczy ze mozna tylko trzeba miec na czym!!!! uwazam ze wszyscy u nas sa ambitni i waleczni tylko musze miec czym nakrecic... dlatego tak sie upieram zeby zalatwic tylko jednego seniora i juniora i wystarczy.
skoro czasem sa przeblyski formy poszczegolnych zawodnikow: raz piszyka raz franka raz kogos innego to znaczy ze mozna tylko trzeba miec na czym!!!! uwazam ze wszyscy u nas sa ambitni i waleczni tylko musze miec czym nakrecic... dlatego tak sie upieram zeby zalatwic tylko jednego seniora i juniora i wystarczy.
łukasz pisze:a nie sadzicei ze lepiej zainwestowac w sprzet???
skoro czasem sa przeblyski formy poszczegolnych zawodnikow:
Uważam, że nie. Seba wymiatał na treningu aż miło, był dla reszty nie do złapania. Jednak w meczu tor był trudny i nie istniał. Franek, z ekstraligowym doświadczeniem nie umiał złamać motocykla. I nie w sprzęcie tkwi przyczyna. Trzeba sobie radzić w każdych warunkach, bo ich zmienność jest nieodłącznym elementem tego sportu. Raz spadnie deszcz, raz przyśnie toromistrz albo za bardzo poleje, innym razem obserwator nakaże ubijanie itd.
łukasz pisze:a nie sadzicei ze lepiej zainwestowac w sprzet???
co to znaczy, czy nie lepiej zainwestować w sprzęt? Przecież to nie klub inwestuje w sprzęt. Chyba, żeby podpisac same amatorskie kontrakty. Ja uważam, że konstrukcja kontraktów powinna być na tyle sensowna, żeby zawodnik sam potrafił się mobilizować do skutecznej jazdy. Niska punktówka, ale duże premie za zdobycie np 5 pkt. każdego punktu powyżej 5, jeszcze większe premie za zdobycie 10 i każdego punktu powyżej itp. itd. W każdym razie potrzebna jest kasa z zewnatrz (reklama, kibice, sponsor(zy)). Bez tego dzielenie tortu, którego... nie ma jest bez sensu.
pozdrawia:
Rafał Borowski
-
łukasz
chyba nie od dzis wiadomo ze seba nie jedzie na przyczepnym torze!!!
wogole co do tamtego toru to inna sprawa, moze trzeba robic treningi na takim torze. ale na przyklad na betoniku to trzeba miec sprzet super a bez niego to i mistrz swiata nie pojedzie (oprocz Hansa- bo on to chyba na wszystkim by pojechal
).
wogole co do tamtego toru to inna sprawa, moze trzeba robic treningi na takim torze. ale na przyklad na betoniku to trzeba miec sprzet super a bez niego to i mistrz swiata nie pojedzie (oprocz Hansa- bo on to chyba na wszystkim by pojechal
więc dlatego kiedyś pisałem, że treningi nie powinny słuzyc jeżdżeniu i "marnowaniu" metanolu, tylko nauce, nauce i jeszcze raz nauce. Przeciez treningi powinny się odbywac na każdej nawierzchni, dotąd, aż każdy z zawodników się nauczy jechać. Raz na treningu powinno się zrobić beton, raz plastelinę, a raz jeszcze nasypac kamieni
itp. I nie ma mowy, zeby zawodowiec znany był z tego, że "nie od dziś wiadomo, ze Seba nie jedzie na przyczepnym torze"... co to ma znaczyć? Albo się jest żużlowcem, albo nie jest.
pozdrawia:
Rafał Borowski
PS. Seba posłuzył tu tylko jako przykład, nie żeby on był jedynym nieprzystosowanym zawodnikiem.
pozdrawia:
Rafał Borowski
PS. Seba posłuzył tu tylko jako przykład, nie żeby on był jedynym nieprzystosowanym zawodnikiem.
To dotyczy każdego naszego zawodnika - bez wyjątku. A dlaczego jestem za sprowadzeniem nowych, dobrych? Odpowiedź prosta - nasi żużlowcy nie liczą się w żadnych rozgrywkach - nie brylują w statystykach, nie istnieją w mistrzostwach par, w IMP, MDMP czy MIMP. Taka jest smutna prawda, pokazująca prawdziwą wartość naszych jeźdźców. To wszystko wychodzi w kluczowych momentach. Nasi chłopcy spasowani z naszym torem (nie powiem) gubią się gdzieindziej. Nie oszukujmy się, jakby nie Peter przegralibyśmy nawet w Gnieźnie.
skoro tak sobie trochę fantazjujemy, to przyszedł mi jeszcze taki pomysł do głowy: wszyscy żuzlowcy powinni miec mozliwośc trenowania na kazdym torze w Polsce (a przynajmniej w swojej lidze). Wiecie czemu? A temu, żeby pozbawić każdego handicapu w postaci własnego toru. Jesli na mecz do nas przyjeżdżałaby druzyna, która świetnie sobie radzi na naszym torze (jakkolwiek by go nie "zrobić"), to wtedy mamy zawody, gdzie zawodnicy rywalizują ze sobą przygotowaniem sprzętu, sportowym cwaniactwem, umiejętnościami i łutem szczęścia. I wtedy nie było by tak, że u nas wielkie święto, że pokonujemy Ekstraligową Zieloną Górę, a już w np. Rzeszowie przegrywamy. Wtedy rozgrywki byłyby bardziej pasjonujące, bo nie mozna by było formułowac założeń w stylu: "trzeba wygrywać wszystko u siebie i na wyjazdach tam, gdzie się da". A co to znaczy "gdzie się da"? Zawodnicy powinni pokazywac, że są druzyną i wygrywać wszędzie. Interesują mnie nerwowe zawody i wyniki rzędu 47:43 na wyjeździe, niż pogromy 64:26 u siebie. Bo o czym to świadczy?
pozdrawia:
Rafał Borowski
pozdrawia:
Rafał Borowski
Ravajas ciekawie piszesz!
Podejrzewam ze gdyby wprowadzic takÄ… mozliwosc zdecydowanie poprawilby sie poziom co niektorych zawodnikow. Takie rozwiazanie mogloby tez przyniesc wiele dobrego Polakom na szczeblu miedzynarodowym. Podnosilyby swoje imiejetnosci, caly czas uczac sie nowych torow. A treningow z kilkoma przyjezdnymi zawodnikami bym chyba nie opuszczal. Na pewno byloby na co popatrzec.
Pozdro
Pozdro

A ja myślę, że właśnie po to robi się sparringi, test-mecze, treningi punktowane, zawody typu Mistrzostwa Wielkopolski, Mistrzostwa Pomorza itp. itd. Tylko że lubelscy żużlowcy poza ligą praktycznie nic nie jeżdżą. Z eliminacji imprez indywidualnych i parowych odpadają w pierwszych rundach, na różne Memoriały itp. nikt ich nie zaprasza... Trzeba pomyśleć co zrobić, żeby to zmienić

T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...