Dominik Kubera

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Dominik Kubera

#1051 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 20 października 2025, o 14:14

Cooper pisze:Gdyby nie zbudowanie relacji przez Kępę to "jakiś Lublin" nawet z kasą byłby raczej na ostatnim miejscu listy Zmarzlika. Zwłaszcza, że dużą kasę to dałby mu każdy. Bardzo upraszczasz tematy i bagatelizujesz okoliczności.

Ja przecież zgodziłem się z Tobą w tej kwestii, że możliwe, że te argumenty interpersonalne były istotne xD tylko napisałem, że miał dosyć Stali i tam też by go nie było. Obaj nie wiemy czy Lublin bylby na ostatnim miejscu, wszak był to wtedy klub rozwijający się, będący wicemistrzem Polski. Miał jakieś argumenty na pewno sportowe do tego, by walczyć o BZ. Na pewno te Motor miał większe niż połowa ligi.

Gelo pisze:Nawet nie widzisz, że Michelsen przez swoją głupotę i pazerność na nędzne grosze miał dwa lata w plecy,

Przecież to oczywiste XD wielokrotnie krytykowałem MM na tym forum za słabe występy w Czewie, szczególnie w drugich połowach meczów i biegach nominowanych, które dosyć często zawalał. Wybór Częstochowy z Madsenem zapowiadał się tragicznie od samego początku. O czym Ty piszesz? :D

rumburaquee
Zawodowiec
Posty: 1097
Rejestracja: 21 września 2021, o 10:32

Re: Dominik Kubera

#1052 Postautor: rumburaquee » 20 października 2025, o 14:18

Cooper pisze:
No to może trochę za wcześnie zaplanowano te strzały PRowe, skoro nie były jeszcze przyklepane? Ja bym planował mając na wszystko potwierdzenie na papierze (a przynajmniej ustalone wszystko w rozmowie między stronami). Najwyraźniej tak nie było, a Lotto miało Dominika przekonać, co finalnie się nie wydarzyło?


Ale te wszystkie działania, łącznie z przygotowaniem 2-letniej umowy nie były przecież przygotowywane w tajemnicy przed Kuberą, co nie?

Może Kuba to taki śmieszek i chciał Kuberze taką niespodziankę zrobić;)

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Dominik Kubera

#1053 Postautor: kdsz » 20 października 2025, o 14:23

Cooper pisze:A był gotowy na start sezonu? Zresztą, czy Zengota ma jakieś złe zdanie o Lublinie?

Zengota w programie "Pięć jeden" przyznał, że czekał na jakiś sygnał od Kępy, choćby informację, że nie ma dla niego miejsca w Motorze, ale żadnego kontaktu nie było. Grzegorz mówił o tym w sposób bardzo spokojny i dyplomatyczny, a i tak było oczywiste, że poczuł się w tej sytuacji trochę niefajnie.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Dominik Kubera

#1054 Postautor: Cooper » 20 października 2025, o 14:41

Zgodzę się, że mógł się tak poczuć, niemniej w czasie gdy trzeba było podejmować decyzje nie było w ogóle pewne czy gość jest w stanie jeździć na motocyklu i na jakim poziomie.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Karamba
Kadrowicz
Posty: 1669
Rejestracja: 5 lipca 2021, o 14:24

Re: Dominik Kubera

#1055 Postautor: Karamba » 20 października 2025, o 14:42

Bo Grzesio ma 5 lat i nie ma telefonu. Te żużloki to jakieś takie ...pip...pip. Dla mnie tak jak odejście Mikusia czy Domina jakieś jednak emocje wywoływało to nie umiem określić się co do Jacka niby był , jeździł odchodzi nie wie gdzie i to jak przez szybę. Zupełnie mi obojętny zawodnik przeźroczysty taki .

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Dominik Kubera

#1056 Postautor: istred » 20 października 2025, o 15:01

Uratował mu karierę, że dzisiaj może zarabiać kosmicznie w Falubazie i być zgodnie z własnym życzeniem koniem pociągowym, który wyszedł z cienia Zmarzlika - powodzenia :) Clue tematu jest to co napisał Cooper. Nie jest tu najważniejsze czy Kubera się odzywał podczas rozmowy czy nie. Najważniejsze jest, że sama jego obecność nie wysyca kryterium lojalności i nie jest przejawem relacji "przyjacielskich", o które ewidentnie Kuba zabiegał.
Nikt nikomu nie uratował kariery. Już prędzej powinniśmy pomnik Lagucie postawić (o zgrozo!), bo bez niego spadlibyśmy z hukiem z Ekstraligi już w pierwszym sezonie.

Kubera rozwinął się w Motorze, a dzięki temu klub zdobył kilka medali DMP. Korzyść była dwustronna. Kępa nie zakontraktował Kubery z dobroci serca (i tej dobroci by nie było, gdyby Kubera zaczął przywozić gorsze wyniki), z kolei Kubera za darmo nie jeździł i swoje zarobił. Dopóki ten układ pasował obu stronom dopóty współpraca się układała. Jeżeli, przestał odpowiadać to współpraca się kończy - proste. I nie ma znaczenia czy kończy ją zawodnik czy klub. Każda strona ma do tego prawo.
Natomiast moim zdaniem sposób zakończenia tej współpracy przez Kuberę był jak najbardziej w porządku. Zakomunikował tą decyzję osobiście (przynajmniej na spotkaniu, na którym był osobiście), odpowiednio wcześniej i ją uzasadnił. Trudno wymagać (choćby biorąc pod uwagę dobre obyczaje) więcej.
Kępa z kolei, odnoszę wrażenie, jest zirytowany tak naprawdę tym, że zawodnik powiedział mu "nie", co godzi w jego wybujałe ego (o czym napisałem w pierwszym poście w tym temacie).

Szykujesz dwa grube strzały kontraktowe, 2-letnie umowy z polskim topem. Ugadujesz wielki koncern Lotto dla wzmocnienia "amunicji". Wszystko jest praktycznie gotowe, Motor ma mocno otworzyć sezon w obecności sponsorów, a media mają się posikać z wrażenia. Wyjeżdżasz sobie wyluzowany na parę dni, żeby po powrocie zorganizować konferencję etc. Wracasz a tu SMS od Kubery czy możemy pogadać, ciekawe o co chodzi, może dom chce kupić w Lublinie czy co. Kubera przychodzi z bratem i patrzy w podłogę cedząc tylko do brata "ty mów".

No można się rozczarować?
Oczywiście, że można. Jak szukasz roboty, przechodzisz 3 etapy rekrutacji, a dostajesz strzała w 4 to też jesteś rozczarowany. Tylko czy można coś zarzucić pracodawcy, że wybrał ostatecznie innego kandydata? No, chyba nie.
Wniosek - dopóki nie masz papieru to traktujesz sprawę jako niepewną. Proste. I Kępa z pewnością doskonale o tym wie.
Tym bardziej, że Kępa w mediach zarzucał Kuberze co innego niż piszesz - jak zrozumiałem "że powody, które podał Kubera są dla Kępy nieprzekonywujące". No sorry. Nie muszą być.

A przyjaźń w biznesie? Też robiłem różne biznesy z wieloletnim przyjacielem (zresztą przyjaźnimy się do dziś) i niestety spotkałem się z oczekiwaniem (choć nie wyartykułowanym bezpośrednio) żebym ze względu na przyjaźń robił coś po kosztach. Mam wrażenie, że Kępa miał podobne oczekiwania, choć oczywiście w zupełnie innej skali.
Kubera niczego nie musi. Jesteś zaślepiony prymatem zawodnika, więc jesteś w stanie wytłumaczyć "niemuszeniem" każdą głupotę i dziadostwo tego czy innego. Nawet nie widzisz, że Michelsen przez swoją głupotę i pazerność na nędzne grosze miał dwa lata w plecy, bo przecież będąc zawodnikiem Twojego ulubionego klubu wrócił do swojego topu na złość Kępie.
Ty z kolei musisz zawsze stawiać hierarchię albo kategoryzować wszystkich. Tu mamy równość stron. Kubera chce iść do innego klubu - idzie. Kępie nie pasuje ile punktów zdobywa zawodnik - nie podpisuje z nim kolejnego kontraktu. To się nazywa równość stron i konsekwencją tego jest, że nikt do nikogo nie powinien mieć pretensji.
Mnie to akurat ani ziębi ani grzeje, że Michelsen zawalił dwa sezony w Częstochowie - sam obrał taką drogę i poniósł tego konsekwencje. Tak samo jak Kubera - poszedł do Zielonej, bo uznał, że to jest dla niego korzystne. Czy faktycznie będzie, to się okaże, ale konsekwencji tego poniesie Kubera.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Dominik Kubera

#1057 Postautor: Gelo » 20 października 2025, o 15:15

No błagam - jaka równość stron? Oni nie prowadzą wspólnego biznesu. Jeden jest pracodawcą a drugi jego pracownikiem, gdzie płatność zależy od jakości wykonanej pracy. Podpisując kontrakt zawodnik ma obowiązek być na akcjach promocyjnych klubu czy na gali po sezonie. Zależność jest jednostronna i to prezes nie ma obowiązku tłumaczyć się zawodnikom z własnych decyzji. A że zawodnik może sobie iść gdzie chce? Może. A za sposób w jaki to rozegra też bierze odpowiedzialność i ponosi konsekwencje. I przypominam - klinikę, w której leczony był Dominik też "załatwił" Kuba Kępa. Nikt mu nie może zarzucić, że zostawił Dominika z problemem.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Dominik Kubera

#1058 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 20 października 2025, o 15:22

Problem Dominika też był problemem klubu - tak tylko przypominam, gdyby komuś umknęło, że powrót Dominika był także w interesie klubu.

blajar
Trener
Posty: 2959
Rejestracja: 5 października 2017, o 16:01
Lokalizacja: Lublin

Re: Dominik Kubera

#1059 Postautor: blajar » 20 października 2025, o 15:34

No nie - to nie jest umowa o pracę i zasady pracodawca-pracownik tylko umowa między dwoma firmami, w której są konkretne zobowiązania i prawa obu stron.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa" :lol:
Czytał Łukasz Benz

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Dominik Kubera

#1060 Postautor: istred » 20 października 2025, o 16:07

Gelo pisze:No błagam - jaka równość stron? Oni nie prowadzą wspólnego biznesu. Jeden jest pracodawcą a drugi jego pracownikiem, gdzie płatność zależy od jakości wykonanej pracy. Podpisując kontrakt zawodnik ma obowiązek być na akcjach promocyjnych klubu czy na gali po sezonie. Zależność jest jednostronna i to prezes nie ma obowiązku tłumaczyć się zawodnikom z własnych decyzji. A że zawodnik może sobie iść gdzie chce? Może. A za sposób w jaki to rozegra też bierze odpowiedzialność i ponosi konsekwencje. I przypominam - klinikę, w której leczony był Dominik też "załatwił" Kuba Kępa. Nikt mu nie może zarzucić, że zostawił Dominika z problemem.
Nie rozumiesz. Równość stron nie polega na tym że obie mają te same prawa i obowiązki, tylko że żadna ze stron nie może do niczego zmusić drugiej strony, o ile to nie wynika z zawartej przez te strony umowy. Umowy, której treść jest przez te strony względnie (bo z uwzględnieniem regulaminów) swobodnie kształtowana.
Mówiąc wprost równość polega na tym, że żadna stopnia nie może zmusić do podpisania umowy ani do narzucenia jej warunków.

Ps. Gelu, naprawdę nie żyjemy w warunkach feudalnych, w których pan mówi chłopu co i jak ma robić, a chłop musi być wdzięczny panu, że ma co do garnka włożyć

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Dominik Kubera

#1061 Postautor: niespokojny » 20 października 2025, o 16:52

kdsz pisze:
Cooper pisze:A był gotowy na start sezonu? Zresztą, czy Zengota ma jakieś złe zdanie o Lublinie?

Zengota w programie "Pięć jeden" przyznał, że czekał na jakiś sygnał od Kępy, choćby informację, że nie ma dla niego miejsca w Motorze, ale żadnego kontaktu nie było. Grzegorz mówił o tym w sposób bardzo spokojny i dyplomatyczny, a i tak było oczywiste, że poczuł się w tej sytuacji trochę niefajnie.


Może K.Kępa uznał że Zengi do żużla już nie wróci i nie ma co rozdrapywać rany? Bądź co bądź przypadek był wyjątkowy, dostał pomoc pomimo, że groziła mu amputacja kończyny. Ciężko nazwać to kalkulacją i dbaniem o interes klubu.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Dominik Kubera

#1062 Postautor: Flagg » 20 października 2025, o 20:34

istred pisze:Natomiast moim zdaniem sposób zakończenia tej współpracy przez Kuberę był jak najbardziej w porządku. Zakomunikował tą decyzję osobiście (przynajmniej na spotkaniu, na którym był osobiście), odpowiednio wcześniej i ją uzasadnił. Trudno wymagać (choćby biorąc pod uwagę dobre obyczaje) więcej.
Kępa z kolei, odnoszę wrażenie, jest zirytowany tak naprawdę tym, że zawodnik powiedział mu "nie", co godzi w jego wybujałe ego (o czym napisałem w pierwszym poście w tym temacie).


Podpisuje się obiema kończynami.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Dominik Kubera

#1063 Postautor: Gelo » 20 października 2025, o 20:49

istred pisze:Ps. Gelu, naprawdę nie żyjemy w warunkach feudalnych, w których pan mówi chłopu co i jak ma robić, a chłop musi być wdzięczny panu, że ma co do garnka włożyć

Nie rozumiemy się. Nigdy nie wyczytasz w moich postach kultu żużlowca. A zasada jest prosta - pan płaci - pan wymaga. Dla mnie żużlowiec z chwilą podpisania kobtraktu jest takim samym pracownikiem jak trener, toromistrz i kierownik startu. Różnica jest tylko jedna - w płatnosći, bo jak nie punktujesz to nie zarabiasz. Jest mnóstwo przykładów, że prezes kazał trenerowi udupić zawodnika. Kępa tego nie robi. I wlaśnie dlatego ma prawo ocenić zachowanie zawodnika jeżeli ten według niego zachował się nie w porządku i należy mu sie odrobina lojalności.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Dominik Kubera

#1064 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 20 października 2025, o 21:09

Po prostu nie rozumiesz tego, jak działa w praktyce relacja klub - zawodnik. To nie jest relacja szef - pracownik, tak jak tłumaczy istred, a firma podpisująca umowę z inną firmą.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Dominik Kubera

#1065 Postautor: Flagg » 20 października 2025, o 21:12

Relacja szef - pracownik też tak nie działa. Od wielu wielu lat. Żadna relacja już tak nie działa. Chyba, że w jakimś Januszexie.

Place - rządam to było modne 20 lat temu.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Dominik Kubera

#1066 Postautor: Gelo » 20 października 2025, o 21:17

Czyli legitymizujemy głupotę i dziadostwo, bo jesteśmy nowocześni. Fajnie. A Kępa, który jest sporo młodszy ode mnie pokazuje wam co innego.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Dominik Kubera

#1067 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 20 października 2025, o 21:19

Po prostu Gelo zatrzymał się w stylu zarządzania z lat 90 i początku 00. Można trochę współczuć w sumie.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Dominik Kubera

#1068 Postautor: Gelo » 20 października 2025, o 21:22

Gelo zatrzymał się w XV wieku i bardzo to sobie chwali. Przynajmniej Gelo rozpoznaje flagę Islandii i wie kiedy wybuxhło Powstamie Warszawskie.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Dominik Kubera

#1069 Postautor: Torsen » 20 października 2025, o 21:44

Moim zdaniem ta sprawa w ogóle nie dotyczy stylu zarządzania - wręcz przeciwnie. Dotyczy stylu w przyjaźni. Do rozstrzygnięcia pozostaje jedynie, czy Prezes poczuł się urażony ze względu na swoje wybujałe ego, czy ze względu na to, że Dominik zachował się słabo.
Podejrzewam, że po części jedno i drugie.
Trzeba przyznać trafność obserwacji, że Kępa obraził się właściwie na wszystkich, którzy własną decyzją odeszli z klubu. Ale nie ulega też wątpliwości, że jeśli stosunki były przyjacielskie, to Dominik to kompletnie spieprzył. To znaczy, spieprzył tę przyjaźń. Na rozmowy z przyjacielem nie udajesz się z menedżerem/pełnomocnikiem i nie każesz mu w swoim imieniu pociskać głodnych kawałków, które - jak widać - tylko pogorszyły sprawę, bo są kompletnie niewiarygodne. Warto się tu zatrzymać - zawodnik nie musi podawać przyczyn, ale postanawia to zrobić. Choć jest przyjacielem, robi to nieszczerze, dodatkowo za pośrednictwem osoby trzeciej. Fajnie?
Oczywiście, że po wygaśnięciu kontraktu każdy zawodnik jest wolny i nie musi swojemu dotychczasowemu klubowi ani nic oświadczać, ani nic tłumaczyć. Rzecz w tym, że Kępa poczytywał tę relację inaczej, znacznie głębiej niż tylko klub-zawodnik. Pewnie miał ku temu podstawy. Dominik finalnie potraktował sprawę urzędowo. Zrobił więcej niż trzeba było, ale znacznie mniej, niż należało.
Kępa zawiódł się na przyjacielu Kuberze. A zaskoczył go zawodnik Holder. To jest różnica.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Dominik Kubera

#1070 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 20 października 2025, o 21:50

I tu wracamy do kwestii, czy przy rozmowach o składzie, pieniądzach, umowach nie należy odrzucić przyjaźni na boku i rozmawiać jako dwie strony, które mają coś do ugrania dla siebie. Czy przyjaźń nie powinna być nad Zemborzyckim, na Majorce na rowerach czy na whisky podczas domowej posiadówki, a w gabinecie relacja biznesowa?
Ostatnio zmieniony 20 października 2025, o 22:03 przez KrzyczącyK1b1c, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Dominik Kubera

#1071 Postautor: Torsen » 20 października 2025, o 21:56

A gdy drugą stroną jest żona? Albo matka? Albo syn?
Nie oddzielisz. Chyba, że tylko udajesz przyjaciela. Albo męża. Czy tam kogo.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Dominik Kubera

#1072 Postautor: Gelo » 20 października 2025, o 22:04

KrzyczącyK1b1c pisze:I tu wracamy do kwestii, czy przy rozmowach o składzie, pieniądzach, umowach nie należy odrzucić przyjaźń na boku i rozmawiać jako dwie strony, które mają coś do ugrania dla siebie. Czy przyjaźń nie powinna być nad Zemborzyckim, na Majorce na rowerach czy na whisky podczas domowej posiadówki, a w gabinecie relacja biznesowa?
Nie odzierajmy sie z człowieczeństwa i nie bądźmy bydlakami. Nie wszystko jest przeliczalne na pieniądze.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Dominik Kubera

#1073 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 20 października 2025, o 22:08

Torsen pisze:A gdy drugą stroną jest żona? Albo matka? Albo syn?
Nie oddzielisz. Chyba, że tylko udajesz przyjaciela. Albo męża. Czy tam kogo.

No wiele relacji rodzinnych popsuło się przez pieniądze w tle i to chyba nie jest jakiś zaskakujący przypadek. Dlatego robienie biznesu z najbliższą rodziną czy przyjacielem wydaje mi się być skrajnie niebezpieczne dla tej relacji.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Dominik Kubera

#1074 Postautor: niespokojny » 20 października 2025, o 22:11

Nie obraził się na wszystkich. Czytałem że Holder i Przyjemski zachowali się ok. Z Kuberą pewnie doszła kwestia koleżeńska. Zakomunikowano mu odejście jak prezesowi a nie jak kumplowi, i to go ubodło. Tak przynajmniej dedukuję z jego wypowiedzi. Najwidoczniej z Kuberą miał bliższy kontakt niż z pozostałymi i więcej wspólnie przeżyli. Trochę bias te wasze analizy, ja tam się ciesze że w końcu Kępa opowiada o swoich odczuciach i spostrzeżeniach a nie mówi jak zaprogramowany robot. Powiedziałbym, że wygląda na człowieka co ciężko znosi porażki. Ale to dobrze.

Edit: Torsen dobrze ujął przypadek Kubery. Ma prawo Kuba do swoich odczuć. Tu by trzeba dołożyć kontekst Hampela. Zakładam, że ładnie to rozegrał z Jarkiem skoro ten zakończył karierę na lubelskim torze. Załatwił biznes tak , że nie uraził kolegi.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Dominik Kubera

#1075 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 20 października 2025, o 22:23

W tle mamy jeszcze dogadanego Vacula w listopadzie i pewnie to też MOGŁO (nie musiało) skomplikować sytuację w drużynie.