Ostateczna rozgrywka: ZKŻ Zielona Góra : TŻ Sipma Lublin

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

#77 Postautor: Regdal » 12 października 2004, o 23:41

W nocy z soboty na niedzielę,kiedy wszyscy smacznie spali padało w Lublinie i tego nie dało się ukryć,Piotr Świst również w tym czasie był pogrążony we śnie.

Awatar użytkownika
Jasiek_Sydney
Posty: 88
Rejestracja: 23 sierpnia 2004, o 02:18
Lokalizacja: Sydney
Kontakt:

#78 Postautor: Jasiek_Sydney » 13 października 2004, o 00:41

Moja teoria: gdzie jezdzi Piotr Swist, tam jest degradajca. Dowody?
- 1999 - Rzeszow
- 2002 - Gorzow

no i teraz: 2004 - Zielona Gora?

Statystyke trzeba zachowac. :lol:

A tak swoja droga jakos bardziej kibicuje Zielonej Gorze. Moim zdaniem
Lublin jest za slaby na ekstralige. Zaznaczam, ze to tylko moje prywatne
zdanie. :)

Ale dla Janusza Stachyry respect.
Regards from Sydney
Jasiek

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#79 Postautor: harry » 13 października 2004, o 00:44

Gdyby padało w nocy z soboty na niedzielę to na 100% nie byłoby meczu. Padać zaczęło z przerwami od piatkowego treningu 17-18 mniej lub bardziej do soboty rano ( najbardziej między 4-5 rano - wiem z autopsji niestety). I to był ten zasadniczy moment bo jak spadnie mocny krótki deszcz to on ubija tor a jak pada po trochu i długo a na koniec doleje w wilgotny już tor to katastrofa. Szczególnie teraz na jesieni gdy temperatura oscyluje w granicach 10-12 stopni i tor jest w cieniu i w ogóle nie schnie. Kilku baranów z zielonej napisało że byli na meczu piłkarskim i tor był ok. To dlaczego piłkarze zrobili sobie specjalne przejście na murawę ponad torem? Dla fantazji? A może dlatego żeby nie wpaść w błoto po kostki??? I dlatego zaraz po meczu toromistrz zaczął bronowanie toru żeby zacząć go osuszać. Wtedy na tor przyjechał Świst-i dlatego kłamie mówiąc, że nic się nie robiło przy torze bo akurat ciągnik zapieprzał w tą i z powrotem. Bronowanie trwało do około 12 w niedzielę. A póżniej zaczęło się ubijanie polewaczką i czym kolwiek się dało. Efekt to tak zwana guma ( plastelina) - koła motocykla prawie się nie obracają w miejscu tylko z całą moca wyrywają do przodu ( cały mecz jeździ się na jednej gumie bo praktycznie się nie zużywa). Dlatego tak trudno sie złożyć w poślizg kontrolowany bo prawie nie ma poślizgu - dlatego natym torze najlepiej radzili sobie najbardziej doświadczeni.

lemmy
Posty: 28
Rejestracja: 28 kwietnia 2004, o 19:33

#80 Postautor: lemmy » 13 października 2004, o 08:10

staleczkaaa pisze:
staleczkaaa napisał:



a tak dla Marka Hućki?


Tak dla Marka Hućko..

Miejsce na rezerwie sie znajdzie :D:D:D

Pozdrawiam..



no cos Ty, przeciez naszego Ogóra objechal, powinien koniecznie startowac zawsze :twisted: :twisted: :P

ps do zobaczenia w przyszlym roku
Demon Of The Fall

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#81 Postautor: Radzio » 13 października 2004, o 08:20

Aby awansować do elity, nasi zawodnicy musza wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i pojechać na 120%. Muszą zapomnieć o meczu w Lublinie pojechać od nowa z Disneylandem. Muszą walczyć o wygraną, a nie o to, żeby tylko nie przegra 14 pkt. Mecz, będzie zacięty, ale wierze w naszych. Jeśli pogoda nam pomorze:) i spadnie troszkę deszczu to mamy duże szanse na obronienie tego wyniku.

Geest
Senior
Posty: 660
Wiek: 38
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 21:29

#82 Postautor: Geest » 13 października 2004, o 08:29

a gdyby tak ktos na poczatku sezonu powiedzial, ze pojedziemy w barazach i pierwszy mecz wyramy 52:38 z zielonÄ…, to jak bysmy zareagowali? :wink:

Awatar użytkownika
tatran
Posty: 28
Rejestracja: 2 października 2004, o 13:55
Lokalizacja: LUBLIN

#83 Postautor: tatran » 13 października 2004, o 08:57

Na początku sezonu mieliśmy R.Dadosa,mieliśmy mieć zajebisty skład,T.Piszcz był cały i zdrowy.Na początku sezonu byliśmy naprawdę SILNĄ DRUŻYNĄ.
Dlatego taki obrót sprawy nikogo by nie zdziwił.Założenia były aby WALCZYĆ O E-LIGĘ!!
Może bylibyśmy teraz na miejscu LOTOSA? kto to wie?

Mamy naprawdę wspaniały Zespół:Prezesa,Trenera,Zawodników,Kibiców.
Tylko "szelestów" nieporównywalnie mniej do Lotosa,czy Falubazu.
Dlatego mimo tego wszystkiego dla w/w WIELKI RESPEKT i SZACUNEK CO BY SIĘ NIE STAŁO 17.10.2004

Awatar użytkownika
WojtekF
Szkółkowicz
Posty: 238
Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
Lokalizacja: Łódź/Zielona Góra

#84 Postautor: WojtekF » 13 października 2004, o 09:29

lucki73 napisał:
[quote]1. Huszcza (2,3,2,3,1) 11
2. Kłopot (0,2,0,1) 3
3. Åšwist (2,3,2,3,3) 13
4. Pedersen (3,0,3,1,3) 10
5. Okoniewski (3,1,2,3,2) 11
6. Marcinkowski (0,1,R,R,R) 1
7. Suchecki (3,0,0,0) 3

9. Karlsson (3,2,2,3,2,2) 14
10. Knapp (1,1,1,3,0,1) 7
11. Piszcz (1,3,1,2,2,0) 9
12. Franków (0,RT,RT,1,0) 1
13. Trumiński (2,0,0,RT) 2
14. Stachyra (1,0,R,R,R) 1
15. Jeleniewski (2,1,1,0) 4
[/quote]
Uważam, że niedoceniłeś Kłopota(u siebie jest mocny i stać go na ponad 10 punktów). Chciałbym, abyś miał rację z dorobkiem punktowym Huszczy jednak sądzę, iż powtórzenie przez niego dorobku z Lublina(7 pkt) również będzie sukcesem(tor będzie przygotowany pod Okonia i Sucheckiego czyli twardy a Pan Andrzej woli przyczepny). Niedoceniłeś również Sucheckiego, który owszem na wyjazdach jest słaby, ale u siebie w ostatnich 5 meczach robił regularnie 6-8 punktów więc tyle powinien zrobić teraz.Dorzuciłbym jeszcze 1-2 punkciki Okoniowi i nie wiem na kim Marcinkowski ma zdobyć punkt, jeśli nie na Stachyrze. Ich szanse(Stachyry i Marcinkowskiego) oceniam na 50-50
U Was natomiast sądzę, iż Piszcz z Knappem zdobędą w sumie o 4 mniej punkty Jeleniewski zdobędzie 3 Franków 4, Trumiński 1. Dorobek Stachyry i Karlssona oceniłeś wg. mnie prawidłowo

Awatar użytkownika
WojtekF
Szkółkowicz
Posty: 238
Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
Lokalizacja: Łódź/Zielona Góra

#85 Postautor: WojtekF » 13 października 2004, o 09:36

Tatran napisał [quote]Dlatego mimo tego wszystkiego dla w/w WIELKI RESPEKT i SZACUNEK CO BY SIĘ NIE STAŁO 17.10.2004[/quote]

Zgadzam się z Tobą jak najbardziej. Baraże i zwycięstwo u siebie nad ekstraligowcem to i tak bardzo dużo co osiągnęliście i uwierz mi, iż gdyby ktokolwiek inny jechał z Wami w barażach, kibicowałbym Wam. Mam nadzieję, iż tak się nie stanie, ale w wypadku awansu, będę Wam kibicował w ekstralidze.

Mam świadomość jaka była "padaka" w żużlu Lubelskim od czasu Peciaka i spadku Motoru z 1 ligi.W związku z tym cieszę się, iż odrodził się znany bardzo dobrze ośrodek żużlowy. E-liga w Lublinie? Życzę awansu za rok.
Pozdrawiam

Geest
Senior
Posty: 660
Wiek: 38
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 21:29

#86 Postautor: Geest » 13 października 2004, o 09:37

nie sposob nie zgodzic sie z Tatranem. rzeczywiscie mielismy silny zespol, ale potem bywalo roznie. wiekszosc ludzi dawala najwieksze szanse na baraze Stali Gorzow, pozniej z kolei w barazach byl juz rzekomo Rzeszow. nastepnie nie dawalo sie nam raczej najwiekszych szans w barazach, co nie zmienilo sie pomimo wygranego pierwszego meczu. nasz zespol pokazal juz jednak nie raz charakter i mam nadzieje, ze podobnie bedzie w zielonej. mielismy w tym sezonie liczne wzloty i upadki (chocby kontuzja Piszcza czy porazka u seibie z Rzeszowem), a jak to sie mowi, druzyny rodza sie bolach.
mysle, ze w rewanzu dodatkowo zmotywowani beda Franek i Seba, ktorym wybitnie nie szlo na tym dziwacznym torze, a na pewno stac ich na wniesienie swojego wkladu w sukces zespolu. tymczasem Zielona Góra przes swoja pewnosc siebie jest na najlepszej drodze do pierwszej ligi, bo co to bedzie gdy pewniacy nie beda sobie mogli poradzic z jakims Lublinem... bedzie ciezko, ale extraliga nasza. w zielonej 47:43 dla nas!

a tak poza tym, w domu nie chca mnie puscic o zielonej, a widzieliscie chyba na meczach z Rzeszowem i Zielona to przescieradlo "TŻ LUBLIN: BARAŻE 2004 - EXTRALIGA '05"? jakos przynosi szczescie, wiec moze jakbym nie jechal to ktos by je wzial do zielonej? :wink:

Awatar użytkownika
WojtekF
Szkółkowicz
Posty: 238
Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
Lokalizacja: Łódź/Zielona Góra

#87 Postautor: WojtekF » 13 października 2004, o 09:49

Odpowiadam Geestowi na słowa dotyczące pewności siebie zielonogórzan. Oto cytat z Gazety Lubuskiej:
"Strata (nie) do odrobienia?

Na pierwszoligowe spotkania w Lublinie przychodziło w tym sezonie od 4 do 7 tys. kibiców. Niedzielny baraż TŻ Sipmy z quick-miksem obejrzało około 12 tys. fanów speedwaya.


To najlepiej świadczy o tym jak wielkie są oczekiwania od lubelskich żużlowców. Spotkanie oglądali przedstawiciele władz miasta, sponsorzy, byli zawodnicy i... koza. Zwierzak o imieniu Siwucha wyprowadzony został na prezentację. Był to oczywiście żart, ale całkiem uzasadniony, mający uatrakcyjnić widowisko. Koziołek jest w herbie Lublina i widnieje na plastronie tamtejszych żużlowców.

Może być baraż w barażu


Siwucha miała przynieść szczęście gospodarzom. I przyniosła, podcinając jednocześ-nie skrzydła wciąż ekstraligowej naszej drużynie. W niedzielę w Zielonej Górze quickmix będzie musiał wygrać różnicą 14 lub więcej punktów. Oczywiście jeśli nadal chce jeździć w krajowej elicie. W przeciwnym razie status ekstraligowca zyskają lubelskie Koziołki.
Jeśli natomiast w niedzielę padnie wynik identyczny jak w Lublinie, a więc 52:38 dla gospodarzy, wówczas o wszystkim zdecyduje bieg dodatkowy (barażowy) z udziałem jednego zawodnika z każdej drużyny.

Trzeba być optymistą


- Na lubelskim torze, jak dobrze pamiÄ™tam, ostatnio startowaÅ‚em cztery lata temu – mówiÅ‚ po meczu żużlowiec quick-miksu RafaÅ‚ Okoniewski. – Podobnie jest w przypadku wiÄ™kszoÅ›ci moich kolegów z zespoÅ‚u. Jest to wiÄ™c dla nas zupeÅ‚nie obcy obiekt. DziÅ› tor byÅ‚ bardzo przyczepny i sprawiaÅ‚ nam wiele problemów. Nie oznacza to jednak, że w tym należy upatrywać przyczyn naszej porażki. Po prostu gospodarze na tej nawierzchni byli skuteczniejsi, my natomiast mieliÅ›my pecha w postaci kontuzji Lee Richardsona. Czy uda siÄ™ nam wygrać w rewanżu wiÄ™cej niż czternastoma punktami? Mocno w to wierzÄ™. Skoro lublinianie takÄ… różnicÄ… wygrali u siebie, my możemy ich pokonać jeszcze wyżej. Owszem – nie bÄ™dzie to Å‚atwe, na pewno nerwowo zrobi siÄ™ w koÅ„cówce meczu, ale trzeba być optymistÄ…. Najważniejsze abyÅ›my znowu nie mieli pecha w postaci wywrotki, czy kontuzji któregoÅ› z naszych jeźdźców.

Byli lepsi


- Nie spodziewaÅ‚em siÄ™ tak wysokiej porażki – usÅ‚yszeliÅ›my od menedżera quick-miksu JarosÅ‚awa Szymkowiaka. – Lublinianie byli po prostu od nas zdecydowanie lepsi. Wykazali siÄ™ ogromnÄ… determinacjÄ…, mieli asa w postaci Szweda Petera Karlssona, który zdobyÅ‚ komplet 15 punktów. My nie dysponowaliÅ›my takim atutem. Nasz obcokrajowiec Lee Richardson zdobyÅ‚ zaledwie dwa ,,oczka’’, wywróciÅ‚ siÄ™ z wÅ‚asnej winy, doznaÅ‚ kontuzji, jest w szpitalu. Tak wiÄ™c praktycznie jeździliÅ›my bez zawodnika zagranicznego i to jest głównÄ… przyczynÄ… naszej tak wysokiej porażki. Zaskoczony jestem sÅ‚abÄ… postawÄ… Grzegorza KÅ‚opota. Zbyszek Suchecki, jeżdżący z usztywniaczem na kontuzjowanym nadgarstku, miaÅ‚ spore problemy z utrzymaniem maszyny na tak dziurawym i przyczepnym torze. Praktycznie wszyscy, z wyjÄ…tkiem Piotra Åšwista, zawiedli mniej lub wiÄ™cej.
- W złym stanie toru nie upatruję przyczyn naszej przegranej. Nadawał się on do jazdy, bo udało się przeprowadzić zawody. Z drugiej strony uważam, że taka nawierzchnia mocno wypaczyła widowisko sportowe. Dopiero kilka godzin przed meczem rozpoczęły się prace na torze, które podjęto po naszej interwencji. Gdyby tak nie było, najprawdopodobniej mecz nie doszedłby do skutku. Nie chce spekulować, czy za stan toru odpowiedzialność ponoszą gospodarze, czy pogoda? Wiem natomiast, że od soboty w Lublinie deszcz nie padał. "


Pewność siebie może była przed dwumeczem, ale jyuż jej nie ma jest strach, nerwówka, wnioski są wyciągane, tormistrze zmobilizowani. To paradoksalne, ale może lepiej było przegrać 14 pkt niż 4 punktami, po to aby w Z.G się zmobilizować i wygrać różnicą 26 punktów

Awatar użytkownika
art2
Posty: 31
Rejestracja: 3 lutego 2004, o 17:34
Lokalizacja: Z miasta "Kurmanka"

#88 Postautor: art2 » 13 października 2004, o 10:06

Nie cZytam waszych kłutni. Nie obchodzi mnie wasze zdanie na temat niedzielnego meczu. wiem jedno, że wiara jeszcze mnie w tym sezonie nie zawodła. Wiezyłem jak toneliśmy i wieże nadal. Falubaz obroni E-lige. Macie dobry zespół ale Zielona Gora zostanie. Wieżę w to ogromnie. A nik mi tego nie zabroni. Mówią, że wiara czyni cuda :!: I tak się stanie :!: :!: :!:

:twisted:

p.s. u nas nie bedzie zabawy z torem :P
NA ZAWSZE W NASZYCH SERCACH

GG:1122697

http://www.sport.zgora.pl/zuzel/

Awatar użytkownika
art2
Posty: 31
Rejestracja: 3 lutego 2004, o 17:34
Lokalizacja: Z miasta "Kurmanka"

#89 Postautor: art2 » 13 października 2004, o 10:13

WojtekF pisze:(..)
Pewność siebie może była przed dwumeczem, ale jyuż jej nie ma jest strach, nerwówka, wnioski są wyciągane, tormistrze zmobilizowani. To paradoksalne, ale może lepiej było przegrać 14 pkt niż 4 punktami, po to aby w Z.G się zmobilizować i wygrać różnicą 26 punktów


TO samo przyszło mi do głowy po meczu. Może to i lepiej :!: Lublinianie i tak bedą zmobilizowani. Ale to im nie wystarczy gdy nasi bedą w podobnym stanie emocjonalnym i z lepsza znajomoscia toru. Bedzie dobrze. To wiem ... aa jaką różnicą wygramy tego to juz nie wiem... :twisted:
NA ZAWSZE W NASZYCH SERCACH



GG:1122697



http://www.sport.zgora.pl/zuzel/

Awatar użytkownika
Ar2rB
Junior
Posty: 437
Rejestracja: 25 stycznia 2003, o 13:11
Lokalizacja: Lublin / Czwartek

#90 Postautor: Ar2rB » 13 października 2004, o 10:17

... ale ja wiem jaką rożnica wygracie... rożnicą 10 punktów :lol:

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#91 Postautor: Gelo » 13 października 2004, o 10:21

Macie dobry zespół ale Zielona Gora zostanie. Wieżę w to ogromnie. A nik mi tego nie zabroni. Mówią, że wiara czyni cuda :!: I tak się stanie :!: :!: :!:

A ja "wieżę" biję gońcem. I wierzę że przewagę uda się obronić a nasi pojadą z nastawieniem zwycięstwa. Dużo można zyskać taktyką i w razie potrzeby (oby nie) umięjętnymi rezerwami. Sprężyć mi się chłopaki i wygrać!!! - taka szansa może się nie powtórzyć.

Awatar użytkownika
Kaka
Szkółkowicz
Posty: 299
Wiek: 44
Rejestracja: 3 czerwca 2003, o 01:04
Lokalizacja: Lublin/Cambridge
Kontakt:

#92 Postautor: Kaka » 13 października 2004, o 10:25

art2 pisze:Nie cZytam waszych kłutni. Nie obchodzi mnie wasze zdanie na temat niedzielnego meczu. wiem jedno, że wiara jeszcze mnie w tym sezonie nie zawodła. Wiezyłem jak toneliśmy i wieże nadal. Falubaz obroni E-lige. Macie dobry zespół ale Zielona Gora zostanie. Wieżę w to ogromnie. A nik mi tego nie zabroni. Mówią, że wiara czyni cuda :!: I tak się stanie :!: :!: :!:

:twisted:

p.s. u nas nie bedzie zabawy z torem :P


To jesli ta Twoja wiara bedzie miala rownie silne i mocne podstawy jak napisales to chyba o wynik nie musze sie martwic :lol: :wink: (zart oczywiscie), a tak na powazne to moim zdaniem w tym sezonie i tak udalo sie nam juz wiele, czy uda sie te odrobine wiecej...odpowiedz juz 17.10.2004. Mam jednak szczera nadzieje, ze jak w 1994 pomoglismy wam opuscic szeregi najlepszych druzyn speedway'a tak 10 lat pozniej historia krag zatoczy i pomozemy wam ponownie :) . Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#93 Postautor: Gelo » 13 października 2004, o 10:37

Bimmer pisze:Gelu, widzę, że afirmujesz w sobie optymizm :lol: Z tego, co pamiętam, jeszcze nie tak dawno rewanż widziałeś raczej w czarnych barwach ;)

Chyba niepotrzebnie uległem zielonogórskiej propagandzie o przepaściach, wielkich nazwiskach itd. Na własne oczy przekonałem się, że nie są tacy mocni na jakich się kreują i stąd ten optymizm. Będzie bardzo cięzko, bo Falubaz na wyjeździe a u siebie to dwie różne drużyny. Ale wszyscy jesteśmy w komfortowej sytuacji - jak się nie uda też będziemy się cieszyć. Nawet ja mogę sobie pozwolić na optymizm ;). A co mi tam.
ps a Świst powiedział coś takiego: "Lublin? a co to za drużyna? widziałem ich na meczu w Gorzowie i wyszedłem po dziewięciu biegach, bo nie było na co patrzeć. Nie mam żadnych obaw przed rewanżem - odrobimy straty spokojnie".

Awatar użytkownika
nem
Posty: 130
Rejestracja: 4 września 2002, o 10:08

#94 Postautor: nem » 13 października 2004, o 10:40

W sumie to sam nie wiem co mam na ten temat myslec.
Nie chce robic sobie wielkich nadzieji, ale z drugiej strny fakty mowia same za siebie, chcociaz jakby nie bylo mielismy troche szczescia w tym meczu.
Jaki tor w Falubazowie jest, kazdy wie, gospodarze potrafia zrobic go tak, ze goscie nie potrafia sie pozbierac. Juz raz trafilismy na taki tor (Tarnow 2003 r.) Oby tym razem nie padl taki wynik, jak ponad rok temu.
Pozdrawiam,
Nem

<? echo "As"; ?>

lemmy
Posty: 28
Rejestracja: 28 kwietnia 2004, o 19:33

#95 Postautor: lemmy » 13 października 2004, o 10:51

powiedzcie mi Kochani o ktorej godzinie jest rewanz, bo zamierzamy w pare osob z ostrowa sie wybrac Wam pokibicowac !
Demon Of The Fall

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#96 Postautor: Gelo » 13 października 2004, o 10:54

lemmy pisze:powiedzcie mi Kochani o ktorej godzinie jest rewanz, bo zamierzamy w pare osob z ostrowa sie wybrac Wam pokibicowac !

podobno 14.30. Ostrów za nami? no no no - a czym sobie zasłużyliśmy?

Awatar użytkownika
nem
Posty: 130
Rejestracja: 4 września 2002, o 10:08

#97 Postautor: nem » 13 października 2004, o 10:59

Bimmer pisze:Spokojnie, będzie kopa jak u nas. Mogę się założyć, że gdyby do tego doszło, to tamtejsi działacze będą robić wszystko, by rozegranie meczu odłożyć. Czyli dokładnie to, co zarzucają naszym.


Czas pokaze ;) Jeszcze kilka dni i bedzie wszytko jasne.
Tak poza tematem to moze ktos jest chetny na podroz pociagiem?
Plan podrozy:
Wyjazd z Warszawy 1:49. z Lublina 23:00 (to ten sam pociag, po rpsotu ladnie sie dosiade)
Przyjazd do Poznania 5:44
Pociag do Zielonej Gory 7:46, przyjazd 9:56

Zachecam, moze byc ciekawie, a zarazem wesolo.
Pozdrawiam,
Nem

<? echo "As"; ?>

łukasz

#98 Postautor: Å‚ukasz » 13 października 2004, o 11:06

Bimmer pisze:
nem pisze:Jaki tor w Falubazowie jest, kazdy wie, gospodarze potrafia zrobic go tak, ze goscie nie potrafia sie pozbierac.

Spokojnie, będzie kopa jak u nas. Mogę się założyć, że gdyby do tego doszło, to tamtejsi działacze będą robić wszystko, by rozegranie meczu odłożyć. Czyli dokładnie to, co zarzucają naszym.




spokojnie nawet jesli by bardzo chcieli zrobic beton to moze im nie wyjsc.pogoda nie zapowiada sie ciekawie, i od czwartku ma padac...
zobaczymy co wtedy powiedza o przygotowaniu toru.

łukasz

#99 Postautor: Å‚ukasz » 13 października 2004, o 11:58

nawet jak beda lac wode to mecz powinien sie odbyc na drugi dzien, wiec i tak nie wyschnie tylko bedzie bardzo przyczepny co im chyba na reke nie jest.

Zygfryd
Posty: 15
Rejestracja: 17 września 2004, o 08:40

#100 Postautor: Zygfryd » 13 października 2004, o 12:26

Jednak Wam będę kibicował w meczu w Zielonej Górze. Gratuluję postawy na swoim torze ! W Zielonej Górze naprawdę będzie Wam bardzo ciężko utrzymać przewagę punktową z pierwszego meczu ale wszystko się może zdarzyć jak w piosence.
P.S. Myślałem, że świst ma przynajmniej troche klasy, ale sądząc po jego wypowiedziach jest zwykłym przychlastem o inteligencji równej zawartości alkoholu w musztardzie :lol: