Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
Janowski miał wywalone na łapanie się do czołówki? On dostał dzikusa raz, do GP awansował przez Challenge a później poza rokiem 2016 zawsze utrzymywał się w cyklu, z reguły plasując się blisko za podium
Re: Żużlowe różności
Pomijając kwestię odwołania GP na Narodowym, to rozwiązanie, żeby zamiast pojedynczych dzikich kart dać jedną dodatkową na cały sezon mógłby rozładować napięcie.Może ja się nie znam na sporcie, albo zwyczajnie czegoś nie rozumiem, ale kto pyta - nie błądzi :) Tak naprawdę to po co są w ogóle te dzikie karty?
Pierwsza lepsza odpowiedź - Michelsen. W lidze jechał słabo ale w GP spokojnie by się utrzymał. I to powinno być jedyne kryterium przydziału. Jasne - zawsze można powiedzieć, że kontuzje są elementem tego sportu i że trzeba mieć szczęście. Ale w końcu chcemy oglądać najlepszych a nie najmniejszych pechowców. Przydział miejsca Polakowi z urzędu jest o tyle fatalny, że to się nie broni sportowo. Maciek jeździ dobrze ale nie ma to przełożenia na punkty. Dudek teraz miał najlepszy sezon z czterech ostatnich. Z drugiej strony jako Polacy będziemy mieli dwóch swoich reprezentantów i trzy rundy u siebie. Australijczyków, którzy przyjeżdżają do Europy do pracy i nie mają żadnej rundy będzie dwa razy tyle. Oczywiście - wywalczyli sobie awans na torze, sportowo ma to uzasadnienie. Ale wizerunkowo ze względu na pozycję obu krajów i wkład w dyscyplinę to po prostu kiepsko wygląda.
Ostatnio zmieniony 17 października 2024, o 10:28 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Żużlowe różności
Kshyhu pisze:A tak to dochodzi do absurdów, że taki Janowski przez lata miał wywalone na załapanie się do czołówki GP, gwarantującej ściganie w kolejnym sezonie, bo miał praktycznie pewność, że i tak mu ktoś za zasługi tę DK przydzieli. Dla mnie absurd.
Janowski w SGP spędził 9 pełnych sezonów. 7 razy kończył w klasyfikacji na miejscu gwarantującym mu start w kolejnym cyklu. Raz tylko i to dość dawno (2016), dostał DK, po tym, jak skończył sezon na 10 miejscu. A tak to brązowy medal, 4x4 miejsce, 6 miejsce, 7 miejsce (jak jeszcze TOP 8 "przechodziło" dalej. Trochę gryzie się to ze stwierdzeniem, ze miał wywalone na łapanie się do czołówki.
Już prędzej można to zastosować do Thomsena, który dopiero w tym sezonie po raz pierwszy wywalczył awans samodzielnie, a wcześniej spędził w SGP 3 sezony - każdy z nich dzięki DK
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze:Pomijając kwestię odwołania GP na Narodowym, to rozwiązanie, żeby zamiast pojedynczych dzikich kart dać jedną dodatkową na cały sezon mógłby rozładować napięcie.Może ja się nie znam na sporcie, albo zwyczajnie czegoś nie rozumiem, ale kto pyta - nie błądzi :) Tak naprawdę to po co są w ogóle te dzikie karty?
Pierwsza lepsza odpowiedź - Michelsen. W lidze jechał słabo ale w GP spokojnie by się utrzymał. I to powinno być jedyne kryterium przydziału. Jasne - zawsze można powiedzieć, że kontuzje są elementem tego sportu i że trzeba mieć szczęście. Ale w końcu chcemy oglądać najlepszych a nie najmniejszych pechowców. Przydział miejsca Polakowi z urzędu jest o tyle fatalny, że to się nie broni sportowo. Maciek jeździ dobrze ale nie ma to przełożenia na punkty. Dudek teraz miał najlepszy sezon z czterech ostatnich. Z drugiej strony jako Polacy będziemy mieli dwóch swoich reprezentantów i trzy rundy u siebie. Australijczyków, którzy przyjeżdżają do Europy do pracy i nie mają żadnej rundy będzie dwa razy tyle. Oczywiście - wywalczyli sobie awans na torze, sportowo ma to uzasadnienie. Ale wizerunkowo ze względu na pozycję obu krajów i wkład w dyscyplinę to po prostu kiepsko wygląda.
Tylko czyja to jest wina? Od Dudka czy Janowskiego należy wymagać, aby utrzymywali się w cyklu a nie liczyli na pańską łaskę.
Re: Żużlowe różności
Dzikie karty służą uatrakcyjnieniu stawki zawodników w taki sposób, w jaki rozumie to organizator. Nie ma kryteriów. Gdyby były, dzikich kart by nie rozdawano, a byłyby zdobywane. Jęki polskiego środowiska żużlowego w tym temacie są żenujące.
Re: Żużlowe różności
Dokladnie.
Jak to brzmi? 5 Polakow, a potem to juz sami najlepsi na swiecie.
Jak to brzmi? 5 Polakow, a potem to juz sami najlepsi na swiecie.
Re: Żużlowe różności
Tylko czyja to jest wina? Od Dudka czy Janowskiego należy wymagać, aby utrzymywali się w cyklu a nie liczyli na pańską łaskę.
Pełna zgoda - nie zasłużyli - nie pojadą w GP. Chodzi mi tylko i wyłącznie o dymanie Polaków. Żeby ukrócić polską dominację wymyślili SoN dając ukłon tym nacjom, które nie są w stanie zebrać czterech żużlowców. I co gorsze - zastąpili SoNem DPŚ - jakby nie można było rozgrywać tego równolegle - jak to było kiedyś. Potem szukanie haków do dyskwalifikacji Zmarzlika, co by nie poszło mu za łatwo. Teraz te dzikie karty. O ile Janowski Dudek czy Pawliccy nie wywalczyli sobie awansu to z całym szacunkiem Kvech czy Huckenbeck tym bardziej. Balansujący na granicy utrzymania Thomsen kilka razy dostał dzikusa bez mrugnięcia okiem.
Re: Żużlowe różności
Dominacja żadnej nacji nie jest na rękę organizatorowi, który chce sprzedawać atrakcyjny produkt szerokiej publiczności. Polska publiczność się nie zwiększy dzięki temu, że w cyklu zamiast 2 pojedzie 5 Polaków.
I co ma organizator GP do SoN lub DPŚ?
I co ma organizator GP do SoN lub DPŚ?
Re: Żużlowe różności
Bez złośliwości, kiedy pary i puchar były jednocześnie? Jestem jak najbardziej za tym pomysłem, ale za swojej "kadencji" nie kojarzę
Re: Żużlowe różności
Chodzi o jednego gościa, który trzęsie żużlem i odkąd został szefem ostentacyjnie kpi z Polaków.
Re: Żużlowe różności
papi pisze:Bez złośliwości, kiedy pary i puchar były jednocześnie? Jestem jak najbardziej za tym pomysłem, ale za swojej "kadencji" nie kojarzę
Do lat 90-tych. Wtedy nie nazywało się to Puchar co po prostu Drużynowe Mistrzostwa Świata. SoN nazywało się Mistrzostwami Świata Par. Ciekawostka - podczas jednej z edycji w Lesznie - jeździli po sześciu.
Re: Żużlowe różności
Nie wiem, może to, ze za organizację SGP i SoN czy DPŚ odpowiada ta sama firma i te same osoby?Torsen pisze:I co ma organizator GP do SoN lub DPŚ?
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
Ale przecież jednym rządzi FIM, a drugim Discovery Sports, czy inne BSI.
EDIT Przecież Discovery Sports nie decyduje o tym, czy pojedziemy DPŚ, czy SoN.
EDIT Przecież Discovery Sports nie decyduje o tym, czy pojedziemy DPŚ, czy SoN.
Re: Żużlowe różności
Torsen pisze:Ale przecież jednym rządzi FIM, a drugim Discovery Sports, czy inne BSI.
EDIT Przecież Discovery Sports nie decyduje o tym, czy pojedziemy DPŚ, czy SoN.
Castagna i Morris są i tu i tu
Re: Żużlowe różności
Torsen pisze:EDIT Przecież Discovery Sports nie decyduje o tym, czy pojedziemy DPŚ, czy SoN.
Oczywiście, ze decyduje, a na pewno ma bardzo dużo do powiedzenia w tej kwestii. Tak jak mają bardzo dużo do powiedzenia w kwestii tego, jak wygląda i gdzie się odbywa cykl SGP.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
FIM jest federacją związków sportowych, który decyduje o kształcie mistrzostw. Discovery Sports jest przedsiębiorcą, który nabył prawa do organizacji GP i je organizuje tak, żeby na tym zarobić. Nie widzę punktów wspólnych, przynajmniej na pierwszy rzut oka.
Re: Żużlowe różności
Nie no Torsen, proszę Cię. Chyba sam nie wierzysz w to, ze FIM sobie decyduje gdzie będą rundy, jaki będzie formt rozgrywek itp, a Discovery sobie grzecznie siedzi, przytakuje i jedzie organizować rundę. No nie, to Discovery przede wszystkim decyduje o tym, jaki bedzie format, gdzie te rundy będą i o całokształcie SGP czy SoN. Oczywiście musi mieć koniec końców zgodę FIM, ale to Discovery pociąga za sznurki. Przecież choćby fakt zmiany liczby stałych DK w cyklu i utrzymanie tylko TOP 6, a nie TOP8 to pomysł Discovery. FIM wprowadziło te zmiany w ostatnim roku "panowania" BSI właśnie na "życzenie" Discovery, bo taki format został uzgodniony z nowym promotorem i FIM testował go rok wcześniej. Wprowadzenie SGP2 i SGP3 czy SoN2 to pomysły i robota Discovery, a nie jakaś fanaberia FIMu. tegoroczne Sprinty w SGP to też pomysł Discovery
Dokladnie tak samo jest z SEC, gdzie to OneSport własciwie autonomicznie ustala sobie kształt całego cyklu, a FIM to jedynie przyklepuje.
Dokladnie tak samo jest z SEC, gdzie to OneSport własciwie autonomicznie ustala sobie kształt całego cyklu, a FIM to jedynie przyklepuje.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
Cały czas, świadomie lub nie, mieszasz kwestie organizacji danego cyklu (gdzie rundy, ile dzikich kart, ile miejsc dających kwalifikację itd) z tym, czy pojedziemy drużynowe mistrzostwa świata, czy mistrzostwa świata par; czy pojedziemy cykl Grand Prix, czy zawody jednodniowe.
Czy Twoim zdaniem, Discovery może w przyszłym roku, zamiast GP, zrobić finał jednodniowy?
Czy Twoim zdaniem, Discovery może w przyszłym roku, zamiast GP, zrobić finał jednodniowy?
Re: Żużlowe różności
Nie mieszam pojęć.
Gdyby byli w stanie przekonać FIM, że da sie na tym zarobić więcej niż na całym cyklu, to jak najbardziej :) Tak samo, gdyby Discovery uznało, że format DPŚ jest jednak dużo lepszy dla nich pod względem komercyjnym, to uważam, że FIM specjalnie nie brobiłby sie przed powrotem do niego.
I żeby nie było, ja nie uważam, że zrezygnowano z DPŚ "na złość Polakom". Zrezygnowano, bo BSI i FIM uznały, że format SoNu jest duzo bardziej atrakcyjny z finansowego i "rozrywkowego" punktu widzenia. Angażuje do udziału więcej państw, a same zawody, choćby z telewizyjnego punktu widzenia, są po prostu ciekawsze, a wynik nie jest znany aż do ostatniego biegu. Oczywiście dominacja Polaków miała w tym swój udział, bo żaden promotor nie chce, żeby zwycięzca był znany w połowie zawodów. Natomiast ukrócenie tej dominacji nie było celem samym w sobie wprowadzenia SoNu.
Gdyby byli w stanie przekonać FIM, że da sie na tym zarobić więcej niż na całym cyklu, to jak najbardziej :) Tak samo, gdyby Discovery uznało, że format DPŚ jest jednak dużo lepszy dla nich pod względem komercyjnym, to uważam, że FIM specjalnie nie brobiłby sie przed powrotem do niego.
I żeby nie było, ja nie uważam, że zrezygnowano z DPŚ "na złość Polakom". Zrezygnowano, bo BSI i FIM uznały, że format SoNu jest duzo bardziej atrakcyjny z finansowego i "rozrywkowego" punktu widzenia. Angażuje do udziału więcej państw, a same zawody, choćby z telewizyjnego punktu widzenia, są po prostu ciekawsze, a wynik nie jest znany aż do ostatniego biegu. Oczywiście dominacja Polaków miała w tym swój udział, bo żaden promotor nie chce, żeby zwycięzca był znany w połowie zawodów. Natomiast ukrócenie tej dominacji nie było celem samym w sobie wprowadzenia SoNu.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze:[...] SoN nazywało się Mistrzostwami Świata Par. Ciekawostka - podczas jednej z edycji w Lesznie - jeździli po sześciu.
Jazda po szesciu trwala w MSP przez piec edycji w latach 80-tych. Co ciekawe nie tylko na szerokich lotniskach w Lesznie i Pardubicach, ale tez w Pocking, Landshut czy angielskim Bradford. Idea moze i jakas to byla ale dysproporcje w sprzecie (kraje komunistyczne) i umiejetnosciach (Dunczycy) sprawily ze z toru zazwyczaj wialo nuda i ogladanie archiwalnych nagran z tych zmagan nie nalezy do przyjemnosci :)
Re: Żużlowe różności
Flagg pisze:Nie mieszam pojęć.
Gdyby byli w stanie przekonać FIM, że da sie na tym zarobić więcej niż na całym cyklu, to jak najbardziej :) Tak samo, gdyby Discovery uznało, że format DPŚ jest jednak dużo lepszy dla nich pod względem komercyjnym, to uważam, że FIM specjalnie nie brobiłby sie przed powrotem do niego.
Piszesz, że nie mieszasz, a w dwóch kolejnych zdaniach udowadniasz ponad wątpliwość, że to właśnie robisz :) Z wytłuszczonych przeze mnie fragmentów wprost wynika, że decyzje dotyczące tego, jakie rozgrywki będą organizowane, podejmuje FIM. Natomiast Discovery (wcześniej BSI, a w przyszłości jeszcze kto inny) organizuje sobie jak chce to, co FIM pozwolił mu zorganizować.
Na obydwu polach DECYZJĘ podejmuje kto inny, a kto kogo i do czego może przekonać to jest zupełnie inna para kaloszy.
A zatem kto inny podjął decyzję o formacie rozgrywek drużynowych, a kto inny przyznał dzikie karty na Grand Prix.
Ostatnio zmieniony 17 października 2024, o 12:56 przez Torsen, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Żużlowe różności
Speedway pisze: Idea moze i jakas to byla ale dysproporcje w sprzecie (kraje komunistyczne) i umiejetnosciach (Dunczycy) sprawily ze z toru zazwyczaj wialo nuda i ogladanie archiwalnych nagran z tych zmagan nie nalezy do przyjemnosci :)
Niemożliwe, kiedyś na żużlu ciągle się ścigali, nie to co teraz.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużlowe różności
Torsen pisze:Flagg pisze:Nie mieszam pojęć.
Gdyby byli w stanie przekonać FIM, że da sie na tym zarobić więcej niż na całym cyklu, to jak najbardziej :) Tak samo, gdyby Discovery uznało, że format DPŚ jest jednak dużo lepszy dla nich pod względem komercyjnym, to uważam, że FIM specjalnie nie brobiłby sie przed powrotem do niego.
Piszesz, że nie mieszasz, a w dwóch kolejnych zdaniach udowadniasz ponad wątpliwość, że to właśnie robisz :) Z wytłuszczonych przeze mnie fragmentów wprost wynika, że decyzje dotyczące tego, jakie rozgrywki będą organizowane, podejmuje FIM. Natomiast Discovery (wcześniej BSI, a w przyszłości jeszcze kto inny) organizuje sobie jak chce to, co FIM pozwolił mu zorganizować.
Na obydwu polach DECYZJĘ podejmuje kto inny, a kto kogo i do czego może przekonać to jest zupełnie inna para kaloszy.
A zatem kto inny podjął decyzję o formacie rozgrywek drużynowych, a kto inny przyznał dzikie karty na Grand Prix.
No nie mieszam. Ju we wcześniejszych postach pisałem przecież, że oczywistym jest, że Discovery musi mieć aprobatę FIM, żeby wprowadzać zmiany w formatach rozgrywek. Ale również możemy odwrócić kota ogonem. Czy FIM mógłby sobie nagle zdecydować, sam, bez zgody Discovery, że od przyszłego sezonu zamiast cyklu SGP, mamy jednodniowy finał? To Ty sugerujesz, że decyzja o likwidacji DPS i wprowadzenie SoNu to była decyzją podjętą tylko przez FIM, a BSI nie miało tutaj nic do gadania.
Oczywistym jest, że FIM musi wyrazić zgody na okreslone zmiany, ale to Ty próbujesz udowodnić, że promotor danych rozgrywek nie ma tutaj nic do gadania. No nie. To, ze ostateczna decyzja lezy pewnie po stronie FIM-u, nie oznacza, że promotor tylko grzecznie siedzi i czeka na wytyczne.
Nie wchodząc już w szczegóły umowy między FIM, a promotorem, której nie znamy i nie jestesmy w stanie okreslić kto co może, to wszelkie zmiany są po prostu przez oba podmioty omawiane wspólnie, przy czym FIM jest tutaj stroną raczej bardziej pasywną. Tak wynika przynajmniej z wszelkich doniesień medialnych. A tylko na tym możemy się tak naprawdę opierać.
Parafrazując, Ty się skupiasz na tym, czyj podpis widnieje na papierze, ignorując kompletnie to, kto ma wpływ, że ten podpis się tam w ogóle pojawił.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze:Tylko czyja to jest wina? Od Dudka czy Janowskiego należy wymagać, aby utrzymywali się w cyklu a nie liczyli na pańską łaskę.
Pełna zgoda - nie zasłużyli - nie pojadą w GP. Chodzi mi tylko i wyłącznie o dymanie Polaków. Żeby ukrócić polską dominację wymyślili SoN dając ukłon tym nacjom, które nie są w stanie zebrać czterech żużlowców. I co gorsze - zastąpili SoNem DPŚ - jakby nie można było rozgrywać tego równolegle - jak to było kiedyś. Potem szukanie haków do dyskwalifikacji Zmarzlika, co by nie poszło mu za łatwo. Teraz te dzikie karty. O ile Janowski Dudek czy Pawliccy nie wywalczyli sobie awansu to z całym szacunkiem Kvech czy Huckenbeck tym bardziej. Balansujący na granicy utrzymania Thomsen kilka razy dostał dzikusa bez mrugnięcia okiem.
Co do dymania, to racja (pokazują to też próby ominięcia PZM w kwestii Łaguty i Sajfutdinowa za pomocą "opcji chorwackiej") i dobrze, że PZM wreszcie stracił cierpliwość. Szkoda tylko, że w temacie w którym akurat racji za bardzo nie ma.
Do tego próba wymuszania zmian zasad ustalania obsady SGP (dodatkowa stała DK zamiast jednorazowych) w momencie, gdy ta obsada SGP jest już ustalona jest w mojej opinii dość śmierdzącą sprawą i coś takiego nie powinno mieć miejsca.
Kolejna sprawa, że choć faktycznie dzikie karty dla Kvecha i Huckenbecka są dość kontrowersyjne, to największym nieobecnym SGP jest Madsen a nie Janowski czy Dudek.
Re: Żużlowe różności
Antonik pisze:Co do dymania, to racja (pokazują to też próby ominięcia PZM w kwestii Łaguty i Sajfutdinowa za pomocą "opcji chorwackiej") i dobrze, że PZM wreszcie stracił cierpliwość.
Z ostatnich newsów wynika, że PZM nie ma problemu ze startami ruskich w barwach Chorwacji. Nie chce się natomiast zgodzić na ich występy pod naszą flagą. Mogą Emilowi i Artiomowi grać na podium Lijepa naša domovino, ale nie Mazurka Dąbrowskiego. I bardzo słusznie.
To prawda, DOŚĆ kontrowersyjne.dzikie karty dla Kvecha i Huckenbecka są dość kontrowersyjne
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
