Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
KubuÅ›
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 22:24
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#226 Postautor: KubuÅ› » 11 października 2004, o 14:58

Wywiad z trenerem tz Sipma Lublin Januszem Stachyra:

* Witold Michalak: Pokonaliśmy ekstraligowca. Jest Pan zadowolony z wyniku?
Janusz Stachyra, trener TŻ: Zawsze jestem zadowolony, jak wygrywamy. Ale tym razem byłbym jednak bardziej zadowolony, gdybyśmy podowozili do mety to, co wieźliśmy, a nie tracili punkty. Tak zamiast świętować awans, musimy myśleć, jak utrzymać tę przewagę.

* Czemu pouciekało tyle punktów, to wyglądało jak jakaś plaga?
Chłopaki pogubili pozycje na trasie. Sam nie wiem czemu nie chcieli trzymać krawężnika, skoro tam był najlepszy tor jazdy. Nasi zawodnicy wychodzili ze startu na 5:1, a później... Trudno, trzeba się cieszyć z tego co jest.

* Czy taka przewaga wystarczy do awansu?
14 punktów to nie jest mało. W końcu jeździliśmy z ekstraligowcem, jeszcze ekstraligowcem.

Awatar użytkownika
KubuÅ›
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 22:24
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#227 Postautor: KubuÅ› » 11 października 2004, o 22:15

Po meczu z Zielona Gora powiedzieli :


Zbigniew Suchecki (ZKŻ Zielona Góra):
„O Sobie mogÄ™ powiedzieć tylko tyle, że boli mnie nadgarstek. DziÅ› byÅ‚ bardzo trudny tor, który bardzo utrudniaÅ‚ mi jazdÄ™. Tutaj dość wyraźnie przegraliÅ›my jednak liczymy na mecz u siebie. W Zielonej Górze jesteÅ›my bardzo mocni, myÅ›lÄ™, że strata jest z pewnoÅ›ciÄ… do odrobienia.”


Rafał Okoniewski (ZKŻ Zielona Góra):
„Widać, że gospodarze sÄ… mocnÄ… drużyna szczególnie na swoim torze. SpodziewaÅ‚em siÄ™, że bÄ™dzie tutaj nieÅ‚atwa przeprawa i tak siÄ™ staÅ‚o. Szkoda tylko, że Lee Richardson miaÅ‚ upadek, bo na pewno z nim byÅ‚o by inaczej i może nie przegralibyÅ›my aż takÄ… różnicÄ…. NaprawdÄ™ szkoda bo z teraz bÄ™dzie nam to trudno odrobić. Tor byÅ‚ równy dla wszystkich i nie ma siÄ™ co tym tÅ‚umaczyć.”

Robert Dohwan (Prezes ZKŻ Zielona Góra):
„Bez czoÅ‚owego zawodnika jakim jest Lee Richardson przy takim torze, na którym gospodarze trenujÄ…c musieli dobrze siÄ™ dopasować ciężko nam byÅ‚o w drugiej części odrobić straty. Jednak z zawodnikiem zagranicznym, który zdobywa w granicach 10 – 12 punktów to mecz mógÅ‚by być na styku.”


Jarosław Szymkowiak (Manager ZKŻ Zielona Góra):
”PrzegraliÅ›my mecz i mamy stratÄ™ aż czternastu punktów – to zdecydowanie za dużo. Mecz byÅ‚ na styku natomiast pod koniec gospodarze nam odjechali. Szkoda, że Richardson przewróciÅ‚ siÄ™, zostaÅ‚ wykluczony i nie jechaÅ‚ do koÅ„ca, ponieważ z pewnoÅ›ciÄ… ta różnica byÅ‚a by trochÄ™ mniejsza. Tor nie byÅ‚ dziÅ› najlepszy, ale byÅ‚ on jednakowy dla obu drużyn.”


Mariusz Franków (TŻ Sipma Lublin):
„ByÅ‚ to jeden z najtrudniejszych torów, na jakich jeździÅ‚em byÅ‚o bardzo przyczepnie i „gÄ…bczasto” po prostu od szczęścia zależaÅ‚o, komu uda siÄ™ normalnie przejechać Å‚uk.
Widać było, że zawodnicy gości mają większe doświadczenie i lepiej nad tym panowali.
Ja nie mogÅ‚em utrzymać siÄ™ przy krawężniku i to byÅ‚ powód sÅ‚abszej postawy. My nie byliÅ›my przyzwyczajeni do tego by na wyjÅ›ciu z drugiego Å‚uku jechać przy krawężniku, jechaliÅ›my po prostu tak jak zawsze nasi przeciwnicy jechali „wÄ…sko” i tylko na tym zyskali.
W Zielonej Górze na pewno będziemy walczyć. Mamy przewagę czternastu punktów tak więc wszystko może się zdarzyć.

Sebastian Trumiński (TŻ Sipma Lublin):
„Najważniejsze że wygraliÅ›my. ByliÅ›my spasowani na inny tor, ponieważ treningi odbywaÅ‚y siÄ™ na caÅ‚kiem innej nawierzchni, ale to nie jest tÅ‚umaczenie. Ja ze swojego wystÄ™pu nie jestem zadowolony. Dobrze, że caÅ‚o dokoÅ„czyliÅ›my te zawody bez żadnych kontuzji. Mam nadziejÄ™, że z dobrej strony pokaże siÄ™ w rewanżu i wierzÄ™, że utrzymamy tÄ… przewagÄ™.”

Dawid Stachyra (TÅ» Sipma Lublin):
„WystartowaÅ‚em dziÅ› tylko jeden raz, ponieważ Daniel lepiej jechaÅ‚. Może gdybym lepiej zaprezentowaÅ‚ siÄ™ w biegu mÅ‚odzieżowym, ale niestety trochÄ™ zabrakÅ‚o. Najważniejsze jest zwyciÄ™stwo drużyny, 14 punktów jest to przewaga do utrzymania i myÅ›lÄ™, że w Zielonej Górze damy radÄ™. Ja osobiÅ›cie jeszcze na takim torze jak byÅ‚ dzisiaj nie startowaÅ‚em i stÄ…d moje problemy. Uważam jednak, że tor byÅ‚ równy dla wszystkich. ObyÅ‚o siÄ™ bez groźniejszych upadków z wyjÄ…tkiem Lee Richardsona ale miejmy nadziejÄ™ że mu siÄ™ nic nie staÅ‚o. Czy tak przewaga okaże siÄ™ tak duża byÅ›my awansowali do ekstraligi to zobaczymy już za tydzieÅ„.”

Daniel Jeleniewski (TÅ» Sipma Lublin):
„ByÅ‚y to dla nas bardzo trudne zawody. Tor nie pozwoliÅ‚ na dobrÄ… jazdÄ™ i widowisko. Kto dzisiaj miaÅ‚ szczęście ten wygrywaÅ‚. Nie byÅ‚o to z pewnoÅ›ciÄ… widowisko jakiego oczekiwali kibice. Ale dobrze, że wygraliÅ›my. Mój wystÄ™p nie byÅ‚ może bardzo dobry, ale dawaÅ‚em z siebie wszystko.”


Tomasz Piszcz (TÅ» Sipma Lublin):
„ByÅ‚ to bardzo ciężki mecz. My szybciej dopasowaliÅ›my siÄ™ do toru i to zadecydowaÅ‚o, że wygraliÅ›my ten mecz, ponieważ do pewnego momentu mecz byÅ‚ „na styku”.
W tym sezonie trochÄ™ siÄ™ pogubiÅ‚em i potrzebowaÅ‚em czasu. Jak widać te 3 tygodnie bardzo dobrze mi zrobiÅ‚o i myÅ›lÄ™, że dzisiaj zrobiÅ‚em wszystko co mogÅ‚em. StraciÅ‚em jeden punkt tylko przez gÅ‚upotÄ™. Tor byÅ‚ dzisiaj tragiczny i chyba wszyscy mogÄ… tak powiedzieć, bo każdy miaÅ‚ problemy z jazdÄ….”

z http://www.sportowefakty.pl

Awatar użytkownika
Kubbas
Junior
Posty: 432
Rejestracja: 17 sierpnia 2002, o 13:34
Lokalizacja: Lublin !!
Kontakt:

#228 Postautor: Kubbas » 11 października 2004, o 22:22

Hehe ales szybko to wkleil ;] ledwo co zdazylem to dodac :)
W najblizszych dniach powinien sie pojawic wywiad z pewnym zawodnikiem z Lublina;]

A jesli chce ktos zobaczyc te wyp. co sa wyzej ze zdjeciami itd to macie linka:
http://www.sportowefakty.pl/index.php?dysc_id=4&k1_id=45&k2_id=101&dzial_id=361&news_id=46246

Ps. Juz mam dosc przepisywania tych wypowiedzi ;p

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#229 Postautor: kdsz » 12 października 2004, o 01:49

Rozmowa Piotra Pawłata z Tomaszem Piszczem [www.gazeta.pl]

Chyba trafił Pan z formą w najwłaściwszym momencie sezonu?

- Nie zawsze ilość zdobytych punktów odzwierciedla, jak się jest przygotowanym i nie oddaje w pełni przebiegu meczu. Nasi przeciwnicy - tak jak i my - mieli problemy z jazdą. W tym spotkaniu wygrałem prawie wszystkie starty i temu zawdzięczam mój wynik. Powiem tak - był taki okres, w którym ja zostałem trochę z tyłu, a technika poszła do przodu i w efekcie pogubiłem się z przygotowaniem sprzętu. Pracowałem nad tym przez ostatnie dwa tygodnie i myślę, że teraz mam to, co powinienem. Chciałbym w rewanżu pojechać nie gorzej niż w pierwszym meczu. Wówczas będę jeszcze bardziej zadowolony, bo zwycięstwo u siebie to dopiero połowa drogi.

Wygląda jednak na to, że jest Pan specjalistą od trudnych torów. Drugi raz w takich warunkach uzyskuje Pan jeden z najlepszych wyników w drużynie...

- To nie jest tak. Ja po prostu w każdych warunkach staram się jeździć swoje. Na ciężkiej nawierzchni sprzęt nie odgrywa już tak decydującej roli i dużo ważniejsza jest technika.

A gdzie Pan przygotowywał sprzęt? Podobno miał Pan sprowadzić motocykle z Anglii?

- Nie. Wszystko zrobiłem w Polsce, ale nie powiem na razie gdzie, bo to tajemnica. Na baraże miałem cztery silniki, ale jeden mi zdefektował. Na szczęście w tym biegu nawaliła też maszyna startowa i taśma nie podniosła się z mojej strony do góry, dzięki czemu mogłem przesiąść się na drugi motocykl.

Czy uważa Pan za niespodziankę fakt, że I-ligowy zespół pokonuje różnicą 14 punktów ekstraligowca?

- Nie chciałbym się zagłębiać w zawiłe szczegóły, ale myślę, że przepaść między ligami jest tylko i wyłącznie finansowa. 14 punktów to ani dużo, ani mało. Wygrała drużyna, która szybciej dopasowała się do warunków panujących na torze, bo do połowy mecz był wyrównany. My też mieliśmy kłopoty i początkowo czuliśmy się jak na wyjeździe.

Pana zdaniem ta zaliczka jest wystarczajÄ…ca?

- Myślę, że dowiemy się tego dopiero w niedzielę, po drugim meczu. Różnie może być - możemy przegrać dwoma punktami, możemy 20... Każde spotkanie jest inne i nie można sugerować się tym, że wygraliśmy u siebie, Peter Karlsson był niepokonany, a ja zdobyłem dużo punktów. Za tydzień w Zielonej Górze, to będą dwie zupełnie inne drużyny. Teraz my będziemy walczyć na wyjeździe. Uważam, że ZKŻ i TŻ mają takie same szanse. Ten mecz właściwie niczego jeszcze nie przesądził.

Przewaga przed rewanżem mogła być jeszcze większa, gdybyście nie tracili punktów na ostatnich metrach?

- Po prostu tor był bardzo, bardzo ciężki i sam miałem problemy z jazdą. Nie dziwię się chłopakom - jest koniec sezonu i w takich warunkach nikt nie szarżuje, bo chce go zakończyć cało i zdrowo. Myślę, że taki stan toru wypaczył nieco widowisko, gdyż brakowało walki. Osobiście nie czułem żadnej przyjemności z jazdy.

Jak Pan się czuje na torze w Zielonej Górze?

- Co prawda dawno tam nie jeździłem, ale myślę, że będzie dobrze.

Czy nie miał Pan chwili zwątpienia, kiedy wypadł Pan ze składu przed ważnym meczem z Wybrzeżem Gdańsk?

- Myślę, że do tej sprawy nie ma po co wracać - było minęło. Najważniejsze, że tamten mecz był wygrany i przybliżył nas do baraży i teraz, kiedy już w nich jesteśmy, będziemy robili wszystko, aby je wygrać.

Czy wie już Pan, gdzie będzie występował w przyszłym sezonie?

- Nie. Ten sezon jeszcze się dla nas nie skończył. Za tydzień mamy rewanż i czeka mnie w tym czasie sporo pracy. Będę chciał się do niego przygotować jak najlepiej i uzyskać podobny wynik do tego z pierwszego spotkania.

________________________________________

Wypowiedzi dla Gazety Lubuskiej

Rafał Okoniewski
- Na lubelskim torze, jak dobrze pamiÄ™tam, ostatnio startowaÅ‚em cztery lata temu, podobnie jest w przypadku wiÄ™kszoÅ›ci moich kolegów z zespoÅ‚u. Jest to wiÄ™c dla nas zupeÅ‚nie obcy obiekt. DziÅ› tor byÅ‚ bardzo przyczepny i sprawiaÅ‚ nam wiele problemów. Nie oznacza to jednak, że w tym należy upatrywać przyczyn naszej porażki. Po prostu gospodarze na tej nawierzchni byli skuteczniejsi, my natomiast mieliÅ›my pecha w postaci kontuzji Lee Richardsona. Czy uda siÄ™ nam wygrać w rewanżu wiÄ™cej niż czternastoma punktami? Mocno w to wierzÄ™. Skoro lublinianie takÄ… różnicÄ… wygrali u siebie, my możemy ich pokonać jeszcze wyżej. Owszem – nie bÄ™dzie to Å‚atwe, na pewno nerwowo zrobi siÄ™ w koÅ„cówce meczu, ale trzeba być optymistÄ…. Najważniejsze abyÅ›my znowu nie mieli pecha w postaci wywrotki, czy kontuzji któregoÅ› z naszych jeźdźców.

Jarosława Szymkowiak
- Nie spodziewaÅ‚em siÄ™ tak wysokiej porażki. Lublinianie byli po prostu od nas zdecydowanie lepsi. Wykazali siÄ™ ogromnÄ… determinacjÄ…, mieli asa w postaci Szweda Petera Karlssona, który zdobyÅ‚ komplet 15 punktów. My nie dysponowaliÅ›my takim atutem. Nasz obcokrajowiec Lee Richardson zdobyÅ‚ zaledwie dwa ,,oczka’’, wywróciÅ‚ siÄ™ z wÅ‚asnej winy, doznaÅ‚ kontuzji, jest w szpitalu. Tak wiÄ™c praktycznie jeździliÅ›my bez zawodnika zagranicznego i to jest głównÄ… przyczynÄ… naszej tak wysokiej porażki. Zaskoczony jestem sÅ‚abÄ… postawÄ… Grzegorza KÅ‚opota. Zbyszek Suchecki, jeżdżący z usztywniaczem na kontuzjowanym nadgarstku, miaÅ‚ spore problemy z utrzymaniem maszyny na tak dziurawym i przyczepnym torze. Praktycznie wszyscy, z wyjÄ…tkiem Piotra Åšwista, zawiedli mniej lub wiÄ™cej.
W złym stanie toru nie upatruję przyczyn naszej przegranej. Nadawał się on do jazdy, bo udało się przeprowadzić zawody. Z drugiej strony uważam, że taka nawierzchnia mocno wypaczyła widowisko sportowe. Dopiero kilka godzin przed meczem rozpoczęły się prace na torze, które podjęto po naszej interwencji. Gdyby tak nie było, najprawdopodobniej mecz nie doszedłby do skutku. Nie chce spekulować, czy za stan toru odpowiedzialność ponoszą gospodarze, czy pogoda? Wiem natomiast, że od soboty w Lublinie deszcz nie padał

Awatar użytkownika
Jinxsior
Junior
Posty: 367
Rejestracja: 17 lutego 2004, o 15:38
Lokalizacja: Swindon/Lublin
Kontakt:

#230 Postautor: Jinxsior » 12 października 2004, o 11:20

Bardzo mnie podbudowala ta wypowiedz pana Szymkowiaka ze nasza druzyna byla zdecydowanie lepsza
Pierwszy gosc z zielonki ktory ma klase.

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#231 Postautor: Scream » 12 października 2004, o 16:49

podobno w tygodniku zuzlowym jest wywiad z darkiem sledziem? wiem moze ktos cos na ten temat? moze ktos moglby przepisac jesli to prawda?
Obrazek

Gosia
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 1 września 2003, o 14:17
Lokalizacja: Zabrze

#232 Postautor: Gosia » 12 października 2004, o 18:13

Tak to prawda jest wywiad z Darkiem pt " Było minęło" mogę go przepisać no chybą ze ktoś już zaczął to robić??

Awatar użytkownika
nem
Posty: 130
Rejestracja: 4 września 2002, o 10:08

#233 Postautor: nem » 12 października 2004, o 18:18

Ladnie bym poprosil ;-)
Pozdrawiam,
Nem

<? echo "As"; ?>

Gosia
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 1 września 2003, o 14:17
Lokalizacja: Zabrze

#234 Postautor: Gosia » 12 października 2004, o 18:46

Bardzo trudno się z tobą ostatnio skontaktować.Telefon wyłączony, w Lublinie się nie pojawiasz...
Dlaczego ja tak nie uważam. Jestem w domu pod Wrocławiem, bo tu jest moje miejsce.Moja przygoda z żużlem w niezbyt miłych okolicznościach się skończyła.Chce odpocząć i zakończyć pewien etap w swoim życiu.
Planowałeś zakończenie kariery na ten sezon?
Chodziło mi to po głowie, ale myślałem, że zdecydowanie inaczej się to wszystko zakończy. Ale jest jak jest,nic nie zmieni tego co się stało.Na twoje pytanie mogę odpowiedzieć tak.Wiele przyczyn złożyło się na to, że koniec kariery nastapił już w tym sezonie.
Ochłonąłeś już po zamieszaniu wokół twojej osoby. Jakbyś to wszystko skomentował?
Nie chce tego komentować i tak każdy wie to co chce wiedzieć.Myślę, że prawda broni się sama,nie ma się co rozwodzić i komentować.Fakty są takie, że zakończyłem karierę i tyle.
To prawda że dostałeś pieniądze na sprzęt, ale zostały one źle zainwestowane i stąd wzięły się wszystkie nieporozumienia z klubem?
To jest zdanie lubelskiego klubu, a klub ma prawo mówić co chce i może wypowiadać swoje zdanie.Skoro takie jest stanowisko klubu, to nie mam zamiaru się do tego odnosić.
Czy bezpośrednim powodem rozstania z TŻ-em Lublin były sprawy finansowe?
Nie da się ukryć,że poszło o to. Tak rzeczywiście było.
Jak wielkie jest zadłużenie wobec ciebie?
Było nieduże,ale po nałożeniu na mnie kary,jest niewielkie.
Klub nałożył na ciebie karę pięciu tysięcy złotych.
Pieniądze w klubie zapewne są.Klub miał wobec mnie pewne zobowiązania i rozumiem, że działacze będą chcieli to wszystko rozwiązać właśnie w ten sposób.
Utrzymujesz kontakt z TÅ»-em Lublin?
Z zawodnikami tak, przez cały sezon.A z działaczami? Ja nie mam żadnej sprawy do działaczy TŻ-u, oni nie mają żadnej do mnie i tak jest dobrze.Nie mamy powodów, żeby się kontaktować ze sobą.
Sądziłeś,że TŻ Lublin zajmie na finiszu ligi drugie miejsce i pojedzie w barażach?
Szczerze powiem, że liczyłem na to.Wierzyłem w chłopaków, przede wszystkim ze względu na kibiców.Prawdziwych i znających się na żużlu kibiców w Lublinie nie brakuje.Mieliśmy z ich strony dobre wsparcie i przynajmniej drugie miejsce w lidz na pewno im się należy.
Kiedy po raz ostatni siedziałeś na motocyklu żużlowym
Na treningu przed wyjazdowym meczem do Gdańska.Potem tak się to wszystko potoczyło, że już nie było okazji.
Masz zamiar w jakiś bardziej "cywilizowany" sposób pożegnać się z kibicami z rodzinnego Lublina?
Cywilizowany sposób? Rozumiem,że chodzi o jakieś zawody. Czy ja bym chciał? Ja zamykam ten rozdział.Oczywiście, jeśli ktoś wyjdzie z inicjatywą, ja na pewno nie odmowię, bo chciałbym się pożegnać z lubelskimi kibicami.Ale prosze mnie źle nie zrozumieć, absolutnie nie prosze o takie zawody i nie będę na nikim wywierał presji, żeby je zorgaznizować.Nie zabiegam, żeby mnie żegnać kwiatami i przemówieniami.Uzna ktoś za stosowne, to jestem otwarty. Było, minęło.
Jaki jest teraz twój status zawodniczy?
Jestem zawodnikiem wrocławskiego klubu,z którego byłem wypożyczony do Lublina.
Jeśli jakiś inny klub zadzwoni i zaproponuje:Darek, spróbujesz jeszcze jeden sezon?
Nie ma takiej możliwości.Temat mojej jazdy na żużlu już nie istnieje.Jedynie jako kibic mogę wspierać jakiś klub( śmiech).Oczywiście jeżeli ktoś mi zaproponuje na przykład pracę z młodzieżą, to na pewno to rozważę.Dlatego,że miałbym dużą satysfakcji z tej pracy.Ale to wszystko jeszcze odległa sprawa.
Praca z młodzieżą we Wrocławiu?
Niekoniecznie, to nie musi być Wrocław.Wszystko jedno gdzie.Tam gdzie byłyby warunki do tego, a miejsca nie określam.
Jeżeli TŻ awansuje do Ekstraligi, pojawisz się w Lublinie,żeby chłopakom pogratulować?
Myślę, że nie muszę się pojawiać.Wystarczy,że zadzwonie do każdego z nich i złożę szczerze gratulacje.

To wszystko Wywiad przeprowadził p.Tomasz Zalewa.
Pozdrawiam

Zulu
Junior
Posty: 352
Rejestracja: 10 grudnia 2003, o 21:19
Lokalizacja: Lublin

#235 Postautor: Zulu » 12 października 2004, o 21:50

Praca z młodzieżą? Hm. Handlowiec - całkiem przyszłościowy zawód...

łukasz

#237 Postautor: Å‚ukasz » 12 października 2004, o 22:26

mimo wszystko ja bardzo zaluje ze tak to sie wszystko skonczylo...
bylem w klubie jak Darek zaczynal i zawsze myslalem ze koniec bedzie jeszcze lepszy niz poczatek... niestety,szkoda...

Awatar użytkownika
Kiry
Senior
Posty: 564
Wiek: 48
Rejestracja: 5 września 2002, o 14:09
Lokalizacja: ze starej szkoły

#238 Postautor: Kiry » 13 października 2004, o 09:33

Ja tez żałuje że przygoda z Darka z żużlem skończyła się w ten sposób a szczególnie że skończyła sie tam gdzie zaczeła. Nie wnikam czyja to była wina, kto co kupił, kto sprzedał itp. Nikt nikogo za ręke nie złapał...

Choc najwieksze sukcesy Darek osiagnął jako zawodnik Sparty to zawsze będzie kojarzony z Lublinem. Szkoda tylko ze czasem brakowalu mu charakteru Golloba, bo uważam ze byloby go stać na wiecej. A Darek zawsze pozostawał usmiechniety, wydaje sie bezkonfliktowy, który z jazdy na zulzu miał duzo radości, a niekoniecznie gonił za splendorem i medalami, choć zawsze gwarantował pewnie określony poziom, poniżej którego nie schodził.
Taka jest moje zdanie o nim i pewnie dostane zaraz joby, w szczegolności od tych co w zeszłym roku nosili go na rękach a w tym zakopaliby go żywcem....

Jakby nie patrzeć to Darek był krajowym liderem drużyny , zarówno rok temu jak i teraz. I kto wie czy własnie jego punktów nie zabraknie nam w niedziele...
Obrazek

Awatar użytkownika
Ar2rB
Junior
Posty: 437
Rejestracja: 25 stycznia 2003, o 13:11
Lokalizacja: Lublin / Czwartek

#240 Postautor: Ar2rB » 13 października 2004, o 10:22

Gawrzyk pisze:etam. gdyby jechal Sledz przerznelibysmy mecz z Rzeszowem i o barazach moglibysmy tylko pomazyc...


dokładnie... zresztą Śledź już raz dał popis w barażach (Rybnik) ;).

Karolina M.
Posty: 75
Rejestracja: 25 lipca 2003, o 12:26
Lokalizacja: Lublin

#241 Postautor: Karolina M. » 13 października 2004, o 18:43

"...pomazyc..." no pięknie Gawrzyk :D
[/b]

Awatar użytkownika
Kubbas
Junior
Posty: 432
Rejestracja: 17 sierpnia 2002, o 13:34
Lokalizacja: Lublin !!
Kontakt:

#244 Postautor: Kubbas » 16 października 2004, o 11:43

Wywiad z Kacprem Kępą:

Jesteś nowym zawodnikiem drużyny TŻ Sipma Lublin. Mógłbyś na początek powiedzieć coś o Sobie?
Nazywam się Kacper Kępa. Mam 17 lat i chodzę do 2 klasy XXIV LO. Interesuję się Motocrossem, sportami ekstremalnymi oraz informatyką.

Przez kilka lat startowałeś w wyścigach motocrossowych i odnosiłeś tam dość spore sukcesy.
Tak! Licencje PZM uzyskałem w wieku 12 lat. Starty w zawodach motocrossowych wymagają dużego poświęcenia i sporych nakładów finansowych. Na osiągnięcie dobrego wyniku w tej dyscyplinie sportu składa się również bardzo wiele innych czynników.

Co zatem skłoniło Cię do tego by zamienić motor crossowy na żużlowy?
Z Pewnością chęć spróbowania czegoś nowego, jak również to, iż wiele osób namawiało mnie żebym spróbował sił na motocyklu żużlowym.

Czy decydujący wpływ na to, że podjąłeś taką decyzje miał fakt, iż Twój tata był kiedyś świetnym żużlowcem?
Wydaje mi się ze nie, choć po cichu liczę, że będzie to miało wiele plusów i doświadczenie mojego taty na pewno bardzo pomoże mi w przyszłości.

Do czasu zdania licencji trenował Cię właśnie Twój tata. Co możesz powiedzieć o nim jako o trenerze?

Mimo iż nie ma doświadczenia trenerskiego bardzo dobrze radzi sobie jako trener. Przede wszystkim udziela rad, które na pewno są bardzo pożyteczne dla mnie jako dla młodego zawodnika.

Na licencję miałeś jechać już we wrześniu, tak się jednak nie stało. Dlaczego?
Decyzja o zdawaniu egzaminu we wrześniu była zbyt pochopna. Do tego doszły jeszcze kłopoty z silnikiem, poza tym tak naprawdę do września odbyłem tylko kilka treningów na torze.

Możesz zatem powiedzieć jak przebiegał Twój egzamin na certyfikat, który odbył się w październiku?
Oczywiście. Nie spodziewałem się ze to stanie się tak szybko, poniedziałkowy trening przebiegł bardzo sprawnie. We wtorek nie myślałem o niczym innym tylko o bezbłędnej jeździe. Bez problemów udało mi się przebrnąć przez pierwszy etap, jakim była jazda na czas. Do drugiego etapu podszedłem już trochę bardziej rozluźniony. Po raz pierwszy w życiu startowałem z pod taśmy w pełnym składzie, nie liczyłem na wygraną, jednak udało się dojechać do mety na pierwszej pozycji i to z dosyć spora przewagą. Do części teoretycznej byłem przygotowany wiec to była tylko formalność.

Co w jeździe na żużlu sprawia Ci największy problem i co powinieneś jeszcze poprawić?
Myślę, że to za wcześnie abym mógł sam powiedzieć cokolwiek na ten temat, po prostu próbuję obserwować najlepszych słuchając porad taty na pewno jest jeszcze bardzo wiele błędów, które należy ciągle korygować.

Kibice uważają, iż już niedługo lubelski klub będzie miał z Ciebie bardzo duży pożytek. To bardzo miłe, że kibice tak sądzą, lecz muszą pamiętać o tym, że są to moje początki na czarnym torze.

Kto jest Twoim sportowym idolem?
Nie mam jednego idola, tak jak juz wcześniej wspominałem próbuje obserwować i brać przykład z najlepszych.

Przed nami drugi mecz barażowy. Jak myślisz czy Twoja drużyna wywalczy w tym roku awans do Ekstraligi?
Bardzo liczę na to, że lubelska drużyna podoła temu zadaniu, chodź na pewno nie będzie to łatwe.

Czy masz już jakieś plany związane z przyszłym sezonem?
Nie chcę zbyt wiele planować, ponieważ nie tylko ode mnie zależy jak będzie wyglądał przyszły sezon. Na pewno będę chciał nabierać doświadczenia poprzez jak największą ilość startów możliwą tylko dzięki pomocy sponsorów.

Dziękuję za rozmowę.

Również dziękuję i przy okazji chciałem wyrazić wyrazy wdzięczności dla Pana Leszka Kępy prezesa firmy SIPMA, który zakupił mi pierwszy motocykl żużlowy. Za pomoc dziękuje również Panu Piotrowi Parysowi z firmy Xeramic, firmie moich rodziców - Kępa Auto-Centrum, totalizatorowi sportowemu oraz urzędowi marszałkowskiemu w Lublinie.


Rozmawiał Jakub Kozłowski
zrodlo: http://www.sportowefakty.pl

Awatar użytkownika
staleczkaaa
Posty: 34
Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
Lokalizacja: Gorzow / Poznan
Kontakt:

#245 Postautor: staleczkaaa » 18 października 2004, o 12:37


Awatar użytkownika
KubuÅ›
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 22:24
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#246 Postautor: KubuÅ› » 19 października 2004, o 15:12

Rozmowa z Grzegorzem Knappem z http://www.sportowefakty.pl


Nie udaÅ‚o siÄ™ lubelskim “KozioÅ‚kom” awansować do ekstraligi pomimo 14 punktowej zaliczki z jakÄ… wybierali siÄ™ do Zielonej Góry na rewanżowy mecz barażowy. Quick – mix na swoim torze okazaÅ‚ siÄ™ bezkonkurencyjny wygrywajÄ…c różnicÄ… 28 punktów. Na pewno do udanych nie zaliczy tego meczu zdobywca 5 punktów po stronie TÅ» Sipmy Grzegorz Knapp. Oto co zawodnik miaÅ‚ do powiedzenia po spotkaniu.

Przyjechaliście tutaj z nadziejami osiągnięcia jak najbardziej korzystnego rezultatu. Niestety nie udało się. Jak myślisz, co było przyczyną Waszej dzisiejszej porażki?
- Przyczyną było to, że oprócz Daniela Jeleniewskiego wszyscy praktycznie zawiedli, począwszy od Karlssona i skończywszy na mnie czy kimś tam. Po prostu nikt nie dorzucił tych punktów, które tak miały być przez nas zbierane.

W 13 biegu stoczyłeś piękną, walkę z Piotrem Świstem. Obaj nie przebieraliście w środkach. Później chyba miałeś jakieś pretensje do niego za ten bieg.
- Tak. Miałem do niego pretensje, że pojechał w pewnym momencie zbyt ostro i prawie wepchnął mnie w bandę. Mecz jednak za nami i nie ma, o czym mówić. Każdy z nas chciał zdobyć punkty i tak to wyglądało też na torze.

Co możesz powiedzieć o kibicach, którzy dzisiaj byli na tym stadionie i atmosferze panującej na trybunach?
- Wiadomo, że znajdzie się wszędzie kilku niepoważnych kibiców, którzy wyzywają siebie nawzajem jak i nas, jednak mnie to nie rusza. Pozostali kibice natomiast byli ok i stworzyli dobre widowisko na trybunach.

A co powiesz o stanie toru w Zielonej Górze? Nie obawialiście się o to, że to, co zobaczycie w Zielonej Górze może przypominać tor z Lublina?
- Tor i wszystko ogólnie tutaj było dobrze przygotowane do dzisiejszego spotkania. Na pewno nie można narzekać na stan dzisiejszego toru. Nie wiem jak tam inni chłopacy, czy nie mogli spasować się z tą nawierzchnią czy co.

A co było z Tobą? Chyba też nie mogłeś się spasować z nawierzchnią?
- Ja miałem kłopoty z gaźnikiem, nie mogłem motocykl wyregulować. Efekt tego był taki, że jeżeli dobrze było na starcie to źle było w polu i odwrotnie. Po prostu nie mogłem zgrać się ze sprzętem. A jeżeli przegra się start w tak doborowej stawce to trzeba mieć naprawdę szybki sprzęt by gonić i coś zrobić.

Czy w takim razie uważasz, że Wy po prostu mieliście słabszy sprzęt od zielonogórzan? A może przegraliście to spotkanie brakiem doświadczenia?
- Trudno mi powiedzieć czy była to wina braku dobrego sprzętu, czy umiejętności. Wydaje mi się po prostu, że zawodnicy z Zielonej Góry byli lepiej dzisiaj dopasowani z torem niż my i dlatego tak wysoko wygrali.

Chcieliście awansować do ekstraligi, niestety nie udało się. Co dalej?
- Nic się praktycznie nie stało. Podchodziliśmy do pierwszego spotkania barażowego na luzie i jaki wynik będzie taki będzie. No i udało się wygrać. Udowodniliśmy w ten sposób, że na własnym torze jesteśmy bardzo mocni. Myślę, że tragedii nie ma.

Czy miałeś już oferty startów z innych klubów?
- Tak miałem już oferty startów z innych klubów, jednak nie zamierzam obecnie na ten temat się wypowiadać. To jest zbyt krótki okres do namysłu. Przyjdzie zima, która jest długa, więc można na spokojnie pomyśleć o tym i porozmawiać

Dziękujemy za rozmowę
- Ja również dziękuję

łukasz

#247 Postautor: Å‚ukasz » 19 października 2004, o 21:06

grzesiek nam tego nie zrobi!!! musi zostac w Lublinie, przeciez dobrze wie ze jest tu idolem wszystkich kibicow!!!

Awatar użytkownika
yamahaR1
Senior
Posty: 982
Rejestracja: 24 lipca 2004, o 20:43
Lokalizacja: LUBLIN

#248 Postautor: yamahaR1 » 19 października 2004, o 21:45

jak Grzesiek odejdzie to chyba tylko Gollob nam pomoże. Jakoś sobie nie wyobrażam składu bez Grześka za to z bezbarwnym i niepewnym Frankiem

łukasz

#249 Postautor: Å‚ukasz » 19 października 2004, o 21:57

wszyscy tylko nie ta bydgoska jakala, a franek jak najbardziej w Lublinie!!!

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#250 Postautor: grzesieck » 22 października 2004, o 20:43

Na http://www.tzlublin.com pojawil sie wywiad z Kacprem Kępą, a ja mam takie male pytanie do adminów - Jak to mozliwe ze czytalem ten wywiad na http://www.tzlublin.com ale z tydzien temu juz? :?
METHANOL ADVENTURE TEAM