Baraż: Tż Sipma Lublin - Zkż Quick-mix Zielona Góra 52:38
- jachu_falubaz
- Posty: 14
- Rejestracja: 26 września 2004, o 19:02
- Lokalizacja: ZG
Przegraliśmy!! Ale miejmy nadzieję, że spełni się to co mówił Wiechu i w Zielonej Falubaz wygra 60:30!! Będzie pogrom i pokażemy wam jak wygląda Ekstraliga! Zapraszamy do Zielonej Góry. Ci którzy przyjadą będą mieli okazje zobaczyć jak wygląda stadion, który ma ławki i krzesełka (u Was to nieznane). Gratuluję Wam zwycięstwa, byliście lepsi, ale o miejscu w ekstralidze decyduje wynik dwumeczu.
- jachu_falubaz
- Posty: 14
- Rejestracja: 26 września 2004, o 19:02
- Lokalizacja: ZG
Już wróciłęm z meczu. Widzę, że w Zielonej Górze są tacy kibice, którzy zamiast pójść na mecz u siebie wolą go śledzić w necie. Na szczęście w Lublinie takich nie ma, więc stąd ten dialog Kibiców z ZG. Co do meczu to ten wynik to najmnieszy wymiar kary. Szkoda, że tego nie widzieliście, ale myślę, żę wasi kibice jak wrócą z Lublina to potwierdzą. Jedynym zawodnikiem u was był Świst.Karlsson odjeżdżał wszystkim na pół prostej. Po tym co widziałęm dzisiaj, to będzie wam bardzo trudno odrobić tą stratę. Jednym zawodnikiem nie wygracie. Praktycznie nic nie pokazali wasi juniorzy i Kłopot. Raz błysnął Richardson, szkoda, że tak wcześnie skończył. Co do Huszczy to dobry pierwszy bieg, drugi jako tako, a trzy ostatnie to praktycznie zero. Okoniewski w każdym biegu dał się komuś objechać(zresztą to bardziej wywalczył te drugie pozycje, niż stracił pierwsze).
Nasuwa się tylko jedno pytanie: gdzie ta ogromna przewaga sprzętowa? Gdyby nie jaja z rozmokniętym torem, to już Lublin by był w e-lidze. Najgorsze to to, że następny mecz to wielka niewiadoma.
Ale jak do przyszłęgo tygodnia nic się nie zmieni to przewiduję awans TŻ-u
I obym się nie mylił
Nasuwa się tylko jedno pytanie: gdzie ta ogromna przewaga sprzętowa? Gdyby nie jaja z rozmokniętym torem, to już Lublin by był w e-lidze. Najgorsze to to, że następny mecz to wielka niewiadoma.
Ale jak do przyszłęgo tygodnia nic się nie zmieni to przewiduję awans TŻ-u
Ostatnio zmieniony 10 października 2004, o 17:24 przez arek200, łącznie zmieniany 1 raz.
To ja może małe co nieco na gorąco po meczu.
To co dzisiaj się wydarzyło to była parodia speedwaya.Do 7 biegu zawodnicy walczyli nie miedzy sobą a z torem,który był fatalny po calodobowych opadach.Zarówno zawodnicy z Lublina jak i z Zielonej Góry mieli ogromne kłopoty ze złożeniem się w wiraż.I mogę smiało powiedzieć,że gdyby nie ten tor to mecz wygrał by Lublin dużo wyżej,a tak to w Zielonej raczej w rewanżu będzie lipka.Ale różnie może być, to tylko sport.
PS.Mam nadzieje,że z Lee jest wszystko wporządku.Pozdrawiam
To co dzisiaj się wydarzyło to była parodia speedwaya.Do 7 biegu zawodnicy walczyli nie miedzy sobą a z torem,który był fatalny po calodobowych opadach.Zarówno zawodnicy z Lublina jak i z Zielonej Góry mieli ogromne kłopoty ze złożeniem się w wiraż.I mogę smiało powiedzieć,że gdyby nie ten tor to mecz wygrał by Lublin dużo wyżej,a tak to w Zielonej raczej w rewanżu będzie lipka.Ale różnie może być, to tylko sport.
PS.Mam nadzieje,że z Lee jest wszystko wporządku.Pozdrawiam
Gratuluję Lublinowi. Pisałem wcześniej ,że będzie nam ciężko wygrać ale nie spodziewałem się tak wysokiej porażki. No ale kontuzja/ oby nie/ LEE trochę pokrzyżowała moje obliczenia. Ale mam nadzieję, że za tydzień będzie tak jak wcześniej pisałem 60:30.
Obronimy ekstaklasÄ™.
Do usłyszenia za tydzień też będę na waszym forum pozdrawiam.
Obronimy ekstaklasÄ™.
Do usłyszenia za tydzień też będę na waszym forum pozdrawiam.
- Jinxsior
- Junior
- Posty: 367
- Rejestracja: 17 lutego 2004, o 15:38
- Lokalizacja: Swindon/Lublin
- Kontakt:
No wrocilem.
Jestem bardzo szczesliwy choc niedosyt straszny pozostal.
Nie oszukujmy sie gdyby nie tragiczny tor mysle ze Falubaz nie wyszedlby z 30pkt.Pomijam kontuzje Lee ale jakos w pierwszych dwoch biegach nie blyszczal te dwa pkt ledwo przywiozl.NIe zapominajmy o defekcie Grzesia na 5:1.
Musze przeprosic Piszczyka za jakiekolwiek glupie teksty pod jego kierunkiem na forum.Dzis wraz z Karlikem byl ojcem zwyciestwa.
Tomek gratulacje.
Troche wiecej spodziewalem sie po Sebie i Franku kilka bardzo cennych pkt stracili.
No ale coz wygralismy i trzeba sie cieszyc.Te 14 pkt to duzo i nie duzo.Sprawa awansu caly czas otwarta.Ciekawe czy pojedzie za tydzien Lee czy Nicki.
Ja osobiscie jestem dobrej mysli wystarczy zrobic 39pkt i jestesmy w domu.
Jestem bardzo szczesliwy choc niedosyt straszny pozostal.
Nie oszukujmy sie gdyby nie tragiczny tor mysle ze Falubaz nie wyszedlby z 30pkt.Pomijam kontuzje Lee ale jakos w pierwszych dwoch biegach nie blyszczal te dwa pkt ledwo przywiozl.NIe zapominajmy o defekcie Grzesia na 5:1.
Musze przeprosic Piszczyka za jakiekolwiek glupie teksty pod jego kierunkiem na forum.Dzis wraz z Karlikem byl ojcem zwyciestwa.
Tomek gratulacje.
Troche wiecej spodziewalem sie po Sebie i Franku kilka bardzo cennych pkt stracili.
No ale coz wygralismy i trzeba sie cieszyc.Te 14 pkt to duzo i nie duzo.Sprawa awansu caly czas otwarta.Ciekawe czy pojedzie za tydzien Lee czy Nicki.
Ja osobiscie jestem dobrej mysli wystarczy zrobic 39pkt i jestesmy w domu.
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Nie jest źle, nie jest dobrze.... Dziwie się, że sędzia rozpoczął te zawodych bez jakiś większych prac przy torze. Pierwsze 4 wyścigi to była naprawdę jedna wielka lipa. Walka z torem, próba złożenia motoru, zazwyczaj kończąca się uślizgiem. Naprawdę bez komentarza.... No i ta taśma. Pierwszy wydatek na przyszły sezon to zakupienie nowej maszyny żużlowej. Całe szczęście, że nie było relacji w TV na żywo, bo by cała Polska się z nas śmiała... Ten mecz spokojnie trzeba było wygrać do 30. W Falubazie jechał TYLKO Świst.. Okoniewski jechał bezbarwnie. Huszcza to samo. Reszta również cienizna. Na własne życzenie praktycznie straciliśmy szanse na awans, ponieważ nie wierzę żebyśmy zdobyli z ZG 39 pkt... Po raz pierwszy jestem takim pesymistą, ale naprawdę będzie ciężko. Ocena zawodników na gorąco:
M.Franków - nie umiał jeździć na tym torze. Składał się tak jakby jechał na ścigaczu. Miał jakiś wolny motor albo nie odkręcał manetki
Chyba trzeba będzie się pożegnać z Mariuszem po tym sezonie... A szkoda bo Go lubię... 3/10
S.Trumiński- na początku nie umiał jechać, z resztą tak jak większość
Później trochę lepiej ale ogólnie słabizna. W raz z Frankim byli dzisiaj najsłabszymi ogniwami.... 3/10
G.Knapp- Czego Grzesiu jechał na Jelenia motorze
Zrobił co mógł, ale żeby na baraże pożyczać motor od kolegi...
Chyba że się mylę... Ale to nie był ten Grzesio lider. Ale za ambicję należą się brawa. 5/10
T.Piszcz- Brawa, brawa, brawa, brawa. Ma sprzęt to jedzie, jak na lidera przystało. Zaskoczył chyba wszystkich. Jeszcze raz Brawa dla Tomka 10/10
P.Karlsson- Co klasa to klasa
Oby tak w ZG pojechał. 10/10
D.Stachyra- Dał się objechać w pierwszym biegu jak dziecko. A wystarczyło tylko krawężnik trzymać.... bez oceny
D.Jeleniewski- Nie było źle ale te głupie punkty co zgubił.... 5/10
Podsumowując trzeba się cieszyć z wyniku jaki osiągneliśmy, bo w trakcie meczu nie spodziewałem się nawet takiego. Głupio tracone punkty, mogą 17.10 śnić nam się po nocach... Brawa dla FC i KK za świetną oprawę meczu
A co do toru to nie widziałem jeszcze takiego meczu, żeby zawodnicy nie składali się w łuki, a na żużel trochę chodzę....
Pozdrawiam i do zobaczenia 17.X w ZG
P.S. Post trochÄ™ pesymistyczny... ale
M.Franków - nie umiał jeździć na tym torze. Składał się tak jakby jechał na ścigaczu. Miał jakiś wolny motor albo nie odkręcał manetki
S.Trumiński- na początku nie umiał jechać, z resztą tak jak większość
G.Knapp- Czego Grzesiu jechał na Jelenia motorze
T.Piszcz- Brawa, brawa, brawa, brawa. Ma sprzęt to jedzie, jak na lidera przystało. Zaskoczył chyba wszystkich. Jeszcze raz Brawa dla Tomka 10/10
P.Karlsson- Co klasa to klasa
D.Stachyra- Dał się objechać w pierwszym biegu jak dziecko. A wystarczyło tylko krawężnik trzymać.... bez oceny
D.Jeleniewski- Nie było źle ale te głupie punkty co zgubił.... 5/10
Podsumowując trzeba się cieszyć z wyniku jaki osiągneliśmy, bo w trakcie meczu nie spodziewałem się nawet takiego. Głupio tracone punkty, mogą 17.10 śnić nam się po nocach... Brawa dla FC i KK za świetną oprawę meczu
A co do toru to nie widziałem jeszcze takiego meczu, żeby zawodnicy nie składali się w łuki, a na żużel trochę chodzę....
Pozdrawiam i do zobaczenia 17.X w ZG
P.S. Post trochÄ™ pesymistyczny... ale
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
-
FaLuBaZiaNkA
- Posty: 10
- Rejestracja: 10 października 2004, o 14:21
No to po kolei.
Na początku przecierałem oczy ze zdumienia i nie wiedziałem czy oglądam szkółkowiczów którzy próbuja(nieudolnie) zdac licencje czy na barazu o Ekstralige. Tor był tak fatalny, ze szkoda słów.Wykorzystali to bardziej doświadczenia zawodnicy z Zielonej i było nieciekawie.
Dr5uga częsć zawodów to drugi opdcinek tego horroru. Nasi wygrywali prawie wszystkie starty i na dystansie jadąc przewaznie na 5:1 tracili pozycje(znow brak doswiadczenia lub defekty jak Knappol)
No i koncówka ktora juz zdecydowanie nalezała do Lublina. Z taką jazda jak pod koniec zawodów mamy szanse powalczyć w Zielonej i utrzymac przewagę z dziesiejszego meczu.
Najbardziej mnie cieszy ze nasi wygrywali starty bo to prawdopodobnie bedzie kluczem do zrobienia dobrego wyniku w Zielonej gdzie za często wyprzedzać na dystansie sie nie da. Jak zobaczyłem że nasi wygrywają starty z Okoniewskim ktory miał nas podobno w tym elemencie zmiażdzyc to naprawde wiało optymizmem.
Niestety szkoda że Lee musiał opuscic stadion w karetce, mam nadzieje ze do niedzieli bedzie juz wszystko w porządku i będzie mógł wystąpic w rewanżu.
Gratulacje dla całej drużyny po pokazali że jeździć jednak potrafią. Widac było brak doswiadczenia ekstraligowego, ale to był jedyny element w którym ustępowali zawodnikom Falubazu.
To tyle na gorÄ…co.
Nie jest źle licze ze będzie jeszcze lepiej w Zielonej.Mam nadzieje ze fan klub wyjazd bedzie organizował
Na początku przecierałem oczy ze zdumienia i nie wiedziałem czy oglądam szkółkowiczów którzy próbuja(nieudolnie) zdac licencje czy na barazu o Ekstralige. Tor był tak fatalny, ze szkoda słów.Wykorzystali to bardziej doświadczenia zawodnicy z Zielonej i było nieciekawie.
Dr5uga częsć zawodów to drugi opdcinek tego horroru. Nasi wygrywali prawie wszystkie starty i na dystansie jadąc przewaznie na 5:1 tracili pozycje(znow brak doswiadczenia lub defekty jak Knappol)
No i koncówka ktora juz zdecydowanie nalezała do Lublina. Z taką jazda jak pod koniec zawodów mamy szanse powalczyć w Zielonej i utrzymac przewagę z dziesiejszego meczu.
Najbardziej mnie cieszy ze nasi wygrywali starty bo to prawdopodobnie bedzie kluczem do zrobienia dobrego wyniku w Zielonej gdzie za często wyprzedzać na dystansie sie nie da. Jak zobaczyłem że nasi wygrywają starty z Okoniewskim ktory miał nas podobno w tym elemencie zmiażdzyc to naprawde wiało optymizmem.
Niestety szkoda że Lee musiał opuscic stadion w karetce, mam nadzieje ze do niedzieli bedzie juz wszystko w porządku i będzie mógł wystąpic w rewanżu.
Gratulacje dla całej drużyny po pokazali że jeździć jednak potrafią. Widac było brak doswiadczenia ekstraligowego, ale to był jedyny element w którym ustępowali zawodnikom Falubazu.
To tyle na gorÄ…co.
Nie jest źle licze ze będzie jeszcze lepiej w Zielonej.Mam nadzieje ze fan klub wyjazd bedzie organizował
tez wiechu na meczyk nie pojdziesz? co zw wzorowy kibic
Wracajac do meczu to cóż. po 7 biegach myslełem że bedzie w plecy. Potem tor zrobił sie do jazdy i wszystko po kolei wygrane. Gdyby taki tor był od poczatku zawodów to wynik byłby w okolicach 58-32 albo jeszcze wyżej.
Na rewanż w Czernej Dziurze nasi zawodnicy powinni jeszcze spoooooooro przy sprzecie popracować (oprócz Piszcza oczywiście, bo ten miał dziś rakiete szybszą nawet od motorków Śwista i spółki).
Franków troche cienko, chociaż było widać że sie stara. Troche punkcików zdobył, i to dosyć ważnych punkcików. W ostatnim 14 biegu fajnie wszedłw drugi wiraż - bez składania motoru, jak na wyścigasz szosowych
Trumiński na dobrze przygotowanym torze tez pewnie by lepiej pojechał...
Karlsson poza zasiegiem
. Tak powinien pojecheć za tydzien - licze na jego 18 pkt i wynik 50-40 dla ZKŻ hehehe.
Para Knapp-Piszcz --> TRAGEDIA! Oni nie mogą razem jeździć!
Wracajac do meczu to cóż. po 7 biegach myslełem że bedzie w plecy. Potem tor zrobił sie do jazdy i wszystko po kolei wygrane. Gdyby taki tor był od poczatku zawodów to wynik byłby w okolicach 58-32 albo jeszcze wyżej.
Na rewanż w Czernej Dziurze nasi zawodnicy powinni jeszcze spoooooooro przy sprzecie popracować (oprócz Piszcza oczywiście, bo ten miał dziś rakiete szybszą nawet od motorków Śwista i spółki).
Franków troche cienko, chociaż było widać że sie stara. Troche punkcików zdobył, i to dosyć ważnych punkcików. W ostatnim 14 biegu fajnie wszedłw drugi wiraż - bez składania motoru, jak na wyścigasz szosowych
Trumiński na dobrze przygotowanym torze tez pewnie by lepiej pojechał...
Karlsson poza zasiegiem
Para Knapp-Piszcz --> TRAGEDIA! Oni nie mogą razem jeździć!
Apocalips pisze:
A co do toru to nie widziałem jeszcze takiego meczu, żeby zawodnicy nie składali się w łuki, a na żużel trochę chodzę....
A to nie widziałęś meczu z Wandą parę lat temu
[quote="Ar2rB"]tez wiechu na meczyk nie pojdziesz? co zw wzorowy kibic
Na meczyk nie pójdę bo stan mojego zdrowia na to nie pozwala aczkolwiek bardzo bym chciał zobaczyć jak Lulblin i spółka dostają tęgie lanie. Pamiętam jak wasz as Peter jeździł kiedyś w rybniku ze swoim bratem /MAX/ i przyjechali do Zielonki to nie potraił nic wyjeździć. Pozostali zawodnicy też nie pamiętam kiedy jeżdzili w Zielonce. U nas tor na pewno będzie taki jak powinien być a nie kartoflisko. Mażenia o ekkstralidze odłóżcie co najmniej na rok.
Pozdrawiam Lublin i ich kibiców
Na meczyk nie pójdę bo stan mojego zdrowia na to nie pozwala aczkolwiek bardzo bym chciał zobaczyć jak Lulblin i spółka dostają tęgie lanie. Pamiętam jak wasz as Peter jeździł kiedyś w rybniku ze swoim bratem /MAX/ i przyjechali do Zielonki to nie potraił nic wyjeździć. Pozostali zawodnicy też nie pamiętam kiedy jeżdzili w Zielonce. U nas tor na pewno będzie taki jak powinien być a nie kartoflisko. Mażenia o ekkstralidze odłóżcie co najmniej na rok.
Pozdrawiam Lublin i ich kibiców
Ar2rB pisze:Para Knapp-Piszcz --> TRAGEDIA! Oni nie mogą razem jeździć!
Dlaczego ? CzÄ™sto soibie przeszkadzali ale nie sposób jechać parÄ… na tak beznadziejnym torze ! To co widzielismy na meczu to parodia żuzla, po próbie toru od razu przypomniaÅ‚ mi siÄ™ wystÄ™p Jeleniewskiego w Åodzi, poprostu żenada, zero jazdy Å›lizgiem. Nie wiem czym spowodowane byÅ‚y te problemy torowe
- Karolek
- Posty: 23
- Rejestracja: 10 października 2004, o 13:50
- Lokalizacja: Lublin - Czechów
- Kontakt:
Nie byłem na meczu, bo jestem chory, ale siedziałem przy radiu.To radio Lublin
ciągle ta muzyka, muzyka, a potem dopiero końcówka jakiegoś biegu
Niech któs napisze ile było tysięcy tak na oko
i ile było z Zielonej? Wynik może być i na pewno ekstraklasa nasza!Brawo TŻ!
Tż z Lublina, najlepsza Polska drużyna!
ale jestem wkur*** tylu zmarnowanych punktów i pozycji to ja jeszcze w swoim życiu nie widziałem. Przecież dzisiaj mogliśmy ich ośmieszyć na całą Polske i zdeklasowaćkażdy kto był na meczu to widział. W pierwszej części tor był fatalny ale wystarczyło jechać przy krawężniku i dowozić pozycje które mieliśmy po starcie. To miała być ekstraligowa drużyna ?? przecież tam jechał 1 zawodnik reszta łapała punkty przez nasze głupie błędy i brak doświadczenia bo różnicy sprzętowej to nie było żadnej chyba że na naszą korzyść. Gdzie są te wspaniałe motocykle "ekstraligowców" robione u zagranicznych tunerów ? Gdzie ten Okoniewski z podobno rakietowymi startami? Dzisiaj można było ich nie wypuścić z 30pkt i prawie sobie zapewnić zwycięstwo w barażach. Ale zawsze te 14pkt przewagi mamy , przez ten tydzień trzeba jeszcze zainwestować w sprzęt i pokazać tym wszystkim cwaniaczkom którzy już przed meczem nas skreślili, że jednak sie nie damy łatwo. A ta wielka niesamowita różnica między niby ekstraligowcem a nami to jeden wielki śmiech na sali
Wszystko pieknie, mecz wygrany, Karlsson i Piszcz w formie ale do chuja pana jak mozna u siebie stracic 6 pkt tracac punktowana pozycje na OSTATNIM ÅUKU????? Przeciez widzieli co sie dzieje i kazdy na stadionie wiedzial ze ostatni Å‚uk trzeba jechac przy kresce!!!
Brawo za oprawe:)
Brawo za oprawe:)
METHANOL ADVENTURE TEAM
-
Gość
NAJWAŻNIEJSZY PIERWSZY KROK !!!!!!!!!!!!! który juz mamy za sobą.
a mogło być 59:31 np. szkoda tych pierwszych biegów.
Jak wejdziemy do ekstraligi to Richardson powienien dostać honorowy klucz do bram miasta.
Szczerze mówiąc rozważam rewanż w krajówce Falubaza , Pedersen mógłby ich olać cipłym moczem po ty co mu zrobili. (w tym nasza szansa).
Wymarzłem na mase , ale opłacał sie marznąć dla takiego widowiska.
Moim najlepszym zawonikiem meczu był bezapelacyjnie TOMASZ PISZCZ !!!!
a mogło być 59:31 np. szkoda tych pierwszych biegów.
Jak wejdziemy do ekstraligi to Richardson powienien dostać honorowy klucz do bram miasta.
Szczerze mówiąc rozważam rewanż w krajówce Falubaza , Pedersen mógłby ich olać cipłym moczem po ty co mu zrobili. (w tym nasza szansa).
Wymarzłem na mase , ale opłacał sie marznąć dla takiego widowiska.
Moim najlepszym zawonikiem meczu był bezapelacyjnie TOMASZ PISZCZ !!!!
Cieszę się że wygraliśmy, ale z tak fantastycznie przygotowanym sprzętem bedzie ciężko. Ogromnie ciężko.
Wspaniały powrót Tomka, brawo Grzesio, Peter nie wymaga komentarza. Nadal podtrzymuję zdanie o zrezygnowaniu w przyszłym roku z Jelenia, Trumy i Mordela.
Może ktoś podać czasy z XII, XIII i XV biegu?
Pękło oficjalnie magiczne 10.000 luda?
Wspaniały powrót Tomka, brawo Grzesio, Peter nie wymaga komentarza. Nadal podtrzymuję zdanie o zrezygnowaniu w przyszłym roku z Jelenia, Trumy i Mordela.
Może ktoś podać czasy z XII, XIII i XV biegu?
Pękło oficjalnie magiczne 10.000 luda?
KU... MAC !!!!! CO ZA TOTALNY NIE FART !!!!!!! Czego wlasnie w tak waznej chwili pogoda pokrzyzowala nam szyki !?. NIe ma co ukrywac, ZIelona Gora to Swist i dluuuuugo dluuugo nic. Kazdy kto byl na stadionie dobrze wie ze hdyby nie zaje.... deszcz Falubarze zdobyli by max 33 pkt !.
Pretensje mozna miec do Wojaczka, niby uznana marka ale dal dzis z torem dupy, kazdy logicznie myslalcy czlowiek kazal by natychmiast cos z nim zrobic a Wojaczek nic nie zrobil i efekt bylo widac przez pierwsze 5 biegow. Mysle ze mozna bylo ich rozgromic gdyby nie beznadziejne bledy Knappa. Jak mozna tak dziecinnie tracic pkt ?, ja rozumiem ze tor byl ciezki itp. ale ku.... dlaczego zamiast trzymac kraweznik jezdzil pod bande !?!?. W swoim 2 wystepie byl asekurowany przez Piszcza ktory trzymal bande, wystarczylo zeby Knapp przypilnowal praweznika to on na ostatnim luku cholera wie po co uciekl pod bande co odrazu wykorzystal bodajze Okoniewski. Nawet Piszcz po tym biegu tylko pokrecil glowa z niedowiezaniem. W 3 biegu tez popelnil blad, zamiast przyblokowac Swista to zostawil mu w cholere miejsca a Swist to nie Fajfer ze nie wie co robic na torze. Frankow i Trumna tez mogli pojechac lepiej, oni kompletnie na poczatku nie mogli sie polapac na tym torze, Franek dopiero w koncowce sie obudzil, to samo Trumna. Ale jesli tak zaprezentuja sie za tydzien to mozemy zapomniec o zdobyciu tych 38pkt.
Karlsson i Piszcz to byla poprostu poezja, byli praktycznie nie do objechania, zwlaszcza jak tor sie odsypal w 2 czesci meczu a nozyce Piszcza byly poprostu niesamowite
. Jelen swoje zrobil, Dawid tez.
Zielonogorzanie tylko do 5 biegu dotrzymywali nam kroku, pozniej nic soba nie prezentowali. Odziwo zaczeli seryjnie przegrywac wlasnie kiedy tor zrobil sie "do jazdy". Naprawde mielismy wielki nie fart bo moglismy osmieszyc ZielonoGorzan i postawic juz dzis kropke nad "i". Jednym zawodnikiem ktory dotrzymywal naszym kroku to byl Swist, chodz takze uwazam ze jakby mial okazje (a mial w 15 biegu) to by polamal naszych, jezdzil naprawde bez glowy ale jednak trzeba mu pogratulowac dorobku. Okon po odsypaniu toru ledwie co utrzymywal sie na motocyklu, potwierdzilo sie ze cienko u niego z kondycha. Huszcza takze poza 1 wystepem bezbarwnie jak i reszta. Reasumujac, mielismy nie fart bo Falubarz mogl zostac dzis totalnie osmieszony a poczatek spotkania jechali jak "u siebie". Zieloogorzanie od 6 biegu nie istnieli, ale jednak zdobyc te 38 pkt bedzie w Zielonej Gorze niezmiernie trudno. Zwazajac na forme Franka i Knappa ktorzy musza zrobic minimum te 7 pkt za tydzien. Martwi zwlaszcza Knapp ktory nie dosc ze popelnial dzis bledy to jeszcze byl poprostu wolny. Niby jest te 14pkt przewagi ale bedzie trudno je obronic.
Pretensje mozna miec do Wojaczka, niby uznana marka ale dal dzis z torem dupy, kazdy logicznie myslalcy czlowiek kazal by natychmiast cos z nim zrobic a Wojaczek nic nie zrobil i efekt bylo widac przez pierwsze 5 biegow. Mysle ze mozna bylo ich rozgromic gdyby nie beznadziejne bledy Knappa. Jak mozna tak dziecinnie tracic pkt ?, ja rozumiem ze tor byl ciezki itp. ale ku.... dlaczego zamiast trzymac kraweznik jezdzil pod bande !?!?. W swoim 2 wystepie byl asekurowany przez Piszcza ktory trzymal bande, wystarczylo zeby Knapp przypilnowal praweznika to on na ostatnim luku cholera wie po co uciekl pod bande co odrazu wykorzystal bodajze Okoniewski. Nawet Piszcz po tym biegu tylko pokrecil glowa z niedowiezaniem. W 3 biegu tez popelnil blad, zamiast przyblokowac Swista to zostawil mu w cholere miejsca a Swist to nie Fajfer ze nie wie co robic na torze. Frankow i Trumna tez mogli pojechac lepiej, oni kompletnie na poczatku nie mogli sie polapac na tym torze, Franek dopiero w koncowce sie obudzil, to samo Trumna. Ale jesli tak zaprezentuja sie za tydzien to mozemy zapomniec o zdobyciu tych 38pkt.
Karlsson i Piszcz to byla poprostu poezja, byli praktycznie nie do objechania, zwlaszcza jak tor sie odsypal w 2 czesci meczu a nozyce Piszcza byly poprostu niesamowite
Zielonogorzanie tylko do 5 biegu dotrzymywali nam kroku, pozniej nic soba nie prezentowali. Odziwo zaczeli seryjnie przegrywac wlasnie kiedy tor zrobil sie "do jazdy". Naprawde mielismy wielki nie fart bo moglismy osmieszyc ZielonoGorzan i postawic juz dzis kropke nad "i". Jednym zawodnikiem ktory dotrzymywal naszym kroku to byl Swist, chodz takze uwazam ze jakby mial okazje (a mial w 15 biegu) to by polamal naszych, jezdzil naprawde bez glowy ale jednak trzeba mu pogratulowac dorobku. Okon po odsypaniu toru ledwie co utrzymywal sie na motocyklu, potwierdzilo sie ze cienko u niego z kondycha. Huszcza takze poza 1 wystepem bezbarwnie jak i reszta. Reasumujac, mielismy nie fart bo Falubarz mogl zostac dzis totalnie osmieszony a poczatek spotkania jechali jak "u siebie". Zieloogorzanie od 6 biegu nie istnieli, ale jednak zdobyc te 38 pkt bedzie w Zielonej Gorze niezmiernie trudno. Zwazajac na forme Franka i Knappa ktorzy musza zrobic minimum te 7 pkt za tydzien. Martwi zwlaszcza Knapp ktory nie dosc ze popelnial dzis bledy to jeszcze byl poprostu wolny. Niby jest te 14pkt przewagi ale bedzie trudno je obronic.
Ostatnio zmieniony 10 października 2004, o 18:13 przez $korzen$, łącznie zmieniany 1 raz.
