Nie pomogą dobre chęci...
No coż! Ponieważ niektórym trzeba wyjaśnić sprawę kilka razy żeby zrozumieli( właściwie to sie nie dziwię) to jeszcze raz: W czwartek na i po treningu do dyrektora Siwka zaczęli się zgłaszać i dzwonić sponsorzy( z programu-sponsorzy biegów) z zapytaniami
1.Dlaczego muszą płacić jeszcze raz za sponsorowanie jakiejś gazetki chociaż i tak już mocno sposorują żużel?
2. Co to za gazetka siÄ™ robi i dlaczego jakaÅ› nieznana paniusia zbiera kasÄ™?
3. Czy dyr Siwek cośkolwiek o tym wie, że ktoś robi gazetkę i zbiera na nią kasę bezczelnie łażąc z programem zawodów do tych sponsorów którzy byli w nim.
Ponieważ dyr Siwek kompletnie nic nie wiedział na temat jakiejkolwiek gazetki zaszło podejrzenie, że jakaś grupa oszustów i naciągaczy chce przytulić parę groszy przy okazji baraży. Dlatego też od razu została poinformowana prasa, żeby ostrzec ewentualne ofiary. Dopiero pod koniec piątku udało sie ustalić, co sie za tym wszystkim kryje, ale na odkręcenie tego było już za późno- gazety wydrukowały. I tak to ewidentny brak profesjonalizmu J.Kraśnickiego( nick Adlerek( orlątko- chyba czarne)) zmarnował bardzo dobry pomysł a szkoda. Wojtek SZ. stał sie przy okazji ofiarą pomyłkową tego partyzanta z lasów janowskich.
A jeżeli chodzi o finanse to ten szmaciaż który sie o to dopomina to może załapać się z każda komisją która w każdej chwili może kontrolować klub. Jeżeli ktoś nie wierzy w ilości kibiców na stadionie to proszę samemu zrobić zdjęcia i porównać z danymi z klubu.
Jeżeli chodzi o wyjazdy na Grand Prix to dyr Siwek od siedmiu lat jeździ za swoje na nie bo tak sie składa szczęśliwie, że firma dyrektora ma obroty dużo większe od budżetu klubu i zwyczajnie go na to stać. A na marginesie jakby ktoś nie wiedział to funkcja dyrektora TŻ Lublin jest póki co na razie społeczna i jak się nie zmieni to będzie ostatni rok Siwka w klubie ( z czego niejaki J. Kraśnicki (vel Adlerek) będzie bardzo szczęśliwy) bo jego żona niestety w końcu postawiła ultimatum. Mam nadzieję, że to wszystko jakoś sie ułoży a szuje znikną tak samo nagle jak sie pojawiły jak tylko przyszły sukcesy i wizje pieniędzy.
1.Dlaczego muszą płacić jeszcze raz za sponsorowanie jakiejś gazetki chociaż i tak już mocno sposorują żużel?
2. Co to za gazetka siÄ™ robi i dlaczego jakaÅ› nieznana paniusia zbiera kasÄ™?
3. Czy dyr Siwek cośkolwiek o tym wie, że ktoś robi gazetkę i zbiera na nią kasę bezczelnie łażąc z programem zawodów do tych sponsorów którzy byli w nim.
Ponieważ dyr Siwek kompletnie nic nie wiedział na temat jakiejkolwiek gazetki zaszło podejrzenie, że jakaś grupa oszustów i naciągaczy chce przytulić parę groszy przy okazji baraży. Dlatego też od razu została poinformowana prasa, żeby ostrzec ewentualne ofiary. Dopiero pod koniec piątku udało sie ustalić, co sie za tym wszystkim kryje, ale na odkręcenie tego było już za późno- gazety wydrukowały. I tak to ewidentny brak profesjonalizmu J.Kraśnickiego( nick Adlerek( orlątko- chyba czarne)) zmarnował bardzo dobry pomysł a szkoda. Wojtek SZ. stał sie przy okazji ofiarą pomyłkową tego partyzanta z lasów janowskich.
A jeżeli chodzi o finanse to ten szmaciaż który sie o to dopomina to może załapać się z każda komisją która w każdej chwili może kontrolować klub. Jeżeli ktoś nie wierzy w ilości kibiców na stadionie to proszę samemu zrobić zdjęcia i porównać z danymi z klubu.
Jeżeli chodzi o wyjazdy na Grand Prix to dyr Siwek od siedmiu lat jeździ za swoje na nie bo tak sie składa szczęśliwie, że firma dyrektora ma obroty dużo większe od budżetu klubu i zwyczajnie go na to stać. A na marginesie jakby ktoś nie wiedział to funkcja dyrektora TŻ Lublin jest póki co na razie społeczna i jak się nie zmieni to będzie ostatni rok Siwka w klubie ( z czego niejaki J. Kraśnicki (vel Adlerek) będzie bardzo szczęśliwy) bo jego żona niestety w końcu postawiła ultimatum. Mam nadzieję, że to wszystko jakoś sie ułoży a szuje znikną tak samo nagle jak sie pojawiły jak tylko przyszły sukcesy i wizje pieniędzy.
kibic pisze:Jeżeli shack myśli, że pan Jerzy mógłby napisac zaprezętował przez "ę" to mu serdecznie współczuje jego ilorazu inteligencji.![]()
![]()
P.S. Wojtek - kawał dobrej roboty zwalonej przez brak organizacji.
DZIÅš WYGRA TÅ»
Wydaje się, że kolega shack tak jak i 99% innych użytkowników tego forum nie ma zielonego pojecia o zdolnościach ortograficznych jakiegoś pana Jerzego. W związku z tym pisanie takich bredni wystawia tobie bardzo niski iloraz inteligencji
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Czyli dalej nie wiemy nic.
Kwestia rozbija się o to, czy ta kobieta podawała się za przedstawiciela klubu czy też za przedstawiciela niezależnego od klubu przedsięwzięcia.
Narazie ani Harry ani Adlerek nie potrafili tego określić. Zatem nie wiemy czy faktycznie ktoś próbował wyłudzić kase (z premedytacją czy poprzez niekompletne poinformowanie od osoby "naczelnej").
Prawda jest taka, że dyrektor mógł dostać nerwicy bo przecież o sponsorów trzeba dbać. Wszelkie zamieszanie związane z dodatkowym wyciąganiem od nich kasy na żużel przez kogoś innego niż p. Siwka (nie ważne pod jakim pozorem) z pewnością wbzudzi u nich nieufność.
Zatem tak jak pisałem, sedno tkwi w tym w jaki sposób ze sponsorami rozmawiała ta kobieta.
Adlerek na dyrektora???? Nie rozśmieszaj mnie. I naprawde nie musisz uciekać się do takiej prowokacji. W ten sposób to strasz sobie małe dzieci ;]
Ps. Żeby było jasne - nie jestem w żaden sposób związany z tym wszystkich. Jedynie interesuje mnie to, jak faktycznie było i kto zawinił.
Pozdr.
Kwestia rozbija się o to, czy ta kobieta podawała się za przedstawiciela klubu czy też za przedstawiciela niezależnego od klubu przedsięwzięcia.
Narazie ani Harry ani Adlerek nie potrafili tego określić. Zatem nie wiemy czy faktycznie ktoś próbował wyłudzić kase (z premedytacją czy poprzez niekompletne poinformowanie od osoby "naczelnej").
Prawda jest taka, że dyrektor mógł dostać nerwicy bo przecież o sponsorów trzeba dbać. Wszelkie zamieszanie związane z dodatkowym wyciąganiem od nich kasy na żużel przez kogoś innego niż p. Siwka (nie ważne pod jakim pozorem) z pewnością wbzudzi u nich nieufność.
Zatem tak jak pisałem, sedno tkwi w tym w jaki sposób ze sponsorami rozmawiała ta kobieta.
kto nie daruje ten nie daruje. nawet nie wiesz ilu jest gosci ktorzy już kopią dołki i zacierają rece na objecie stanowiska dyrektora-np wspomniany już w tym wątku adlerek.
Adlerek na dyrektora???? Nie rozśmieszaj mnie. I naprawde nie musisz uciekać się do takiej prowokacji. W ten sposób to strasz sobie małe dzieci ;]
Ps. Żeby było jasne - nie jestem w żaden sposób związany z tym wszystkich. Jedynie interesuje mnie to, jak faktycznie było i kto zawinił.
Pozdr.
harry pisze:JAGO s.c. Sprzedaż hurtowa i detaliczna biżuterii srebrnej.
Troska o klub??? A co to takiego? Kto troszczy się o klub? Może jakaś definicja? Mi się na przykład wydawało że to dyr troszczy się o klub ale widocznie byłem w błędzie...
Spokojnie harry ,wszyscy dobrze wiedzą kto i w jakiej mierze troszczy się o klub.Nie wyobrażam sobie odejścia z klubu obecnego dyrektora.
harry pisze:No coż! Ponieważ niektórym trzeba wyjaśnić sprawę kilka razy żeby zrozumieli( właściwie to sie nie dziwię) to jeszcze raz: W czwartek na i po treningu do dyrektora Siwka zaczęli się zgłaszać i dzwonić sponsorzy( z programu-sponsorzy biegów) z zapytaniami
1.Dlaczego muszą płacić jeszcze raz za sponsorowanie jakiejś gazetki chociaż i tak już mocno sposorują żużel?.
Dziwne pytanie. Sponsorowanie klubu nie wyklucza reklamy w mediach (nawet żużlowych). A gazetę może wydać każdy.
2. Co to za gazetka siÄ™ robi i dlaczego jakaÅ› nieznana paniusia zbiera kasÄ™?
Z tego co mi wiadomo wyraźnie było mówione co to za gazeta (Panorama Osiedla). A Lublin jest na tyle dużym miastem, że nie każdy każdego musi znać.
3. Czy dyr Siwek cośkolwiek o tym wie, że ktoś robi gazetkę i zbiera na nią kasę bezczelnie łażąc z programem zawodów do tych sponsorów którzy byli w nim.
Czyli reklama w programie zawodów odniosła skutek. Wydawca dzięki ich reklamie trafił do tych firm, a chyba o to w reklamie chodzi, żeby być zauważonym.
Ponieważ dyr Siwek kompletnie nic nie wiedział na temat jakiejkolwiek gazetki zaszło podejrzenie, że jakaś grupa oszustów i naciągaczy chce przytulić parę groszy przy okazji baraży. Dlatego też od razu została poinformowana prasa, żeby ostrzec ewentualne ofiary. Dopiero pod koniec piątku udało sie ustalić, co sie za tym wszystkim kryje, ale na odkręcenie tego było już za późno- gazety wydrukowały.
Czyli podejrzenie zostało wzięte za pewnik.
I tak to ewidentny brak profesjonalizmu J.Kraśnickiego( nick Adlerek( orlątko- chyba czarne)) zmarnował bardzo dobry pomysł a szkoda. Wojtek SZ. stał sie przy okazji ofiarą pomyłkową tego partyzanta z lasów janowskich.
To wymaga szerszych wyjaśnień. Mam nadzieję, że kiedyś w cztery oczy porozmawiamy na ten temat. Nie lubię niedomówień, a tych zbyt wiele jest w tej kwestii.