Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
"Bottom line" jest taki, że zachowujecie się jak ludzie z jakimiś poważnymi niedostatkami. Bezczeszczenie? Serio? To jest sport i rozrywka, zabawa, sposób spędzania wolnego czasu, coś, co lubisz oglądać, analizować. Nie honor twojej matki, nie zdrowie twojego dziecka, nie wojna plemienna o dostęp do wody pitnej. Oglądamy sobie ludzi ścigających się na motocyklach i jedni chcą, żeby wygrali jedni, a drudzy, żeby wygrali drudzy i to jest jedyny "bottom line". Nic w twoim życiu się nie zmieni, gdy wygrają jedni, bądź drudzy. Jeśli jednak na trybunach zaczynają w to wchodzić i dominować ludzie bez poczucia własnej wartości, bez poczucia humoru, bez zdolności do odróżniania rzeczy ważnych od pozbawionych znaczenia, to takie są efekty.
Ja na lubelski żużel chodzę od połowy lat 80. Odpuściłem tylko końcówkę lat 90, bo nie było czego oglądać. Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy reagować agresją na to, że ktoś nie lubi klubu, któremu kibicuję. Mam to w dupie. Te zabawy w śpiewy, fale, szkocje, barwy, herby, totemy i proporce, flagi-sragi - co to jest i po co to komu? Po 7 lat macie i do zuchów was przyjęli? Będziecie się ganiać, kto komu chorągiewkę podpierdoli? Przecież to jest śmieszne. ŚMIE-SZNE. Wyłącznie. Stare konie ganiające się z jakimiś transparentami budzą we mnie wyłącznie śmiech i politowanie. Naprawdę trzeba nie mieć życia, nie mieć poczucia godności, żeby uzależniać swoje samopoczucie od wyników tak głupich akcji, jak kto komu zajebał jakiś napis, który powiesił na płocie, albo kto kogo bardziej wulgarnie zwyzywa.
Wkurzyć się na stadionie to można, owszem - że banda kretynów wstaje i zasłania, chociaż nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Że ktoś pali, choć nie wolno i nikt z obsługi nie zwróci mu uwagi. Że poza trybuną krytą nie ma numerowanych miejsc. Że Ziółkowski, choćby nie wiem co, będzie wystawiał Lindgrena do jazdy po równaniu. Ale że ktoś coś krzyczy? Albo że ściągnął z płotu jakiś napis i z nim spierdala, żeby go spalić? Przecież to komedia.
Flagg, dałbyś spokój ze wstawkami anglojęzycznymi i kalkami z języka angielskiego - jedne i drugi są żałosne. Ale "peace", poza tym robisz wyłącznie dobrą robotę.
Ja na lubelski żużel chodzę od połowy lat 80. Odpuściłem tylko końcówkę lat 90, bo nie było czego oglądać. Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy reagować agresją na to, że ktoś nie lubi klubu, któremu kibicuję. Mam to w dupie. Te zabawy w śpiewy, fale, szkocje, barwy, herby, totemy i proporce, flagi-sragi - co to jest i po co to komu? Po 7 lat macie i do zuchów was przyjęli? Będziecie się ganiać, kto komu chorągiewkę podpierdoli? Przecież to jest śmieszne. ŚMIE-SZNE. Wyłącznie. Stare konie ganiające się z jakimiś transparentami budzą we mnie wyłącznie śmiech i politowanie. Naprawdę trzeba nie mieć życia, nie mieć poczucia godności, żeby uzależniać swoje samopoczucie od wyników tak głupich akcji, jak kto komu zajebał jakiś napis, który powiesił na płocie, albo kto kogo bardziej wulgarnie zwyzywa.
Wkurzyć się na stadionie to można, owszem - że banda kretynów wstaje i zasłania, chociaż nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Że ktoś pali, choć nie wolno i nikt z obsługi nie zwróci mu uwagi. Że poza trybuną krytą nie ma numerowanych miejsc. Że Ziółkowski, choćby nie wiem co, będzie wystawiał Lindgrena do jazdy po równaniu. Ale że ktoś coś krzyczy? Albo że ściągnął z płotu jakiś napis i z nim spierdala, żeby go spalić? Przecież to komedia.
Flagg, dałbyś spokój ze wstawkami anglojęzycznymi i kalkami z języka angielskiego - jedne i drugi są żałosne. Ale "peace", poza tym robisz wyłącznie dobrą robotę.
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2024, o 23:15 przez Torsen, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Ja zgadzam się z Flagg w tym kontekście, że nie trzeba używać chamstwa, żeby osiągnąć cel.
Naprawdę można wymyśleć 30 różnych sposobów, żeby inteligentnie wbić szpile kibolom z Leszna. Dobrą, bystrą przyśpiewką, albo jakimś transparentem, oprawą etc.
Proste, ryczenie haseł z kurwami jest najprostszym rozwiązaniem, które wywołuje efekt odwrotny z zamierzonego.
Tłumaczę sobie to tym, że w SE chyba władzę przejęli już młodzi, z gorącymi głowami. Może brakuje tam jakiegoś wyważonego głosi rozsądku niekiedy.
Brakuje czasami pewnego tajmingu, wyczucia, kiedy coś zaintonować, a kiedy odczekać itd.
Tak jak pisałem wcześniej, parcie w klimaty kibolskie źle się dla nich skończy, bo na pewno nie są grupą na to gotową. Zwłaszcza, że wciągają nieświadomie w to całe piknikowe towarzystwo, które w czasach hossy ochoczo rusza na wszystkie wyjazdy.
Ktoś kiedy potraktuje ich poważnie i będziemy czytać smutne artykuły.
Naprawdę można wymyśleć 30 różnych sposobów, żeby inteligentnie wbić szpile kibolom z Leszna. Dobrą, bystrą przyśpiewką, albo jakimś transparentem, oprawą etc.
Proste, ryczenie haseł z kurwami jest najprostszym rozwiązaniem, które wywołuje efekt odwrotny z zamierzonego.
Tłumaczę sobie to tym, że w SE chyba władzę przejęli już młodzi, z gorącymi głowami. Może brakuje tam jakiegoś wyważonego głosi rozsądku niekiedy.
Brakuje czasami pewnego tajmingu, wyczucia, kiedy coś zaintonować, a kiedy odczekać itd.
Tak jak pisałem wcześniej, parcie w klimaty kibolskie źle się dla nich skończy, bo na pewno nie są grupą na to gotową. Zwłaszcza, że wciągają nieświadomie w to całe piknikowe towarzystwo, które w czasach hossy ochoczo rusza na wszystkie wyjazdy.
Ktoś kiedy potraktuje ich poważnie i będziemy czytać smutne artykuły.
- Lumpproletariacki
- Szkółkowicz
- Posty: 201
- Rejestracja: 19 listopada 2007, o 20:03
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Podczas finału w Gorzowie w 2022 wykorzystaliśmy moment przerwy w meczu i brak dopingu ze strony Stali, bodaj gdzieś w okolicy 10 biegu. Z naszych sektorów niosło się gromkie Motor, aż gorzowianie zaczęli solidnie gwizdać i lżyć. Jaka była reakcja? Gelo zarzucił, że nie zwracamy na nich uwagi i robimy swoje. Efekt był taki, że jeszcze bardziej podkręciliśmy śpiew. Moc tego dopingu, przynajmniej dla mnie, była niesamowita. Trwało to kilka konkretnych minut, a w sektorach stali się gotowało, ochrona uspokajała tych bardziej krewkich.
Jestem z obozu tych, którzy wolą dopingować swoją drużynę niż napinać się przez kilka sektorów na fanów innego klubu. Ktoś po prostu musi być mądrzejszy.
Jestem z obozu tych, którzy wolą dopingować swoją drużynę niż napinać się przez kilka sektorów na fanów innego klubu. Ktoś po prostu musi być mądrzejszy.
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Niczego nie zarzucałem, bo siedziałem po drugiej stronie stadionu :) Torsen - +10 do zajebistości w Twojej analizie. Ja na żużel chodzę od roku 78, w miarę świadomie kojarzę początek lat 80-tych. Chodzę, bo kocham żużel. I nawet jak byłem małolatem - niekoniecznie potulnym - miałem wywalone na kibolskie zagrywki z szalikami, flagami, hasłami o rycerzach Koziego Grodu i władcach wschodu. Niech każdy kibicuje jak chce ale niech nie narzuca modelu kibicowania innym. Ktoś przychodzi na mecz żeby podrzeć ryja? No trudno - proszę bardzo. Ale niech zostawi w spokoju tego, co po prostu przyszedł na stadion delektować się sportem. A lekarstwem na troglodytów z Torunia czy Leszna jest zlewanie ich ciepłym moczem. I tak - jeżeli ktoś robi swoje, dopinguje swoich i czerpie z tego satysfakcję - ma moje bierne poparcie.
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Kolejna sprawa z tym związana to wpływ wyżej opisanego elementu na spadek liczby wyjazdowej kibiców Motoru. Czemu trudno się dziwić, bo wielu kibicom nie pasuje przebywanie na jednym sektorze z osobami, które nie powinny tam się znaleźć.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Flagg, Torsen, Saint i inni - szacunek za to, co napisaliście, ja myślę dokładnie tak samo i patrząc z sektora, zlokalizowanego tuż obok SE, inni ludzie również uważają tak samo. Obok mnie stali kibice (możecie ich nazywać "piknikami", ale płacą za bilet tak samo jak inni), którzy byli totalnie zniesmaczeni tym, co słyszeli. SE od jakiegoś czasu to towarzystwo wzajemnej adoracji, które nie ma nawet chęci wyściubić nosa poza sektor C3. Bo jakby to zrobili, szybko przekonaliby się, że poparcie dla ich modelu "kibicowania" jest zwyczajnie marginalne. Ludzie tego nie chcą. Radonis - jak widzisz nie trafiłeś tutaj na podatny grunt w kwestii usprawiedliwiania takich zachowań. Nie sądziłem, że taki dzień nastąpi, ale zgadzam się w 100% nawet z... Czarkiem.
Ode mnie taka uwaga techniczna - ten temat zamienił się w totalny śmietnik, piszemy w nim o wszystkim i o niczym. Nie wiem, czy coś takiego nie zabija zwyczajnie idei forum (bałem się tego, gdy ten temat powstawał). Temat dopingu to temat dość istotny, mamy dla niego przeznaczony oddzielny wątek, ale dyskusja przeniosła się nie wiedzieć czemu tutaj. Z założenia ten wątek miał służyć wymianie na gorąco spostrzeżeń z meczów z udziałem naszej drużyny, głównie wyjazdowych (gdzie niewielu kibiców jest obecnych i ogląda na żywo), a zamienił się w ściek. Pytanie do administratorów - jeśli już taki wątek w Waszym uznaniu jest potrzebny, to może dałoby się otwierać go jedynie na czas trwania meczu, a następnie zamykać, niejako wymuszając w ten sposób uporządkowaną dyskusję w odpowiednich i przeznaczonych do tego tematach?
Ode mnie taka uwaga techniczna - ten temat zamienił się w totalny śmietnik, piszemy w nim o wszystkim i o niczym. Nie wiem, czy coś takiego nie zabija zwyczajnie idei forum (bałem się tego, gdy ten temat powstawał). Temat dopingu to temat dość istotny, mamy dla niego przeznaczony oddzielny wątek, ale dyskusja przeniosła się nie wiedzieć czemu tutaj. Z założenia ten wątek miał służyć wymianie na gorąco spostrzeżeń z meczów z udziałem naszej drużyny, głównie wyjazdowych (gdzie niewielu kibiców jest obecnych i ogląda na żywo), a zamienił się w ściek. Pytanie do administratorów - jeśli już taki wątek w Waszym uznaniu jest potrzebny, to może dałoby się otwierać go jedynie na czas trwania meczu, a następnie zamykać, niejako wymuszając w ten sposób uporządkowaną dyskusję w odpowiednich i przeznaczonych do tego tematach?
Motor mocnyj!
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Ja rozumiem zdanie Torsena i Gela, ale rozumiem też potrzebę aktywnego kibicowania, sam miałem taki okres na stadionie, że lubiłem podrzeć ryja, czy malować flagę. Szczególnie chyba na wyjazdach się to ujawnia, jest w tym jakaś wspólnota i jest to też dobry sposób na skanalizowanie emocji. Czy zdarzało się wtedy przeklinać? A oczywiście. Czy zdarzały się niemiłe klimaty w Grudziądzu? Jak najbardziej.
"Dziś sam jestem dziadkiem" i o emocje na żużlu mi coraz trudniej. Ostatnie prawdziwe przeżyłem na barażu z Rybnikiem, no i może jeszcze defekt Vacula spowodował u mnie niekontrolowany wybuch emocji. Ale nie mam o to pretensji do dyscypliny, po prostu wolę sobie posiedzieć i popatrzeć. Tak,wkurza mnie, że ktoś wstaje :)
SE zrobiło super robotę po awansie. Można powiedzieć - nowa jakość na stadionach. Liczni, kolorowi i przede wszystkim pozytywni. Wszędzie lubiani. Lubiący wszystkich. No prawie ;) Wiadomo, że wraz z tym jak rósł klub trudniej będzie utrzymać tę sympatię innych ośrodków. Czy jednak to powinno spowodować odejście od przyjętego po awansie standardu? Czy warto?
Mam wrażenie, że zdobycie DMP w głowach pewnych osób z SE ugruntowało myśl, że do sukcesu sportowego musimy teraz mocniej "dojechać" kibicowsko. Szkoda, że realizację oparto na kiepskich niekiedy wzorcach. A to my byliśmy dla wielu wzorem, to nami zachwycały się media czy za postawę naszych kibiców były nagrody na Gali Ekstraligi.
Liczę, że jeszcze w tym sezonie zobaczymy jakąś błyskotliwą oprawę, bez kibolskiego nacechowania. Niestety coraz bardziej obawiam się kolejnych artykułów na jakimś przeglądzie sportowym o chamstwie w Lublinie. Co bije bardzo mocno w wizerunek klubu i miasta. Zupełnie idiotycznie i bez sensu.
"Dziś sam jestem dziadkiem" i o emocje na żużlu mi coraz trudniej. Ostatnie prawdziwe przeżyłem na barażu z Rybnikiem, no i może jeszcze defekt Vacula spowodował u mnie niekontrolowany wybuch emocji. Ale nie mam o to pretensji do dyscypliny, po prostu wolę sobie posiedzieć i popatrzeć. Tak,wkurza mnie, że ktoś wstaje :)
SE zrobiło super robotę po awansie. Można powiedzieć - nowa jakość na stadionach. Liczni, kolorowi i przede wszystkim pozytywni. Wszędzie lubiani. Lubiący wszystkich. No prawie ;) Wiadomo, że wraz z tym jak rósł klub trudniej będzie utrzymać tę sympatię innych ośrodków. Czy jednak to powinno spowodować odejście od przyjętego po awansie standardu? Czy warto?
Mam wrażenie, że zdobycie DMP w głowach pewnych osób z SE ugruntowało myśl, że do sukcesu sportowego musimy teraz mocniej "dojechać" kibicowsko. Szkoda, że realizację oparto na kiepskich niekiedy wzorcach. A to my byliśmy dla wielu wzorem, to nami zachwycały się media czy za postawę naszych kibiców były nagrody na Gali Ekstraligi.
Liczę, że jeszcze w tym sezonie zobaczymy jakąś błyskotliwą oprawę, bez kibolskiego nacechowania. Niestety coraz bardziej obawiam się kolejnych artykułów na jakimś przeglądzie sportowym o chamstwie w Lublinie. Co bije bardzo mocno w wizerunek klubu i miasta. Zupełnie idiotycznie i bez sensu.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Cooper pisze:Niestety coraz bardziej obawiam się kolejnych artykułów na jakimś przeglądzie sportowym o chamstwie w Lublinie.
Jeśli szmatławce jako chamstwo będą traktować nieszkodliwą przyśpiewkę 'kto nie skacze ten z Torunia' , to pewnie jeszcze kilka takich chwytliwych artykułów powstanie.
Mam wrażenie, że ktoś chce tu wylać dziecko z kąpielą. Nagle wszyscy forumowicze na Zygmuntowskich to oglądacze i koneserzy speedwaya. Flagi be, oprawy be, barwy be, doping be. Wszyscy niewzruszeni chyba zapomnieli, że to stadion, emocje, czasem nadmierne czy niewspółmierne do sytuacji, ale dalej emocje, które często ponoszą, nawet z pozoru spokojnych ludzi.
Akurat na żużlu nie jestem fanem dopingu negatywnego. Tak mnie nauczono na trybunach od małego, kiedy ktoś dostał w cymbał, bo rzucił butelką na tor albo gwizdał bez powodu na gości.
Ale trudno pozostać niewzruszonym, gdy plują Ci w twarz. Wtedy nie można udawać, że to deszcz. Bo dla dużej części widzów na Z5 to nie tylko rozrywka, ale też coś więcej. Moim zdaniem nieładnie jest oceniać to w ten sposób, że jeśli ktoś jest zagorzałym kibicem i traktuje Motor jak coś więcej niż rozrywkę, to od razu jest niedojrzały, niedorozwinięty, zaburzony albo nie wie co to życie. To bardzo jednowymiarowa ocena, niesprawiedliwa.
"Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą jaką wy mierzycie, wam odmierzą". (Mt 7, 1-5).
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Ge(L)o pisze:Mam wrażenie, że ktoś chce tu wylać dziecko z kąpielą. Nagle wszyscy forumowicze na Zygmuntowskich to oglądacze i koneserzy speedwaya. Flagi be, oprawy be, barwy be, doping be. Wszyscy niewzruszeni chyba zapomnieli, że to stadion, emocje, czasem nadmierne czy niewspółmierne do sytuacji, ale dalej emocje, które często ponoszą, nawet z pozoru spokojnych ludzi.
Ale przecież nikt nie mówi, że ma "nie być" tego.
Bo dla dużej części widzów na Z5 to nie tylko rozrywka, ale też coś więcej.
Obawiam się, że są w mniejszości i to zdecydowanej. Mam wręcz nadzieję, że tak będzie zawsze. "Motor to my" i "Więcej niż klub" zostawmy dla kibiców piłkarskich.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Lumpproletariacki pisze:Podczas finału w Gorzowie w 2022 wykorzystaliśmy moment przerwy w meczu i brak dopingu ze strony Stali, bodaj gdzieś w okolicy 10 biegu. Z naszych sektorów niosło się gromkie Motor, aż gorzowianie zaczęli solidnie gwizdać i lżyć. Jaka była reakcja? Gelo zarzucił, że nie zwracamy na nich uwagi i robimy swoje. Efekt był taki, że jeszcze bardziej podkręciliśmy śpiew. Moc tego dopingu, przynajmniej dla mnie, była niesamowita. Trwało to kilka konkretnych minut, a w sektorach stali się gotowało, ochrona uspokajała tych bardziej krewkich.
I to była najlepsza możliwa odpowiedź na gwizdy i bluzgi. Pamiętam, jak po tamtym meczu wracałem ze stadionu do hotelu i obok przechodziła grupka kibiców Stali. Słyszałem, jak jeden z nich stwierdził: "Ale kibice z Lublina - szacun". Byli pod wrażeniem tego dopingu.
Tak się właśnie zdobywa szacunek i uznanie. A nie bluzgami i odwetami.
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Torsen pisze:"Bottom line" jest taki, że zachowujecie się jak ludzie z jakimiś poważnymi niedostatkami. Bezczeszczenie? Serio? To jest sport i rozrywka, zabawa, sposób spędzania wolnego czasu, coś, co lubisz oglądać, analizować. Nie honor twojej matki, nie zdrowie twojego dziecka, nie wojna plemienna o dostęp do wody pitnej. Oglądamy sobie ludzi ścigających się na motocyklach i jedni chcą, żeby wygrali jedni, a drudzy, żeby wygrali drudzy i to jest jedyny "bottom line". Nic w twoim życiu się nie zmieni, gdy wygrają jedni, bądź drudzy. Jeśli jednak na trybunach zaczynają w to wchodzić i dominować ludzie bez poczucia własnej wartości, bez poczucia humoru, bez zdolności do odróżniania rzeczy ważnych od pozbawionych znaczenia, to takie są efekty.
Ja na lubelski żużel chodzę od połowy lat 80. Odpuściłem tylko końcówkę lat 90, bo nie było czego oglądać. Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy reagować agresją na to, że ktoś nie lubi klubu, któremu kibicuję. Mam to w dupie. Te zabawy w śpiewy, fale, szkocje, barwy, herby, totemy i proporce, flagi-sragi - co to jest i po co to komu? Po 7 lat macie i do zuchów was przyjęli? Będziecie się ganiać, kto komu chorągiewkę podpierdoli? Przecież to jest śmieszne. ŚMIE-SZNE. Wyłącznie. Stare konie ganiające się z jakimiś transparentami budzą we mnie wyłącznie śmiech i politowanie. Naprawdę trzeba nie mieć życia, nie mieć poczucia godności, żeby uzależniać swoje samopoczucie od wyników tak głupich akcji, jak kto komu zajebał jakiś napis, który powiesił na płocie, albo kto kogo bardziej wulgarnie zwyzywa.
Wkurzyć się na stadionie to można, owszem - że banda kretynów wstaje i zasłania, chociaż nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Że ktoś pali, choć nie wolno i nikt z obsługi nie zwróci mu uwagi. Że poza trybuną krytą nie ma numerowanych miejsc. Że Ziółkowski, choćby nie wiem co, będzie wystawiał Lindgrena do jazdy po równaniu. Ale że ktoś coś krzyczy? Albo że ściągnął z płotu jakiś napis i z nim spierdala, żeby go spalić? Przecież to komedia.
Flagg, dałbyś spokój ze wstawkami anglojęzycznymi i kalkami z języka angielskiego - jedne i drugi są żałosne. Ale "peace", poza tym robisz wyłącznie dobrą robotę.
Mocno, ale sie zgadzam;) no może poza „pretensjam” do Flagga ;)
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
KDS pisze:Lumpproletariacki pisze:Podczas finału w Gorzowie w 2022 wykorzystaliśmy moment przerwy w meczu i brak dopingu ze strony Stali, bodaj gdzieś w okolicy 10 biegu. Z naszych sektorów niosło się gromkie Motor, aż gorzowianie zaczęli solidnie gwizdać i lżyć. Jaka była reakcja? Gelo zarzucił, że nie zwracamy na nich uwagi i robimy swoje. Efekt był taki, że jeszcze bardziej podkręciliśmy śpiew. Moc tego dopingu, przynajmniej dla mnie, była niesamowita. Trwało to kilka konkretnych minut, a w sektorach stali się gotowało, ochrona uspokajała tych bardziej krewkich.
I to była najlepsza możliwa odpowiedź na gwizdy i bluzgi. Pamiętam, jak po tamtym meczu wracałem ze stadionu do hotelu i obok przechodziła grupka kibiców Stali. Słyszałem, jak jeden z nich stwierdził: "Ale kibice z Lublina - szacun". Byli pod wrażeniem tego dopingu.
Tak się właśnie zdobywa szacunek i uznanie. A nie bluzgami i odwetami.
„Szacunek” za bluzgi i obelgi zostawmy dla tak „szacownych” igrzysk jak „fejm emema” … ktore kompletnie zniszczyło to, co było najistotniejszym elementem prawdziwych sportów walki - szacunek do przeciwnika, z którym krzyżujesz rękawice ..
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Czemu tor w Krośnie nie może tak wyglądać co tydzień? Może i ściganie nie jest jakieś wybitne, ale zdecydowanie lepsze niż każda kolejka ligowa w Krośnie i znacznie bezpieczniejsze
Motor mocny
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Wiktor w Krosnie zagubiony jakby nigdy tam nie startowal. Nadzieja w Bartku, choc z Krawczykiem bedzie ciezko
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Wesołe bańborowanie :)
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
#PrzyjemskiOut :)
Bartek znowu w juniorskich robi wynik, może ligowa presja mu nie służy
Bartek znowu w juniorskich robi wynik, może ligowa presja mu nie służy
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Speedway pisze:Wiktor w Krosnie zagubiony jakby nigdy tam nie startowal. Nadzieja w Bartku, choc z Krawczykiem bedzie ciezko
Dzisiejsze zawody pokazują jak dużo traci na wartości Wiktor kiedy przegrywa start. Ataki, zwłaszcza po zewnętrznej to kiepścizna. Mając zdecydowanie wolniejszego rywala przed sobą jedzie bojaźliwie, bez pomysłu.
Brawo Bartek Bańbor, Krawczyk zasłużenie wygrywa.
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Brawo Bańbor. 17 lat i dwa srebra MIMP?! to jest naprawdę wyczyn i nie wiem czy ktokolwiek miał podobne osiągnięcia w jego wieku. Kozak
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
papi pisze:#PrzyjemskiOut :)
Bartek znowu w juniorskich robi wynik, może ligowa presja mu nie służy
On jest stworzony do wielkich rzeczy, w playoffach zrobi różnicę ;)
A Krawczyk wow, złapał sztos w tej części sezonu.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Krawczyk dzisiaj pokazał wszystko czego zabrakło Przyjemskiemu. Waleczność, odwagę i determinację.
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
U Krawczyka widać pracę z Drabikiem, a i Sparta sprzętowo też pewnie wsparła. Na złoto zasłużył.
Bańbor też dobra jazda. Szkoda jednego z biegów gdy przyjechał drugi, ale jest drugie srebro w karierze w drugim sezonie poważnej jazdy.
Przyjemski szukał ataków po kredzie, ale to nic nie dawało. Zamiast pójść szerzej to jechał po małej.
U Jaworskiego widać że sprzęt nie ten. Jeśli miałby w przyszłym roku być podstawowym juniorem to bez zakupów się nie odbędzie.
Bańbor też dobra jazda. Szkoda jednego z biegów gdy przyjechał drugi, ale jest drugie srebro w karierze w drugim sezonie poważnej jazdy.
Przyjemski szukał ataków po kredzie, ale to nic nie dawało. Zamiast pójść szerzej to jechał po małej.
U Jaworskiego widać że sprzęt nie ten. Jeśli miałby w przyszłym roku być podstawowym juniorem to bez zakupów się nie odbędzie.
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
i znowu Piccolo dostanie. Bartek za rok łykniesz, już po złocie :)
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Jaworski jako jedyny w stawce nawet nie miał sponsorów na tej płachcie co leży na tylnym kole. Oczywistym jest, że on nie ma sprzętu na poziomie Eligi. Trzeba pamiętać, że u Kępy właściwie od 1 ligi na juniorce jeździli zawodnicy, którzy mieli swoje teamy, swoich tunerów i swoje silniki. Nikt w lidze nie korzystał z klubowych. Zakładam, ze jeśli Przyjemski jednak odejdzie, a klub zdecyduje się postawić na Bartka to pójdą za tym odpowiednie zakupy. Wydaje mi się to wręcz oczywiste. Pytanie pozostanie co z teamem Bartka. Czy on w ogóle ma jakiś swój, czy dostanie hajs na jego zbudowanie, czy będzie to załatwiane poprzez klub. No ale to raczej pytanie nad którym mozemy się pochylić w przypadku awansu Polonii.
A Przyjemski jest zawodnikiem bardzo jednowymiarowym, o czym zresztą wiedzieliśmy, wiec niespodzianki żadnej nie ma. To nie jest kwestia braku determinacji czy waleczności, tylko po prostu umiejętności albo braku zaufania do nich.
A Przyjemski jest zawodnikiem bardzo jednowymiarowym, o czym zresztą wiedzieliśmy, wiec niespodzianki żadnej nie ma. To nie jest kwestia braku determinacji czy waleczności, tylko po prostu umiejętności albo braku zaufania do nich.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
papi pisze:i znowu Piccolo dostanie. Bartek za rok łykniesz, już po złocie :)
Wszyscy z piccolo ;)
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Żużel LIVE - shoutbox meczowy
Krawczyk wygląda na tle drewnianych juniorów jak gość z innego wymiaru. Niech mu sie wiedzie, bo jest rodzynkiem jeżeli chodzi o technikę jazdy.
Bańbor gratki, niezwykła powtarzalność w indywidualnych startach w wieku 17 lat.
Bańbor gratki, niezwykła powtarzalność w indywidualnych startach w wieku 17 lat.

